Ja to "przykrycie" Volodina odebrałem nieco inaczej... Może to kwestia miejsca,
jakie zajmowałem (choć byłem w I strefie), ale miałem wrażenie, że przez dwie
części II koncertu Wit z orkiestrą całkowicie zagłuszał partię fortepianu...
Z opinią na temat III koncertu mogę się zgodzić... Owacje na stojąco moim
zdaniem jednak nie do końca zasłużone (piję głównie do Wita)...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.