Nie słucham tylko klasycznej, proporcje mojego słuchania mają się jak 70/30 dla
klasycznej, reszta to pop, soft-rock, ballady itp.
Ale klasycznej słucham, bo najlepiej współgra z moim ciśnieniem krwi i
bioprądami mózgu. A w słabszych fragmentach mogę pomyśleć o codzienności i
bieżących sprawach.
Zacząłem 30 lat temu, mam 42 i już nie przestanę. To najlepsza dla mnie muzyka.
Nie lubię i nie polecam początkującemu starej muzyki, powiedzmy sprzed Mozarta.
Dziwnie brzmiąca, monotonna. Dojrzewam do niej i wierzę, że jeszcze polubię. Ale
jakieś 5 lat temu dojrzałem do muzyki współczesnej. O ile Najwyższy nie wezwie
mnie w trybie pilnym mam przed sobą jeszcze wiele wspaniałych koncertów.
--
O sobie: jestem wojownikiem i ascetą, poszukuję piękna i przyjaźni.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.