Re: prosba o rade do Krakowian Dodaj do ulubionych


> Tuż przy "Jubilacie", w Alejach, niedaleko Wawelu jest bar
> mleczny "Flisak", peerelowski, ale da jeść.

tak, jest całkiem OK, i niezwykle tani. Ale niestety w Wielką Niedzielę nie
będzie czynny, a o tym okresie mówimy.

Poza tym, jak już off topic kulinarny. Krakówek to nie Warszawa jak chodzi o
kulturę obsługi. Doświadczyłem tego nie raz mieszkając w Krakowie i bywając w
Warszawie.
Niedaleko od wzmiankowanego Flisaka jest restauracja bodajże Grota Solna.
To już jest tania, bo tania, ale zdecydowanie restauracja z kelnerami i całą
otoczką właściwą miejscom gdzie klient teoretycznie ma się czuć gościem.
I sprawa dotyczy dokładnie rozważanego przez nas okresu, kontretnie Wielkiego
Poniedziałku. Poszliśmy z rodziną na świąteczny obiad, była godzina 14.
Lokal był czynny, kelnerka podała nam pełne karty, z daniami obiadowymi, z
komentarzem obrażonym głosem: "tylko bez obiadu, bo już nie ma kucharza!"
Wiem że trudno uwierzyć.
Tak, Kraków ma atmosferę, ale to jednak prowincja. Dopiero w Warszawie, przy
wszystkich jej wadach, w bankach czy restauracjach czuję się jak ceniony
klient. W Krakowie bywa z tym bardzo różnie.

Podsumowując - tanie jedzenie w okresie świąt może być trudne do znalezienia,
no a w miejscach gdzie będzie czynne, można się spotkać z przypadkiem, że
będzie się tam intruzem. Ot Galicja wink).
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.