Ale słowo się rzekło, więc po medalu z kartofla dla obydwu
zwycięzców
Przy okazji zapytam, co sądzicie o takim zjawisku. Bo ja rozumiem
czerpanie inspiracji. Przyjemnie jest posłuchać Jacquesa Loussiera
Play Bach, na przykład. Ja rozumiem nawet, że komuś mogą się zdarzyć
nieświadome cytaty, ale to ... Według mnie jakieś granice zostały
chyba przekroczone, bo to nie inspiracja z podaniem źródła, nie
nieświadomy cytat, tylko zżynka bezczelna bez zająknięcia się na
temat pierwotnego autorstwa. A może się czepiam?