Re: Koleżance Mooh do sztambucha
viva_muzyka napisała:
> Czy nadal uważa Koleżanka, że profesor Balcerowicz to uzdrowiciel
> Polskiej Kultury?
>
Aby nadal tak uważać, musiałabym kiedykolwiek tak
uważać. A nie uważałam i nic podobnego nie napisałam. Uważam
jedynie, że przywoływanie nazwiska Balcerowicza w obliczu dowolnej
klęski, która dotyka nasz kraj, jest nadużyciem. Nie uważam również,
co od razu zastrzegłam, że kultura wysoka może się utrzymać sama. W
tym zakresie z poglądem profesora się nie zgadzam i nigdy nie
zgadzałam. Ale przyznają chyba Państwo, że instytucje kulturalne w
naszym kraju mogłyby być lepiej zarządzane, a edukacja kulturalna na
zdecydowanie wyższym poziomie. Nie sądzę, by poglądy najbardziej
skrajnych liberałów stały temu na przeszkodzie, to kwestia dobrej
woli, ale i fachowości kadr, która niestety pozostawia wiele do
życzenia. Głosowanie w kolejnych wyborach na ludzi o niskim
wykształceniu i niskiej kulturze ogólnej, powoli ale konsekwentnie
obniża poziom troski o edukację i kulturę, a co za tym idzie, poziom
inwestycji w te dziedziny.
Zgadzam się natomiast z Kanarkiem, że prosesor Balcerowicz został
zaproszony na Kongres jako przedstawiciel pewnego środowiska i
reprezentant określonego prądu filozoficznego. Było mniej więcej
wiadome, co profesor może powiedzieć na temat relacji finansów
państwa do instytucji kulturalnych i nie było to żadnym
zaskoczeniem. Takie myślenie dominuje obecnie w Polsce i ludzie
odpowiedzialni za szeroko rozumianą kulturę, zamiast wybuchac
świętym oburzeniem, powinni się raczej zastanowić, jak się z takim
podejściem zmierzyć, jak przekonać do swojego podejścia, a wreszcie,
jak przetrwać (i rozwijać się) w takich warunkach. Bo przecież
bywały okresy w naszej historii, kiedy warunki były gorsze, ale
kultura radziła sobie lepiej. Może Polakom bardziej zależało? Może
to jest zasadniczy problem?
--
It is necessary to keep a watchful and jealous eye over ourselves;
idleness, assuming the specious disguise of industry... may be
employed to evade and shuffle off real labor - the real labor of
thinking. (Sir Joshua Reynolds)