Dodaj do ulubionych

Wyprawa dookoła Danii.

19.09.09, 17:57
Witam.
Jest plan żeby spędzić następny urlop jeżdżąć po Danii, to żeby pomóc trochę odżyć drzemiącym w nas skandynawskim sentymentom.

Plan jest taki żeby jeździć samochodem od kempingu do kempingu mającego być bazą wypadową na 1-2 dni i zwiedzać całą okolicę na rowerach. Moglibyście zasugerować miejsca w których powinienem się zatrzymać? Zaznaczam że nie za bardzo interesują mnie tamtejsze zamki i kościoły, raczej nastawiam się na przyrodę i malownicze duńskie wioski. Wszystkie sugestie zostaną jednak wzięte pod uwagę.

Na dzień dzisiejszy jednymi stałymi punktami programu są Romo, Rosklide z Kopenhagą, oraz krótki wypad do Malmo jak czas pozwoli. Bornholm sobie darujemy - byliśmy tam już kilka razy.
Na wyprawę przeznaczamy 10-14 dni.

Domyślam się że odpowiedź będzie twierdząca, ale tak dla pewności jak jest z dunśką infrastrukturą rowerową, czy wszystkie regiony są tak dobrze zorganizowane jak Bornholm?
Edytor zaawansowany
  • staruch5 20.09.09, 16:01
    Coz bylem w Aarhus, Aarlborg, Esbjerg, Odense, Kopenhadze,
    Svendborgu i w Sonderborgu. Infrastruktura rowerowa/kempingowa
    wszedzie jest swietna. Jednak dla mnie krajobrazowo wszedzie jest
    tak samo. moze Glowa Fiony na polnocy tejze wyspy jest ciekawsza. ja
    bym sie zanudzil przez te 2 tygodnie.
    Najmniej znam Zelandie.
    polecam polnoc Fiony oraz kemping przy latajacych (ruchomych)
    piaskach. Chyba warto zobaczyc ten bardziej poludniowy kawalek
    wybrzeza Morza Polnocnego - to dunska riwiera.
    Pozdrawiam
  • skagerak 21.09.09, 19:38
    bylem ostatnio w gorach, krajobrazowo wszedzie tak samo, gory, gory
    i nic innego tylko gory, po kilku dniach mozna sie zanudzic na
    smierc, nic nie widac tylko zawsze jakas gora,
    w Danii masz przynajmniej niczym nie ograniczone horyzonty,
    pewny jestes, ze nie znasz tylko Zelandii ?
  • staruch5 23.09.09, 15:37
    coz, Tobie sie Dania podoba, a mnie nie. No tozachwalaj i przekonuj
    autora watku do zobienia tej wycieczki.
    W Danii nie ma zadnych gor, czy nawet pagorkow, nie ma lasow (sa
    zagajniki i parki) no i zabytkow bardzo malo. Dlatego mnie sie tu
    nie podoba. Pogoda zreszta tez fatalna, typowy klimat morski.
    Ale sa tacy, ktorzy to lubia, a juz najbardziej Dunczycy :-)
  • skagerak 23.09.09, 20:40
    alez nikt ci nie zabrania nie lubiec Danii, gor nie ma to fakt ale
    sa pagorki, nie ktore nawet calkiem ladne, sa i lasy co prawda nie
    takie jak na Syberii ale sa, nawet moglbys sie w nich zagubic, wiec
    tez uwaga nie trafna, sa i zabytki, nie takie wprawdzie jak we
    Florencji ale sa, pogoda podobna ja na Pomorzu w Polsce wiec taka
    niby swoiska, Pomorzanie te ja lubia,
    widzisz na kazdy argument mozna zawsze znalezc kontrargument, nie
    warto marudzic
  • jorn 06.02.10, 00:24
    Przejeździłem Danię wzdłuż i w poprzek (z wyjątkiem Bornholmu i tych dalekich wysp typu Grenlandia czy Wyspy Owcze). Najgorsze wakacje w życiu. Z wyjątkiem Kopenhagi i okolic prawie nic do zwiedzania. Komuna do kwadratu. Po osiemnastej trudno znaleźć nocleg, bo recepcje w hotelach zamknięte (lepiej jest pod tym względem w pensjonatach, ale te nie wszędzie są). Przy zapłacie kartą w sklepach czy restauracjach doliczają extra narzut, co w cywilizowanych krajach jest nie do pomyślenia. Ogólnie tragedia. Jeśli już ktoś koniecznie chce jechać, to tylko Kopenhaga i wschodnie wybrzeże Zelandii. Cała reszta, to strata czasu i pieniędzy: jeździ się od miasteczka do miasteczka, a w każdym jeden ciekawy zabytek, często zamknięty, bo już po szesnastej, albo miejsce, gdzie kiedyś była osada Wikingów, ale ślad po niej nie został....

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Balcerowicz musi wrócić!
  • skagerak 06.02.10, 19:08
    widzisz, ludzie inteligentni mysla przed wyjazdem, zapoznajac sie z
    topografia i historia okolic, ktore chca zwiedzac, najwyrazniej tego ci
    zabraklo a moze w ogole brakuje, sorry dunski podrozniku
  • jorn 07.02.10, 16:01
    Otóż zapoznałem się. Opisy zarówno w przewodniku, jak i znalezione w internecie były na tyle zachęcające, że zdecydowaliśmy się pojechać (pewnie pisali je tacy entuzjaści, jak ty, dla których wszystko, co nordyckie jest świetne, bo w ten sposób starają się wykazać wyższość socjalizmu). Niestety, na miejscu okazało się, że po tej dość bogatej i długiej historii nie zostało wiele śladów.

    Nasz błąd polegał na czymś innym: uznaliśmy, że skoro jedziemy do kraju europejskiego, to będzie to kraj cywilizowany i nie będzie problemów np. ze znalezieniem noclegu. Dlatego właśnie napisałem ten wcześniejszy post, żeby potencjalni turyści wiedzieli, dokąd jadą i że turyści, zwłaszcza indywidualni, nie są tam (delikatnie mówiąc) mile widziani i że się ich skubie niemal na każdym kroku, jak w krajach trzeciego świata.

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Balcerowicz musi wrócić!
  • skagerak 07.02.10, 18:16
    juz gdzies pisalem ale powtorze, pamiatek wspanialej kultury musisz
    szukac gdzie indziej, np. we Wloszech, w Skandynawii tego nie ma i o
    tym inteligentni ludzie powinni wiedziec, baza hotelowa jest na miare
    potrzeb i to raczej dla turystow majacych pieniadze bowiem Dania nalezy
    do najdrozszych krajow na tym globie, jakos nie moge sobie skojarzyc
    aby Danii zalezalo na polskich, biednych turystach, w Danii nawiecej
    letnich turystow jest z Norwgii i Niemiec, w zime z USA i Japonii,
    dobrze pomyslales, ze jedziesz do kraju wysoce cywilizowanego i nie
    rozumiem rozczarowania, tu miejsc noclegowych jest akurat tyle ile
    realnie mozna wynajac, tu ludzie potrafia myslec i planowac, i dlatego
    maja tak wysoki standard zycia, dostep do komputerow jeden z
    najwyzszych na swiecie, hotele, bilety kolejowe i inne uslugi rezerwuje
    sie z domowego fotela, pewnie dla ciebie jest to bardzo odlegle i
    zapewne stad rozczarowanie, jeszcze musicie w Polsce troszke poczekac
    aby do tego dojsc, mam nadzieje, ze wiecej nie bedziesz zasmiecal tego
    kraju
  • jorn 09.02.10, 00:30
    Ty masz jednak problem z czytaniem. Nie było dla mnie problemem znalezienie
    hotelu, czy ceny, ale to, że po osiemnastej drzwi tych hoteli były zamknięte na
    głucho, więc z tej bazy hotelowej nie można było skorzystać. Nie opowiadaj mi tu
    o planowaniu, bo nie po to jeżdżę na wakacje indywidualnie, żeby się ściśle
    rozkładu trzymać.

    Skąd się w ogóle biorą tacy ludzie, jak ty, dla których fakt, że ktoś ma inne
    zdanie na jakiś temat jest taką tragedią, że nie są w stanie stwierdzić, że po
    prostu się nie zgadzają, tylko uciekają się do osobistych wycieczek i obrażania
    współdyskutanta?

    Bez pozdrowień
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Balcerowicz musi wrócić!
  • skagerak 09.02.10, 09:33
    jakiej spodziewales sie realcji na taki opis

    "Najgorsze wakacje w życiu. Z wyjątkiem Kopenhagi i okolic prawie nic
    do zwiedzania. Komuna do kwadratu. Po osiemnastej trudno znaleźć
    nocleg, bo recepcje w hotelach zamknięte (lepiej jest pod tym względem
    w pensjonatach, ale te nie wszędzie są). Przy zapłacie kartą w sklepach
    czy restauracjach doliczają extra narzut, co w cywilizowanych krajach
    jest nie do pomyślenia. Ogólnie tragedia"

    nie ma tu ani jednego slowa prawdy, same pomowienia z palca wyssane,
    nikt ci nie karze lubiec Danii, to wolny wybor ale klamstwa to oznaka
    dennego pospolitactwa, dalej nie bede komentowal cywilizowany czlowieku
    wiec nie sil sie na odpowiedz
  • jorn 09.02.10, 11:32
    Żadnej się reakcji nie spodziewałem, bo nie chodziło mi o przekonywanie zapaleńców, tylko o ostrzeżenie dla potencjalnych odwiedzających ten kraj, o którym z niewiadomych mi przyczyn pisze się wyłącznie dobrze, albo wcale.

    Poza tym nie tylko na mój krytyczny wpis tak zareagowałaś.

    Kłamstwa rzeczywiście byłyby nie na miejscu, ale wszystko, co napisałem jest prawdą. Zresztą kłamstwa zaczęłaś mi insynuować dopiero wtedy, gdy nie udało ci się mnie przekonać, że tak powinno być, bo tak jest w Danii. To chyba oznaka kompleksów, nie uważasz?

    I kończę te bezsensowną dyskusję, bo swój cel już osiągnąłem i nie chce mi się dalej z tobą spierać.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Balcerowicz musi wrócić!
  • kasiaoj 17.02.10, 21:20
    Jorn mnie się Dania bardzo podoba i jestem wstanie bez żadnego problemu przyjąć
    ich kulturę i zwyczaje. Muszę jednak przyznać że skagerak jest bardziej duński
    niż Duńczycy. Niestety skagerak robisz Dani niezbyt dobrą opinie gburów.
    Zastanawiam się tylko czy przez między innym takich ludzi jak Ty to własnie MY
    polscy turyści nie mamy złej opinii. Jorn dobrze że kończysz dyskusję :)
    Pozdrawiam
    Wielbicielka Danii
  • skagerak 18.02.10, 11:34
    widzisz, ja ma tak, po powrocie do domu, gdy mi sie kraj nie podobal a
    urlop mialem spiepszony (jeszcze tego nie doswiadczylem) staram sie o
    nim jak najszybciej zapomniec, moj opis bylby mocno nieobiektywny a
    wiec nie pisze, a wiec nie bede sie odwzajemnial i pisal o Polsce

    OBS: wszystkie hotele w Danii maja recepcje czynna cala dobe, recepcji
    nie maja hostele, vandrehjem, pensjonaty i zapewne kampingi ale tego
    nie wiem, nie bywam, i dlatego nie znosze prostactwa w wypowiedziach,
    fakt, w Danii niechetnie przyjmuja w sklepach nie dunskie (czytaj
    skandynawskie) karty platniczo-kredytowe a to ze wzgledu, iz sklepy
    maja umowy tylko z dunskimi bankami (ma to sie zmienic) a kazda taka
    operacja z inna karta niz skandynawska, ekstra obciaza konto sklepu, w
    Danii rozwinieta jest siec bankomatow i nie ma problemu z uzyskaniem
    potrzebnej gotowki, wiec zarzuty sa bezzasadne, jestem "obywatelem"
    unii od prawie 37 lat, karte platnicza szanowana na calym swiecie od
    jej narodzin (w Danii) ale nie mam z tego tytulu nadmiaru osobistej
    wartosci i za granica, nawet we Flensburgu place zawsze i wylacznie
    gotowka, z praktycznych powodow, od chociazby z powodu
    unikniecia "odmowy przyjecia zaplaty karta" po uslyszeniu innego jezyka
    niz miejscowy, tak ale to przychodzi z wiekiem i kiedys, kiedy
    wyrosniecie z wieku mlokosow pewnie dojdziecie do takie samego
    przeswiadczenia, poki co musicie sie do niewygod przyzwyczaic obywatele
    Europy
  • anita671 19.02.10, 00:29
    skagerak napisała:

    > fakt, w Danii niechetnie przyjmuja w sklepach nie dunskie (czytaj
    > skandynawskie

    Najchetniej to przyjmuja Dankort w Danii. Skandynawskie nie maja tu
    nic do rzeczy. Mieszkam w Szwecji, pracuje w Danii. Nie mam Dankort,
    mam wydana w dunskim Nordea Visa Electron. No i nie daje mi sie
    zaplacic ta karta, np w stolowce w pracy, ani w kiosku. Nie moglam
    zaplacic w dwoch innych, dosc duzych sklepach spozywczych w Danii.
    Moja szwedzka Visa tez nie mozna wszedzie placic,a jest
    skandynawska. Nie mam problemow z pobraniem pieniedzy z bankomatu,
    ale troche to wkurzajace, ze majac karty, musisz szukac bankomatu,
    malo kto dzisiaj trzyma pieniadze w portfelu. Natomiast ta dunska
    karta moge placic w Szwecji i Polsce bez problemu wszedzie. To
    troche nielogiczne. Wsiadajac do taksowki, wchodzac do sklepu trzeba
    zapytac czy przyjmuja karty. Moze dla osob zamieszkalych w Danii, to
    jest "znajome" rozwiazanie i wszyscy maja Dankort, moze co kraj to
    obyczaj? Moi koledzy w pracy (w Danii) wlasnie zawsze maja gotowke
    przy sobie. Ja juz tez, mam dunkie korony, bo jak wpadne w tarapaty,
    to moje karty na nic mi sie nie przydadza:-)

    > za granica, nawet we Flensburgu place zawsze i wylacznie
    > gotowka, z praktycznych powodow, od chociazby z powodu
    > unikniecia "odmowy przyjecia zaplaty karta" po uslyszeniu innego
    jezyka
    > niz miejscowy,)

    Powaznie sa takie miejsca i takie uprzedzenia? pieniadz nie
    smierdzi, nigdy nie spotkalam sie z takim podejsciem...straszne.
    Przeciez od razu wkladajac karte do "czytnika" przy kasie, wiadomo
    czy sa pieniadze na koncie czy nie.
  • skagerak 19.02.10, 10:00
    > Powaznie sa takie miejsca i takie uprzedzenia? pieniadz nie
    > smierdzi, nigdy nie spotkalam sie z takim podejsciem...straszne.

    jestes szczesliwa, ja tego unikam i jestem wciekly na zone gdy mowi do
    mnie po Polsku przy kasie, nawet w Danii,
    tak, niestety, mamy zla opinie
    apropos placenia karta, jak pisalem, mam karte od jej zarania, z powodu
    jej posiadania nic mi nie odbija i nawet w Danii za rachunek ponizej
    100 dkr nigdy nie place karta uwazajac to za bezsens, wlasnie z powodu
    ze "pieniadz nie smierdzi," bedac na urlopie za granica (takze w Polsce
    bo dla mnie to zagranica) place tylko i wylacznie gotowka w miejscowej
    walucie, pobierajac pieniadze w bankomacie z MasterCart,
    karte mozna podrobic, sa od tego specjalisci wlasnie ze wschodniej
    Europy o czym dosc glosno sie tu pisze a dla tubylcow nasze wschodnie
    jezyki brzmia "jednakowo" i nie rozrozniaja kto skad,
    no coz, jak ci zapewne wiadomo, Dunczycy nie sa "zachwyceni" euro i
    innymi "europejskimi nowinkami", ktore koliduja z ich
    wyobrazeniem "wspolnoty europejskiej", kochaja wlasna walute jak i
    wlasny kraj (w przeciwienstwie do Polakow) uwazajac, ze jezeli jestes w
    Danii powinienes akceptowac ich obyczaje o ktorych mozna sie dowiedziec
    z przewodnika, mozna to lubiec lub nie, kazdy ma wolny wybor, oni sie
    nikomu nie narzucaja, widza tylko wlasny czubek nosa i to im w
    wystarcza, podoba mi sie TO

  • anita671 21.02.10, 14:04
    Mamy zla opine, fakt. Raz w pociagu widzilam (moze pol roku temu),
    ktos czytal, w naglowku Metra artykul, o tym ze Polacy i Cyganie
    stanowia najwiesza grupe koczujacych pod mostami w Kopenhadze. Aj,
    aj, aj, troche mi bylo nieswojo:-(
  • jorn 20.03.10, 20:12
    W sumie nie wiem po co wracam do tego wątku, ale stało się, przeczytałem twój kolejny wpis. I zacząłem wątpić, czy ty kiedykolwiek w tym kraju byłaś. A jeśli nawet tak, to tylko w Kopenhadze.

    Hoteli z recepcją zamkniętą po 18:00 spotkałem całe mnóstwo, za to takie z recepcją otwartą całodobową lub chociaż do późnego wieczora jakoś były zwykle bardzo dobrze ukryte (jeszcze raz powtarzam - poza Kopenhagą).

    Sklepy, restauracje itp. przybytki przyjmowały wszystkie główne karty płatnicze tak samo jak wszędzie w krajach wysokorozwiniętych, ale mają niespotykany gdzie indziej barbarzyński zwyczaj doliczania dodatkowej opłaty za obsługę transakcji.

    "Skagerrak" piszemy przez dwa "r".

    Pozdrawiam
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Znalazła się cela dla Andrzeja Leppera!
  • skagerak 22.03.10, 08:46
    nie wazne czy bylem czy jestem, kategorycznie stwierdza, "iz plecisz
    glupstwa"
    na przyszlosc, nie tylko w Danii, proponuje ci miec gotowke na obiad w
    restauracji, szukac noclegow w hotelach z min. *** nie ukrytych,
    lezacych w centrum miast i nie chelpic sie, ze masz jakac karte, z
    jakiegos banku, ktorego lokalnie nikt nie zna a ktorej nie chca ci
    przyjac,
    widzisz, ja przez wiele lat nie moglem wymienic w polskich bankach
    dunskiej korony a nie bylo to tak dawno, przed wpuszczeniem Polski do
    EU, czyli zadupie kompletne
    moze to rewanz ?
  • jorn 23.03.10, 17:14
    Czy ty w ogóle czytasz to, z czym polemizujesz? Po raz kolejny piszesz, że nie mam racji krytykując fakt, że nie przyjęto mojej karty, podczas gdy ja pisałem, że - wbrew temu, co twierdzisz - problemów z przyjęciem karty nie było, za to dodawano jakieś narzuty niespotykane w krajach uważających się za cywilizowane.

    No ale przecież wiem, że nie chodzi ci o to, żeby ze mną polemizować, tylko czujesz się sfrustrowana, bo ktoś ośmielił się skrytykować kraj, o którym marzysz. Niestety (dla ciebie), okazało się, że wbrew temu, co twierdzi większość Duńczyków, Dania jest krajem może i całkiem fajnym do zamieszkania, ale nie jest to raj na ziemi. Kiedyś może też do Danii pojedziesz i się sama przekonasz.

    I jeszcze jedno - tak się składa, że kilka lat przed przystąpieniem Polski do UE pracowałem w firmie z duńskim kapitałem i w związku z tym z gotówką denominowaną w duńskich koronach miałem od czasu do czasu do czynienia. NIGDY nie było problemu z wymianą.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Znalazła się cela dla Andrzeja Leppera!
  • skagerak 24.03.10, 08:38
    "> I jeszcze jedno - tak się składa ..

    wynika z tego, ze Twoja doroslosc zaczela sie juz po tamtym okresie,
    kiedy to nie chciano w polskich bankach wynieniac dunskiej korony, stad
    nie wiedza.....
    podtrzynmuje - pleciesz glupstwa,
    zreszta w czyn rzecz, jesli Dania jest dla ciebie krajem malo
    cywilizowanym to nie jezdzij tam, ja do Polski jade tylko wowczas gdy
    wzywa obowiazek .....
  • jorn 24.03.10, 17:58
    Dziecko drogie. Pisałaś o sytuacji kilka lat przed przystąpieniem Polski do UE, nie o czasach głębokiej komuny. Zresztą czy to ważne? Przecież duńskich koron ty w życiu nie widziałaś.
    --
    Jorn van der Ar
    ---------------------------
    Znalazła się cela dla Andrzeja Leppera!
  • skagerak 24.03.10, 19:17
    przecytaj dokladnie co napisalem, chyba polanalfabeta nie jestes a
    polega to na tym - potrafisz poskladac litery w slowo ale nie
    rozumiesz co to znaczy, musisz byc baaaardzo stary dziadziuniu
  • odzim22 03.11.10, 17:18
    No to pojechałem, niestety życie zweryfikowało plany: wyjazd zamiast na początku sierpnia odbył się pod koniec września, zamiast 12 dni trwał 4 i pół, zamiast objazdówki były wakacje stacjonarne.

    Najważniejsze jednak, że udało nam się w końcu wylądować w Danii. Miało być rowerowo i tak też było mimo temperatury oscylującej około 13st, na szczęście nie doświadczyliśmy deszczu, nawet było w miarę słonecznie. Plaże na Jutlandii i Romo przeogromne i przepiękne, jednak czasami tak wietrzne, że jedynie surferzy mogliby to znieść, scieżek rowerowych aż za dużo. Nie było żadnych przygód z płatnościami kartą czy wypłatą gotówki z bankomatu, nawet w wioskach wyglądających pozornie na opuszczone. Wszędzie spokój, cisza żadnych kolejek, korków czy problemów z miejscem do parkowania czyli to po co przyjechaliśmy. Chyba w raju musi być podobnie.

    Ogólnie jesteśmy zadowoleni, chociaż na pewno byłoby przyjemniej pobyć tam w okresie letnim - nie bylibyśmy ograniczeni się do kąpieli w hotelowym basenie. Planujemy powrót za rok, miejmy nadzieję, że w lato i na dłużej. Zobaczymy co z tego wyniknie...
    Wrzuciłem kilka zdjęć na fotoforum, jeżeli ktoś jest zainteresowany:
    fotoforum.gazeta.pl/a/51504.html
    fotoforum.gazeta.pl/a/51505.html
    --
    Genialny Blog Ilustrowany:
    odzim.blox.pl
  • odzim22 06.11.10, 13:17
    Dorzucę jeszcze krótkie wideo z romo:
    www.youtube.com/watch?v=yUXTQc0rIiM
    --
    Genialny Blog Ilustrowany:
    odzim.blox.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka