Dodaj do ulubionych

Praca w Norwegii

29.02.04, 21:35
Często tu zaglądam i dzięki wam wiele się dowiedziałam o Norwegii. Ciekawa
jestem gdzie pracujecie. Czy wykonujecie swoje wyuczone zawody, czy
zdobywacie nowe. Czy jesteście skazani na pracę , której nie chcą Norwegowie.
jak spędzacie wolny czas.Jogababa
Edytor zaawansowany
  • mcjob 02.03.04, 10:46
    Czy moze ktos wie czy jest mozliwos zatrudnienia sie w jakis restauracjach typu
    fastfood w norwegi, dani lub szwecji??
    Jakie sa tam zarobki i co trzeba umiec aby pracowac na najnizszym stanowisku
  • mcjob 07.06.04, 20:42
    nikt nie ma znajomych w restauracjiach typu fast food??
  • golfiarz63 08.06.04, 10:03
    a czy nie ma takowych w Polsce, nie masz tam znajomosci ?
  • jo_jo 08.06.04, 11:00
    Dobre! ;c)))
  • gosia_t 08.06.04, 10:11
    Trzeba znac przynajmniej angielski i to dobrze.
  • ulik1955 09.06.04, 08:04
    Angielski to za malo. Prace w Mc Donaldsie dostaja dzieciaki 16-letnie i ta
    mlodziez, ktora nie uczy sie, bo nie dostala sie na studia. Praca bardzo ciezka
    i licho platna. Konkurencja ogromna i raczej nie dostaniesz pracy, bo
    cudzoziemiec musi byc naprawde fachowcem, aby tu sie zaczepic.
  • gosia_t 09.06.04, 10:27
    Moja znajoma dostala prace w McDonalds jedynie ze znajomoscia angielskiego. Nie
    stoi przy kasie tylko pracuje w kuchni.
  • golfiarz63 09.06.04, 11:10
    jakie to zenujace
    rozumiem, ze ktos ma zawod i szuka pracy za granica w zawodzie ale tak ....
    niby pomoc w kuchni tez moze byc zawodem ale czy do tego potrzebny jest dyplom
    polskiej uczelni, watpie
  • legal.alien 09.06.04, 11:30
    Nie jest tak tragicznie. Znam pare osob, ktore zostaly w ciagu ostatnich paru
    lat zwerbowane do pracy w Norwegii prosto z AGH w Krakowie. Pracuja w zawodzie
    i radza sobie bardzo dobrze. Napewno znalezc latwiej prace w zawodach
    technicznych niz innych, szczegolnie w humanistycznych i ekonomicznych.
    Gdzies wczoraj widzialem informacje, ze norweskie firmy budowlane sa
    rozczarowane, ze Polacy nie chca przyjezdzac do nich pracowac.

    --
    ---------\\- -//---------
    ---------( @ @ )---------
    ----o00o-- (_)--o00o-----
  • ulik1955 09.06.04, 12:05
    Od 1 maja Polak dostanie prace tylko w tych przypadkach:
    - jesli jest specjalista i ma obiecana prace w Norwegii
    - jesli w Norwegii nie ma dosc fachowcow na pokrycie zapotrzebowania np.
    pielegniarki
    - jesli polska firma wygra konkurs na wykonanie uslugi lub jest zatrudniona som
    podwykonawca przez jakas tutejsza firme
    Nie robcie wody z mozgu ludziom i nie wypowiadajcie sie jesli nie wiecie - ja
    wiem na pewno, bo w tym pracuje.
  • guido_contini 09.06.04, 12:41
    Niestety nikt nie udzielil Jogababie odpowiedzi na zadane pytania, wiec ja
    sprobuje.
    Na pewno nie jestem autorytetem, wiec moje spostrzezenia sa bardzo indywidualne.
    Z moich doswiadczen podczas prawie 30-tu lat w Szwecji z dluzszymi wyjazadmi
    sluzbowymi do innych krajow stwierdzam, ze niewielu Polakow zarowno w
    Skandynawii czy innych krajach Europy czy Ameryki pracuje w swoich zawodach.
    Jezeli tak to wiekszasc przeszla forme retransformacji. Nawet lekarze czy
    pielegniarki poddane byly roznego rodzaju szkoleniom. Nie wiem jak wielu
    zaspokoilo swoje ambicje zawodowe i jakim nakladem czasu pracy udalo im sie
    osiagnac status materialny jak ich koledzy tubylcy. Natomiast wiekszosc
    humanistyczno ekonomicznych zawodow nie sprawdza sie tutaj. Najlepiej moga
    zaklimatyzowac sie rzemieslnicy, fachowcy o duzym doswiadczeniu manualnym
    pokazujac swoje umiejetnosci, tylko, ze takich tez tutaj nie brakuje i przy
    poczatkowej problematyce z jezykiem potrzeba czasu na integracje. Osoby, ktorym
    udalo sie znalezc prace od pierwszego dnia i podeszli do nauki jezyka bardzo
    obojetnie, po kilku czy kilkunastulatach odczuwaja jaki dystans dzieli ich od
    reszty spoleczenstwa, co z koleji wplywa na samopoczucie ogolne czy poczucie
    izolacji. Wszyscy inni najparwdopodobniej przechodzili doskonalenia zawodowe
    lub przyuczenia do nowych zawodow. Niestety niedoskonalosci jezykowe wielu
    Polakow, chociaz jestesmy nacja najlepiej wyksztalcona w Skandynawii, czesto
    dyskryminuja nas na rynku pracy. Poza tym szowinizm, nacionalizm i rasizm
    tubylcow powoduje, ze segreguja nas jako mniej wartych jednoczesnie ukrywajac
    swoje niedoskonalosci. Innym mankamentem jest indywidualizm Polakow i ich chec
    do zmieniania wszyskiego na swoj sposob, demonstrowanie swoich umiejetnosci i
    nadgorliwosci, a to czesto koliduje z przyjetymi zachowaniami sie tubylcow.
    Pregiez PRL i biedoty materialnej spowodowal, ze mamy wiele psychologicznych
    momentow do pokonania. Exibicinizm w postaci luxusowego samochodu np bardzo
    kole w oczy Norewga czy Szweda, ktory ma inne wartosci materialne i nie widzi
    jakich poswiecen dokonal jego polski kolega z pracy aby zdobyc moze troche
    drozszy samochod. Niewielu wiec z nas, szczegolnie emigracji solidarnosciowej,
    moze sie pochwalic osiagnieciem ambitnych sukcesow zawodowych poprzez
    osiagniecie wysokich stanowisk. Poza tym nalezy pamietac, ze Skandynawia to
    miejsce, gdzie trudno byc bogatym poprzez zwykla prace. W Niemczech status
    Polaka jest wyzszy jak np w Skandynawii, a o inych krajach Europy nie potrafie
    powiedziec. Najlatwiej zaintegrowac sie jest w USA i Canadzie ale wiadomo, ze
    jezyk jest podstawa do sprzedania swoich umiejetnosci. Smutne jest to, ze
    Polacy nie sa grupa homogeniczna i czesto zamiast wspomagac siebie zamykaja sie
    przed rodakami. To chyba jakis narodowy kompleks. Osobiscie, rozpoczete studia
    w Polsce na wydziale budowy maszyn skonczylem na LTH w Lund o troche innym
    zabarwieniu. Przez okres 10 lat, kiedy Szwecja przechodzila swoj wielki kryzys
    ekonomiczny, owszem mialem prace ale zawsze niepozwalajaca mi rozwinac szkydla.
    Czulem sie zawsze dyskryminowany, sadzac ze pracuje wiecej i lepiej ale moze to
    byly tylko moje odczucia a rzeczywistosc byla inna. Przez przypadek w rozmowach
    towarzyskich wsrod znajomych (szwedow) zlapalem kontakt, ktory z konstruktora
    zrobil ze mnie handlowca i konsultanta. Najpierw zachowujac moja prace
    stopniowo rozwijalem swoje kontakty i dopiero kiedy zabraklo mi czasu na jedno
    i drugie postanowilem odtworzyc wlasna firme aby moc kontynuowac wlasne wybory
    i wowczas dopiero odkrylem inne mozliwosci egzystowania.
  • guido_contini 09.06.04, 13:42
    Dla uzupelnienia chcialem dodac, ze jest mala grupa ludzi wyznania mojzeszowego
    mowiacych jezykiem polskim, bardzo homogeniczna, ktorej udalo sie zrobic
    kariere zawodawa zarowno w piastowaniu odpowiedzialnych funkcji spolecznych jak
    i w swiecie businessu. Nie wiem tylko czy oni chca nazywac sie Polakami.
  • jo_jo 09.06.04, 13:43
    Czasy chyba sie troche zmienily.
    Moje humanistyczne wyksztalcenie z Polski zostalo bez problemow uznane w
    Norwegii (jedynym "problemem" bylo to, ze moje podanie o nostryfikacje musialo
    najpierw "nabrac wartosci urzedowej", tj. przelezec jakies pol roku w
    szufladzie czyjegos biurka, lub na stosie innych podan; jednak, gdy sie juz nim
    zajeto - sprawy potoczyly sie bardzo szybko). Prace zas - absolutnie zgodna z
    kwalifikacjami - udalo mi sie znalezc nawet wczesniej niz zamierzalam.
    Dokladniej: praca sama mnie znalazla, zanim sie na dobre rozejrzalam po
    Norwegii i zanim sie porzadnie nauczylam jezyka. Stad tez do dzis mowie czyms w
    rodzaju "svorsk", nawet jesli pisze dosc dobrze w bokmålu i nawet troche w
    nynorsk (jesli juz absolutnie musze). Norwegom to jednak nie przeszkadza,
    traktuja to jak jeden z dialektow.
    Praca nie jest moze jakos rewelacyjnie platna (jak slusznie zauwazyl to
    wczesniej legal.alien, sektor publiczny nie podwyzsza statystycznej sredniej
    zarobkow w tym kraju), ale jest bardzo ciekawa, rozwijajaca i daje mi wiele
    satysfakcji. W Polsce, prawdopodobnie, nie byloby mnie na nia stac...; tu
    jestem w stanie sie za nia utrzymac.

    W Norwegii jestem od pieciu lat - to nie dlugo, wiem - i jakos nie spotkalam
    sie dotad z niechecia ze strony tubylcow. W mediach, owszem, czesto spotyka sie
    artykuly/programy przedstawiajace Polske i Polakow w niezbyt korzystnym swietle
    (choc nie zawsze niezasluzenie). Jednak i to sie zmienia. Duzo sie zreszta
    zmienia w Norwegii i uwazam, ze w wiekszosci sa to zmiany pozytywne.
  • ingeborg 12.06.04, 23:09
    Nie jest tak!!!!!!!!!
    Do 1 maja tak bylo. Teraz mozna jakakolwiek prace brac byleby byla w pelnym
    wymiarze godzin, oferta na co najmiej rok i placa rowna norweskiej. MOzna sie
    starac z Norwegii.Zobacz sobie na www.udi.no a nie rob ludzi w peta.
  • ingeborg 12.06.04, 23:11
    to byla odpowiedz dla ulika 1955, nie jojo, przepraszam!
  • jo_jo 14.06.04, 09:36
    Ingeborg, ja sie nie gniewam.
    ;c)
    Poza tym milo sie Ciebie czyta...
  • jo_jo 14.06.04, 09:43
    Powinno byc:
    Poza tym, milo sie Ciebie czyta...
  • jan.kran 14.06.04, 20:39
  • jan.kran 14.06.04, 20:51
    Poprzedni post mi zezarla Gazeta :-)))

    Nie ma reguly. Znam Polakow ktorzy pracuja w wyuczonych zawodach i takich
    ktorzy nigdy tego nie osiagneli. Podstawa to znajomosc jezyka, odwaga, ambicja
    i lut szczescia.
    W Norwegii jest bardzo duzo polskich lekarzy, pielegnierek, inzynierow. Znam
    polonistke , ktora znalazla prace w swoim wyuczonym zawodzie i to juz jest
    naprawde dziwadlo :-)))

    Ja bym mogla pracowac w swoim wyuczonym , humanistycznym zawodzie. Ale nie
    chce , bo probowalam i mi sie nie podobalo. Jestem nauczycielaka jezykow z
    wyksztalceniem uniwersyteckim i pedagogicznym. To jest sporo w Norge.
    Natomiast od kilku miesiecy kompletnie przypadkowo pracuje na innym zupelnie
    odcinku i to nastanowisku nie odpowiadajacym mojemu wyksztalceniu. Wybieram
    sie na studaia licencjackie w tym kierunku i nikogo ten fakt nie dziwi choc jak
    je skoncze bede sie zblizac do piecdziesiatki.

    W pracy jestem jedna z niewielu cudzoziemcow. Zero rasizmu i nietolerancji. Jak
    spotykam nowych ludzi i sie przedstawiam mowiac , ze jestem Polka najczestszy
    odzew to
    Jak Ci sie w Norwegii podoba ?
    Dziekujemy , ze przyjechalas tu pracowac i nam pomoc :-)))
    Brzmi to troche nieprawdopodobnie , ale tak jest. Czuje sie bardzo
    zintegrowana w Norge. K :-)))
  • ingeborg 15.06.04, 14:21
    Wzajemnie!
  • ulik1955 15.06.04, 13:49
    Tutaj jest link do strony informacyjnej po polsku dla osob poszukujacych pracy
    w Norwegii:
    www.eures.no/
  • ingeborg 15.06.04, 14:48
    Wszystkie nowe zasady sa doglebnie wyluszczone na stronach UDI. Okolnik, ktory
    to reguluje to Rundskriv 17/2004 OPA, do wgladu na www.udi.no.
    Ewentualnie na www.krd.no.
  • jo_jo 15.06.04, 19:03
    Podales link do norweskiego oddzialu Eures (to strona "index", zreszta), ktore
    dziala tu pod skrzydlami Aetat. Strony Eures maja poki co zwyczaj opornie sie
    otwierac, przypuszczam jednak, ze te sama informacje mozna przeczytac na
    stronie, do ktorej odsylalam juz parokrotnie:

    www.aetat.no/data/f/0/30/87/0_702_0/polsk.doc
    Polecam te strone, gdyz zawiera wiele praktycznych informacji - dla tych,
    ktorzy przyjechali juz tutaj i dla osob, ktore pracy w Norwegii poszukuja z
    Polski.
  • ingeborg 15.06.04, 19:13
    znowu sie zgadzam to chyba najlepszy link!
  • jo_jo 14.06.04, 09:41
    Jakis czas temu, w innym watku, odsylalam pytajacego do informacji pod adresem:
    www.aetat.no/data/f/0/30/87/0_702_0/polsk.doc

    Sadze, ze warto sie z nimi zapoznac.
  • klillestol 17.06.04, 01:44
    Niestey jest ten link tylko po norwesku. O regulacja dla pracownikow z nowy
    czlonkow EU
    Regelverk for arbeidstakere fra de nye EU-landene
    www.arbeidstilsynet.no/info/tema/eulandene.html
  • klillestol 17.06.04, 02:40
    Dla Polacy ktory chce pojechac do Norwegii do pracy, mam rady.
    Otworzycie firma jedna osobowa, wtedy mozecie przejechac do Norwegii i pracowac
    legalny. Dla firma norweska, nie ma za bardzo sensu zatrudnic polaka, kiedy
    musze placic dla niego tyle samo ze placa dla norwega. Jeseli macie
    zarejestrowany firmy jednoosbowy w Polsce, samy zdecydujecie ile bierzecie za
    godzina praca. Mozna wtedy byc konkurrencyjny
    Mysle ze np. ciesla z doswiadczenie zawodowy i tylko troche znajomosci jezyk
    ang. albo skandynavski, moze bez problemu brac 150 kroner za godzina prace.
    Czytalem ze ciesla zatrundniony u Skanska w Oslo ma 190 kroner za godzina prace.
    W Norwegii pracowdawca tez placic "arbeidsgiveravgift( cos podobnego du ZUS) "
    okolo 10 - 12 % od wynagrodzenie(zalezy od rejon, na polnoc nie placa)
    i "ferielřnn" (wynagrodzenie ktory dostajesz kiedy masz urlop) 11%. Pracowdawca
    musze tez placic zasilek chorbowy, przez pierwszy 14 dni choroby pracownika.
    Srednie koszt na jeden pracownik w norweskim firmie jest 250 kroner za godzina
    prace.
    Dla osoba mloda i sprawna sa definitywne mozliwosci!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka