Dodaj do ulubionych

Pytania dot. Nordkappu (wjazd) i opłat drogowych.

23.07.11, 14:34
Witajcie!

Przybywam tutaj wprost z forum auto-moto ;-)

Coby zadać Wam kilka pytań.

Tytułem wstępu - znowu wybieram się do Norwegii. I znowu nie jestem pewny kilku rzeczy...
Tym razem są one jednak na tyle istotne, że dobrze byłoby jednak dowiedzieć się co i jak.

1. Jak wygląda wjazd na Nordkapp?

Wiem, że najpierw trzeba przejechać przez bramki (znalazłem ceny - samochód do 6metrów = 145 NOK, dorosła osoba = 45 NOK).

W wielu miejscach czytam jednak o dodatkowych opłatach za... No właśnie, za co? Za wejście do tamtejszego ośrodka już na samym płaskowyżu? Czy może jest jeszcze jakaś dodatkowa KONIECZNA opłata?

Naszym celem jest jak najtańsze dostanie się na tamtejszy teren. Planujemy spędzić w tej okolicy noc w namiocie.

Chciałbym jednak przejść na sam płaskowyż jak i na knivskjellodden.

Reasumując, czy chcąc jedynie się tam przejechać a potem przejść pieszo na Nordkapp i knivskjellodden muszę opłacać coś poza samymi bramkami przy wjeździe na wyspę?

2. Sprawa opłat za poruszanie się po norweskich drogach.

W tej kwestii zdań jest wiele, chciałbym uzyskać jedno konkretne.
Ogrom tamtejszych dróg jest płatny. Część z nich ma "automatyczny pobór opłat", a tylko niewielka część posiada bramki do manualnej opłaty. Tyle wiem.

Celem jest jak najtańszy przejazd przez Norwegię, w związku z tym będziemy obierać możliwie niepłatne drogi. Wiadomo jednak, że nie da się tego zrobić w 100%.
Jeśli trafię na bramkę z normalną, ludzką obsługą (albo automat) - oczywiście, opłacę drogę.

Co jednak w przypadku, gdy będę mijał jedynie bramki automatycznie ściągające opłatę?
Przeczytałem gdzieś, że jeśli nie przejeżdżam daną drogą częściej niż bodajże 2x w roku, to nic mi nie grozi jeśli nie opłacę takiej drogi. Oczywiście ile w tym prawdy - nie mam pojęcia.

Nie chciałbym mieć potem nieprzyjemności związanych z ewentualnymi mandatami, czy opłatami naliczonymi po czasie...

Formułując pytanie jeszcze inaczej - co w praktyce grozi mi za przejazd bramkami na których nie ma możliwości opłaty manualnej?

3. Czy w Norwegii obowiązują winiety? Czy tylko opłaty o których pisałem powyżej?


Z góry dziękuję za odpowiedzi!

--
GWARantowane świeże wiadomości.
Edytor zaawansowany
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.11, 16:32
    Co jednak w przypadku, gdy będę mijał jedynie bramki automatycznie ściągające opłatę?
    Przeczytałem gdzieś, że jeśli nie przejeżdżam daną drogą częściej niż bodajże 2x w roku, to nic mi nie grozi jeśli nie opłacę takiej drogi. Oczywiście ile w tym prawdy - nie mam pojęcia.


    Rachunek przyjdzie po kilku miesiącach do domu. Do mnie przyszedł po 4 miesiącach ze zdjęciem samochodu i listą bramek wraz z datami przejazdu. Konto do wpłaty w polskim banku. Mają umowę z angielską firmą ściągającą należności i jak widać system jest nierychliwy, ale działa. Tak że zero stresu, jak nie ma ręcznego poboru opłat, to ich problem, by Cię znaleźć. Pytałem na stacji benzynowej nieopodal bramki, to jest normalna procedura i nie doliczają żadnych kar itp.

    Można oczywiście wykupić konto prepaid na podany przez siebie numer rejestracyjny, co było tu omawiane w ubiegłym roku. Rozliczenie wpłaty i zwrot nadpłaty następuje po 3 miesiącach od daty ostatniego przejazdu.
  • ok_vip 23.07.11, 21:13
    Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

    A czy wiesz może, kogo to dotyczy? Wszystkich? Czy są jakieś wyłączenia, np. jeśli "licznik nabił" za mało, to nie wysyłają rachunku?

    Byłem w Norwegii samochodem dwukrotnie. Za pierwszym razem wypad nie był długi, choć przez kilka takowych bramek przejechaliśmy. Za drugim - wyjazd był kilkakrotnie dłuższy od pierwszego, a co za tym idzie i bramek było o wiele więcej.

    W ciągu dwóch lat żaden rachunek nie przyszedł... Tyle tylko, że do tej pory auto którym jechaliśmy, było prywatne. Teraz jadę firmowym - stąd dopytuję.

    Generalnie dopytywałem również na stacji jak to wygląda (dopadło mnie kiedyś info, że można płacić za taki przejaz na niektórych stacjach benzynowych) - niewiele jednak wtedy było im o tym wiadomo. A może ja miałem złe informacje...

    Jeśli jednak mówisz, że nie naliczają żadnych kar - to dla obcokrajowca który przyjeżdża tam jedynie raz w roku, zakładanie konta chyba nie ma specjalnego sensu.

    Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź.
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 00:11
    Byłem prywatnie, licznik nabił mi 61 złotych. Myślałem, że tak niskich kwot nie opłaca im się ściągać, okazało się, że byłem w błędzie.
  • iwonka55h 24.07.11, 13:45
    cześć, byłam na Nordkappie 2 lata temu, sprawa wygląda tak, że płacisz za przejazd tunelem i wjazd na wyspę - było to 286 NOK czyli 145 auto z kierowcą i po 47 NOK za każdą "duszyczkę", przy wyjeździe z wyspy płacisz po raz drugi, niestety.
    Wstęp za sam cypelek też kosztuje - 215 NOK za głowę. Wejście do ośrodka jest bezpłatne, na ten bilet możesz przebywać na cypelku przez 48 godzin. Można np. wyjeżdżać i wracać na ten sam bilet ale trzeba to zaznaczyć przy wjeździe, wtedy wpisują na paragonie numer samochodu i potem nie ma problemu ( ja wracałam ze względu na brak i pogody i zdjęcia, które chciałam zrobić).
    Jeżeli chcesz przejść pieszo na sam Nordkapp to chyba nie unikniesz opłaty, słyszałam, że są tacy co próbują ominąć bramki szerokim łukiem ale monitoring ich wyłapuje, a na wszelkie przejawy kombinatorstwa Norwegowie reagują bardzo nieprzychylnie.
    Jak ja byłam była dość deszczowa pogoda i bardzo silne wiatry i dlatego zrezygnowaliśmy z namiotu i wynajęliśmy domek (500NOK/4os/1doba). Z rozbiciem namiotu też może być problem, bo tam są wszędzie skały i nie wbijesz żadnej szpilki.
    trochę info znajdziesz tutaj:
    kolumber.pl/g/27719-bia%C5%82e%20noce,%20reniferki%20i%20....
    bo wszystkich szczegółów już dokładnie nie pamiętam.
    Chciałabym jeszcze zwrócić Twoją uwagę na stacje benzynowe, coraz więcej jest bezobsługowych, płatnych tylko kartą, problem polega na tym, że nie wszystkie karty z Polski sa akceptowane (moja nie była), więc nie warto jeździć na oparach lepiej tankować częściej a mniej.
    Co do opłat za drogi - płaciłam dotychczas za wjazdy do Oslo, Bergen, Trondheim, za przejazd podwodnym tunelem na wyspę Mageroya ( Nordkapp) i tunelem pod lodowcem, były to zawsze bramki z obsługą. Poza tym chyba nigdzie nie płaciłam. Wiem, że jest coraz więcej radarów i robią fotki, jak jest potem z zapłatą nie wiem, bo nie miałam z tym do czynienia.
    --
    kolumber.pl/u/iwonka55h

    fajne miejsce
    vimeo.com/16414140
  • ok_vip 24.07.11, 14:58
    Serdecznie dziękuję za odpowiedź.

    W sprawie nordkappu - o ile opłatę za bramki w obie strony (+/- 250 zł za 3 osoby) jakoś przeżyję, o tyle już wejście "na cypelek" za 110 zł/osoba lekko mnie zirytowało.

    Możesz wyjaśnić co oznacza "sam cypelek"?
    Rozchodzi się o samo podejście blisko słynnego globusa?
    Czy chcąc przejść się na knivskjellodden (czyli faktycznie najdalej wysunięty "cypel") również muszę wnosić tą opłatę?
    Kurcze, wyjazd jest mocno budżetowy ze względu na ograniczenia najmniej zamożnej osoby, a tutaj wygląda na to, że sam Nordkapp wyniesie nas około 600zł za 3 osoby...

    Czytałem gdzieś, że płatne jest wejście do ośrodka na Nordkappie, a nie samo wejście na niego. Ucieszyłem się, że faktycznie tak jest - a tu proszę, zbiłaś mnie z tropu ;-)

    Widzę, że w sprawie opłat za drogi robiłas tak jak ja. Czyli jeśli są bramki do opłaty - to płaciłaś. Jeśli zaś są jakieś "dziwne słupy"... To nikt nie wie o co chodzi ;-)

    Dziękuję za pomoc!
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 16:21
    Ja tylko nieśmiało zasugeruję, że Nordkapp nie jest wcale najatrakcyjniejszym celem - można pojechać do Alty, Tromsö, przez wyspę Senja na Vesteralen i Lofoty, później z Moskenes do Bodö, droga 17... Doprawdy, pieniądze za wejście/przejazd można wydać np. na promy i zobaczyć znacznie więcej.
    Nordkapp jest dobry jako tło do zdjęcia pod globusem, szczególnie o północy. Atmosfery prawdziwej Północy tam się nie znajdzie.

    Mam oczywiście świadomość, że w swoim poglądzie jestem odosobniony...
  • ok_vip 24.07.11, 23:35
    Z Nordkapp'em jest ciekawa sprawa w moim przypadku.

    W Norwegii jak już wspominałem byłem dwa razy. Za pierwsyzm razem - tylko na południowym zachodzie, najdalej w Bergen.

    Druga wycieczka była mocno objazdowa i wiodła przez Szwecję, Norwegie, Finlandie, [prom], Estonie, Łotwe, Litwe i do Polski.

    Byliśmy już przed bramkami wjazdowymi na wyspę z Nordkappem. Widzieliśmy cennik i ze względu na ceny zawróciliśmy się, bojąc się "pogłosek" o tym, że Nordkapp będzie płatny osobno. Jak się okazuje - częściowo słusznych. W przewodniku który mieliśmy sprawa również nie była za dobrze opisana.

    Widok auta zawracającego spod samego niebieskiego znaku z cenami musiał być interesujący ;-) Ale trzeba było liczyć się ze wszystkimi członkami wyprawy.

    Tym razem jedziemy dokładnie odwrotną trasą. Stwierdziliśmy zatem, że znowu będąc tak blisko Nordkapp'u już nie odpuścimy.

    Lofoty, Tromso - owszem zwiedziliśmy je w zeszłym roku. W tym roku jednak również nasza trasa wiedzie przez owe miejsca ;-)

    Ojj, W Norwegii przeżyliśmy właściwie wiele. Z tym, że zawsze jesteśmy nastawieni na tamtejszą przyrodę, piękne miejsca a nie na zwiedzanie miast jako takich. Szczególnie, że tamtejsze parkingi w centrach miast przy budżetowych wyjazdach - są po prostu cholernie drogie.

    Zawsze spaliśmy w namiotach. Nawet na kamieniach - trzeba mieć tylko odpowiednio duże gwoździe i duże młotki, coby zrobić dziury na śledzie. I trzeba też pamiętać, że takie rozwiązanie jest mniej pewne od normalnego wbicia śledzia. Niemniej jednak - jeśli się chce, to się da.
    Choć na litej skale i ten pomysł nie przejdzie ;)

    W sprawie Nordkapp'u - nie kręci mnie "globus". Kręci mnie rzeczywiście najdalej wysunięty na północ "cypelek" stałego lądu w Europie. Może też dlatego, że wiem, że trzeba tam iść pieszo - a ja uwielbiam chodzić po górach. Szczególnie podczas nietypowej pogody.

    Tak więc nie jesteś w swoim poglądzie odosobniony - absolutnie!
    Dziękuję za odpowiedź, wiem coraz więcej.
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • obrobka_skrawaniem 27.07.11, 21:35
    > Zawsze spaliśmy w namiotach. Nawet na kamieniach - trzeba mieć tylko odpowiednio
    > duże gwoździe i duże młotki, coby zrobić dziury na śledzie.

    Po co sie tak meczyc? Kladziesz sledzie czy szpilki na ziemi i przywalasz kamieniami (mozna tez przywalic same sznurki) - sprawdza sie nawet na litej skale. Dobrze jest miec dlugie odciagi - mozna przywiazac do krzakow czy drzewek. Szpilki mozna wciskac w szczeliny w skale.
  • iwonka55h 27.07.11, 22:41
    co racja to racja. Ja mam namiot typu iglo i on jest w zasadzie "samonośny", stoi bez przytwierdzania do gruntu, gorzej przy wietrze, ale można zawsze znaleźć jakieś osłonięte miejsce. Tylko, że na Nordkappie wiatru ci pod dostatkiem a za to brak krzaczorów, ale co to dla prawdziwego turysty.
    --
    kolumber.pl/u/iwonka55h

    fajne miejsce
    vimeo.com/16414140
  • iwonka55h 24.07.11, 21:34
    niestety Nordkapp to komercja i to podniesiona do kwadratu.
    Powinieneś rozróżnić dwie sprawy: wjazd podwodnym tunelem na wyspę Mageroya ( tak się chyba nazywa) to jedno a wjazd na sam Nordkapp ( czyli sam cypelek czy półwysep) to drugie. Jadąc drogą 69 w pewnym momencie dojeżdżasz do bramek, płacisz i kawałek dalej jest już potężny parking, zostawiasz auto i idziesz do globusa i ośrodka. W ośrodku jest poczta, souveniry, jakieś knajpki, kapliczka, kino (bezpł.) warto obejrzeć film, punkt widokowy, sanitariaty itp.
    Natomiast dojście na faktycznie najdalej wysunięty cypel nie jest płatne. Odbicie z drogi jest kilka km wcześniej ( w lewo), jest to przejście po skałach, które trudno nawet nazwać ścieżką czy dróżką ( ja nie szłam, ze względu na fatalną pogodę), długość, podobno, ok. 20 km w jedną stronę (zaznaczam-podobno), jak trudna jest ta trasa do przejścia też nie wiem, bo czytam różne opinie więc pewnie zależy od tego jak komu pasuje. Dla słabszych osób to może być nawet wycieczka całodzienna. Zobacz na mapie. Drogi na Nordkapp i ten drugi półwysep rozchodzą się dużo wcześniej, bo takie jest ukształtowanie terenu. Dla piechura to nie jest "po sąsiedzku".
    Jak już będziesz na wyspie to warto pozwiedzać pozostałe miejscowości, są ładne, panuje spokój a turyści tak nie zaglądają.
    Jeśli zaś są jakieś "dziwne słupy"... To nikt nie wie o co chodzi ;-) tu byłabym ostrożna z tym nikt nie wie o co chodzi, bo jeżeli radary robią zdjęcia to możesz dostać rachunek dopiero do domu, ja nie dostałam ale to nie znaczy, że możesz bagatelizować sprawę. Już w innym poście ktoś ten temat poruszał.
    Natomiast co do atrakcyjności miejsca, ja nie żałuję, mimo, że miejsce przereklamowane i nie zrobiłam nawet klasycznego zdjęcia o północy ze słońcem, bo padało, nie żałuję, ale to już kwesta gustu.
    --
    kolumber.pl/u/iwonka55h

    fajne miejsce
    vimeo.com/16414140
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 21:47
    długość, podobno, ok. 20 km w jedną stronę (zaznaczam-podobno)

    Zajrzałem do przewodnika (bo tam nie chodziłem) - nie jest aż tak daleko - 17km w obie strony, trasa kamienista z podmokłymi miejscami - polecane kalosze, przewyższenie 300m - schodzi się najpierw, więc powrót jest pod górę. Nie zaleca się wędrówki podczas mgły, pewnie droga jest słabo oznaczona.
  • iwonka55h 24.07.11, 22:06
    dzięki za podpowiedź.
    --
    kolumber.pl/u/iwonka55h

    fajne miejsce
    vimeo.com/16414140
  • bromboosia 26.07.11, 10:33
    sprostowanie (danie tegoroczne, tydzien temu wrocilam)
    1. przejscie na najdalej wysuniety cypel to nie 20 a 9 km w jedna strone! nie po skalach a po normalnej sciezce. W tym roku szlam w 30 stopniowym upale. Nie ma ani jednego drzewka czy skaly zeby sie schowac. To warto wiedziec na wypadek niepogody jak i upalow, ktore coraz czesciej sie tam na polnocy zdarzaja. W dol zajelo nam to 2godz 45 minut, spowrotem (pod gorke) 3 godziny.

    2. wejscie na Nordcap jest BEZPLATNE! mozesz zostawic auto przed bramkami i przejsc sie klifem. Wtedy coprawda nie masz wstepu do osrodka (tego duzego budynku na koncu), ale wejsciowki do rezerwatu placic nie musisz. Szlam tak juz kiedys i jest to ogolnie przyjeta praktyka wsrod tych, ktorzy nie lubia byc nabijani w butelke. Jak jedziesz autobusem to tez mozesz przed bramka wysiasc i przejsc dalej za darmo.

    3. platne drogi - w wielu GPSach juz teraz masz opcje zeby omijac platne odcinki. Owszem, w NO czasem jest to niemozliwe albo kosztuje spore nadkladanie drogi. Jesli az tak bardzo zalezy Ci na oszczedzaniu, choc czesto sa to koszty rzedu 5-20nok. Rachunek przyjdzie do domu. Wtedy radze zaplacic...

    --
    Tylko sporadycznie zagladam do poczty gazetowej!
  • ok_vip 26.07.11, 18:09
    Heh, gdy byłem w tamtych okolicach rok temu, nazwaliśmy pogodę "minutówką". Bo w ciągu minuty parenaście razy na przemian świeciło słońce i padał mocny deszcz :)

    1. Oczywiście na piesze wędrówki jesteśmy przygotowani - mam nadzieję, że nie będzie to dla nas problem.

    2. Jednak co do samego Nordkapp'u - dzięki! Okazało się zatem, że pogłoski nie są jedynie pogłoskami i faktycznie płaci się za ten nieszczęsny ośrodek jako taki.

    Czyli koszt wjazdu na tamtejszy teren zmalał z 600zł do 250zł za 3 osoby. Toć różnica starczy na jeden normalny nocleg ;-)

    Bardzo dziękuję za informacje!

    3. Drogi - myślałem o objazdach. Poszperałem jednak trochę, policzyłem - i rzadko kiedy jest to w jakikolwiek sposób opłacalne. Lepiej płacić. Przynajmniej jeżdżąc po tamtejszych drogach wiadomo za co się płaci..

    Jesteście nieocenieni!
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • ok_vip 24.07.11, 23:40
    Iwonko, jako, że samo wejście w okolice globusa mnie nie interesuje - to ucieszyłaś mnie strasznie informacją nt. tego, że na rzeczywiście najdalej wysunięty "cypel" można się dostać za darmo!

    Wszystkie przewodniki z którymi miałem do czynienia faktycznie mówią o ok. dziewięcio kilometrowej trasie w jedną stronę w stosunkowo łatwym (acz bardzo zależnym od pogody) terenie.

    Co do poboru opłat - przeczytaj proszę wcześniejsze odpowiedzi c# w tym wątku - pisze on właśnie o tym, że po kilku miesiącach przyszedł mu do domu rachunek właśnie za przejazd owymi bramkami. Ciekawostką jest jednak to, że podczas naszej zeszłorocznej podróży przejechaliśmy całą Norwegię, lecz nam żaden rachunek nie przyszedł. A bramek było sporo.
    Mieliśmy więc jak widać sporo szczęścia.

    Dzięki za info! Są to kolejne bardzo ważne dla mnie informacje. Na pewno się przydadzą!
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • kasiakm 25.07.11, 12:16
    8 lipca byliśmy na Nordkappie. Przejazd tunelem na wyspę - 240 NOK (samochód + 2 osoby dorosłe + 2 dzieci).
    Sam wjazd na Nordkapp - 550 NOK bilet rodzinny, ważny 48 godzin.
    Jeżeli chodzi o opłaty, zarejestrowaliśmy się na autopass.no, zapłaciliśmy 300 nok i jeżdziliśmy przez automatyczne opłaty. W sumie z tych 300 NOK wyjeździliśmy 160 NOK (głównie wjazdy do miast - Bergen, Trondheim, w Oslo nie byliśmy), a zjeżdziliśmy Norwegię wzłduż od Kristiansandu po Nordkapp. Teraz czekam na zwrot 140 NOK:-)
    Jak masz jeszcze jakieś pytania to chętnie odpowiem.
  • ok_vip 26.07.11, 18:11
    Dziękuję za informacje.

    Zdeycdowaliśmy już, że tniemy przez Norwegie jak gdyby nigdy nic, a dopiero w Polsce będziemy czekać na rachunek. A co się będziemy dodatkowo martwić opłatami, skoro kary nie są naliczane i jest to podobno normalna procedura.

    Zawsze jest też szansa, że nas nie znajdą ;))
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka