Dodaj do ulubionych

Nordkapp - ile to naprawdę kosztuje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.11, 10:20
Swoje zdanie na temat atrakcyjności Nordkappu wyrażałem na tym forum parokrotnie, ale patrząc na tabuny polskich samochodów wybierających się w tamtym kierunku poddałem się, będąc w okolicy Alty pojechałem na nieplanowany wypad i zebrałem informacje. W tym roku pewnie już niewiele osób się tam wybiera, ale myślę, że informacje zebrane przeze mnie osobiście tydzień temu mogą się komuś przydać.

Wjazd na wyspę Mageroya podmorskim tunelem jest płatny 145 koron od samochodu z kierowcą i po 47 koron od każdego pasażera. Płaci się dwukrotnie - przy wjeździe i przy wyjeździe, zatem ta część podróży kosztuje przy dwuosobowej grupie 384 koron i jest nie do uniknięcia. Można płacić w koronach, euro i oczywiście kartą. Na wyspie jest wiele interesujących miejsc, wspaniałe widoki (ładniejsze niż z cypla), campingi i hotele. Campingi są drogie, rzecz jasna.

No ale będąc tu, większość uzna, że sama wyspa to za mało i zechce zrobić sobie fotkę pod globusem.

Droga E69 jest kręta, niezbyt szeroka i miejscami niezbyt równa, trzeba się nastawić na ostrożną jazdę w potoku camperów, uważając, by się nie otrzeć o jednego z nich. Jeden z tuneli ma fatalną nawierzchnię. W tunelach należy uważać na rowerzystów!

Wejście na sam cypel Nordkapp kosztuje 235 koron od osoby dorosłej i 80 koron od dziecka poniżej 15 lat. Bilet rodzinny 2+2 to 550 koron, czyli de facto drugie dziecko wchodzi za darmo.
Zniżki są dla:
- rowerzystów: 150 koron
- studentów i żołnierzy: 150 koron

Bilet jest ważny 48h, obejmuje wszystkie tzw. atrakcje (kino, ekspozycje historyczne, groty) i można z nim wejść na Nordkapp wielokrotnie, jeśli ma się nocleg gdzieś na wyspie.

Mało znanym wariantem oszczędnościowym, niewymienionym praktycznie w żadnym przewodniku/forum jest możliwość wykupienia biletu "Reduced access to facilities".
Kosztuje on 160 koron (dzieci 50) i umożliwia jednokrotne wejście na cypel i pobyt do 12h. Nie obejmuje kina i ekspozycji.

O taki bilet trzeba poprosić przy przejeździe przez bramki, bo standardowo sprzedawany jest ten droższy - informacja wisi na szybie w budce. Sprzedawca będzie tłumaczył, że kupując bilet rezygnuje się z tego czy owego.

Podsumowując, dwie osoby dorosłe jadące samochodem i kupujące tańszy bilet wstępu zapłacą 384 za tunel + 320 za tańsze bilety = 704 korony.

Wydaje mi się, że dla większości odwiedzających cypel będzie to wariant rozsądny. Do budynku można oczywiście wejść, a ekspozycje są, powiedzmy, umiarkowanie atrakcyjne.

O jakiej porze dnia najlepiej się tam wybrać? Oczywiście o takiej, kiedy nie będzie mgły. Pogoda zmienia się błyskawicznie, więc rozpoczynając wizytę o 10-11 rano ma się największą szansę ujrzeć trochę więcej, niż czubek własnych butów. Poza czerwcem i lipcem nie ma sensu pchać się na Nordkapp o północy. Słońca się nie zobaczy, jest piekielnie zimno, wieje i w powietrzu wisi wilgoć.
Budynek jest otwierany o jedenastej, zatem przed tą godziną jest szansa na uniknięcie tłumów pod globusem.

Twardzi ludzie mogą na cyplu przenocować we własnym namiocie, bez dodatkowych opłat. Miejsca wystarczy dla wszystkich.

Cypelek "prawdziwy najbardziej wysunięty punkt" dostępny jest oczywiście z wyspy bez opłaty za wejście na Nordkapp, widać go z cypla doskonale, oczywiście przy założeniu, że nie ma mgły.

Czy można wejść za darmo? Można, zatrzymując się przed bramkami (miejsce na oko dla trzech samochodów) i idąc, najlepiej we mgle tak, by obsługa nie zauważyła - szerokim łukiem omijającym bramki. Jest to zapewne nielegalne, ale prawdę mówiąc żadnego zakazu ani tabliczki nie widziałem. Norwegowie nie uznają ogrodzeń z drutu kolczastego, więc jakiś samochód na polskich numerach stojący tam obok dwóch norweskich dało się zauważyć. Osobiście nie polecam, bo trochę wstyd.

Ogólne opinię o Nordkapp podtrzymuję - w Norwegii są setki atrakcyjniejszych miejsc.
Edytor zaawansowany
  • ok_vip 16.08.11, 19:45
    Witaj.

    Przybyłem w nocy z wyprawy do Norwegii - Nordkapp również w pewnym sensie się tam znalazł.
    Oczywiście dzięki również za poprzednie informacje ;)

    Nordkapp celem samym w sobie nie był - był nim Knivskjellodden.

    Opłaty się zgadzają.

    Niestety, wbrew niektórym opiniom, nie da się wejść za darmo na Nordkapp jako taki zostawiając samochód przed bramkami. Chyba, że macie na myśli zostawianie go kilka kilometrów przed bramkami i kilkugodzinną wędrówkę. Na to czasu niestety już nie mieliśmy.

    Więc na Nordkapp nie weszliśmy. Znowu.

    Tak czy siak przesliśmy jednak na Knivskjellodden. Droga na Knivskjellodden to 9 km w jedną stronę. W tym kilka nieco bardziej stromych podejść (tak czy siak łatwych). Droga oznaczona w większości ustawionymi jeden na drugim kamieniami z których słynie cała północ Norwegii. Póżniej, gdy z kamieniami jest problem - raz na jakiś czas zdarza się oznaczenie szlaku czerwonym T na płaskim kamieniu.

    W praktyce jednak ścieżek jest wiele, przy gorszej pogodzie może być problem ze znalezieniem "szlaku właściwego". Razem ze zrobieniem zdjęć, przejście w jedną stronę zabrało nam około 2:40h.

    Trzeba uważać na renifery. Trafiłem akurat na zlot ;). Było ich tam multum, niestety, nie wszystkie nastawione na uciekanie przed ludźmi, jak to często mają w zwyczaju.

    Wiem, nabryzgałem Ci tutaj co nieco o Knivskjellodden, ale jak sam wiesz, jest on bardzo powiązany z Nordkappem stąd myślę, że i te informacje mogą się przydać.
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.11, 21:53
    Bardzo dobrze, że piszesz, być może w przyszłym sezonie ktoś z tego skorzysta. W końcu kilkadziesiąt samochodów z polskimi tablicami minąłem na dalekiej Północy.

    W ubiegłą niedzielę rano było tak piekielnie mglisto, a w powietrzu wisiała mżawka, że zrezygnowaliśmy z planów wędrówkowych i pojechaliśmy na cypel. Knivskjellodden obejrzeliśmy sobie później, jak prawdziwi "weekendowi turyści" z góry, z okolic globusa w momentach, gdy mgła opadała. Później był jakiś kwadrans bezdeszczowy i bezmglisty, akurat wystarczyło na zrobienie fotek. Przy parkingu rozpoczynającym ścieżkę na Knivskjellodden widzieliśmy paru twardzieli w namiotach, ale przy tej temperaturze (3-4 stopnie) i wilgotności trochę było mi ich żal. Więc może w przyszłym roku...
  • ok_vip 16.08.11, 22:31
    Heh, ja również byłem tam w niedzielę, 07.08.2011r. Niewykluczone więc, że jeden z samochodów które mijałeś - prowadziłem ja (srebrne renault grand scenic).

    Z tym, że ja byłem tam dopiero pod wieczór - knivskjellodden zdobyliśmy koło 22, wieczorem. Temperatura faktycznie wysoka nie była. Powiem więcej - była ujemna ;-)
    Zrobiliśmy jeszcze herbatkę na owym parkingu o którym wspominasz (już jako jedyny samochód tam) i pojechaliśmy w dalszą, ciągle jasną mimo godziny trasę.

    Polaków jest tam naprawdę ogrom - było to dla mnie zaskoczeniem.
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • bromboosia 23.08.11, 11:37
    mozna na cypel wejsc za damo. Oplata jest TYLKO za korzystanie z tamtejszych budynkow i atrakcji. Wejscie do rezerwatu jest BEZPLATNE. Nastepnym razem spytaj przy bramkach to Ci to samo powiedza. Jadac autobusem mozna wysiasc przed bramkami i isc na nogach. Jadac autem rzeczywiscie trzeba duzo wczesniej zostawic auto bo sprytni i zaradni wlasciciele centrum nie zadbali o duzy przestronny parking, bo i poco klientow tracic. Tak samo jest z "prawdziwym" cyplem - parking i miejsca jest tam na lekarstwo, jak przyjechalismy w ciagu dnia to praktycznie stalismy juz poza wyznaczonym miejscem. To tez odstrasza i ludzie decyduja sie na komercyjne rozwiazanie ogladania wszystkiego spod globusa. Nie ma w tym absolutnie nic zlego i kazdy robi co mu podpowiada portfel, mozliwosci i czas. Ale nie pisz o wstydzie chodzenia piechota na cypel bo wstydem jest sie dac nabijac w butelke i nie spytac pani w okienku za co konkretnie sie placi a za co nie :) Malo jest ludzi ktorzy chca sie przejsc ok 2 km klifem, bo do tego trzeba czasu, cieplych ubran i czesto zacisnietych zebow bo wieje sakramencko. Ale jesli nie planuje sie kina ani drinka w barze z "widokiem" a w plecaku ma sie termos i cos do jedzenia, to taki spacerek daje sporo satysfakcji, nie wstydu. Szlam tak we wrzesniu, temp 8C. Kiedy indziej wjechalam z autobusem o polnocy w lipcu (temperatura podobna). W tym roku bylam na 9km spacerku w 30-sto stopniowym upale. Kazdy z tych wypadow mial swoj urok i bylo fajnie.
    --
  • Gość: mk IP: 194.181.94.* 06.09.11, 23:53
    Witam,
    Bardzo fajne teksty i dużo cennych informacji. Ja miałbym jeszcze kilka dodatkowych pytań.

    Byłem już na Nordkappie (kilka lat temu, w okolicach X / XI) i weszliśmy do środka bez żadnych opłat (zostawiliśmy samochód przed bramką, a w okienkach nikogo nie było, no i całe centrum było zamknięte - być może poza sezonem). Pogoda wtedy była super (nie wiało mocno, nie było zimno, zdecydowaliśmy się na 9km spacerek szlakiem i też było ok). Byliśmy tym wręcz zdziwieni.

    Teraz planuje wrócić tam ze znajomymi (w okolicach 20 września). Jak myślicie - jaka jest typowa pogoda na przylądku o tej porze roku? Czy jeśli zjawimy się tam rano (ok. 8.00) to w ogóle będą tam tłumy turystów, czy jest szansa na spokojne pochodzenie w ciszy?:)

    Pozdrawiam
  • ok_vip 08.09.11, 22:03
    Przed Nordkappem znajdują się bramki. Chcieliśmy zostawić auto przed nimi i przejść przez nie pieszo. Niemiła Pani w okienki powiedziała, że nie ma znaczenia czy przejeżdżamy autem, czy idziemy pieszo. Bo płaci się od OSOBY.
    Nie wiem czy powiedziała tak dlatego, że widziała nasze auto, czy faktycznie nie wpuszczają za bramki za darmo nawet gdy ktoś faktycznie przyszedł pieszo.

    Tak czy siak, jak już pisałem - na Nordkapp (płaskowyż) nie poszliśmy.

    MK, tamtejsze pogoda potrafi zmienić się kilka razy w ciągu minuty. Ja szedłem tam miesiąc temu chwilę przed północą. Zdarzył się duży deszcz, zdarzyła się też sympatyczna (jak na tamte warunki) pogoda. Gdy wracaliśmy do auta i zerknąłem na termometr - temperatura była ujemna. Minimalnie, ale ujemna. Stąd wniosek jest prosty. Być może trafisz na świetną pogodę i będziesz szedł w 20 stopniowym "cieple". Albo trafisz na tragiczną pogodę - mgła, opady. Bądź tak jak my - na coś mieszanego. Byłem w tamtych rejonach kilkakrotnie, zawsze trafiała nam się pogoda "w kratkę" - trzeba więc być przygotowanym na wszystko. Niemniej jednak polecam wziąć ze sobą termos! My nie wzięliśmy. I bardzo żałowaliśmy...

    Co do tłumów. Gdy wychodziliśmy na szlak (bodajże koło 19?), na tamtejszym "mini parkingu" stało parenaście samochodów. W tym dużo polaków.
    Gdy wracaliśmy - nasze auto zostało jedyne.
    A czy o 8 jest szansa na samotną wędrówkę? Pewnie zależy od pogody :)

    Inna sprawa - my byliśmy tam podczas "sezonu". Ty jedziesz już chyba poza nim stąd moje informacje nie do końca muszą się pokrywać z Twoimi oczekiwaniami. Niemniej jednak mam nadzieję, że choć trochę pomogłem.
    --
    GWARantowane świeże wiadomości.
  • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.11, 22:12
    Oczywiście, dziękuję bardzo za info.
    Ja byłem już raz poza sezonem i nie płaciliśmy za płaskowyż. Teraz jak wrócę to dam znać tutaj, jak to wyglądało z opłatami.
  • Gość: mk IP: *.adsl.inetia.pl 08.09.11, 22:14
    Przepraszam za trochę zamieszania, ale jeszcze jedno pytanie: jakie opony lepiej ze sobą zabrać - letnie czy zimowe? Takich z kolcami niestety już nie damy rady załatwić... Podróż będzie przez Litwę, Łotwę, Estonie i Finlandie. Powrót przez Szwecję i Danię.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 08:57
    Jak założysz zimówki, to nic się nie stanie, bo upałów już wtedy nie ma, a na mokrej drodze będziesz czuć się pewniej. Koszty to większy hałas i większe zużycie paliwa, co na kilku tysiącach km może dać niezłą sumę. Ale obowiązku nie ma, bo nie powinno być jeszcze we wrześniu śniegu.

    Mówią, że w północnej Finlandii jesień "ruska" to najpiękniejsza pora roku, więc zatrzymajcie się gdzieś po drodze na spacer po lesie. Kilkugodzinny Mały Szlak Niedźwiedzi "Pieni Karhunkierros" może dostarczyć więcej wrażeń od Nordkappu.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 09:02
    Rano powinno być zupełnie pusto, bo ci co nocują w camperach jeszcze będą spali, a innym nie będzie się chciało wstawać wcześnie, by tam rano dojechać. Ośrodek otwierają o jedenastej, więc nie będzie ani jednego autobusu z wycieczką.

    Stawiam, że będzie zimno i wietrznie, temperatura w granicy zera, do wyboru mgła lub deszcz. Lepiej tam być około południa.
  • len_y 13.09.11, 20:33
    mk a orientujesz się jaki jest dystans na Nordkapp jadąc przez Litwę, Łotwę, Estonię, Finlandię, a jaki przez Szwecję (Gdynia-Karlskrona)?? Pytam bo w przyszłym roku będę chciał odwiedzić północną Norwegię (wyspy Kvaloy, Senja, Tromso, Alta, przylądek Knivskjellodden).
    Czy ktoś z Was był na wycieczce statkiem, podczas której można spotkać wieloryby?

    c# fajnie że podałeś jakie koszty wjazdu na Nordkapp, chyba nie skorzystam ze względów finansowych.
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 18:21
    Obklikaj to sobie na Google Maps, zaznacz kilka punktów pośrednich i wyliczy odległość bardzo dokładnie. Drogi w Skandynawii (poza Norwegią) są mało kręte, więc nawet jak przyłożysz linijkę do mapy i dodasz 10-20%, to wyjdzie w miarę dobrze.

    Wieloryby to z Andenes (tam też statek na Senję). Google: whale safari Andenes
  • Gość: mk IP: 194.181.94.* 15.09.11, 20:35
    A czy ktoś wie, czy jest możliwość płacić wjazd na Nordkapp (na wyspę) w EUR??

    Pozdrawiam,
    MK
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.11, 21:16
    Tak. Ale kurs był taki sobie, więc wygodniej użyć karty.
  • Gość: mk IP: 194.181.94.* 15.09.11, 21:40

    A jak się płaci kartą płatniczą to przewalutowanie jest wg aktualnego kursu w banku, z którego pochodzi karta tak??

    Pozdrawiam,
    MK
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 13:58
    To zależy od karty i od banku. Karta ma swoją walutę rozliczeniową (spytaj w banku, na 90% będzie to EUR). Płacąc w Norwegii w NOK uruchamiasz przeliczenie po kursie organizacji kartowej (np. VISA) na EUR. Tyle euro zapłaci Twój bank centrali np. VISA. Czasem Twój bank doliczy sobie do tego swoją prowizję, np. 2% (to jest do znalezienia w tabeli opłat karty). Dalsze przeliczenie EUR na PLN odbywa się po kursie sprzedaży EUR Twojego banku, czyli dojdzie jeszcze połowa spreadu na EUR.

    W praktyce wychodzi łącznie max. 5% prowizji w stosunku do kursu średniego NBP. Na pewno mniej, niż sobie "za fatygę" policzą w budce za przyjęcie EUR.
    W grę wchodzi jeszcze kupienie koron bezpośrednio w polskim kantorze - trzeba się trochę potargować i może wyjść taniej. Problem w tym, że trzeba utrafić w ilość, a z tym bywa różnie - albo ma się koron za mało i trzeba dopłacać kartą, albo za dużo i wtedy trzeba sprzedać ze stratą po powrocie.

    Trzeba sobie zapamiętać, że z bankomatami jest na północy krucho, a kantorów nie ma wcale.
  • Gość: Michał i Ania IP: *.aster.pl 17.09.11, 12:13
    Hej,

    na przełomie lipca i sierpnia odbyliśmy z dziewczyną podróż samochodem na Nordkapp: 9100 km w 3 tygodnie. W trakcie podróży tworzyliśmy bloga - jest krótka relacja i trochę zdjęć. Może kogoś z Was zainteresuje lub zainspiruje do podróży: napolnoc.fototheka.pl.

    Generalnie polecamy kierunek - zdarzyło nam się być w kilku ciekawych miejscach świata, a Nordkapp i Skandynawia to jeden z najciekawszych kierunków.

    Pozdrowienia!
    Michał i Ania
  • Gość: c# IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.11, 14:24
    Przeczytałem. Tempo mieliście rzeczywiście zabójcze, wrażeń multum, zdjęcia piękne. Ewentualnym naśladowcom sugerowałbym nieśmiało rozbicie tak wypełnionego programu na dwa wyjazdy. Albo i na trzy ;)
  • len_y 17.09.11, 21:18
    Przeczytałem i ja. Gratuluję podróży i pięknych widoków. Co do rozbicia trasy na dwa lub trzy razy to może prościej wydłużyć pobyt o tydzień lub dwa.
  • podrozejozina.pl 20.09.11, 16:45
    Można jeszcze wjechać po północy, kiedy nie ma nikogo na bramkach (to znaczy najlepiej około 1 w nocy) i przespać się do rana. Jest to zupełnie LEGALNE.
    --
    Podróże - podrozejozina.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka