Dodaj do ulubionych

Szwecja na rowerze..

12.07.08, 15:46
mały kawałek, 6 dni licząc z dniem przylotu i wylotu.Jjadę sama, w ciemno; mam
zamiar dojść z lotniska do najbliższego sklepu i kupić rower. A potem-hulaj dusza.
Gdzie będę spała, co będę jadła?

Napiszcie bywalcy, może rezydenci.
Bo gdybym miała wybrać sie w taką podróż w Polsce-bałabym się ludzi, ale nie
bałabym się o noclegi, jedzonko.
jak będzie w Szwecji? w okolicy Skavsty- Nykopig?
Obserwuj wątek
    • ronja.r Re: Szwecja na rowerze.. 12.07.08, 22:30
      Z jedzonkiem problemu nie ma, sklepy i restauracje sa wszedzie. Na spanie gdzies
      u ludzi po drodze nie masz co liczyc radzilabym namiot, mimo ze namiot mozna
      rozbic wszedzie to radzilabym jednak pola namiotowe. Ludzi sie nie boj ale
      ostroznosc mimo wszystko trzeba zachowac, licho nie spi.
      Oj pieknie jest naokolo Nyköping, super dla rowerzysty...
      Powodzenia zycze
      • Gość: guido_contini Re: Szwecja na rowerze.. IP: *.sydskane.nu 13.07.08, 00:14
        Oj Ronja,moge tylko skonstatowac, ze niedlugo mieszkasz w Szwecji.
        Licho nigdy nie spi, to prawda ale ludzi nie nalezy sie obawiac,
        szczegolnie w Szwecji. Nasza otwarosc otwiera nam wlasnie nasze
        przyszle kontakty ale to juz mozna zaliczyc do innych klimatow.
        Natomiast chcialbym poinformowac autorke watku, ze kupic rower w
        Szwecji jest to bagatela z rzedu okolo 4000 SEK i wiecej.
        Przepraszam ze zagladam do kieszeni.
        Zycze milej wycieczki rowerowej, dodajac ze latwiej jest na pewno
        wypozyczyc rower.
        • e_eeri Re: Szwecja na rowerze.. 13.07.08, 06:24
          Dzięki za informacje, namiociku nie wezmę.
          Rower-słyszałam, że prosty w tescopodobnym sklepie można juz za 1000koron?
          Pewnie coś będzie trzeba dokupić (błotniki?), więc może ciut więcej, ale 4 tys
          nie wydam :[

          Z wypożyczalni z chęcią skorzystam :), ale gdzie jej szukać??? I jak jej szukać?

          • ronja.r Re: Szwecja na rowerze.. 13.07.08, 09:25
            e_eeri napisała:

            > Dzięki za informacje, namiociku nie wezmę.
            > Rower-słyszałam, że prosty w tescopodobnym sklepie można juz za 1000koron?

            Raczej zle slyszlas, za 1000 kr mozesz z ogloszenia jedynie kupic.

            > Pewnie coś będzie trzeba dokupić (błotniki?), więc może ciut więcej, ale 4 tys
            > nie wydam :[
            >
            > Z wypożyczalni z chęcią skorzystam :), ale gdzie jej szukać??? I jak jej szukać
            > ?

            Na internecie.
          • e_eeri Re: Szwecja na rowerze.. 13.07.08, 13:05
            Ronja-a mogłabyś mi zaproponować jakąś trasę?
            Chciałam jechać zupełnie w ciemno, ale z drugiej strony, zważywszy na mój wiek
            (46 wiosen,) może się zdarzyć, ze będzie to jedyna wyprawa w te okolice.
            I nie chciałabym czegoś stracić z racji niewiedzy.
            Zamierzam nie pędzić, przejeżdżać dziennie około 40-60 km, codziennie być gdzie
            indziej, i spędzić tam prawie 6 dni- prawie bo 1. przylatuje koło południa, a
            ostatniego-wylatuję pod wieczór.

            I chciałabym trzymać sie wody -najchętniej morza :)
            • ronja.r Re: Szwecja na rowerze.. 13.07.08, 15:56
              Nie znam dokladnie tych stron ale tez uwazam ze trzymajac sie morza powinnas
              odwiedzic Sztokholm zahaczajac o miejscowosc Trosa. sztokholm jest piekny i
              przyjazny rowerzystom.
              W sztokholmie mozna wziac jaki stateczek (mozliwosc przewiezienia roweru) na
              ktoras z tysiaca wysp archipelagu sztokholmskiego (skärgård). Jest to bardzo
              popularne w Szwecji.
              Poszperaj troche w internecie a moze i inni sie znajda ktorzy lepeij wiedza co i
              jak.
    • e_eeri kask i inne 17.07.08, 21:46
      Pomęczę jeszcze moment

      czy muszę mieć kask?
      czy można jeździć po ulicach? planuję trasy raczej wiejskie i nie sądzę aby były
      tam ścieżki rowerowe (?)
      czy można jeździć po chodnikach?
      jakiś dokument typu karta rowerowa?
      czy na pewno wszędzie mogę zostawić rower i nawet go nie zapinać?
      czy pod ewentualnym hotelem/pensjonatem/hostelem mogę zostawić czy domagać się
      schowania lub wniesienia do pokoju??
      • zzz12 Re: kask i inne 18.07.08, 12:24
        Kask jest zalecany, ale nie obowiazkowy w przypadku osob doroslych.
        Dzieci kask musza miec obowiazkowo. Wskazane jest tez zaopatrzenie
        sie w kamizelke odblaskowa (nie jest obowiazkowa, ale poprawi Twoje
        bezpieczenstwo). Jezdzic powinnas po sciezkach rowerowych (ich siec
        jest dobrze rozwinieta), sa oznaczone. Rower radze zapinac i to
        porzadna blokada (sztywna, nie miekka, latwa do przeciecia byle
        nozycami), bo rowery kradna.Przed schroniskami i pensjonatami
        zwykle znajduja sie parkingi rowerowe (stojaki), radze do niego
        dobrze przypiac rower blokada, albo spytac o rowerownie w budynku,
        tam tez lepiej zapinac rower. Kart rowerowych nie ma, nie slyszalam
        w kazdym razie. Po ulicach raczej sie nie jezdzi, sciezki rowerowe
        zwykle sa wydzielone z chodnikow lub osobne, zreszta zobaczysz, jak
        inni jezdza w konkretnej okolicy.
    • klaryska Re: Szwecja na rowerze.. 31.07.08, 18:17
      nawet plaska Szwecja jak sie wjezdzie w wiejskie tereny jest pofaldowana.Wiec
      bylejaki rower -to bezsensu.
      Najlepiej kupic rower po polskiej stronie i przyjechac promem.
      A tak wogole warto zaopatrzyc sie w dobra mape. W Szwecji sa prywatne drogi, i
      czasem mozesz sie zdziwic jak sie okaze, ze Towj przejazd nie istnieje.
      dwie sieci z rowerami:
      www.sportex.se/
      www.cykelcity.se/
      mozesz szukac w duzych sieciach sklepow, typu maxi ica lub coop
      www.icamaxi.se/
      www.coop.se/includefiles/MODULER/CCMS/show_page.asp?iMappeID=178&sSideNavn=Startsidan
      rower po szwedzku to cykel

    • bromboosia Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 09:25
      a nie latwiej i taniej zapakowac swoj rower i nadac jako sprzet sportowy zaplaciwszy raptem 20 euro?? przynajmniej masz rower juz na lotnisku, kosztuje znacznie mniej i tak szczerze to z lotniska do pierwszego lepszego sklepu z rowerami moze byc troche daleko na piechote...
      --
      • bromboosia Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 09:32
        z tym niezapinaniem roweru to sie chyba naczytalas ze starych przewodnikow. Tu
        rower to towar przechodni - przechodzi z jednych rak do drugich.
        Polecajac Ci Sztokholm ten ktos zapomnial dodac ze to poltorej jazdy autostrada
        samochodem od Twojego lotniska. Nie wiem ile chcesz robic dziennie kilometrow,
        ale mniej wiecej z Twoim czasem wychodzi mi ze tyle co sobie dojedziesz do tego
        Sztokholmu, spedzisz tam jeden dzien i juz musisz wracac na lotnisko. Aha -
        popatrz dobrze na mape, bo na autostradzie Ci jechac nie wolno.
        Ja polecam Ci rezerwat przyrody Standorren kolo Studsvik (na wybrzezu, troche na
        polnocny wschod od Nykoping. Jest tam slicznie i tak troche "szwedzko" - male
        wysepki, cieple zatoczki, troche plazy, fajne sciezki do maszerowania,
        rowerowania. Bardzo ladna okolica i w miare nie zatloczona. Generalnie to tak
        jak sama mowilas - trzymaj sie wybrzeza, tam sa male drogi, raczej puste, jest
        ladnie i malowniczo.
        Powodzenia

        --
        Dolomity_zdjecia
        • bromboosia Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 09:35
          na Twoim miejscu wzielabym zupki, puszki i generalnie troche zarcia
          kempingowego, palnik i takie tam. Gaz kupisz na miejscu. Jesli nie chcesz zeby
          Cie za drogo wyniosla ta impreza to wez namiot. NOclegu u ludzi raczej nie
          zdobedziesz, to nie polska goscinnosc zeby Cie ktos pod strzeche przyjmowal za
          ladny usmiech. Generalnie noclegi i zywnosc jest tu droga dla turystow z Polski.
          O bezpieczenstwo raczej obawiac sie nie musisz, ale oczywiscie "strzezonego..."
          --
          • Gość: eri Re: Szwecja na rowerze.. IP: 82.210.179.* 01.08.08, 13:30
            Dzieki dziewczyny :)

            co do przejazdu promem-wykupiłam juz samolot, kradnę z zycia i pracy 7 dni,
            więcej nie moge; za rok planuje dłuższy pobyt i wówczas polecę samolotem a wrócę
            promem przez Bornholm :)

            co do roweru-pewnie kupie na miejscu, już moja przyjaciółka z Nykoping mi szuka;
            ew pożyczę od niej :)

            jeśli kupie-patrz wyzej-za rok lecę tam, a wracam rowerem do Ystad i dalej promami.

            spanie-raczej zainwestuje w siebie, nie biorę namiotu , kupie sobie noclegi, mam
            nadzieje, ze znajde nie za drogo-to tylko 5 nocy.

            jedzenie-jem mało i byle co, nie odmówię sobie lokalnych specjałów-mam nadzieje
            na jedzenie ryb i owoców morza (?)

            Sztokholm-dojade albo nie, przeżyje jak utknę gdzieś po drodze, bo choc wierze
            ze S. jest śliczny, to mieszkam w Warszawie a nie lubię dużych miast, wiec nie
            będę płakała.

            Ruszam 4ego..

            gdzie kupic mapy rowerowe szwecji???

            • Gość: Delko Re: Szwecja na rowerze.. IP: *.telia.com 01.08.08, 14:15
              jedzenie-jem mało i byle co, nie odmówię sobie lokalnych specjałów-
              mam nadzieje
              na jedzenie ryb i owoców morza (?)

              Super ! polecam homary w sosie meksykanskim,krewetki a la
              pilpil,langostinos a la plancha i na deser troszke tabletek na rozum
              i chlodnej wody na otrzezwienie.Juz Cie widze w Szwecji :))
              • Gość: eri Re: Szwecja na rowerze.. IP: 82.210.179.* 01.08.08, 14:48
                Przepraszam- a czemu nie? rożne rzeczy jadłam na Bornholmie, przede wszystkim
                ryby.. był stół szwedzki w kanapce rybnej i krewetki na nim były!

                A choćby mule w słoikach Abba w Ikei?
                co ci kochanie nie pasi?

                kłamię, zmyślam, czy taka głupia jestem?

                z nudów rozpoczełam watek o wyprawie rowerowej??

                do zobaczenia w Szwecji!

                • Gość: delko Re: Szwecja na rowerze.. IP: *.telia.com 01.08.08, 15:06
                  Przepraszam- a czemu nie? rożne rzeczy jadłam na Bornholmie, przede
                  wszystkim
                  ryby.. był stół szwedzki w kanapce rybnej i krewetki na nim były!

                  A choćby mule w słoikach Abba w Ikei?
                  co ci kochanie nie pasi?

                  kłamię, zmyślam, czy taka głupia jestem?

                  z nudów rozpoczełam watek o wyprawie rowerowej??

                  do zobaczenia w Szwecji!

                  Odpowiedz: z podanych opcji wybieram jedna : przesada bylo by
                  napisac ,ze jestes glupia.Sadzac po tekscie jestes naiwna gesia z
                  zabitej dechami prowincji-jezeli nie zgadza sie z prowincja,znaczy
                  sie jestes glupia.Co nie znaczy ,ze to stanowi przeszkode
                  w "zwiedzaniu" Szwecji.Nie tacy jak Ty juz odwiedzali
                  te "egzotyczna"kraine.PS raczej sie nie zobaczymy,co bedzie dla nas
                  tylko pozytywnym przezyciem.Faktem jest ,ze nie wiem co to
                  jest "stol szwdzki w kanapce rybnej" ale faktem jest ,ze IKEA
                  sprzedaje i stoly i kanapki (male kanapy) a ,ze czasami lezy na nich
                  jakas jakas krewetka,to swiadczy tylko o niechlujstwie
                  odwiedzajacych i slabym personalu sprzatajacym..Nudzilo mi sie tak
                  jak Tobie ,to sobie popisalem-tyle mamy wspolnego.
                    • Gość: Delko Re: Szwecja na rowerze.. IP: *.telia.com 01.08.08, 15:37
                      Zastanawiam sie czy tylko na prowincji mieszkaja naiwni i glupi?
                      Ja tez mieszkam na prowincji, a moimi sasiadami sa znani pisarze,
                      malarze, rzezbiarze, nawet kilku znanych politykow ma tu swoje domy.

                      Szanowny G. nie musisz sie zastanawiac,to meczace,nawet dla znanego
                      medrca forumowego.To ze na prowincji sasiadem jest madry ,nie
                      znaczy ,ze sasiad ,sasiada nie moze byc naiwny i glupi.Oczywiscie
                      wszystko nalezy brac w kontekscie wpisu i oczywiscie nie
                      personalnie.Pozwolisz ,ze tez sie pochwale-mieszkam na prowincji i
                      musze z przykroscia i zazdroszczac Ci stwierdzic ,ze wkolo mnie
                      mieszkaja zupelnie przecietne "svenssony" wiekszosc nie odbiega
                      poziomem od normalnego stanu umyslow.(co jest tematem innej
                      dyskusji).I jezeli chciales mi zaimponowac srodowiskiem w ktorym
                      sie "obracasz" To wybrales zly adres-mieszkam w tym kraju ponad 30
                      lat i nie takich opowiadaczy jak Ty poznalem.
                      • guido_contini Re: Szwecja na rowerze.. 02.08.08, 07:26
                        Gość portalu: Delko napisał(a):
                        "To ze na prowincji sasiadem jest madry ,nie
                        znaczy ,ze sasiad ,sasiada nie moze byc naiwny i glupi."

                        I to jest prawda ale ten fakt nie kalsyfikuje sie, zeby notorycznie
                        stwierdzac ,ze jezeli juz ktos jest z prowincji czy z wiochy, to
                        jest gorszy od mieszkancow wiekszych czy mniejszych metropolii.
                        Zreszta sam stwierdzasz, ze masz sasiadow nie odbiegajacych od
                        normalnosci, czego mozna nawet pozazdroscic.
                        Sadzisz, ze ludzie pisza tutaj tylko dla potwierdzenia swojego
                        statusu lub przelewania swoich fantazji?
                        Natomiast z tonu, ktorego uzywasz wynika raczej, ze te 30 lat
                        spedzonych tutaj nie nauczylo Ciebie wiele o relacjach
                        miedzyludzkich. Pozostalo pieniactwo, co potwierdza tez, ze sam sie
                        upodabniasz do ow opowiadadczy, ktorych spotkales.
                        Idz na ryby, to wlasciwy wybor.
                            • aka10 Re: Szwecja na rowerze..Guido... 02.08.08, 11:35
                              Dokladnie tak:

                              " rek888 napisał:

                              > Idz sie jurek wysmarkac.potem idz pograc w pilke a sprawy
                              doroslych
                              > zostaw doroslym.

                              Wiesz Rek, Jurek bardzo emocjonalnie pisze o naszej historii.
                              A Ty po prostu nie masz pojecia o czym on pisze.
                              Jak widzisz zakładam,ze Two post jest wynikiem niewiedzy a nie
                              działaniem z
                              premedytacja .
                              Bez wzgledu na Twój wiek jesteś mentalnie "szczeniakiem" i to z
                              olbrzymimi
                              brakami w podstawowym wykształceniu.
                              Może poucz się troche w wolnej chwili? "



                              --
                              Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
                                • velda Re: Szwecja na rowerze..Guido... 02.08.08, 12:41
                                  do Aka. Wybacz ale nie wiem co ma wspolnego podawanie linku do
                                  wpisow kogos,kto na tym forum pisze o czyms zupelnie
                                  innym.Rozumiem ,ze powodem twojego "donosicielstwa"byla krytyczna
                                  uwaga dotyczaca Ciebie. Bardzo brzydko postepujesz.Spodziewam
                                  sie ,ze natychmiast wrzucisz na wyszukiwarke moj nik i tez podasz
                                  namiar na jakas "rewelacje" oczywiscie zupelnie bez zwiazku z
                                  tematem.Zwroce Ci uwage ,ze nie wszystko co pisze na necie jest
                                  prawda i nie wszyscy pisza o sobie prawde.I czasami cytowane
                                  sentencje ,moga zwrocic sie przeciw cytujacemu.
                                  • aka10 Re: Szwecja na rowerze..Guido... 02.08.08, 13:53
                                    Velda, pisalam do Guido.Twoje zdanie na moj temat mnie zupelnie nie
                                    interesuje.
                                    Uwazam jednak, ze nazywanie kogos, kogos sie zupelnie nie zna,
                                    naiwna gesia (vide rek888), jest zupelnie nie na miejscu.
                                    Guido wyrazil sie na temat rek888, ja jedynie to potwierdzilam,
                                    cytujac, jak inni reaguja na jego posty.
                                    Pozdrawiam.
                                    --
                                    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
                                    • velda Re: Szwecja na rowerze..Guido... 02.08.08, 15:25
                                      Guido wyrazil sie na temat rek888, ja jedynie to potwierdzilam,
                                      cytujac, jak inni reaguja na jego posty.

                                      Zbyt lotna to nie jestes.Moje" zdanie na twoj temat" Ciebie nie
                                      interesuje.A jestes pewna czy twoja opinia o rek888 interesuje
                                      Guido ?Wyrazil na to zgode? prosil cie o "poparcie i potwierdzenie"
                                      Tak z lekka cos ci sie pokielbasilo.

                                      cytujac, jak inni reaguja na jego posty.

                                      A ty jestes kto? ciotka od uswiadamiania innych o wpisach na necie.
                                      prosil cie ktos o to ? Plotkarska natura wylazla. To idz pogadac do
                                      magla.Koniec dyskusji z mojej strony.
                                      • aka10 Re: Szwecja na rowerze.. 02.08.08, 18:02
                                        Dobrze wiec, ze choc Ty jestes lotna na tym forum. Nie wiem tylko,
                                        co Ci do mojej konwersacji z Guido. On chyba sam w razie czego
                                        potrafi napisac.
                                        --
                                        Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
                  • aka10 Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 18:15
                    Gość portalu: delko napisał(a):

                    >
                    > Odpowiedz: z podanych opcji wybieram jedna : przesada bylo by
                    > napisac ,ze jestes glupia.Sadzac po tekscie jestes naiwna gesia z
                    > zabitej dechami prowincji-jezeli nie zgadza sie z prowincja,znaczy
                    > sie jestes glupia.

                    Zaiste zenujacym jest, tudziez kompromitujacym samego siebie,
                    nazwanie kogos "naiwna gesia"...

                    " Mądrość uzależniona jest od trzech rzeczy: osobowości, wiedzy,
                    samokontroli." /Arystoteles


                    --
                    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
                    • rek888 Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 18:27
                      Zaiste zenujacym jest, tudziez kompromitujacym samego siebie,
                      > nazwanie kogos "naiwna gesia"...
                      >
                      > " Mądrość uzależniona jest od trzech rzeczy: osobowości, wiedzy,
                      > samokontroli." /Arystoteles

                      zaiste niejaki Arystoteles podobno tak napisal.I pisal ,ze zaiste
                      nie nalezy wydymac sie bo grozi to peknieciem.I zaiste kogo obchodzi
                      zdanie niejakiej aka 10.I zaiste poczucie humoru na poziomie P2.
                      zaiste uwazam ,ze tych dwoje doskonale sie bawilo.
                        • Gość: eri Re: Szwecja na rowerze.. IP: 82.210.179.* 01.08.08, 21:11
                          nie okłamujmy się-było mi strasznie przykro po przeczytaniu jego słów..
                          w pierwszej chwili chciałam nakrzyczeć
                          potem pomyślałam, ze za dużo tego typu pyskówek w necie, na tym forum-choć
                          zazwyczaj w innych miejscach górują emocje, nie w turystyce.
                          chciałam trzymać klasę, choć krzyczeć potrafię jak to człowiek budowy :)

                          i obróciłam to w żart, sądząc, ze facet już żałuje swoich słów..może on ma
                          jakiś problem, może gorszy dzień??

                          tak bywa..
                          • velda Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 21:49
                            Nie bierz tego tak tragicznie.tak troche nie dziwie sie facetowi.jak
                            na architekta dziwnie infantylnie wychodzi tobie pisanie.tak jak
                            dziewczyna po zawodowce(co najwyzej)widocznie i architekt z
                            wawy ,moze stwarzac wrazenie wsiowej dziewuchy.nie obraz sie ,ale
                            odnioslam tez takie wrazenie .zreszta facet napisal ,ze to byla z
                            jego strony zabawa.mysle taka mala prowokacja.glowa do gory i milego
                            urlopu w szwecji.
      • bromboosia Re: Szwecja na rowerze.. 01.08.08, 15:12
        co za koszmar? to trwa raptem 10 minut. Spuszczasz powietrze w 1 minute, odkrecasz kierownice w druga minute. Bierzesz pare wiekszych reklamowek i workow, tasme silvertape i obklejasz jak leci byleby siodelko, pedaly, lancuch i przerzutki byly najlepiej zabezpieczone. Nie zajelo mi to wiecej niz 10 minut.
        Co do jedzenia "owocow morza" i tutejszych specjalow i spanie w niedrogich miejscach - uwazaj bo mozesz sie niezle przejechac. To tylko tak - zebys byla swiadoma. Srednio tani nocleg to bedziesz miec za 300-400 koron, sredni obiad w knajpie to jak pojdziesz na bufet w poludnie to za 100 znajdziesz. To sa ceny najnizsze i raczej rzadko spotykane o tej porze roku, w szczycie sezonu.
        Tak czy siak - jestem bardzo ciekawa Twoich wrazen i jesli nie zapomnisz to prosze napisz po powrocie jak bylo!
        ps: Jesli masz tu kolezanke to niech ci poszuka w akademikbokhandeln (to taka ksiegarnia, mozna internetowo) jakis dobrych map rejonu.

        --
        • Gość: eri Re: Szwecja na rowerze.. IP: 82.210.179.* 01.08.08, 16:08
          Dzieki Boosia :)

          Dobrze, ze jest kilka sensownych osób na tym forum.

          --
          do Delka
          mieszkam w warszawie, jestem architektem, akurat w Szwecji byłam 3 dni..tylko 3
          dni przegadane z przyjaciółką.
          Wszystko przede mną.
          buźka!
          :)

          [miało być w knajpce rybnej :))))) ]
          • Gość: Delko Re: Szwecja na rowerze.. IP: *.telia.com 01.08.08, 16:34
            do Delka
            mieszkam w warszawie, jestem architektem, akurat w Szwecji byłam 3
            dni..tylko 3
            dni przegadane z przyjaciółką.
            Wszystko przede mną.
            buźka!
            :)

            [miało być w knajpce rybnej :))))) ]


            Rozumiem,ze jak piszesz jestes architekitem z Warszawy. Oczywiscie
            rozumiem,ze wszystko przed Toba. Tylko nie rozumiem co masz na
            mysli,piszac : buzka i dodajac w nawiasie ,ze mialo byc w knajpce
            rybnej....ta buzka czy co? Wybacz nie jestem architektem i widocznie
            z tego powodu nie zlapalem sensu.Teraz udam sie na lowienie ryb i
            by nie byc gorszym od niektorych tu wysoko ustawionych mieszkancow
            prowincji(patrz inny wpis)bede lowil z wlasnego jachtu -tacy tu tez
            mieszkaja,mimo ze nie artysci i politycy.Co prawda jacht ma 2.8 m
            dlugosci i musze sie spieszyc ,bo widze ,ze moj sasiad znany w
            okolicy intelektualista, wlasnie zamierza wypedzic krowy na
            pastwisko .Potem droga bedzie tak zasrana ,ze trzeba auto
            myc.Pozdrawiam
    • ronja.r Re: Szwecja na rowerze.. 10.08.08, 23:45
      Podziwiam Cie :)
      Tak trzymaj nie nie daj sie zniechecic roznym "glädjedödare" co znaczy
      niszczyciele radosci.
      A nastepnym razem przylec na Arlande ktora jest niedaleko Uppsali i tam masz
      zapewniony nocleg :)
      • Gość: eri Re: Szwecja na rowerze.. IP: 82.210.179.* 11.08.08, 08:49
        ronja.r napisała:

        > Podziwiam Cie :)
        > Tak trzymaj nie nie daj sie zniechecic roznym "glädjedödare" co znaczy
        > niszczyciele radosci.

        -------------

        Jesli to było do mnie-miło mi, dziękuję :)

        Wróciłam, przejechałam 420km. Ruszyłam z Nyköping-1. nocleg w Trosa.
        Potem przez wyspę Mörkö,do Nynäshamn, które mnie strasznie rozczarowało.

        Stąd następnego dnia,autobusem do Västerhaninge, a z niego pociągiem podmiejskim
        do Stockholmu.
        Tam pokrążyłam kilka godzin po centrum, zwiedziłam dwa muzea, "odkryłam" piękny
        zaułek (Breda Gatan, Länga Gatan etc) i ..uciekłam na przedmieścia -Botkyrka.

        4. dnia z Botkyrka przez Södertälje ponownie na Mörkö. Wieczorem, po znalezieniu
        ostatniego noclegu wycieczka na sąsiednią wysepkę Oaxen.
        Polecam- przecudne jezioro wśród skał z wodą o przejrzystości wód morza
        Śródziemnego i to w najmniej zanieczyszczonych rejonach.

        W sobotę, 9ego sierpnia wróciłam do koleżanki mieszkającej w Nyköping. W
        niedzile do Warszawy.
        Koszt całej wycieczki z wyłączeniem roweru oraz przedmiotów, które kupiłam tam,
        ale nie skonsumowałam (np kalosze czy bluza polar) nie przekroczył 500zł.

        Rower kupiłam w coopie, za równowartośc 550zł, dobrej jakosci i wyjątkowej urody.
        Przywiozłam go do domu samolotem, co kosztowąło mnie ok. 120zł.

        Raz jeszcze serdecznie dziękuję wszystkim życzliwym, polecam taki sposób
        spędzania wolnego czasu- choc przyznam, że czasami wyparwa ocierała się o servival.

        i o to mi chodziło.
        tack så mycket

        Eri



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka