Re: Ograniczenie uprawnień w budownictwie

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • odpowiedzi ministerstwa są kuriozalne. stwierdzają w pierwszym zdaniu, że zarzut jest niesłuszny, a potem potwierdzają jego słuszność.
    Powoływanie się na autonomię uczelni i zwalanie na nie winy za złe nazewnictwo to przykład braku dobrej woli. Przecież nazwa specjalności nie decyduje o charakterze i zakresie studiów. Co za problem opracować minimum programowe dla studiów w wymaganej specjalności? a jeśli nie ma chęci i potrzeby opracowywać minimum (a moim zdaniem nie ma), to wystarczy dodać na końcu "... lub pokrewne specjalności" i po sprawie.
    Drugi zarzut - postęp w budownictwie - przecież w technikum też uczy się inaczej niż 10 lat temu... bzdurny argument.
    • 18.01.08, 11:46 Odpowiedz
      Osoba, która napisała post "Uprawnienia budowlane dla inżynierów i dla techników" wyraźnie wskazuje iż: "W ten sposób osoby, które uzyskały średnie wykształcenie techniczne w roku 2006, później zostały pozbawione prawa uzyskania uprawnień budowlanych." a więc chodzi o uzyskanie uprawnień, które nie są automatycznie nadawane absolwentowi po ukończeniu szkoły średniej czy wyższej.

      To Izby Architektów bądź Izby Inżynierów Budownictwa określają, na podstawie przeprowadzanych egzaminów oraz przebytej praktyki zawodowej "niezbędną fachową wiedzę w stosunku do wymagań wynikających z odpowiedzialności zawodowej oraz jakości świadczonych usług" a nie stopień naukowy zdobyty na koniec nauki.

      Studia inżynierskie czy magisterskie nie zapewniają swoim absolwentom tych uprawnień, dlatego też uważam, że brak możliwości ubiegania się o uprawnienia (nawet ograniczone) dla techników jest dyskryminacją tego stopnia. Tym bardziej, że technicy starszej daty posiadający uprawnienia budowlane jakoś nie odpowiadają założeniu Ministerstwa: "Stwierdzono, iż w wyniku występującego stałego postępu technicznego w budownictwie oraz konieczności zapewnienia właściwej kadry inżynierskiej o niezbędnej fachowej wiedzy". To, dlaczego ci technicy są dalej uprawnieni do kierowania robotami budowlanymi (rozumiem prawo nie działa wstecz, ale trochę to nie stoi w parze z powyższym założeniem)
      Ponieważ: ?w świetle zaistniałych katastrof budowlanych, istnieje potrzeba zagwarantowania wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w wykonawstwie budowlanym przez osoby o pełnych kwalifikacjach?


      Nie rozumiem tego, Ministerstwo sugeruje, że szkoły techniczne zatrzymały się w czasie a ich program nauczania nie ewoluował razem z postępem technicznym?

      Sam jestem absolwentem technikum budowlanego, obecnie studentem 2-go roku studiów budowlanych w PP filia Kalisz.
      Idąc do technikum liczyłem na możliwość pracowania jako kierownik budowy czy projektant oczywiście w ograniczonym zakresie, ale w 2006 roku okazało się, że Państwo zafundowało mi psikusa w postaci zmarnowania 1 roku nauki w technikum, gdzie równie dobrze mógłbym iść do liceum i być teraz na 3 roku studiów zaocznych, równocześnie pracować w wymarzonym zawodzie. Proszę rozważyć to, że nie każdego stać na studia dzienne i często taka osoba musi równocześnie pracować, szedłem do technikum spokojny o to, że będę mógł pracować we własnym zawodzie a teraz się okazuje, że Urząd Pracy chce mnie przekwalifikowywać na tapicera, to jest absurd.

      Tłumaczenie, że ?Zatem w świetle powyższych uwarunkowań, nie mniej znaczącą rolą techników w budownictwie jest pełnienie funkcji pomocniczych, jako majstrów, brygadzistów budowlanych w wykonawstwie robót budowlanych? do wykonywania takich robót wystarczy zwykły czeladnik z dyplomem (oprócz oczywiście dużych inwestycji, ale ile ich jest ? Jak na Polskie warunki znikoma ilość).
      Poza tym wykształcenie Polskich techników jest na zachodzie o wiele bardziej doceniane niż w Polsce i są przez to obdarzeni większym zaufaniem. Nie dziwię się, że młodzi ludzie tak chętnie wyjeżdżają za granicę do pracy. Moim zdaniem państwowa gospodarka wiele traci na tym, że tak wysoko ustawiła poprzeczkę, gdzie na tym przepisie zarabia nie budżet a uczelnie wyższe gdzie studia I-go st. niestacjonarne np. na Politechnice Poznańskiej wydłużono z 3,5 roku do 5 lat poprzez rozłożenie programu nauczania, pozostawiając bez zmian chociażby opłaty za semestr.
    • IP: *.centertel.pl

      Gość: Jnwestor 23.01.08, 11:54 Odpowiedz
      Czy inwestor może istanowić kierownika budowy i kierownika robót ?
    • IP: *.centertel.pl

      Gość: Jnwestor 23.01.08, 12:00 Odpowiedz
      Czy inwestor może istanowić kierownika budowy i kierownika robót ? wg. Prawa budowlanego nikt mu nie zabrania a nawet nakazuje tylko ,że przy egzaminie na pośrednika nieruchomości - Przewodniczący komisji kwalifikacyjnej twierdzi że inwestor nie może ustanowić kierownika budowy i kierownika robot i Odmawia nadania licecji pośrednika nieruchomości wielu osobom - proszę o zaintersowanie się tą sprawą !!!
      chodzi dokładnie o Wojciecha Kuc w Ministerstwie Budownictwa.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: elektryk 29.01.08, 00:22 Odpowiedz
      Artykuł "Uprawnienia budowlane dla inżynierów i dla techników" uderza w sedno. W moim przypadku technikum elektryczne skonczyłem w 2001 roku potem studia ukonczone w roku 2006. wydawać by sie mogło wszystko pięknie.... ale.....
      co prawda technikum jak najbardziej profil odpowiedni, "stara matura" dyplom technika a na rozdaniu dyplomów Wielkie słowa Dyrekcji jakimi to fachowcami nie jesteśmy...później studia profil energetyczny ale na Akademii Rolniczej - Totalna dyskfalifikacja 5 lat studiów przez Izbę Inzynierów. Nie ważne 3 semestry instalacji el., automatyki, robotyki, technik cieplnych, alternatywnyych źr energii, i innych pokrewnych włacznie z mechaniką i wytrzymałością oraz bydownictwem. Ważna była nazwa kierunku..... Teraz aby sie móc starać o uprawnienia budowlane (choćby ograniczone) musze iść na studia. tylko ciekawe kto bedzie pracował i zajmował sie rodziną.....
      Tak na koniec aby to zakończyć pointą: po 10 latach nauki mając mgr inż. mając własną firme elektoinst... jestem takim samym elektrykiem jak (prosze wybaczyć) Kobieta która ze mną zdawała SEP....Szukam wyjścia z tej sytuacj...
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: tOMEK 04.02.08, 07:08 Odpowiedz
      Ja na przykład założyłem dziennik praktyki zawodowej w spec. telekomunikacyjnej gdy zacząłem studia w roku 2000 ( INFORMATYKA spec. teleinformatyka. )
      Dziennik zalożono mi na podstawie WYKAZU WYKSZTAŁCENIA ODPOWIEDNIEGO I POKREWNEGO DLA POSZCZEGÓLNYCH SPECJALNOŚCI UPRAWNIEŃ BUDOWLANYCH według załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 maja 2005 r.- Dz.U. Nr 96. poz. 817 gdzie jako wykształcenie odpowiednie w specjalności telekomunikacyjnej jest tytuł technika teleinformatyka.
      Dziś już moje wykształcenie w żaden sposób sie nie kwalifikuje do uzyskania uprawnień budowlanych.
      Dla mnie to trochę nie fair...
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: aw 04.02.08, 15:29 Odpowiedz
      a jak sie odnieść do tego ze dziś inzynier po budownictwie specj.konstrukcje budowlane robi uprawnienia do kierowania budową budynków do 1000m3 ..smieszne..inzynier może nadzorowac domki byle kubatura nie przekroczyła 1000m3..kpina !
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Gość 07.02.08, 21:05 Odpowiedz
      W wieku 36 lat odwazyłam się aby rozpocząć studia zaoczne na budownictwie, kierunek konstrukcje budowlano-inżynierskie. Oczywiście po to aby zdobyć uprawnienia budowlane. I co? Wchodzi w życie znowelizowane prawo budowlane a tam psikus: aby zdobyć uprawnienia w pełnym zakresie muszę mieć tytuł magistra. I jak teraz to wygląda: 4,5 roku studiów inżynierskich bo magisterskich nie było nie wystarcza, muszę zrobić jeszcz 2,5 roku studiów magisterskich. Razem 7 lat. Nawet studenci medycyny tyle nie studiują (oczywiście jeżeli nie biorą dziekanek). I jakoś trudno zrozumieć pewną rzecz: na całym świecie nie ma takiego kwiatka, że warunkiem uzyskania uprawnień w jakim zawodzie jest posiadanie tytułu naukowego (bo magister jest takim tytułem) a nie tytułu zawodowego np. inżynier czy technik.
    • IP: *.bielsko.dialog.net.pl

      Gość: eula 03.03.08, 13:11 Odpowiedz
      Tak sie sklada, ze posiadam uprawnienia budowlane wykonawcze bez ograniczen (nabyte przed 2006 rokiem). Niestety mam tytul inzyniera bez magisterium. Zeby robic jakiekolwiek inne uprawnienia bez ograniczen musze teraz pojsc na studia uzupelniajace. I tutaj chcialbym sie zapytac ustawodawcy... Mam obecnie ponad 10 lat praktyki budowlanej. Czy przez te 1,5 do 2,5 roku studiow moje przygotowanie zawodowe wzrosnie zasadniczo??

    • IP: *.bielsko.dialog.net.pl

      Gość: genowefa 04.03.08, 07:29 Odpowiedz
      A czemu by nie pojsc dalej?? Dlaczego duzy budynek ma robic jakis niedouczony magister z trzyletnia "praktyka" (tyle trzeba zeby zdobyc uprawnienia)? Moze by tak wprowadzic wymog aby domy pow 1000 m3 mogl projektowac i wykonywac tylko doktor i wyzej?? A mosty to juz w ogole powinien budowac gosc z tytulem profesora.
    • IP: *.as.kn.pl

      Gość: Marcin 17.03.08, 20:08 Odpowiedz
      To jest cyrk. Skoro ktoś sprawdził moją wiedzę, to jakim prawem można ją podważać. To tylko w Polsce takie rzeczy. Teraz zafundowali mi dodatkową naukę, bo nie mam magisterki. Dziękuję!!!!!!
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: gość - elektryk 26.03.08, 23:11 Odpowiedz
      Taaaak. tam wyzej gdzies pisałem 'elektryk' i widze ze piszemy i piszemy a odzewu z GÓRY brak. Jesli o mnie chodzi to upr z ograniczeniami jak i bez to w zasadzie bez róznicy. Nawet jak mam obiekt pow 1000m^3 to go rozbije na mieszkania i zrobie każde osobno - wiec kolejny bezsens. A moze ktos sie orientuje czy zdobyte upr bud gdzies w UE bedą u nas respektowane czy nie??
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: gość-kolejny 04.04.08, 23:07 Odpowiedz


      Wyrażam pełne poparcie dla wypowiedzi moich poprzedników. Chcę dodać jeszcze jeden aspekt tego tematu: dyskryminacji obywateli przez rząd RP ( art.32 Konstytucji RP).
      Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami w zakresie uprawnień budowlanych, (rozp. Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 kwietnia 2006 r.), jeden technik posiadający uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie i 20-letnią praktykę, który ukończył studia inżynierskie na kierunku odpowiednim dla danej specjalności budowlanej do 31 grudnia 2005 roku , może uzyskać uprawnienia bez ograniczeń.
      Drugi technik z takimi samymi kwalifikacjami, który ukończył te same studia w 2006 roku , uprawnień bez ograniczeń nie uzyska.
      Do uzyskania uprawnień bez ograniczeń musi ukończyć studia magisterskie.
      Zaznaczam, że obaj rozpoczynali studia, gdy obowiązywały przepisy uprawniające jednego i drugiego po ukończeniu studiów do uzyskania uprawnień bez ograniczeń.
      Ten, który ukończył studia w 2006 roku jest inżynierem ? gorszej kategorii?, bo za późno zaczął studiować.
      Jest to niezgodne z art. 32 Konstytucji RP zróżnicowanie obywateli wobec praw wcześniej nabytych.
      Nie wiem jak jest w innych państwach UE, ale myślę, że tak traktowani
      obywatele to mogą być tylko w Polsce.
      W Polsce budowlani fachowcy z uprawnieniami są niepotrzebni!!!
      Wszystkie obiekty na Euro 2012 (i nie tylko) wybudują nam Chińczycy!!!
    • IP: *.compower.pl

      Gość: ba 20.04.08, 16:40 Odpowiedz
      Przepisy prawa budowlanego i działalność izb architektów i inżynierów budownictwa w zasadzie sprowadza się do dbania o interes krewnych i znajomych królika-kto nie ma rodziny w branży niech sobie zrobi jakiekolwiek uprawnienia-dużo na temat takich praktyk mówiło się w kontekście korporacji prawniczych, o budownictwie cicho.
      Inna sprawa to dostęp do uprawnień studentów nowych kierunków studiów-jakie uprawnienia może zdobyć architekt krajobrazu?
      Czy izby architektów zauważją istnienie tej grupy zawodowej?
    • 07.05.08, 20:10 Odpowiedz
      co ja mam powiedziec szkołe skączyłem w 2003 z dyplomem ledwo podiołem prace zabrali mnie do wojska potem znowu szukanie pracy po polsce jak znalazłem prace okazuje sie ze nie moge dostac ksiązki praktyki bo wydawane są tylko inzynierom prawo polskie jak chroni odywateli po co jest konstytucja skoro łamane są prawa równosci
    • IP: *.chello.pl

      Gość: gość 07.05.08, 21:13 Odpowiedz
      minister zabrał mozliwosc lepszego zycia dla zwykłych techników a w szczegulnosci dla tych którzy kształcic sie nie mogli z róznych powodów bo po co tacy ludzie w polsce
    • IP: *.chello.pl

      Gość: gosc 13.05.08, 22:30 Odpowiedz
      jestem technikiem budowlanym pracuje w firmie budowlanej mam 15 letni staz pracy bez uprawnien a moj kierownik traktuje mnie jak zwyklego pracownika a sam jest technikiem tlko ma uprawnienia
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: irma223 14.05.08, 08:45 Odpowiedz
      Do Inwestora: Przewodniczący Komisji Kwalifikacyjnej ma rację:

      Inwestor nie MOZE, a MUSI powołać kierownika budowy lub kierownika robót.

      Słowo "może" oznacza brak konieczności, a Ustawa mówi wyraźnie:

      Art. 18.
      1. Do OBOWIĄZKÓW inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z uwzględnieniem zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w
      szczególności zapewnienie:
      1) opracowania projektu budowlanego i, stosownie do potrzeb, innych projektów,
      2) objęcia kierownictwa budowy przez kierownika budowy,
      3) opracowania planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
      4) wykonania i odbioru robót budowlanych,
      5) w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót
      budowlanych
      ? przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych.
      2. Inwestor może ustanowić inspektora nadzoru inwestorskiego na budowie.
      3. Inwestor może zobowiązać projektanta do sprawowania nadzoru autorskiego."

      Inwestor za tem MOŻE (lecz NIE MUSI) powołać inspektora nadzoru inwestorskiego.

      Ale kierownika budowy MUSI.

      Pośrednik musi być wyczulony na niuanse zawarte w sformułowaniach.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: gość 23.05.08, 21:07 Odpowiedz
      absurdy nie tylko nie są usuwane ale powstają nowe - świadectwo energetyczne budynku - potrzebne według nowej ustawy która weszła w tym roku może wykonać lekarz, politolog czy nauczyciel (nie obrażając żadnego z tych zawodów) - byleby miał tytuł magistra a nie może INŻYNIER BUDOWNICTWA (z tytułem inżyniera- bez tytułu magistra) PAN PALIKOT uchwala buble a nie z nimi walczy.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: raolo 09.07.08, 14:00 Odpowiedz
        Nie wystarczy byc magistrem, trzeba zrobić albo podyplomówkę, albo
        kurs i zdac egzamin w ministerstwie. Spoko, jak uważasz, że jestes
        taki mądry, to możesz zrobic ten krótki kurs, a egzamin to przecież
        zdasz. Taki problem? ja jestem po prawie, żeby miec licencje na
        obrót nier. musiałem zrobic kurs, 6 mies. praktyki i zdac egzamin
        (za pierwszym razem), chociaz cały ten kurs to była wiedza, ktora
        dawno posiadałem.
        • IP: 77.22.227.*

          Gość: Antoni 25.11.08, 02:52 Odpowiedz
          Uwazam, ze jestes zarozumialy. Panie magistrze nawet po kursie do
          sporzadzania swiadectw energetycznych nie bedziesz mial wiele wiedzy
          na temat fizyki budowli. Na to trzeba wiele lat praktyki w
          budownictwie, w nadzorze jak i w biurze projektow ( ja mam 25 lat
          praktyki - w tym 8 lat w Niemczech)
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Wojtek K 31.05.08, 17:52 Odpowiedz
      Magister to tytuł naukowy( przepustka do kariery doktorskiej i profesorskiej) a
      inżynier techniczny czyli do wykonywania zawodu. Nie rozumiem tego pomysłu, że
      aby zrobić uprawnienia bez ograniczeń to trzeba mieć magistra. Mój wujek jest
      technikiem starej daty i ma uprawnienia bez ograniczeń. Wniosek który szybko
      można wyciągnąć z tej ustawy Prawo budowlane art 14. otóż to że stare pokolenie
      przekrętów komunistycznych trzyma się stanowisk i boi się wpuścić na rynek
      młodych. Szkoda że politycy zajmują sie pierdołami a nie dostrzegają tej
      dyskryminacji.
    • IP: 82.139.41.*

      Gość: Wiesław 17.06.08, 10:29 Odpowiedz
      Świadectwa charakterystyki energetycznej budynku może sporządzać osoba, która ukończyła co najmniej studia magisterskie. Posiadanie tytu lu inżyniera to za mało.
      W jaki sposób zrobić można rzetelną charakterystykę bez badań termowizyjnych ?
    • IP: 82.139.41.*

      Gość: Elektryk bez pracy 17.06.08, 10:59 Odpowiedz
      Przeglądy instalacji elektrycznych w obiektach budowlanych może wykonywać osoba z grupą. Może być piekarzem. Nie musi mieć wykształcenia elektrycznego. Kiedy w tym kraju będzie normalnie ??
    • IP: *.bielsko.dialog.net.pl

      Gość: automatic 19.06.08, 12:03 Odpowiedz
      Co ciekawe, zeby uzyskac uprawnienia nie trzeba pracowac w zawodzie, wystarczy pelnic wolontariat. Z jednej strony takie obostrzenie a z drugiej furtka.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: gość 03.07.08, 22:52 Odpowiedz
      Jestem mgr inżynierem po studiach elektrycznych i co i nic. Uprawnien budowlanych w uczciwy sposób praktycznie nie mam szans zrobić gdyż aby przystąpić do egzaminu to trzeba mieć 2 lata praktyki na budowie pod kierownictwem osoby takowe uprawienia posiadającej. Żeby było śmieszniej to nawet pracuję w zawodzie jako elktroinstalator na budowie (oczywiście fizycznie) tylko że nikt w firmie nie posiada uprawnień budowlanych.

      Takie prawo jest zupełnym absurdem, przecież nikt nie weźmie na praktykę/pracę osoby aby po 2 latach mieć potencjalną konkurencję w branży. To tak jakby mechanik samochodowy miał decydować kto w danej miejscowości może jeszcze naprawiać samochody - oczywiste że tylko on i jego syn - zwykła zmowa tak jak w przypadku prawników aby nie dopuścić młodych do wykonywania zawodu.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: mico 04.07.08, 15:25 Odpowiedz
      Prawo budowlane w Polsce to wytwór człowieka chorego na głowę.
      Po co do diabła tracić czas i pieniądze tylko po to , żeby informować kilka razy sąsiadów o inwestycji.
      Rozumiem , że powinni być poinformowani, więcej powinni mieć prawo zgłoszenia uwag i sprzeciwu jeśli coś nie jest zgodne z prawem budowlanym ale po jasnego powiadamia się ich najpierw o decyzji lokalizacyjnej , następnie o decyzji o raporcie środowiskowym, następnie o decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych i na koniec o decyzji na budowę.
      Przecież logicznym jest , że jeśli mają jakieś zastrzeżenia to na pierwszym etapie decyzji lokalizcyjnej i powinni mieć prawo się wypowiedzieć lub nawet zablokować inwestycje , bo na tym etapie inwestora to jeszce niewiele kosztuje.
      W następnych etapach jest to idiotyczne .
      Inwestor otrzymując decyzję prawomocną o warunkach zabudowy musi wyłożyć pieniądze i powinień mieć możliwość jak najszybciej móc rozpocząć inwestycję.
      Procedury , które są dzisiaj rozwlekają ten moment w czasie , że inewestor traci ogromne pieniądze, przez co inwestcja jest mniejsza lub nie powstaje wogóle.
    • IP: *.chello.pl

      Gość: gość 06.07.08, 13:48 Odpowiedz
      w polsce wybuchnie wojna z kretynskie uchwały brakuje juz tylko szkoły dla płatnych zabójców pewnie takie za nie długo powstaną i zaczną działac z powodzeniem mysle ze wiele jest osób które zapłacą duże pieniądze za wykonywany zawód juz tylko czekac jak w gazetach ukaże sie ogłoszenie przyjme płatnego zabójce na umowe zlecenie rząd z dnia na dzien dolewa oliwy do ognia co nie którym radziłbym zapoznac sie z historią polski wkącu znajdzie sie ktos za kim pójdą tłumy ludzi ucisnoionych oszukiwanych i okradanych przez tyle lat a mówie wam co płynie z serca to góry przenosi
    • IP: *.chello.pl

      Gość: mrożek się kłania 26.08.08, 00:08 Odpowiedz
      Te całe tzw. uprawnienia budowlane to zwykła PARANOJA ! Możliwa tylko w kraju tak absurdalnym, jak ojczyzna Mrożka.
      Powymyślali je urzędasy za ( ministralnymi ) biurkami, którzy nie mają zielonego pojęcia o budowie, procesie inwestycyjnym,... itd.
      Szkoda na ten temat wogóle pisać !
      Napiszę więc krótko :

      NA PRZYKłAD : w kraju ( o wiele bardziej cywilizowanym ), sąsiadującym z nami jak np. Niemcy NIE MA WOGóLE tzw. uprawnień budowlanych.
      Niesamowite ? Co ?
      A KAżDY ( podkreślam każdy ! ) architekt, inżynier budownictwa, elektryk, ... itd., który po studiach zdobył 2 letnią praktykę zawodową może zapisać się do izby ( bez żadnych egzaminów,... itd, i wykonywać swój zawód - tzn. zarówno projektować jak i kierować robotami budowlanymi [ nie ma tam żadnego absurdalnego podziału na psie tzw. "uprawnienia" do projektowania albo do kierowania robotami budowlanymi - bo to kolejny absurd ...].
      Tam oczywiste jest, że każdy FACHMAN ( architekt, inżynier budownictwa,...itd.) jeżeli skończył odpowiednie studia i zdobył (2-letnią ) prakykę ... może rysować ( projektować ) ... oraz nadzorować to co ( zazwyczaj sam narysował ), czyli kierować robotami budowlanymi, dlatego też np:
      W Polsce jest uprawnionych architektów ok. 8 tyś. ( tych tylko do projektowania ( rysowania )), a tych do kierowania robotami budowlanymi tylko kilkuset [ POWTARZAM : kilkuset ! ].
      W Niemczech architektów ( tych należących do izb, a więc "tych uprawnionych") jest ... PONAD 100 tyś ! - Powtarzam : ponad 100.000 !
      I KAżDY z nich jest uprawniony zarówno do projektowania, jak i do kierowania robotami budowlanymi.

      Taka jest różnica pomiędzy ( mafijno-kolesiowo-urzędniczą ) Polską a ( cywilizowanymi ) Niemcami !

      Amen :)
      • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

        Gość: edek 16.02.09, 21:46 Odpowiedz
        z tą różnicą, że w polsce są uczelnie wydające dyplomy "za
        pieniądze" wystarczy "przechodzić" w weekendy 4,5 roku i już jest
        inżynier po studiach zaocznych, co to nawet nie zna podstawowych
        działań na liczbach. I są uczelnie renomowane, po których absolwent
        niemalże z biegu może podjąć się prowadzenia budowy i projektowania.
        I czy w tej sytacji jeden i drugi przypadek powinien być traktowany
        jednakowo??????
    • IP: *.chello.pl

      Gość: Mrożek bis 26.08.08, 00:12 Odpowiedz
      Te całe tzw. uprawnienia budowlane to zwykła PARANOJA ! Możliwa tylko w kraju
      tak absurdalnym, jak ojczyzna Mrożka.
      Powymyślali je urzędasy za ( ministralnymi ) biurkami, którzy nie mają
      zielonego pojęcia o budowie, procesie inwestycyjnym,... itd.
      Szkoda na ten temat wogóle pisać !
      Napiszę więc krótko :

      NA PRZYKłAD : w kraju ( o wiele bardziej cywilizowanym ), sąsiadującym z nami
      jak np. Niemcy NIE MA WOGóLE tzw. uprawnień budowlanych.
      Niesamowite ? Co ?
      A KAżDY ( podkreślam każdy ! ) architekt, inżynier budownictwa, elektryk, ...
      itd., który po studiach zdobył 2 letnią praktykę zawodową może zapisać się
      do izby ( bez żadnych egzaminów,... itd, i wykonywać swój zawód - tzn. zarówno
      projektować jak i kierować robotami budowlanymi [ nie ma tam żadnego
      absurdalnego podziału na psie tzw. "uprawnienia" do projektowania albo do
      kierowania robotami budowlanymi - bo to kolejny absurd ...].
      Tam oczywiste jest, że każdy FACHMAN ( architekt, inżynier budownictwa,...itd.)
      jeżeli skończył odpowiednie studia i zdobył (2-letnią ) prakykę ... może rysować
      ( projektować ) ... oraz nadzorować to co ( zazwyczaj sam narysował ), czyli
      kierować robotami budowlanymi, dlatego też np:
      W Polsce jest uprawnionych architektów ok. 8 tyś. ( tych tylko do projektowania
      ( rysowania )), a tych do kierowania robotami budowlanymi tylko kilkuset [
      POWTARZAM : kilkuset ! ].
      W Niemczech architektów ( tych należących do izb, a więc "tych uprawnionych")
      jest ... PONAD 100 tyś !
      - Powtarzam : ponad 100.000 !
      I KAżDY z nich jest uprawniony zarówno do projektowania, jak i do kierowania
      robotami budowlanymi.
      Podobnie jest z inżynierami .

      Taka jest różnica pomiędzy ( mafijno-kolesiowo-urzędniczą ) Polską a (
      cywilizowanymi ) Niemcami !

      Amen :)
      • IP: *.tkk.pl

        Gość: gość 26.11.12, 09:12 Odpowiedz
        Tak ale przez te uprawnienia budowlane mamy lepszych fachowców. Ci którzy jakoś skończyli studia , ledwo je zaliczyli nie mają wiedzy i nie zaliczą takiego egzaminu. Uważam je za potrzebne i tylko nieudacznicy nie zdobywają tych uprawnień!!!!!!!!!!!!!!!
    • IP: *.range86-162.btcentralplus.com

      Gość: witam 18.09.08, 00:57 Odpowiedz
      Czytam te posty i jestem ,delikatnie mowiac,poirytowany.Posiadam uprawnienia budowlane tzw.majstrowskie[egzamin zw 2001 r.}Mam zawod -technolog robot wykonczeniowych,mistrza murarskiego i technikum mechaniczne.Po zdobyciu uprawnien,pracowalem jako kier. robot w pewnej firmie budowlanej.od pieciu lat przebywam w Londynie,gdzie oczywiscie prowadze budowy.W sumie w swoim zyciu wwybudowalem kilkanascie domow,hotel,biurowiec,przebudowalem kilkanascie domow-lofty,dobudowki etc.Otrzymalem tez nagrody prezydenta mojego miasta za min. za "Obiekt Roku"Trzynascie lat prowadze wlasna firme i ok. dziesieciu pracowalem w innych firmach,nawet pol roku w niemczech,jako majster budowy.Planuje niedlugo wrocic do polski i podjac prace w firmie,oczywiscie budowlanej{kocham budowac}Napiszcie mi,czy pozbawiono mnie moich,co prawda ograniczonych ,ale uprawnien budowlanych,czy ,zgodnie z konstytucja i art.104 zprawa budowlanego z 7 lipca 1994r.-nabytych praw mi nie odebrano?Pozdrawiam
      • IP: 212.244.23.*

        Gość: T-bud 01.06.11, 13:33 Odpowiedz
        Mam pytanie co do upr. majstrowskich czy zdawales w Niemczach czy gdzie indziej? na jakich zasadach? i jak to jest w Niemczech z uprawnieniami budowlanymi- jak potwierdzac staż pracy? / juz troche sie dowiedzialem ale info nigdy za wiele/ mozna bezpośr. na maila qlimax6@op.pl
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: Maro 13.10.08, 22:03 Odpowiedz
      To, co zostało wprowadzone to jest nic innego jak podkładanie kłody pod nogi obywatelom.
      Nie dość że zmiany odnoszące się do zawężenia uprawnień budowlanych jest po prostu KPINĄ, to odnoszę wrażenie że ma na celu chronić interesy znajomych.
      Inżynier do 1000m3 co to ma być?
      Niedługo tak zawężą uprawnienia że inżynierowi to tylko "budę dla psa" pozwolą postawić!

    • IP: *.zdnet.com.pl

      Gość: Gość 17.10.08, 20:37 Odpowiedz
      mam pytanie czy ktoś z was wie czy zostały już podjęte jakieśś kroki w celu zmiany tych chorych, dyskryminujacych przepisów? jestem inzynierem sanitarnym i uprawnienia do 1000m3 mam w d.... studiowałem nie dla tytułów naukowych - czytaj mgr - tylko dla zawodu. prosze napiszcie. wierzę że uda się jeszcze naprawić to chore państwo.
      • IP: *.chello.pl

        Gość: molo 01.11.08, 21:12 Odpowiedz
        Wszystko wskazuje na to, że komisja Palikota daje d...
        Przed kilkoma miesiącami dumnie zapowiadali, że np. zniosą obowiązkową
        przynależność do izb { = sitw, mafijno-kolesiowych "organizacji" o charakterze
        przestępczym, klik, itd. ).
        I co ?
        Nic, po prostu nic.
        Zapowiadali, że wezmą się za adwokatów, notariuszy, architektów, inżynierów
        budownictwa,...itd.
        I co ?
        Nic !
        Na gadaniu się skończyło.
        Do sejmu nie wpłynęły ... i zapewne ( NIESTETY ) nie wpłyną żadne zmiany w tym
        zakresie !
        Gadać, gadać, gadać,... to oni potrafią.
        :(
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Darek 06.11.08, 22:16 Odpowiedz
      Witam .Jestem inżynierem elektrykiem , skończyłem praktykę od 2004 do 2008 , tytuł inżyniera zdobyłem w 2007 roku .Obecnie w 02.2008 złożyłem dokumenty do wstępnej weryfikacji , zrobiłem opłaty na uprawnienia budowalane bez ograniczeń opinia Izby - odmowna z powodu nie spełnienia dwóch warunków jednocześnie wg interpretacji .Gdybym zdobył tytuł inżyniera w 2006 mógłbym startować do uprawnień bez ograniczeń a na dzień dzisiejszy z ograniczeniami - tak jak po technikum ( studiowałem zaocznie 4,5 roku aby mieć uprawnienia bez ograniczeń ) Obawiam się ,że następna decyzja ministerstwa może uprawniać osoby z doktoratem do uprawnień bez ograniczeń. Izba inżynierów skierowała pismo do ministra Dziekońskiego między innymi w tej sprawie może ktoś wie co się dalej dzieje . Szukam informacji i pomocy.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: jo 07.11.08, 14:20 Odpowiedz
      czemu inzynierom po konstrukcjach budowlanych lub technikom (tym
      którzy złaozyli ksiazki przed wejsciem nowych przepisow)nie funduja
      uprawnien do architektury,a a architektom dawaja uprawnienia do
      konstrukcji w ograniczonym zakresie ,czy to nie jest chore
    • IP: *.chello.pl

      Gość: blau 11.11.08, 16:39 Odpowiedz
      to jest naprawde chore, w Europie w ogole nie ma uprawnien budowalnych ani takich smiesznych ograniczen dla inzynierow - np w Hiszpanii po skonczeniu studiow inzynierskich idzie sie do izby, z dyplomem w dloni, placi skladke, i juz po sprawie juz jest sie czlonkiem i mozna podpisywac WSZYSTKIE projekty (niewazne czy drogi czy mosty czy kanalizacje). Ktos powie ze to glupie, ze absolwent po studiach nie ma wystarczajacej wiedzy aby projektowac, ale spokojnie, swiezakowi po studiach i tak nikt nie daje pelnego projektu do robienia.... Przeciez i tak inwestor decyduje komu powierzy projekt, czyli najczesciej wybiera doswiadczonego projektanta... Sedno w tym , ze nikomu nie ogranicza sie prawa do wykonywanego zawodu egazminami, specjanosciami, czy innymi pie...mi... Ponadto, moje zdanie jest takie, ze jak ktos nawet studiowal budownictwo ogole, a potem trafi do biura gdzie robi sie projekty kolejowe, to po 2-3 latach taka osoba wie wiecej o projektowaniu takich obiektow niz ktos kto swiezo skonczyl studia. I dlaczego zamykac jej droge do wykonywania zawodu jesli nie ma skonczonej takiej specjalnosci???? To chore!!!!!!
    • IP: *.ssp.dialog.net.pl

      Gość: pawel@nospam.drogo 22.11.08, 08:45 Odpowiedz
      powinniśmy wspólnie podjąć jakąś inicjatywę w tej sprawie.
      o adwokatach od czasu do czasu jest głośno, o nas też powinno być głośno!
      • IP: *.adsl.inetia.pl

        Gość: marek 04.12.08, 15:35 Odpowiedz
        też tak myślę
        jeżeli będziemy się godzić na takie zmiany i pokazywać że ludziom
        wykonującym ten zawód jest wszystko jedno to niestety nic dobrego
        nam nie wróży
    • IP: 78.16.96.*

      Gość: marta 28.11.08, 23:27 Odpowiedz
      dokładnie!!!!!!!
    • IP: *.range86-130.btcentralplus.com

      Gość: zbigniew 01.12.08, 00:48 Odpowiedz
      Zastanawiam sie czy PIIB ma zamiar zabrac w koncu glos i dazyc do zmiany skrajnie idiotycznego zapisu o uprawnieniach architektonicznych w ograniczonym zakresie, ktore na dzien dzisiejszy uprawniaja do: "projektowania obiektu budowlanego w odniesieniu do architektury obiektu o kubaturze do 1000 m3 na terenie zabudowy zagrodowej oraz sporządzania projektu zagospodarowania działki lub terenu". Przeciez zapis ZABUDOWA ZAGRODOWA to jakas kpina. Zastanowmy sie z czego sklada sie projekt architektoniczny: 1) Z czesci typowo architektonicznej - rozwiazanie problemu formy i funkcji budynku 2) Z czesci ogolnobudowlanej - rozwiazania materialowe, technologiczne, zagadnienia fizyki budowli, szczegoly techniczne itp. Zauwazmy, ze pkt 2) obejmuje zakres wiedzy techniczno-budowlanej jaka posiada inzynier budownictwa - i to zarowno wiedzy zdobywanej na studiach jak i praktycznej (zwlaszcza w wykonawstwie). Dyrektywa Unii Europejskiej odnosnie regulacji zawodu architekta, przyjety przez kraje czlonkowskie w tym Polska Izbe Architektow, tutaj link: www.buwiwm.edu.pl/eu/public/files/pl/dir_pl/Arch_dir85-384.pdf mowi: "w większości Państw Członkowskich działalność w dziedzinie architektury prowadzą osoby posiadające tytuł architekta, niezależnie od tego, czy jest to ich jedyny tytuł zawodowy, jednakże, jeśli przepisy nie stanowią inaczej, z prowadzenia takiej działalności nie są wyłączone inne osoby, ; działalność tę mogą prowadzić osoby posiadające inne kwalifikacje, w szczególności inżynierowie, którzy odbyli specjalistyczne szkolenie w zakresie inżynierii budowlanej lub budownictwa" Czytajac dalej w/w dyrektywe czytamy, ze inyznier budownictwa z np. Danii, Grecji czy Wloch moze zdobyc pelne (!) uprawnienia do projektowania architektury w swoim kraju. A co w Polsce? Zabudowa zagrodowa!!!!!!
      • 02.12.08, 14:28 Odpowiedz
        Pracuje w Wielkiej Brytanii od 3 lat. Tutejszt system przyznawania
        statusu 'chartered' (czyli cos a la polskie uprawnienia) jest
        nieporownywalnie bardziej elastyczny i przyjazny.
        Znane na calym swiecie prestizowe instytuty skupiajace specjalistow
        z dziedziny budownictwa takie jak:
        RIBA (Royal Institute of British Architects), ICE (Institute of
        Civil Engineers) czy CIOB (Chartered Institute of Building) oferuja
        ludziom wiele elastycznych sciezek zdobywania uprawnien. Nawet jesli
        nie masz scisle odpowiedniego wyksztalcenia mozesz odbywajac
        kilkuletnia praktyke (zwykle ok. 6 lat) oraz przystepujac do szkolen
        zdobyc uprawnienia.
        Ja np. jestem inzynierem budownictwa i przystepuje od przyszlego
        roku do programu oferowanego przez RIBA tzw. 'Examination in
        Architecture for Office-based Candidates'. Po min.6 latach bede mogl
        przystapic do egzaminu Part III i zdobyc tytul 'Chartered
        Architect' !
        W Polsce tymczasem moglbym zostac dopuszczony do projektowania
        obiektow do 1000m3 na terenie ZABUDOWY ZAGRODOWEJ :) Toz to jakas
        farsa.
        Podobne absurdy dotycza innych specjalnosci polskich uprawnien
        budowlanych okreslajace wyksztalcenie odpowiednie i pokrewne
        pozwalajace na zdobycie danych uprawnien.
        Powinno zlikwidowac sie w ogole uprawnienia w ograniczonym zakresie
        i umozliwic po odbyciu odpowienio dlugiej praktyki, doksztalcaniu i
        egzaminie zdobywanie pelnych uprawnien osobom z wyksztalceniem
        pokrewnym. Przeciez studia daja jedynie fundament wiedzy - praktyka
        zawodowa wyksztalca dopiero realne umiejetnosci.
        Rzad i Izba Inzynierow zastanawia sie jak zachecic wyksztalconych
        ludzi do powrotu i jak zatrzymac reszte przed ucieczka na zachod.
        Ja studia konczylem 5 lat temu i znaczna czesc ludzi z mojego roku
        pracuje w Wielkiej Brytanii i Irlandi - trzymaja nas tu nie tylko
        zarobki ale tez zdrowe podejscie do tematu tego watku.
        • IP: *.range86-130.btcentralplus.com

          Gość: Zbigniew 11.12.08, 21:10 Odpowiedz
          Prosze spojrzec jaka inicjatywe ws. zmian w rozporzadzeniu o
          samodzielnych funkcjach technicznych w budownictwie przygotowala
          Izba Architektow RP wspolnie z Polska Izba Inzynierow Budownictwa i
          Izba Urbanistow. Po jej przeczytaniu cisnie sie na usta pytanie
          dlaczego Izba Inzynierow Budownictwa godzi sie na takie traktowanie
          swych czlonków?!

          Najciekawsza propozycja zmian jest calkowita likwidacja uprawnien w
          zakresie ograniczonym. Czyli inzynier budownictwa nie bedzie mogl
          ubiegac sie o uprawnienia architektoniczne w zakresie ograniczonym a
          wiec poza konstrukcja nie bedzie mial prawa w budynku zaprojektowac
          nic!

          Natomiast odnosnie uprawnien do projektowania w specjalnosci
          architektonicznej dodano zapis ze ich posiadacz bedzie automatycznie
          (!) uprawniony do projektowania konstrukcyjnego obiektow o
          nieskomplikowanej konstrukcji oraz do kierowania robotami
          budowlanymi w odniesieniu do architektury obiektu !!!

          To przeciez jakis skandal. Jesli Polska Izba Inzynierow budownictwa
          nikczemnie godzi sie na taki zapis niech analogiczny znajdzie sie w
          odniesieniu do uprawnien konstrukcyjnych - uprawniajacy do
          projektowania architektury powiedzmy do owych 1000m3.

          Tu link:
          izbaarchitektow.pl/pliki/1037inicjatywa_legislacyjna.pdf
    • IP: *.icpnet.pl

      Gość: gregu 13.12.08, 18:07 Odpowiedz
      Nasze prawo generuje absurdy. Przecież i tak w wielu przypadkach inżynier robi "architekturę", tylko niesie ją architektowi do podpisania. Może czas z tym skończyć?!
    • IP: *.chello.pl

      Gość: H2O 01.02.09, 23:49 Odpowiedz
      Najwyższy już czas aby rozgonić batem te izby !
      Draństwo, sitwy, ... koryto ! - Koryto dla aparatczyków, których musi utrzymywać kilkaset tysięcy "członków".
      Nawet w czasach stalinowskich przynależność do jakichkolwiek organizacji nie była przymusowa. Tymczasem w tzw. "wolnej Polsce" musisz należeć do tej mafii, płacić jej oficjalnie haracz, bo bez tego nie możesz wykonywać zawodu - Nie masz podstaw do egzystencji - Skandal i draństwo !
      Komisja Palikota dużo gadała, gadała, gadała ( pół roku temu ) ... i na szumnym gadaniu i obiecywaniu się skończyło - Jak zwykle zresztą.
      Ostatnio RPO wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego ... może to wreszcie coś zmieni ... chociaż znając już poprzednie "wyroki" tego trybunału można mieć wątpliwości.
      Zwłaszcza, że oni sami należą przecież do tych izb - czytaj sitw.
    • 03.02.09, 20:33 Odpowiedz

      W myśl obecnie obowiązujących przepisów (Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane(zm. Dz. U. z 2008 r., Nr 227, poz. 1505; Dz. U. z 2008 r., Nr 210, poz. 1321; Dz. U. z 2008 r., Nr 206, poz. 1287; Dz. U. z 2008 r., Nr 199, poz. 1227; Dz. U. z 2008 r., Nr 145, poz. 914; Dz. U. z 2007 r., Nr 191, poz. 1373; Dz. U. z 2007 r., Nr 127, poz. 880; Dz. U. z 2007 r., Nr 99, poz. 665; Dz. U. z 2007 r., Nr 88, poz. 587; Dz. U. z 2006 r., Nr 170, poz. 1217; ) aby wykonywać zawód architekta należy złożyć pozytywnie egzamin przed komisją samorządu zawodowego (Art 12.3), odbyć dwuletnią praktykę projektową oraz roczną praktykę budowlaną (Art. 14.3.)
      Ostatnie kryterium jest dla młodych architektów pragnących wykonywać zawód projektanta w zakresie architektury bardzo trudne a wręcz niemożliwe do spełnienia.

      Ustawodawca zmusza obywateli, którzy pragną uzyskać prawo wykonywania jednego zawodu aby pracowali w innym zawodzie, do którego nie zostali wykształceni. Odbycie praktyki na budowie (zatrudnienie roczne w pełnym wymiarze godzin) przez architekta graniczy z cudem ponieważ żaden pracodawca, w tym przypadku firma budowlana, nie zatrudnia osób ,które nie są przygotowane merytorycznie do powierzanych zadań. Powyższą sytuację można porównać do lekarzy od których oczekuje się znajomości lekarstw lecz nie zmusza się ich do odbywania praktyki w aptece. Pragnę podkreślić, iż kierunek architektura i urbanistyka ma inny program studiów niż budownictwo, a także kierunki te często znajdują się na odrębnych wydziałach. Sensowność odbywania praktyki budowlanej podważa również fakt, iż uzyskując uprawnienia projektowe architektoniczne nie posiada się możliwości kierowania robotami ogólnobudowlanymi (Rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa z z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (Dz. U. Nr 83, poz. 578)). W moim odczuciu umiejętności zdobyte podczas dwuletniej praktyki w biurze projektowym są wystarczającą podstawą do samodzielnego wykonywania zawodu architekta.

      Obecnie w Polsce występuje jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby czynnych zawodowo architektów na 10tyś. mieszkańców i najbardziej restrykcyjne prawo określające dostęp do zawodu. Jakakolwiek próba liberalizacji przepisów określających dostęp do zawodu jest bardzo mocno krytykowana przez samorząd zawodowy, który pod przykrywką dbania o architekturę skutecznie broni interesy swoich członków. Takie działanie przynosi odwrotny skutek co uwidaczniają przykłady innych państw europejskich, gdzie dostęp do zawodu jest dużo bardziej zliberalizowany a poziom architektury jest dużo wyższy.
    • IP: 82.160.111.*

      Gość: gosc Zbyszek elekt 15.02.09, 15:43 Odpowiedz
      Ja w zaden sposób nie moge pojac dlaczego jako TECHNIK nie moge pełnic samodzielnej funkcji TECHNICZNEJ w swojej specjalnosci? Mam aktualnie 15 lat praktyki i pięc papierów zaswiadczajacych ze jestem elektrykiem.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: gość słupsk 26.02.09, 17:43 Odpowiedz
      Czekam cierpliwie na zmianę ustawy Prawa budowlanego. Bo jestem cierpliwy!
      Podobno jest juz między innymi; projekt poprawy Ustawy.....inż.konstrukcji bud. będzie mógł przystąpić do egzaminu w IZBIE... o uprawnienia wykonawcze BEZ ograniczeń! Sam dzwoniłem do W-wa do PIIB!

      W 2007 zdobyłem w końcu tytuł INŻ. konstrukcji bud. 17 lat praktyki na wielu budowach. Skończone (z wyróżnieniem) dwie szkoły o kier. budowl.: -no zawodówka a później technikóm i do wojska mnie nawet zabrali na rok bo w99r. studia zaoczne nie zwalniały z odbycia służby dla kraju.
      A jak Pani w podstawówce pytała kim chce zostać...-odp: Kierownikiem Budowy z uprawnieniami bez ograniczeń(ala inż.Karwowski) Lecz po każdej skończonej szkole dalej musiałem podnosić kwalifikacje, a na MGR to już nie pójde bo znowu podniosą poprzeczke na DOC. itd. Za granice pracować też nie, bo ja patriota.

      Chociaż teraz źle mi nie jest. Mieszkanie, samochód, wyrozumiała żona, 2 berbecie...
      Z fuszek kasa jakaś jest. A roboty dużo dla fachowca. Tylko później na starość jak poziomice bedzie mi ciężko trzymać to potrzebne mi będą wymażone uprwaw. bez ogra.
      bo Budowlaniec musi zapier... do pełnego wypracowanego wieku emerytalnego, podobnie jak leń wojskowy itp.

      Pazdrowienia dla naszych P.osłów
    • IP: 79.139.56.*

      Gość: drogowiec 10.03.09, 21:19 Odpowiedz
      mam ukończone technikum drogowe, osiem lat praktyki na budowie jako majster budowy, obronionego inżyniera (studia zaoczne) a i tak muszę iść na magisterskie żeby zdobyć wymarzone uprawnienia budowlane. A ustawodawca i tak nie traktuje mnie na równi z magistrem który po dwóch latach pracy zgodnie z ustawą jest lepszym fachowcem niż ja
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: aga 18.03.09, 22:23 Odpowiedz
      Ja już nie wierzę w zmiany
    • IP: 79.139.56.*

      Gość: majster 20.03.09, 16:20 Odpowiedz
      a ja mam inżyniera po zaocznych, 7 lat praktyki na budowie, dziennik praktyki od początku pracy i tak muszę sie iść na uzupełniające studia. Na marginesie już kilka razy byłem świadkiem jak do pracy przychodzili po studiach magistrzy. Dwa lata przesiedział w biurze nad tabelkami i zestawieniami ale dziennik prowadził i uprawnienia dostał (i jaki pożytek z takiego kierownika który nawert nie wie jak zachować się na budowie a co dopiero ją prowadzić). Wyznacznikiem do uprawnień budowlanych bez ograniczeń do kierownania i nadzorowania powinna być wyłącznie praktyka zawodowa jako majster budowy poprzedzona oczywiście tytułem inżyniera. Nie jestem zwolennikiem dwóch lat powinno to byc napewno co najmniej sześć lat i niech izba wtedy sie wykazuje szkoleniem młodych kandydatów na uprawnienia.
      • IP: *.range86-174.btcentralplus.com

        Gość: zbigniew 22.03.09, 20:23 Odpowiedz
        PIIB twierdzi, ze nie ogranicza wykonywania zawodu inzynierowi
        budownictwa. Czy aby jednak?
        Wezmy pod uwage projektowanie budynkow.
        1)Za projekt formy i funkcji budynku powinien odpowiadac architekt -
        to jasne!
        2)Za projekt konstrukcji powinien odpowiadac konstruktor - to tez
        jasne!
        Ale pomiedzy tymi branzami znajduje sie ogromny zakres zagadnien
        budownictwa ogolnego nie majacy charakteru konstrukcyjnego -
        izolacje wodochronne, termoizolacje, najrozniejsze technologie
        budowlane, szczegoly, detale, cala fizyka budowli, impregnacje,
        zabezpieczenia p.poz., systemy renowacji itp. Ten zagadnienia sa
        zwykle zawarte w projekcie architektonicznym. Pytam dlaczego???
        Smiem twierdzic, ze wydzialy budownictwa przygotowuja w tym zakresie
        lepiej niz wydzialy architektury. Dlatego zastanawiam sie dlaczego
        wspomniany powyzej zakres ogolobudowlany moze projektowac tylko i
        wylacznie architekt?
        Banalny przyklad: poprawne zaprojektowanie tarasu nad pomieszczeniem
        mieszkalnym wraz z wszystkimi warstwami, polaczeniami, detalami,
        odwodnieniami itd.
        Jest to zagadnienie architektoniczne, kontrykcyjne....czy moze po
        prostu BUDOWLANE?! Czy absolwent wydzialu budownictwa nie ma prawa
        zajmowac sie w/w zakresem projektowania budowlanego?
        Wg mnie konieczne jest uszczegolowienie zakresu dzialania
        specjalnosci architektonicznej i konstrukcyjno-budowlanej z dodaniem
        do tej drugiej mozliwosci opracowywania projektow/specyfikacji
        technicznych ogolnobudowlanych - niekonstrukcyjnych.
        Albo utworzenie dodatkowej specjalnosci uprawnien, np.:
        technologiczno-budowlanej mozliwej do uzyskiwania przez architektow
        oraz inzynierow budowlanych a obejmujacej wymienione wyzej
        zagadnienia ogolnobudowlane.
    • 25.03.09, 12:16 Odpowiedz
      Proszę o pomoc w wyjaśnieniu, dlaczego studia na kierunku ELEKTROTECHNIKA specjalizacja ELEKTROENERGETYKA pozwala uzyskać uprawnienia budowlane, natomiast studia na kierunku ENERGETYKA specjalność ELEKTROENERGETYKA już nie :-(
    • 25.03.09, 18:11 Odpowiedz

      Polska to dziwna kraj,jako jedyna w Europie może poszczycić się
      wynalazkiem zwanym uprawnieniami,pod tym względem wyprzedziliśmy Laos i
      Kambodżę.Chociaż raz jesteśmy najlepsi,równocześnie zapewniliśmy
      zatrudnienie rzeszy starców,którzy budowę widzieli na zdjęciach.
    • IP: 195.68.232.*

      Gość: RZEMYK 28.04.09, 12:56 Odpowiedz
      MOIM ZDANIEM KTOŚ POWINIEN PRZYGOTOWAĆ PETYCJE DO SEJMU CZY CZEGOŚ TAM TAKIEGO LUB DO JAKIEGOŚ KONKRETNEGO KOLESIA. I ROZESŁAĆ JĄ DO PODPISÓW PO STOWARZYSZENIACH SIiTK DO KTÓRYCH WIĘKRZOŚĆ Z NAS PRZYNALEŻY, JAK BY SIĘ ZEBRAŁO ILEŚTYSIĘCY PODPISÓW TO MOŻE COŚ BY Z TEGO BYŁO.
      MOIM ZDANIEM KAŻDY TECHNIK Z JAKĄŚ TAM PRAKTYKĄ POWINIEN MIEĆ UPRAWNIENIA DO KIEROWANIA ROBOTAMI DROGOWYMI, CZY INNYMI TAM, JAK MA PROJEKT I SIĘ GO TRZYMA TO SE PORADZI CHYBA CO?
      A INŻ. TO DO PROJEKTOWANIA
      A MGR TO JUŻ NIE WIEM DO CZEGO BO NAJWAŻNIEJSZA JEST PRAKTYKA

      CO WY NA TO NAPISAĆ PETYCJE ZEBRAĆ PODPISY I DO SEJMU CZY GDZIEŚ TAM DAĆ JAKIŚ POSŁÓW BY SIĘ ZNALAZŁO CO BY TO POPARLI A NIEDŁUGO NOWE WYBORY TO MOŻE COŚ POKAŻĄ ABY ICH WYBRAĆ??
      rkm@vp.pl
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Gość:Sudera 04.05.09, 18:01 Odpowiedz
      Kurcze nie to, że jako kobieta nie mogę podjąć pracy jako informatyk bo kobieta, to mam tytuł technika po szkole i też nie mogę pracować w tym zawodzie bo nie mam tytułu inżyniera, nosz masakra.
      Fakt nie pracowałam w zawodzi wyuczonym, ale jak osoba przede mną już zauważyła nawet po tylu latach rozszyfrowanie dla mnie planów budynku to żaden problem.
      Wykonywanie kosztorysów czy projektowanie, to zostaje raczej w głowie, więc po co odbierać ludziom możliwości przekwalifikowania się.
      Ja teraz muszę iść na drugie studia by zrobić sobie jeden papierek.
    • IP: *.ssp.dialog.net.pl

      Gość: zbig 05.05.09, 14:53 Odpowiedz
      Po prostu ŻENADA !!! Kończąc studia inżynierskie i pracując tyle lat przy projektowaniu nie mogę tego podbijać własnym nazwiskiem tylko robić "pod kimś"... teraz muszę robić mgr (koszt w sumie powyżej 10tys politechnika) gdzie mam małe dziecko , kredyt na głowie , żonę na macieżyńskim i.... muszę zasuwać "pod kimś". Co za chory kraj i chore prawo. Płaczcie dalej ustawodawcy że brakuje inżynierów w tym kraju... rzucajcie dalej wszystkim kłody pod nogi.. zobaczymy za kilkanaście lat ile będzie kosztował projekt budowlany albo kto będzie hasał po budowie....
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: Alleluja 13.05.09, 09:11 Odpowiedz
      Wszystko po to, Panowie, zebyscie poszli na studia uzupelniajace, wplacili kaske i dali zarobic naszemu ledwie zipiacemu panstwu. Przypuszczam, ze bedzie jeszcze wiecej roznych uprawnien z dziwnymi wymaganiami za ktore bedzie trzeba placic:):) Pozdrowka
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Gość:elektryk 31.05.09, 20:22 Odpowiedz
      Znowu ta kasa i kasa.No to ile kosztują te uprawnienia bo płacę i wymagam ! Znam takie osoby co kiedyś zapisali się na uprawnienia budowlane i mają je i oczywiście podpisują dokumenty tylko nie pracują już dawno w swoim zawodzie.A tu co pięć lat trzeba podejść do egzaminu sep i trzeba być na bieżąco z nowościami, technologią itd.Również czekam na jakieś zdrowe zmiany .
    • IP: 83.238.75.*

      Gość: stabilo 31.05.09, 20:57 Odpowiedz
      a ja mam takie pytanie bo czegoś tu nie rozumiem, jeżeli skończę
      dziennie studia pierwszego stopnia i będę inżynierem budownictwa to
      mogę zacząć dwu letnie studia uzupełniające magisterskie zaocznie i
      jednocześnie zacząć praktykę zawodową ,żeby po tych dwóch latach
      obronić się zdobyć mgr i od razu zdawać egzamin na uprawnienia
      budowlane bez ograniczeń? Chodzi mi o to czy mogę jednocześnie
      studiować zaocznie magisterkę i zdobywać praktykę potrzebną do
      uprawnień ? Z góry wieeeelkie dzięki za objaśnienie mi tego tematu.
    • IP: *.chello.pl

      Gość: Qwe 13.06.09, 19:43 Odpowiedz
      Już w Polsce tak jest, że jak pojawią się uprawnienia zawodowe to służy to
      jedynie ograniczeniu dostępności do zawodu, zawód staje się regulowany, to
      znaczy o liczbie go wykonujących decydują ci którzy już go wykonują.
      Wracając do tematu rozporządzenia, wynika z niego, że powinno być wydane przed
      dwóch ministrów, ministra właściwego do spraw budownictwa - bo określałby
      specjalności zawodowe i ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego, który
      by prowadziłby badanie kierunków prowadzonych przez uczelnie wyższe i
      informowałby o tym w jakich kierunkach z jakimi wymaganiami programowymi,
      kształceni są ich studenci.
    • IP: 89.171.51.*

      Gość: student 10.07.09, 21:45 Odpowiedz
      Do stabilo. Cześć też studiuję budownictwo. Mieliśmy spotkanie odnośnie uzyskania uprawnień itp. ktoś zadał właśnie takie samo pytanie jak ty. Odpowiadał nasz wykładowca sam należy do izby i jest tak dość wysoko postawiony, powiedział nam że można zdobywać praktykę po 3 roku studiów, bez żadnych długów, ale jedynie gdy na magisterkę pójdzie się na studia dzienne, po magisterce zaocznej praktykę można zaczynać dopiero jak skończysz te studia. Sam jest nie zadowolony z tego typu rozwiązania, ale mówił że jak ktoś zdobywał praktykę na zaocznych to on raczej by to uznał bo rozumie że niektórzy poprostu muszą iść na zaoczne z wiadomych względów. Pozdrawiam
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: budowniczy 14.07.09, 22:13 Odpowiedz
      Jak to wygląda w takim przypadku - skoro dziennik praktyk na uprawnienia budowlane w branży konstrukcyjno-budowlanej został pobrany i prowadzony w styczniu 2004 roku i jest prowadzony przez 5 lat ( Technik Budowlany ) zgodnie z wymogami to ,że uprawnienia ta osoba zdobędzie to nie podlega dyskusji ale jakie - takie jakie były w momencie zaczęcia praktyki czyli styczeń 2004 czy takie jakie są teraz.Zgodnie z ustawą :Zgodnie jednak z brzmieniem § 28 cytowanego powyżej rozporządzenia do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe
    • IP: *.tktelekom.pl

      Gość: karol 23.07.09, 10:37 Odpowiedz
      Ja mam uprawnienia ograniczone zrobione jjako technik i wiedze ze ograniczenia wprowadzili starzy komunisci co dostali nieograniczone bez egzaminow za krome chleba, a co sie dotyczy absolwentow politechnik - widze z doswiadczenia ze wiekszosc to tępaki z dyplomem!!!!
      My technicy mamy wiecej doswiadczenia niz oni pomimo szkoły. Mamy lepsze przygotowanie zawodowe praktyczne!!
      Zauwazcie ze cala rzesza tych debili co ograniczyli uprawnienia to zwykli technicy z nieograniczony7mi uprawnieniami bojacymi sie o rynek pracy. Sami przewodnioczacy izb inzynierow to nieroby!!A ludzie co sa w komisjach kwalifikacyjnych siedza tam dzielki plecakowi bo z glodu by umarli.
      Dam waqm przykład:
      Byłem w izbie inzynierow zapytac o wykladnie moich uprawnien ograniczonych do 5000 m 3 ? :)
      zapis jest jednoznaczny dla nich:
      pkt 1: do 5000 m 3
      pkt 4 : do wysokosci 15m nad poziom terenu lub 4 kondygnacji odnoszac sie do budynków
      ooooo!~!!! i tu maja bonusa bo nie wiedza czy kubatura 5000 m3 odnosi sie do budynków przemysłowych czy do nie wiadomo czego :))
      zatem nikt nie wie czy moge budowac budynki mieszkalne do 4 kondygnacji ? czy do 15 m ? czy :))) do kubatury 5000 m3 ?
      Zajebistych mamy ludzi w izbach !!! Jak pisałem wczesniej same debile !!
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: budowniczy 24.07.09, 22:16 Odpowiedz
      Karol - w którym roku Ty zdawałeś egzamin na uprawnienia ? Po 1 stycznia 2006 r czy wcześniej?
      A co do tych izb inżynierów to jest jak jest...:)
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: X11 30.07.09, 22:44 Odpowiedz
      Student, to co wygaduje ten wykładowca to NADINTERPRETACJA prawa. Zapis w rozporządzeniu jest jednoznaczny: do praktyki może zostać zaliczona praktyka po ukończeniu 3go roku studiów wyższych. Czy studia zaoczne nie są studiami wyższymi?!
      Ale niestety jesteśmy wsród Polaków a tutaj jak wiadomo każdy dąży(świadomie lub nie) do tego żeby zniszczyć drugiego człowieka wszelkimi mozliwymi sposobami m.in. naciągając prawo i wymyślając absurdalne jego interpretacje.
    • IP: 85.128.109.*

      Gość: jankes 28.08.09, 01:03 Odpowiedz
      Pojebany kraj, pojebane przepisy, pojebane uprawnienia, pojebani posłowie,
      pojebany palikot, pojebane ... - wszystko.
      Wszystko pojebane !
    • IP: 217.153.111.*

      Gość: sławek 29.08.09, 14:41 Odpowiedz
      Witam.
      Jestem inżynierem budownictwa od września 2006 r. Dziennik praktyk prowadzę od 2003 r. Czy moge uzyskać uprawnienia bez ograniczeń? Proszę o odpowiedź.
      Pozdrawiam
    • IP: *.mpss.osi.pl

      Gość: ethnic 07.09.09, 18:07 Odpowiedz
      Czy ktos z Was "cwiczyl" juz sytuacje, kiedy osoba majaca upr. bud. w ograniczonym zakresie uzupelnila wyksztalcenie i teraz jest magistrem? Jak wyglada wtedy uzyskanie upr. bud. bez ograniczen??
    • IP: 80.249.5.*

      Gość: SRK 07.09.09, 19:24 Odpowiedz
      To nowe rozporzadzenie jest do bani!!!Założyłem dziennik praktyk 5 dni przed wejscie nowego rozporządzenia MTIB z 2006 r. A zeszut uzupełniałem według
    • IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl

      Gość: gość 22.09.09, 09:16 Odpowiedz
      a czy nie jest absurdalny wymóg obligatoryjnej przynależności do Izby. Można
      skończyć studia, zdobyć odpowiednie dyplomy, odbyć nierzadko absurdalną
      praktykę zawodową, w końcu zdać egzamin i.......jak nie będziesz płacić
      składek w odpowiedniej izbie tzw. samorządu zawodowego to uprawnienia możesz
      sobie powiesić na ścianie
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: wollf 03.11.09, 08:54 Odpowiedz
      Skoro : Zgodnie jednak z brzmieniem § 28 cytowanego powyżej rozporządzenia do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe - ktoś kto pobrał zeszyt praktyk i prowadził juz przed 1 stycznia 2006 i był inż. budownictwa i teraz zda egzamin to jakie będzie miał nadane uprawnienia - takie jakie obowiązywały kiedy zaczynał swoją pracę i praktykę czyli w 2005 r ( bez ograniczeń ) czy takie jak obowiązują teraz ( ograniczone ) czyli nic nie warte?
    • IP: *.173.28.2.tesatnet.pl

      Gość: gość 11.12.09, 08:42 Odpowiedz
      Cała ta nowelizacja to wymysł osob którzy maja uprawnienia bez ograniczeń o rozum ograniczony.
    • IP: *.173.28.2.tesatnet.pl

      Gość: gość 11.12.09, 09:21 Odpowiedz
      Mam uprawnienia w ograniczonym zakresie zarowno do projektowania jak i nadzorowani i kierowania itd.Ukończyłem technikum jeszcze wtedy gdy nie bylo technikm pięcioletne a trzeba bylo skończyc tzw.SRB końcowy egzamin i wstępny egzamin do trzyletniego technikum budowlanego.Pracowalem w wykonastwie a potem w biurze projektów gdzie zdobyłem odpowiednia praktykę pod nadzorem osob ktorym zależało na wykonaniu projektu zgodnie z wiedza i wymogami jakie wówczas byly moge dodać ,że następnie wykonywałem kosztorysy budowlane które wykonuje do dnia dzisiejszego.Chcalem zaznaczyc ,że wówczas projekty byly opracowywane ręcznie czzyli na deskach kreślarskich.Obecnie rysunki wykonuje sie w komputerze czyli o wiele szybciej ale mimo wszystko projekty są nie dopracowane i w sasadzie nie powinny być zatwierdzane przez Urząd Urbanistyki i Architektóry projekty nie są żetelnie sprawdzane ani przez weryfikatora ani przez UUi A ponadto podpisywane są projekty jako prawidłowe ponadto jest dziennik budowy w ktory kierownik budowy powinien potwierdzić ,że roboty zostały wykonane zgodnie z projektem .OŚWIADCZAM ,ŻE Z CHWILĄ LIKWIDACJI PAŃSTWOWYCH BIUR PROJEKTÓW 90 % OPRACOWANEJ DOKUMENTACJI JEST NA POZIOMIE MNIEJSZEYM NIŻ PRACE DYPLOMOWE TECHNIKÓW BUDOWLANYCH Z LAT 1970.
      Jeśli chodzi o nadanie uprawnień to moim zdaniem będzie coraz gorzej niema osob które by tego dopilnowały .Nadzien dzisiejszy mogę powiedziec i wydać opinię taką ,że w iększości osoby do 45 roku życia mający uprawnienia budowlane bez ograniczeń w szczególności architekci i to w 90% jak i konstruktorzy w 50 % powinni
      posiadać rownież oświadczenie ,że UMYSŁ MAJĄ TEŻ BEZ OGRANICZEŃ.
      Przy takich opracowaniach projektowych za braki które są w projekcie powinni odpowiadać finansowo projektanci i weryfikatorzy oraz urzędnicy którzy taki bubel zatwierdzaja dlaczego całe te koszty ma ponosić wykonawca.
      Zwracam uwagę ,że tacy projektanci powinni mieć praktykę w firmach prywtnych budowlanych wówczas by wiedzieli co powinn znajdowac się w projekcie i oni powinni zadecydować i wydać opinię co nadania uprawnień natomiast praktyka w Urzędach nauczy ich tylko tego jacy to sa oni ważnie i gdzie mają przyłożyć pieczątki gdzie jch niedoyczony kierownik masie podpisać.
      Z pozdrowieniem i mądrym rozpatrzeniem tej sprawy
      doświadczony technik budowlany
      • IP: *.chello.pl

        Gość: look 01.01.10, 13:56 Odpowiedz
        Tego rodzaju bzdur już dawno nie czytałem.
        Nie dziwię się, ze takie bzdury może pisać technik budowlany.
        Dziwię się natomiast, że taka osoba ( z taką żenującą wiedzą i mentalnością z
        czasów prl-u ) ma jakiekolwiek uprawnienia.
        Nie będę odnosił się do wszystkich bzdur, które zostały wyżej napisane przez
        gościa ( technika ), bo szkoda mojego czasu.
        Napiszę tylko krótko :
        Człowieku z epoki prl-u, ty nawet nie wiesz do czego służy "projekt" - ten tzw.
        architektoniczno-budowlany.
        Służy on tylko i wyłącznie do wydania decyzji administracyjnej ( świstka papieru
        ) zwanej decyzją o pozwoleniu na budowę. Do niczego więcej on nie służy !
        Rozumiesz ? - Do wydania świstka papieru zwanego decyzją o pozwoleniu na budowę
        ... i niczego więcej !

        O wiele ważniejsze są wcześniejsze etapy procesu inwestycyjnego, jak np. fazy
        przedprojektowe, koncepcja, itd. oraz fazy późniejsze, zwłaszcza jak projekt
        wykonawczy, specyfikacje, oferty, umowy, ...itd.
        Nic dziwnego, najwidoczniej wykształcony i wychowany zostałeś w czasie prl-u ...
        i pojęcie o całym procesie inwestycyjnym - podobnie jak większość innych w tym
        kraju, zwłaszcza urzędasów - masz ŻADNE !
        Niestety :///
        Na temat bzdur zwanych w polsce uprawnieniami, różnej maści urzędasów z żenującą
        niewiedzą, ich braku kompetencji, zwykłej głupoty, złej woli, wszechobecnej
        korupcji, sitw zwanych izbami,...itd. NIE BĘDĘ się rozpisywał.
        Ci, którzy siedzą w temacie dokładnie wiedzą jaka jest tzw. polska rzeczywistość :
        Masakra, draństwo, debilizm, paranoja ... i zwykłe polskie sku...syństwo !!!
    • 15.12.09, 19:26 Odpowiedz

      Totalny absurd z tymi uprawnieniami.
      Tego rodzaju głupotę mogli tylko wymyśleć tępi urzędnicy w Polsce i
      po prostu latami żerować na tym jako urzędasy, czerpiąc korzyści
      majątkowe z tego rodzaju uregulowań ( tzw. nadawania tzw. uprawnień,
      płacenia haraczu za obowiązkową przynależność do izb, składek,
      itd.). A są to pieniądze idące w setki milionów złotych !
      Wiadmo : Jak nie wiadomo o co chodzi, to znaczy, że chodzi o
      pieniądze.
      Buraczany kraj, buraczane przepisy, buraczane tzw. uprawnienia.

      Na przykład w Niemczech NIE MA ŻADNYCH UPRAWNIEŃ !
      A każdy architekt, inżynier, itd. po odbyciu odpowiedniej praktyki
      zawodowej ( dwuleniej !) może zarówno projektować wszystko ( jako
      architekt, konstruktor, instalator ) i jednocześnie kierować
      robotami budowlanymi ( być kierownikiem budowy lub kierownikiem
      robót w danej specjalności ), bo dla każdego w każdym cywilizowanym
      kraju jest oczywiste, że jeżeli ktoś coś projektuje, to powinien to
      także móc potem nadzorować w trakcie budowy ( być późniejszym
      kierownikem budowy lub kier.rob.).
      Jest to oczywiste dla każdego wszędzie ale nie w Polsce !
      Wiadomo : Buraczany kraj, buraczane zwyczaje.
      Dlatego potem jest zwyczajny burdel : Kto inny robi projekt, kto
      inny "nadzoruje" wykonawstwo - Każdy wszystko ma gdzieś a cierpi za
      to ( i płaci ) inwestor !
      Jest to totalna paranoja !
      W Niemczech np. każdy architekt robi najpierw projekt, potem zajmuje
      się tzw. przygotowaniem inwestycyjnym a potem nadzoruje budowę jako
      kierownik budowy. Jest to normalne i oczywiste jak słonce na niebie.
      A pozostali projektanci ( konstruktor, instalatorzy ) są w trakcie
      budowy kierownikami robót i nadzorują wykonanie swoich projektów
      branżowych. I jest to oczywiste dla wszystkich jak słońce na niebie.
      ALE NIE W POLSCE !
      Wiadomo: buraczany kraj, buraczane zwyczaje, buraczane przepisy,
      buraczane uprawnienia, buraczane całe to towarzystwo - Wszystko
      buraczane !
    • IP: *.cdma.centertel.pl

      Gość: Piotr 16.12.09, 21:40 Odpowiedz
      Witam, w pelni zgadzam sie z poprzednia wypowiedzia. W Niemczech nie ma czegos takiego jak uprawnienia, konczy sie szkole to juz mozna byc kierownikiem budowy. Moj kolega ze studiow budowlanych czesto bywa w Niemczech i namawia mnie, zebym nie zajmowal sobie glowy rozmyslaniem jak tu zdobyc uprawnienia, tylko zebym jechal z nim do Niemczech. Nie dosc ze w Polsce sa wymagane uprawnienia, to jeszcze jest podnoszone wyksztalcenie do magistra, no przeciez posiadanie uprawnien wiaze sie ze zdanym egzaminem, czyli kandydat wiedze posiada, i moze byc kierownikiem.
    • IP: 193.200.133.*

      Gość: budi 08.01.10, 19:21 Odpowiedz
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: mich.sdrw@gmail.co 13.01.10, 11:21 Odpowiedz
      Uprawnienia w zakresie obowiązującym w naszym kraju to archiaizm oderwany całkowicie od logiki i rzeczywistości. Kompetencje projektowania zostały zawłaszczone przez architektów pod pozorem dbałości o kształt przestrzenny kraju, co jest wierutną bzdurą. Inżynier budownictwa został sprowadzony do roli liczącego konstrukcję nośną budynku, co jest wysoce nielogiczne i sprzeczne z zasadami jakie obowiązują w UE. Oczywiście Izba Inżynierów Budownictwa problemu nie dostrzega i stwierdza lakonicznie, że jest to "kompromis" miedzy dwoma stowarzyszeniami. Jak wyglądają uprawnienia dla inzynierów budownictwa w innych krajach? Zobaczmy naszego sąsiada (Czechy). Inżynier budownictwa ma prawo do samodzielnego projektowania wszelkich budynków oraz sporządzania planów zagospodarowania terenu z wyjątkiem budynków o wyskokiej wartości architektonicznej oraz brania udziału w projektowaniu budynków o wysokiej wartości architektonicznej projektowanych przez certyfikowanych architektów. W Niemczech projektować może nie dość, że inżynier budownictwa, ale również technik oraz murarz (małe obiekty). W Wielkiej Brytanii z kolei, uprawnienia są całkowicie nieobowiązkowe i projektować może praktycznie każdy kto umie i podpisując się pod projektem bierze za niego pełną odpowiedzialność.
      Czy w takim razie europiejscy inżynierowie budownictwa są kształceni inaczej? Czy ich kompetencje w zakresie znajomości zagadnień kształtowania przestrzeni są o wiele wieksze niż inżynierów wykształconych w Polsce? To jest jawna dyskryminacja kompetencji, wykształcenia oraz doświadczenia, niezgodna z wytycznymi unijnymi, które wskazują wyraźnie, że równorzędnym samodzielnym projektantem powinien być oprócz architeka także inżynier budownictwa. Proszę wszystkich zinteresowanych o przeanalizowanie naszych krajowych przepisów oraz porównanie ich z wytycznymi europejskimi oraz z przepisami obowiązującymi w innych krajach Unii. Pozdrawiam.
    • 14.01.10, 17:35 Odpowiedz
      Jestem od kilkunastu lat działającym projektantem. Za to co powiem, zostanę wyklęty przez kolegów architektów. Po wielu latach stwierdzam, że uprawnienia do projektowania architektonicznego nie mają racji bytu i powinno się je zlikwidować. Służą jedynie w celu ograniczania dostępu do zawodu. Projektowanie architektoniczne, nie wiąże się z odpowiedzialnością za zdrowie i życie ludzkie, inwestor najwyżej straci pieniądze, lub będzie się męczył w niefunkcjonalnym i brzydkim obiekcie. Warunki BHP , sanitarne i P.Poż są i tak kontrolowane i sprawdzane przez odrębne instytucje, a pod względem dostosowannia do obowiązującego prawa budowlanego kontrolę trzymają organy architektoniczno-budowlane. Dlaczego w takiej sytuacji projektu architektonicznego nie może wykonać inż. konstruktor, artysta plastyk, albo jakiś inny pasjonat architektury.
      Powinny natomiast pozostać uprawnienia budowlane i projektowe w specjalności konstrukcyjno-budowlanej, ponieważ jest oczywiste, że dyletanctwo w tym zakresie zagraża życiu.
      Drugą kwestią jest sprawa dostępu absolwentów do praktyk, sposobu ich odbywania. Nie można nie zauważyć tego, że przyjmowanie na praktykę takiego absolwenta, nie leży w interesie osób mających uprawnienia, chociaż pracy ostatnio nie brakuje.
      Przynależność do izby musi być całkowicie dobrowolna. Centralny rejestr osób uprawnionych prowadzi przecież Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego. Gdyby w rejestrze znajdowała się dodatkow ogólnodostępna lista zrealizowanych lub nadzorowanych obiektów przez konkretne osoby, każdy potencjalny klient mógłby sprawdzić wiarygodność projektanta, czy kierownika budowy.
      Tym, którzy jęczą, że nie mają pełnych uprawnień budowlanych i projektowych radzę ukończyć studia magisterskie w danej specjalności w trybie zaocznym. Dostępu do uczelni nikt, na razie nie ogranicza, wysokość czesnego nie jest wysoka dla osób pracujących w branży.
    • IP: *.dip.t-dialin.net

      Gość: Gość 17.01.10, 21:23 Odpowiedz
      zgadzam sie ze cale te uprawnienia i przynależność do izby to paranoja. Wielu wypowiada sie tu ze u naszych zachodnich sąsiadów jest inaczej. Zgadza się, ale nie każdy tam dostaje technika nie mowiac juz o inzynierze. w posce tak naprawde wiele osob ktore koncza technikum a nawet studia reprezentuja poziom gimnazjum. wcale sie nie dziwie ze ograniczono dostep do takich uprawnien. W Niemczech zeby dostac sie na specjalistyczne studia nie wystarczy przedstawic swiadectwa maturalnego ktore u nas dostaje niemal kazdy ( bo udalo sie sciagnac a cale 5 lat ledwo przelazil z klasy do klasy) tylko musi odbyc roczna praktyke po ktorej stwierdza czy sie nadaje do tego zawodu.
      A u nas czasami zwykły "robol" od łopaty ma wiecej pojecia o kierowaniu robotami budowlanymi od niejednego kierownika z uprawnieniami.
    • IP: *.ds1.zut.edu.pl

      Gość: Gość 22.01.10, 18:20 Odpowiedz
      www.petycje.pl/petycjeSearch.php?titles=on&searchtext=&kategoria=1®ion=0 petycja w sprawie przywrócenia uprawnień technikom
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Gość2 25.01.10, 08:34 Odpowiedz
      Tekst petycji dostepny jest tutaj:
      www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4790
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Gość Słupsk 25.01.10, 15:31 Odpowiedz
      Żądam przyznania uprawnień do kierowania bez ograniczeń dla INŻYNIERÓW BEZ MAGISTRA! Minie już 4 lata jak projekt interesującej mnie ustawy leży gdzieś w biurku i czeka na podpis i do wejścia w życie. A zabranie tychże uprawnień trwało chwile. Ledwie się jedna hala zawaliła!
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: mich.sdrw@gmail.co 29.01.10, 07:52 Odpowiedz
      Polska paranoja. Inżynier budownictwa z wieloletnim doświadczeniem może zaprojektować jedynie budynek do 1000m3 w zabudowie zagrodowej (czyli na wsi). Natomiast mistrz murarski w Niemczech ma prawo projektować wszelkie budynki do 250m2, w Czechach każdy inżynier może projektować dowolne budynki poza obiektami o wyjątkowym znaczeniu. Przepisy unijne natomiast stawiają inżyniera na równi z architektem jeżeli chodzi o projektowania. Co więcej, każdy inżynier budownictwa obcokrajowiec na mocy uprawnień nadanych w swoim kraju może wykonywać zawód projektanta architektury w Polsce. Tak samo, nasz inzynier za granicą moze uzyskać uprawnienia do projektowania, ale nie w rodzinnym kraju. To jest jawna dyskryminacja polskich obywateli i ewidentne działanie na ich niekorzyść w krajach UE.
    • IP: *.adsl.inetia.pl

      Gość: Gość 04.02.10, 18:17 Odpowiedz
      Czy praktyke może potwierdzac Technik Budowlany który miał uprawnienia wydane w latach 80 i nie w nich napisane ,że są one ograniczone lub nieograniczone - bo tawtedy nadawali .Ponoć wg Izb nie może i takiej prakty nie zaliczają ale na jakiej podstawie??
    • IP: *.zone4.bethere.co.uk

      Gość: Gość 05.02.10, 22:19 Odpowiedz
      Zainteresowanie widzę tematem ogromne. Tylko niestety dlanas nic z ego nie wynika. Dużo pisania, wyżalania się i narzekania jaki ten system jest paskudny. Może warto wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce i pchnąć sprawę do Komisji Europejskej, żeby te bzdurne przepisy dostosować do tych jakie obowiązują w krajach cywilizowanych o wiele wyższym statusie gospodarczym jak nasza "utrudniająca" Polska...Pozdrawiam
    • IP: *.zgora.dialog.net.pl

      Gość: budowlaniec30 05.03.10, 13:03 Odpowiedz
      Święta wojna architektów z inżynierami. Lobbing architektów jest doświadczony, a inżynierów nie, co skutkuje przekazywaniem dla architektów uprawnień odbierając je inżynierom. Wydzieranie przykrótkiej kołderki, albowiem wielką ilość rynku zleceń, na czarno, wbrew prawu , w sposób kryminalny wręcz, zagarniając urzędnicy pracujący na etatach. Bez podatków, bez ZUS-u, zagarniając co lepsze kąski, powodują, że tym pozostałym pozostają ochłapy. Więc się szarpią wyrywając kłami co się da. A można byłoby jasno, prosto. Skontrolować rejestry pozwoleń na budowę, zawiadomień o budowach w PINB, wywalić na zbity pysk tych co degenerują rynek. Przepisy stanowić jasno i prosto. Ale po co. Przepisy wszak projektują urzędnicy pod swoje potrzeby, kółko się zamyka.
    • IP: *.internetdsl.tpnet.pl

      Gość: marek 07.04.10, 10:23 Odpowiedz
      w naszym kraju z głupimi przepisami wydanymi przez starców kierujących izbami nie należy rozmawiać bo oni nic nie wiedzą
    • IP: 85.11.64.*

      Gość: Gość 18.07.10, 22:29 Odpowiedz
      Witam-posiadam uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie w specjalności konstrukcyjno-budowlanej i mam pytania:
      -czy mogę prowadzić remont części obiektu budowlanego o kubaturze pow.1000m3.
      -czy mogę dokonywać przeglądów technicznych obiektów budowlanych o kubaturze pow.1000m3.
      -czy mogę nadzorować wymianę nadproża drzwiowego w mieszkaniu budynku o kubaturze pow.1000m3.
      -czy w obiekcie budowlanym o kubaturze pow.1000m3 mogę prowadzić remont dachu papowego-który wymaga tylko zgłoszenia do urzędu.
      Za odpowiedź dziękuję i pozdrawiam.
    • 12.10.10, 10:39 Odpowiedz
      Inż. mają być dumni z tego że są inżynierami ? w Polsce zmusza się ich do uległości przez lata studiów muszą chodzić pokornie z wykładowcą teoretykiem by raczył wpisać ocenę z egzaminu do indeksu. Stukać do drzwi przyszłej konkurencji z prośbą o odbycie praktyk zawodowych. Trafiają się tacy co dopłacają za łaskę być asystentem. Ostatecznie łaskawa Izba pozwala się im zimować ZABUDOWĄ ZAGRODOWĄ pod warunkiem że będą regularnie płacić haracz w postaci składek. To prawda że to ?ścieżkę zdrowia? mogą przejść jeszcze raz robiąc mgr. ale ile cennego czasu, zdrowia i godności stracą po drodze ?
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Gość boban 27.10.10, 22:02 Odpowiedz
      Witam,

      a jak się ma sprawa ograniczenia możliwości zdobywania uprawnień bez ograniczeń do możliwości kierowania (bycia opiekunem praktykanta) praktyki notabene magistra inżyniera w specjalności konstrukcyjno-budowlanej przez osobę posiadającą tytuł technika budownictwa oraz uprawnienia w stopniu nieograniczonym (z wyłączeniem budowli hydrotechnicznych, mostowych i kolejowych)? Czy taka osoba może kierować praktyką, na podstawie której będzie można się starać o uprawnienia bez ograniczeń?
przejdź do: 1-100 101-117
(101-117)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.