A oto kicia którą przedwczoraj podrzucono do piwnicy Andżeliki - ma ok.3 miesięcy. Cytat: "Temperatura ciałka wynosi 32,1 . Piszę ciałka , bo to co kryje się pod nastroszoną sierścią to same kosteczki. Kiedy wzięłam ją na ręce przestraszyłam się co ma na klatce piersiowej. Kiedy ją dokładniej obejrzałam zobaczyłam powykrzywiane żebra z naroślami krzywiczymi. Nie miała siły miauczeć , tylko zakwiliła. Jest już nakarmiona , po ciepłej kroplówce , podaniu leków i w trakcie ogrzewania poduszką elektryczną. Kiedy lekko się rozgrzała zaczęła cichutko mruczeć. Zrobiła także siusiu pod siebie. Żeby to było tylko niedożywienie i wyziębienie a nie jakiś wirus."
Zdjęcie z wczoraj:
Kicia potrzebuje leczenia, dobrej karmy na czas rekonwalescencji - brak pieniędzy i na to i dla pozostałych kotów