Kolejny kociak w potrzebie, który dzięki ludziom o dobrych sercach znalazł tymczasowe schronienie. Wiedziało zwierzątko w czyim ogródku płakać na drzewie by dostać pomoc.
Blusia urodziła się w pierwszej połowie sierpnia. Jest już po przeglądzie u weterynarza – odpchlona, pierwszy raz odrobaczona. Wyrośnie z niej piękna bura tygrysiczka z własnym zdaniem. Już w tej chwili głośno daje do zrozumienia gdy coś jej się nie podoba. Ma również w sobie kocią słodycz. Wzięta na ręce czy na kolana wtula się w człowieka i pięknie mruczy, choć rzadko ma na to czas, bo jak to zwykle u żywiołowego małego kociaka ważniejsze jest bieganie i zabawy. Od pierwszej chwili Blusia wie do czego służy kuweta.
Szukamy dla niej odpowiedzialnego domu gdzie będzie kochana i rozpieszczana.
Przy oddaniu kici będzie podpisywana umowa adopcyjna.
Jeśli Blusia przypadła Ci do serca zadzwoń lub napisz:
Ewa: 691 705 664 ewa5431@wp.pl
Zdjęcia kici:
Więcej zdjęć mogę przesłać na maila, ich jakość pozostawia wiele do życzenia, ale kociak żywiołowy, za oknem ponuro i bez lampy ani rusz. To lampa powoduje, że kicia ma takie dziwne oczka na zdjęciach. Za oczka gwarantuję, są bystre, zdrowe i zupełnie normalne