Pers ma 6 tygodni. Jest z nami od 3 dni. Poświęcamy mu dużo czasu bo oboje
pracujemy w domu. Mamy kawalerkę. W ciągu dnia śpi na narożniku lub dywanie.
Jednak pierwszą noc uparła się by spać z nami w łóżku. Przenoszenie na
narożnik nic nie dawało bo wracała. Kolejnej nocy postawiliśmy jej legowisko (
w ciągu dnia z niego nie korzysta) na przedpokoju i zamknęliśmy drzwi do
pokoju. Chwilę pomiauczała i poszła spać. Dzisiejszej nocy miauczenie trwało z
10 min. Jest mi strasznie przykro, gdy słyszę ten koci płacz, ale mąż
twierdzi, że jak jej teraz pozwolimy spać z nami to później też będzie ciężko
ją oduczyć i później też będzie miauczeć. W legowisku zostawiliśmy nasze
koszulki by czuła nasz zapach jednak spała w kuchni pod szafką. Nie chcę by
spała na zimnych kafelkach.
Co zrobić w tej sytuacji?
Poza tym chcemy kupić drapak z domkiem i hamakiem. Powinniśmy postawić go na
przedpokoju gdzie kot spędza noce (jest tam dużo miejsca) czy w pokoju.
Dodam, że kot cały dzień chodzi za nami.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.