zabierając malca do domu byłam przerażona co też się będzie działo i jak
zareagują stare i oczywiście pierwsza myśl była że jak go ucywilizuje to szukam
mu domku,ale gdzie tam,kociak też jak mała u Ciebie spokojnie przeczekiwał furie
starszych i stosunki miedzy nimi poukładały się tak że da się wytrzymać no i
oczywiście zostaje u mnie bo nie wyobrażam sobie teraz go oddać,pozdrowionka dla
wszystkich domowników
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.