Podobno kotki, podobno po sterylizacji, podobno są rasy, które mniej uczulają.
Piszę PODOBNO, bo alergia u każdego objawia się i przebiega inaczej. I każdy
może reagować na dany alergen inaczej. My zdecydowaliśmy się na syberyjczyki, bo
faktycznie mniej na nie reagowałam. Co nie znaczy, że nie mam na nie alergii.
Mam. Ale ponieważ mam też alergię na kilkanaście innych rzeczy i tak czy siak
jestem na lekach, to nie widzę problemu (i moja alergolog też nie widzi, a jak
bywam na kontrolach to zawsze pyta jak tam dziewczyny

).
Natomiast nie polecam podejścia: mam tylko lekki katar, to nie będę chodzić do
lekarza. Alergia bardzo łatwo się pogłębia (dochodzi astma) i rozszerza. Stałe
narażenie na alergeny może spowodować reakcje na nowe rzeczy. Częste
przeziębienia czy pokasływanie mogą być objawem postępującej alergii. Także
warto to kontrolować, naprawdę.
--
rozkosze-stolu.blogspot.com