04.07.10, 14:15
Nie wchodze w szczegoly, nie ma czasu. Od jakichs 2h mam w salonie
mala wrzeszczaca bide zgarnieta z ulicy. Kotek dzikus, w
transporterku rzucal sie we wszystkie strony, plul i syczal.
Chcialam wlozyc go do wiekszego transportera z woda i jedzeniem, ale
spryciarz byl szybszy ode mnie i teraz siedzi pod fotelem w salonie.
Dostal wode, 1/3 saszetki mokrego, ktore juz wtrabil jak wyszlam z
salonu. Postawilam mu mala kuwete, ale obawiam sie, ze nie bedzie
wiedzial na co ona sluzy i zrobi swoje potrzeby gdzie indziej.
Trudno, bede sprzatac.
Na szybki 1wszy rzut oka wyglada na 4-5 tyg. z lekko zaplakanymi
oczkami. Mam nadzieje, ze to nie poczatki KK. Ma takie male glutki w
kacikach slepkow, takie jak czasami dorosle maja zaschnie. Kotek
jest wystraszony i wydziera sie z malymi przerwami.
Skontaktowalam sie z SOS dla zwierzat i pan wet powiedzial, ze jesli
nasze koty sa zaszczepione, to nie powinny niczego zlapac. Jesli
kotek jest w izolatce, to powinno byc ok. Chcialam zeby podjechal i
obejrzal go/zaszczepil/odrobaczyl...ale z racji, ze jest niedziela
to i stawka jest podwojna, a nawet i potrojna. Wyspiewal mi ponad
100€...w tym miesiacu strasznie cienko u mnie, a Pancio wraca z FR i
bedzie dopiero wieczorem. No a wetowi trzeba zaplacic od reki.
Zreszta wydaje mi sie, ze 100€ to duza przesada, zwlaszcza, ze ten
wet jest z mojej dzielnicy i ma tylko zaszczepic malego/mala.
Na moje pyanie czy moge poczekac z tym do jutra wieczor
odpowiedzial, ze jesli kotek nie ma czegos zlamanego/nie krwawi/nie
cierpi na 1wszy rzut oka, to tak.
CO WY RADZICIE? Juz nie raz mieliscie na stanie takie maluchy.
Czekac do jutra wieczor? ( jestem zla, bo wlasnei jutro zaczynam
nowa prace i kuzwa musze sie stawic na czas i wroce raczej pozno )
Na pewno nic sie nie stanie naszym? maja szczepionki/ sa
odrobaczone, itp.
Poscielic malemu/malej gazete, zeby ewentualnie chodzil tam...do
kuwety chyba nie trafi..
Jak wciagnal troche mokrego przed 14h, to o ktorej potem mu dac? Ja
mysle, ze on nie jadl od kilku dni...nie chce zle zrobic, a nigdy
nie mialam takiego malucha bez kociej mamy.
Dac mu troche suchego? Akurat dostalam w promocji dla maluchow.
Jakies inne rady doswiadczonych??
Z gory dziekuje smile


P.S rezydenci oczywiscie obrazeni.. smile
--
kromisiaa.blox.pl
http://tnij.org/miziakb
Edytor zaawansowany
  • wladziac 04.07.10, 14:40
    raczej wydaje mi się że to kk ale o swoje raczej się nie martw i izoluj, dobrze
    by było go złapać i do transportera razem z kuwetą to wtedy będzie musiał tam
    sikać,to że się wydziera to ze strachu tym się nie przejmuj tylko daj mu spokój
    zeby poczuł się bezpiecznie i jedzenie dawkuj co kilka godzin w małych ilościach
    żeby mu brzusio nie pękł,pewnie że miałam takie stwory złapane na ulicy u siebie
    w domu ale od razu szłam do weta bo były zapchlone i wszystkie miały kk ale
    domowe się nie zaraziły,suchą karmę dałabym nieco później nie na puste jelita a
    na razie tylko mokre,jak poczekasz do jutra z wizytą u weta to nic się nie
    stanie,może Pańcio znajdzie czas i pójdzie
  • kromisia 04.07.10, 14:53
    Dzieki wladziac. Byc moze nasz staly wet podjedzie dzis wieczorem (
    dowiem sie po 20h ). A jak nie, to jutro wieczor. Udalo mi sie
    zrobic jedna mala fotke. Kotek troszeczke wychodzi poza fotel. Chyba
    to KK, te oczy to chyba jednak bardziej zaropiale. Ale nie dojrzalam
    nic przy nosie i kocio nie kicha.
    Niech on juz siedzi pod tym fotelem, nie dam rady sama go zlapac. No
    trudno, nie mamy dywanow, to latwo bedzie zmyc
    Wieczorem bedzie juz Pancio to bedzie mi razniej, a jak jeszcze wet
    podjedzie to bedzie z gorki.
    Potencjalny staly domek tez chyba bedzie, bo kotek bedzie taki
    kudlaty jak Malina, a moja kolezanka chce koniecznie takiego miec. smile
    A jak sie nie zdecyduje na niego, to....zostanie u nas. Co za
    roznica 3 czy 4 big_grin Pancio przez telefon sie smial, a to dobry znak.
    Zreszta niecale 2 tyg. jak zamykano schronisko i bylo 33 koty do
    adopcji zartowal, ze mozeby tak 4tego. Mowilam, zeby w
    pore "wyplul" smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wladziac 04.07.10, 15:04
    jak może tam zostać no to pewnie że tak,zostaw go i tak pewnie ze strachu nie
    będzie zaraz sikał,najważniejsze są te oczka żeby kk mu ich nie uszkodził,daj mu
    troszkę jedzenia i picie jest bardzo ważne,może masz jakieś mleczko dla kotów a
    jak nie to trochę śmietanki do kawy i większą część wody może się skusi
  • kromisia 04.07.10, 15:40
    akurat tego kociego mleka nie mam, ale smietanke do kawy tak. Mam ja
    rozcienczyc z woda?
    Mala porcje mokrego jaka dostal juz wciagnal i miske ladnie wylizal.
    chyba tez troszke pil, bo nachlapane.
    Przyjrzalam sie zdjeciu w powiekszeniu: to jest KK i ja sie teraz
    martwie jak ja go bede leczyc z tego, bo jego nie da sie wziac na
    rece...a te oczy to pewnie trzeba czyms przemywac uncertain

    probuje wkleic zdjecie:
    http://x.garnek.pl/ga5817/8c1ce33d7c5f5a10366690a2/10366690.jpg



    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • barba50 04.07.10, 15:51
    Ale puchacz się Ci trafił suspicious No i czarnego jeszcze nie miałaś big_grin Te oczy nie wyglądają ładnie crying Ale maluch jest malutki więc szybciutko się podleczy smile
    Wkleję może większe zdjęcie

    http://x.garnek.pl/ga5817/8c1ce33d7c5f5a10366690a3/przyczyna_obrazy_rezydentow.jpg

    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • wiesia.and.company 04.07.10, 16:14
    Kromisiu! Tak na szybko: koty małe są na ogół bardzo energiczne i spalają dużo
    kalorii. Takiemu małemu możesz dawać jeść 6 razy dziennie, dwumiesięczny może
    jeść troszkę rzadziej, półroczny trzy razy dziennie, a dorosły kot dwa razy
    dziennie (z przegryzkami, jeśli lubi pomiędzy zasadniczymi posiłkami).
    Mleczko do kawy jest dla kotów OK. Mleko matki kociej jest bardzo tłuste!
    dlatego spokojnie możesz podać troszkę śmietanki do kawy. Co jakiś czas i nie za
    dużo. Puste jelita mogą zareagować dosyć gwałtowie. Trzeba pamiętać, że mleko
    jest dla kotów pokarmem, a nie piciem. No i postaw mu miseczkę z wodą, bo
    to jest normalny napój dla wszystkich ssaków, które już wyszły poza okres ssania
    matki.
    Jeśli masz gdzieś sklep (w Polsce jakoś więcej jest tych czynnych w niedziele i
    święta niż w Beneluxie) to zanabądź jakąś kaszkę dla niemowląt ludzkich i
    mieszaj w normalnym pełnotłustym mlekiem aż uzyskasz konsystencję dosyć gęstej
    papki. Jest to świetny posiłek dla małych kociąt. Tylko nie kup przypadkiem z
    domieszkami owoców, bo dla kotów to bueeee...
    Kuwetę dla maluszka (może być odpowiednio podcięte jakiekolwiek pudełko) ze
    żwirkiem podstaw gdzieś w okolice maluszka (nie przy jedzeniu rzecz jasna) i
    domieszaj troszkę żwirku zwilżonego przez dorosłych kocich użytkowników, ten
    zapach wskaże maluszkowi gdzie jest kocia toaleta.
    Zostaw na razie maluszka we względnym spokoju, musi się oswoić z nową sytuacją.
    Daj mu tylko wygodę i bezpieczeństwo, niech pozna sam w swoim tempie nowe
    otoczenie i domowników.
    Nie przejmuj się na razie tymi oczkami, Twoim rezydentom dobrze odżywionym i już
    bardziej "wiekowym" i szczepionym KK nie zagraża (rzadkie to przypadki gdyby
    "takie koty" chwyciły - wiem po sobie).
    Po jedzonku pomasuj mu brzuszek kolistymi ruchami, tak jakby to robiła kocia
    matka języczkiem, co pobudzi perystaltykę jelit (małe kociaki nie mają jeszcze
    wyrobionego tego odruchu jelitowego).
    Na razie to tyle.
    Dzielna jesteś i operatywna. Ja to lubię! Potrzebna pomoc - to buch! ratujesz
    życie a potem jakby coś to szukasz domku (albo i nie... okaże się smile.
    Trzymajcie się!

    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 04.07.10, 16:14
    Dzieki Barba, wlasnie nie wiedzialam jak wkleic wieksze.
    Po 20h dowiem sie czy wet dzis podjedzie czy dopiero jutro.Kurcze
    mam nadzieje, ze kotek jest zdrowy a ten KK da sie szybko wyleczyc.
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • kromisia 04.07.10, 16:23
    Wiesiu, napisalysmy w tym samym momencie smile
    O jejku, z tym jedzeniem to bedzie nieco rzadziej. Ale poprosze
    Pancia zeby w przerwie podjechal do domciu, bo ja jedynie moge mu
    podac rano i pozniej wieczorem. Natomiast z masowaniem brzuszka nie
    ma jak. On jest dziki. Nie da sie go podejsc. Kurcze uncertain
    Wode ma cala miske, zaraz dam mu ta smietanke, tylko grzeje sie, bo
    byla w lodowce.
    Kuwete zaraz zrobie z pudelka na buty i popatrze czy nasi juz cos
    zrobili ( bo akurat wszystkie kuwety dzis wysprzatalam na blysk )i
    dorzuce do czystej kuwety.
    Znalazlabym jakie "nocne" hinduskie sklepy, bo oczywiscie te
    brukselskie supermarkety juz sa zamkniete, a polski sklep tez dzis
    wyjatkowo do 16h. Ale mam w domu kaszke blyskawiczna. Nada sie?

    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wiesia.and.company 04.07.10, 16:38
    Kromisiu, spokojnie, nie denerwuj się tymi oczkami i KK, jeśli nie widzisz
    żadnych niepokojących dodatkowych objawów (np. dyszenia, apatii, charczenia,
    kaszlu, otwartego pyszczka sugerującego zatkany nosek). Ja bym spokojnie
    darowała sobie nawet niedzielną stawkę weta i odwiedziła gabinet (lub wezwała
    weta) w poniedziałek - ze zdjęcia patrzy na mnie mocno przestraszony maluszek,
    ale oczy nie są w jakimś złym stanie. Moja Fryga straciła oko w wyniku KK, więc
    jestem wrażliwa na ten KK, nasza barba też ma Gałeczkę ślepinkę. Spokojnie,
    spokojnie. A na noc smile szykuj się do wzięcia maluszka do łóżka, być może
    będziesz musiała położyć go na swojej piersi, żeby poczuł uspokajające bicie
    serca. Potrzebne jest mu ciepło, spokój, jedzenie, picie, i ciepła ludzka ręka,
    głaszcząca główkę i ciałko (spróbuj od tyłu, żeby nie wpadał w popłoch na widok
    zbliżającej się ręki). smile Aha, masowanie brzuszka lekko zwilżoną gąbką lub
    lekko zwilżonym wacikiem. Będziesz robić za mamusię i będziesz wstawać w nocy,
    żeby podać porcyjkę jedzonka - ta częstotliwość karmienia małymi porcjami zmusza
    do tego smile No i w razie gdybyś chciała małego obmyć, to jednak tylko zwilżonym
    lekko ręczniczkiem, a potem wycieranie suchym. To jak masaż. Nie kąp jednak,
    tylko przecieraj.
    Będziesz wspaniałą delikatną mamusią smile
    --
    Wiesia + 9
  • wladziac 04.07.10, 16:24
    śliczny kociak,tak jak Barba myślę że szybko się wyleczy,oczka nie są ładne ale
    też nie tragiczne,a najskuteczniejsze są zastrzyki,ja częściowo robiłam sama po
    pierwszej wizycie u weta dostawałam strzykawkę z odmierzoną porcją antybiotyku z
    większego opakowania i do przechowania w lodówce,antybiotyk o przedłużonym
    działaniu raz na dwa dni więc nie tragedia,potrzebna jest druga osoba do
    przytrzymania kociaka i to solidnego przytrzymania a zastrzyk podskórny w
    kark,ale oczka też niestety trzeba smarować maścią,jak będzie wet i złapiecie
    malucha to już go nie wypuszczaj żeby łatwiej Ci było go dorwać do leczenia
  • kromisia 04.07.10, 16:28
    To ja chyba przyniose taki duzy karton, taki zeby i miski i mini
    kuweta sie zmiescily..no i kotek. No nic, zobaczymy co wet powie.
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wiesia.and.company 04.07.10, 16:55
    Co do antybiotyku dla malutkiego 6 tygodniowego kotka, to ja dostałam od weta
    taką weterynaryjną zawiesinę - kropelki na bazie ampicyliny. Kurczę, jaką to
    miało nazwę : ampi.. amphi...nab.. czy cóóóś (generalnie od razu się kojarzyło z
    ampicyliną) . Właśnie weterynaryjną. W takiej buteleczce, jak krople do oczu, z
    zakraplaczem. I od razu ten zakraplacz się wtykało do kociego dzioba.
    A na oczka może będzie potrzebny np. Dicortineff (zawiera neomycynę), zobaczymy
    co powie tambylec wet. Ale nie jest źle.
    I pewnie trzeba będzie odrobaczyć. Ale nie zgodź się na Vetminth! Żadnej pasty z
    tuby, bo nieskuteczna, a stresuje i kosztuje. Lepiej dla maluchów podać
    Pyrantelum. Lekarz może nabrać odpowiednią na wagę dawkę do dwóch strzykaweczek.
    Jedną od razu podać kotkowi, a drugą podasz sama po 10 dniach (ja tak robiłam).
    Odrobaczenie ważna rzecz, oczy wyleczycie, a kotki małe mają do do siebie, że
    przytulane, bezpieczne, stają się bezstresowymi domownikami, bez żenady
    zwiedzającymi wszystkie kąty. Aha, zabezpiecz wejście za lodówkę (zakryj jakimś
    kawałkiem kartonu) i kup w sklepach z art. dla zwierząt płyn przeciwko
    obgryzaniu przedmiotów przez zwierzęta. Jest na bazie gorzkich orzechów
    włoskich, spryskane przedmioty, kable, niebezpieczne przewody elektryczne stają
    się pfe... nie do polizania i przegryzienia.
    Na razie! smile
    --
    Wiesia + 9
  • lauralay 04.07.10, 16:45
    kromisia napisał:

    > A jak sie nie zdecyduje na niego, to....zostanie u nas. Co za
    > roznica 3 czy 4 big_grin Pancio przez telefon sie smial, a to dobry znak.
    > Zreszta niecale 2 tyg. jak zamykano schronisko i bylo 33 koty do
    > adopcji zartowal, ze mozeby tak 4tego. Mowilam, zeby w
    > pore "wyplul" smile

    Pozdrowienia dla Pańcia - równiachy. smile
    Miewam momenty, że myślę o czwartym futrze, ale niestety... Już przy
    trzecim był foch. Wprawdzie Iwę przywiozłam z zaskoczenia, więc... wink

    Powodzenia dla czarnego kudłaczka.
  • wiesia.and.company 04.07.10, 16:59
    Jest ten lek weterynaryjny dla kociaków: zwie się Ampitab.
    Stronka np. tu: www.veterynaria.pl/leki.php?cmd=info&id=149
    Baaaardzo skuteczny i łatwy w podaniu kociętom jako zawiesina w buteleczce z
    kroplomierzem. smile
    --
    Wiesia + 9
  • wiesia.and.company 04.07.10, 17:18
    Kromisiu, przepraszam, nie odpowiedziałam w temacie. Kaszka. Nie, nie podawaj
    tej kaszki błyskawicznej. Może być dla małych jelit niewłaściwa.
    Spróbuj u tych Hindusów kupić taki odpowiednik Bebiko (kaszka ryżowa dla dzieci
    od 6 m-ca życia, instant) lub jakichś Bobo-vita i to mieszać z mlekiem
    pełnotłustym z dodatkiem śmietanki do kawy (konsystencja papkowata lub co kocię
    będzie wolało - może być więcej mleka). Możesz też kupić słoiczek Gerberka np.
    indyk przetarty lub indyk z jarzynkami i podawać go jako uzupełnienie diety. On
    jeszcze nie wie, że jest w raju, jeszcze będziesz go musiała chronić przed
    wścibską trójeczką smile
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 04.07.10, 17:30
    Wiesiu, dziekuje za wszystkie rady smile Jak zwykle jestes niezawodna i
    bardzo pomocna.
    To dobrze, ze powiedzialas z ta kaszka, bo juz zaczelam jej szukac.
    No nic, jak nie znajde u hindusow to zadzwonie do kolezanki. Na
    pewno ma na stanie bo Antos wsuwa kaszki smile
    U nas weci odrobaczaja zastrzykami, a pasty przepisuja tylko
    czasami, ale ja wiem, ze ta maz nie dziala.
    No nic, czekam jak na jajkach do 20h zeby zadzwonic do weta. zeby
    tylko przyjechal dzis, nie martwilabym sie tak jutro.

    Kotek powoli wychyla sie. Wlasnie postawilam mu spodeczek ze
    smietanka. Pisze tutaj, a ten wychodzi spod fotela i tak sie
    patrzymy na siebie, az do momentu az sie porusze. Wtedy czmycha w
    bezpieczne miejsce.
    Jest zamkniety w salonie. Wszystkie kable juz podnioslam do gory.
    Innego niebezpieczenstwa nie ma.
    On tak placze za mama sad Szkoda, ze straszny dzikus, w ramionach
    byloby mu razniej.
    Znioslam mu jedno z legowisk i kocyk. Akurat wyprane to nie czuc
    naszych.
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • kromisia 04.07.10, 22:54
    Wet przyjedzie jutro. Kocio wciagnal smietanke. A teraz dostal
    niemowleca papke z kurczakiem i marchewka. Wychyla sie juz razniej,
    przebiega przez salon i pije wode.
    Pancio powiedzial, ze jak to chlopiec to zostanie z nami, a jak
    dziewczynka to pojdzie do naszej kolezanki ( ktora tez go dzisiaj
    widziala ) jesli oczywiscie przekona swojego meza. Ale i tak musi
    zostac u nas do 20.07
    To teraz zglupialam: trzymac kciuki zeby to byl chlopak? ;D
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • jottka 05.07.10, 00:32
    trzyyyymać!!! z całej siły, ono tak pięknie pasuje do malinkismile

    a jak się okaże dziewczynką, to wytłumacz, że płeć nieważna, kolor się liczy -
    macie dwa "bure", jedną krówkę, to potrzebujecie czarnego do kolorystycznej
    równowagismile

    daj mu jeszcze jakiegoś miśka czy coś, żeby miał się w co wtulić, jak pójdzie
    spać, chyba że będziecie razem spali?
  • wladziac 05.07.10, 00:32
    daj sobie trochę czasu a zobaczysz czy zawładnie Waszymi sercami tak że nie
    będziesz miała wyboru,istnieje duże prawdopodobieństwo takiej sytuacji kiedy ma
    się już dorosle koty,cieszę się że koteczek je i pije bo to świadczy nie tylko o
    tym że się powoli oswaja ale też o tym że nie jest bardzo chory,do dwudziestego
    jeszcze dużo czasu i wszystko się okaże bo ważne jest też jak będą wyglądały
    relacje rezydentów i maleństwa,poczekaj cierpliwie,pozdrawiam
  • wiesia.and.company 05.07.10, 01:48
    Mówię Ci, kromisiu, bierz go na siebie do łóżka smile Brzmi he he he, ale to jest
    skuteczne, żeby maleństwo przestało płakać za mamą. Bicie ludzkiego serca jest
    uspokajające. Moja dzikuska malutka Grosieńka (ta, co ją wyrzucono przez okno
    samochodu na szosę w lesie) dygotała i fukała z nerwów, a potem płakała. Bała
    się człowieka, ale trudno - musiałam, położyłam ją w nocy na malutkiej poduszce
    tuż za wyższą trochę poduszką pod moją głową. Grosieńka leżała tak, że miałam ją
    na oku patrząc trochę z góry, ona mnie zanadto nie widziała, a mogłam do niej
    gadać, oddychać i nakrywać ręką. Następną noc miała spędzić podobnie, ale wtedy
    już dała się przytulić do mojej piersi i wtulić pod szyję. I tak już zostało
    przez dłuższy czas. Pozycja pod szyją. Bardzo to miłe było dla mnie, a dla Grosi
    to było jak u mamy. Obopólna przyjemność. I obdarzenie zaufaniem. smile
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 05.07.10, 05:49
    O spaniu na sobie moge jeszcze zapomniec, bo dzikusek nie chce sie
    zlapac. Ale juz coraz smielej wychodzi i wlasnie przed chwila ukazal
    sie w calej okazalosci i moja reka byla juz tak blisko smile
    Ale co jest najwazniejsze: znalazlam kupala na WLASCIWYM miejscu big_grin
    Jego kuweta to solidne wieczko pudelka na buty ze zwirkiem i mala
    domieszka uzytego zwirku przez naszych ( dziekuje Wiesiu za rade ).
    Patrze, a on usypal taka piekna gorke...no, czyli zna sie na
    rzeczy smile
    Wlasnie wciaga sniadanko. Musialam wstac, bo zaczal bardzo plakac,
    choc od 24 pieknie przespal do 5h. Caracas spal ciasno wbity pod
    moja pache. Kochany gamon. Cessna udaje, ze nie slyszy miauczenia,
    jedynie Malinka ma to wszystko gdzies. Najwazniejsze, ze ma swoj
    pasztecik, chrupeczke i szczotkowanie...a, ze jakis pisklak jest w
    salonie, no to co. Cala Malina smile
    Kotek ma poslanie z kocyka i legowiska à la baranek. Chyba byl w
    nim, bo odbite sa lapki. Ma tez maskotke. Pil wode, bo nachlapal.
    Pancio podjedzie do domciu w godzinach poludniowych. Sam
    zaproponowal, dobry znak ;D
    A przed 20h przyjdzie wet.
    Dziekuje Wam za wszystkie cenne rady smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • barba50 05.07.10, 13:09
    Wspaniałe wieści! Cieszą smile
    No i kciuki za Twoją pracę http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a040.gif
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • kromisia 05.07.10, 22:22
    Dzieki Basiu.
    Kotek ma sie coraz lepiej, juz dzis widac, ze oczka mniej lzawia.
    Wspaniale wsuwa wszystko co sie mu daje i wszystkie potrzeby
    zalatwia do swojej kuwety.
    Wet oszacowal go na 4, gora 5 tyg. Nie zdazyl jeszcze zlapac pchel (
    czuje, ze zostal wyrzucony przez kogos dzien wczesniej ). Robakow
    tez nie widac golym okiem. Kitka dostala piku na robale, antybiotyk
    i masc na oczka. Teraz siedzi spokojnie w transporterku, nie chce
    wyjsc...pewnie jest nieco osowialy z powodu tego naglego piku-piku.
    No i jest chlopcem smile
    Ale jeszcze nie skaczcie do gory, bo dzis Pancio "wykreca" sie i
    mowi, ze musialam opatrznie zrozumiec, ze on wcale nie podkreslal,
    ze jak chopak to u nas zostanie, a jak dziewczynka to oddamy
    kolezance. Dzis mowi, ze moze kolezanka tez bedzie chciala chlopca.
    Ale on juz robi maslane oczy do niego wiec mysle, ze jak rzuce
    jakiego focha to kocio bedzie nasz ;D
    Ale sama musze sie zastanowic, bo jednak 4ty kot to juz przedszkole
    w domu smile Hihihi, ale cos czuje, ze decyzja juz gdzies tam jest
    podjeta smile

    http://x.garnek.pl/ga9693/4e27e665efa9ca10385139a2/10385139.jpg


    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • lauralay 05.07.10, 22:24
    Po cichu marzę o czwartym kocie i zazdroszczę wściekle, naprawdę. I
    cieszę się, że kocio miał takiego farta. smile
    A Pańcia przekupisz jakoś. Na pewno masz jakieś swoje sposoby. wink
    Trzymam kciuki. smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kromisia 05.07.10, 22:31
    No mam, a kocio bedzie piekny...cos à la Malina smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • lauralay 05.07.10, 22:33
    Widać po zdjęciach. Puchate czarne cudo. smile
    Masz już pomysł na imię? wink
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • wladziac 05.07.10, 22:44
    zdrowiej szybko śliczny maluszku, Kromisiu napisz kiedyś jak będziesz miała czas
    jak się u Ciebie znalazł i jak pierwszy dzień w nowej pracy
  • kromisia 05.07.10, 22:54

    Dziekuje w imieniu kocurka.
    Napisze na spokojnie w czwartek, a o imieniu pomyslimy jak juz
    Pancio podejmie decyzje zatrzymania malego. Tak czy siak do 24.07
    zostaje u nas...bedzie mial czas na skradniecie panciowego serca ;D
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • lauralay 05.07.10, 22:58
    Już on sobie z tym poradzi wink
    Trzymam kciuki smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • barba50 05.07.10, 23:02
    Znowu sobie pozwalam (ależ ja się szarogęszę suspicious) wstawić duże i tym razem zmodyfikowane zdjęcie, bo to kićka ma być widoczna, a nie łysina weta wink

    http://wstaw.org/m/2010/07/05/zapoznanie_z_wetem1.JPG

    Cztery koty to jest TO!!! (a sześć to już całkiem... big_grin)
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • lauralay 05.07.10, 23:06
    Łysina weta była całkiem interesująca, chciałam rzecz niejakim
    przekąsem... wink
    Zauważam teraz, że kocio wygląda dużo pozytywniej, niż na pierwszym
    zdjęciu Kromisi smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • barba50 05.07.10, 23:14
    lauralay napisała:Łysina weta była całkiem interesująca, chciałam rzecz niejakim przekąsem... wink

    Z przekąsem czy bez - jest łysina weta big_grin (czyli górna połówka zdjęcia wink)

    http://wstaw.org/m/2010/07/05/łysina_weta.JPG
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • lauralay 05.07.10, 23:17
    Barba, normalnie... Wzruszyłam się.
    Dzięki odpowiedniemu powiększeniu mogę zabrać ten widoczek do
    poduszki.
    Dziękuję.
    smile))

    Wdzięczna po grób:
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kromisia 05.07.10, 23:16
    Dziki Barba, mialam wlasnie prosic o to powiekszenie ( bo to juz
    cud, ze nauczylam sie jakiekolwiek zamieszczac tutaj smile.
    Lysinke weta mozna ogladnac na garze smile A kotek rzeczywiscie wyglada
    duzo lepiej.
    Prawie, ze go juz dotknelam, ale....szczerze sie Wam przyznam, ze
    balam sie o moja reke i nie odwazylam sie na ostateczny "ruch", a
    kocio juz tylko troszke prychal. Moze on tez przyklapniety troche po
    tym zastrzyku?
    Tak czy siak, wlasnei slysze jak zakopuje swoj urobek smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • kromisia 05.07.10, 23:19
    Ahahahaha, dobrze, ze wecio nie zna forum, bo by mi wygrozil
    palcem...zartuje, to chodzace serce i odpowiada na kazde moje
    pytanie i zawsze powtarza, ze ja mam za duzo fachowych pytan jak na
    zwykla milosniczke kotow smileA i odpowiedzi nie sa do pogardzenia.
    Hihihi, no a niby skad ja to wszystko wiem? Stad i od Was smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wladziac 05.07.10, 23:22
    łysolek wygląda na troskliwego weta a proporcje malutkiego kotka i jego głowy
    bezcenne
  • kromisia 08.07.10, 15:50

    <a href="http://www.garnek.pl/kromis/10414379"><img
    src="x.garnek.pl/ga5600/6dabcae1e7d0ba10414379a2/10414379.jpg"
    width="133" height="200" alt="1 krok do przodu wink" /></a>

    1 krok do przodu wink
    po to abyscie zobaczyli jaki on maciupenki.

    Rosnie jak na drozdzach, nie wybrzydza i je wszystko co sie mu
    podaje. Dzis antybiotyk zlizal z miseczki bez zadnego "ale", a i
    oczka daje sobie zakraplac. I chociaz wciaz bawimy sie w "kotka i
    myszke" i schodzi nam troche czasu na lapaniu kiciaka, to pozniej,
    na kolankach, spokojnie daje sie glaskac smile
    Lapie go Pancio, bo jakos lepsza ma do tego reke...zreszta moja reka
    jest juz podziurkowana i w paskach. Trudno, takie ryzyko ;D
    Oczka sa coraz ladniejsze i coraz mniej zalzawione.

    Rezydenci sa rozpieszczani i wychwalani pod niebiosa. Juz nawet nie
    widze rozkopanej ziemi czy przewroconej bazylii...jakos mnie tak
    ostatnio zaslepilo..pewnie przez te upaly wink Wiedza, ze w salonie
    cos obcego siedzi i, ze nie maja tam, na razie, wstepu. Ale nie
    drapia w drzwi, nie domagaja sie....moze zalozyli, ze po kilku
    dniach bedzie wszystko ok i to cos wyparuje smile
    Pancio mieknie z dnia na dzien, doglada, jezdzi po kaszke...a dzis
    cos przebaknal, ze moze by jakie robocze imie dac smile
    Bedzie nasz jak nic!! No bo do 20-ego lipca to Pancio sie
    rozplynie ;D

    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • kromisia 08.07.10, 15:51

    http://x.garnek.pl/ga5600/6dabcae1e7d0ba10414379a2/10414379.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wladziac 08.07.10, 16:06
    Pańcio jest super,maleństwo cudne i wygląda coraz lepiej,będzie dobrze już
    niedługo, jeszcze trochę wysiłku Was czeka i mały diabełek wyrośnie na cudownego
    koteczka,powodzenia i trzymajcie się,czekam dalej na historię czarnuszka chociaż
    w kilku słowach
  • kromisia 08.07.10, 16:58
    Wladziac, nie zapomnialam smile
    Tak naprawde, to juz w nocy z piatku na sobote, wracajac z
    kolezanka, uslyszalysmy delikatne miauczenie. Obeszlysmy ulicze i
    male krzaczki ( takie przy drzewach rosnacych na chodnikach ). No i
    nic. Stwierdzilysmy, ze kotek musi byc za murem zakladu ( nawet nie
    wiem co to za firma ). Postalysmy troche, pokiciowalysmy, ale kotek
    juz sie nie odzywal.
    W sobote nie szlam w tamta strone i zupelnie o kocie zapomnialam.
    Dopiero w niedziele przed poludniem wracalam z targu i uslyszalam
    okropny wrzask. Siedzial biedny pod samochodem przy ulicy ( a
    powiem, ze ta ulica jest dosc ruchliwa w tyg. i autobus z tramwajem
    przejezdza ). Wyszedl sasiad i mi mowi, ze on tak od soboty miauczy.
    Zagotowalo sie we mnie, bo jak kuzwa miauczy, a nie ma kocicy w
    poblizu to chyba cos nie tak, nie? No ale nie mialam czasu na
    ewentualne komentarze tylko zabralam sie za lapanie. Wyszedl inny
    sasiad z sasiadka, troche pomoc, ale bardziej popatrzec....a reszte
    to juz znasz z 1wszego wpisu.
    Jest dobrze, a jak wet przyjechal i go zobaczyl to powiedzial, ze
    bedzie z niego piekny kocurek ( Panciowi jakby piers z dumy urosla,
    hihihihi ). Jeszcze we wtorek Pancio sie lamal...ja nie mowie nic,
    nie nalegam, nie przekonuje, bo i tak wiem, ze jeszcze kilka dni
    minie, a rozplynie sie z milosci do czarnulka ;D
    Sam dzis rzucil, ze glupio tak na niego wolac "petit" ( maly ) i
    mozeby mu wymyslic jakie imie...ja nie skomentowalam, a ten
    dodaje: "ale wiesz, 4 koty to juz limit...zeby potem nie bylo, ze
    chcesz jeszcze rudego" ja: "no i brakuje nam jeszcze bialego".
    Pancio: "no wiesz, balego to juz mamy, zalezy z ktorej strony patrzy
    sie na Cessne". Chwila ciszy i mowi: " a rodzicom to nawet nie
    musielibysmy mowic, bo i tak jak do nas przyjezdzaja to nie
    wszystkie na raz sie pokazuja, a jak sie juz jaki pokazuje to i tak
    ich nie rozrozniaja"
    Ahahhahaha, myslalam, ze udlawie sie ziemniakiem. No, nasz bedzie smile

    A w pracy jest super. Na razie pracuje tylko 3 dni w tyg., ale juz
    wkrotce bedzie 5 smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wiesia.and.company 09.07.10, 01:33
    No, popłakałam się ze śmiechu czytając tę relację i podziwiając sterczące na
    wszystkie strony czarniawe włoski w dużych ludzkich rękach. No naprawdę,
    szczoteczka w dłoniach. smile Kromisia, pisz i pisz... i dawaj fotki. Czekać będę
    z wytęsknieniem. smile smile
    --
    Wiesia + 9
  • wladziac 09.07.10, 06:14
    dzięki za relacje,nie mogę się nachwalić Pańcia,zachwyca mnie,kociak też jest
    cudny,bardzo się cieszę z zaistniałej sytuacji a szczególnie że jesteś
    zadowolona z pracy,wszelkiego powodzenia życzę
  • mary4 09.07.10, 08:58
    gratuluje pozytywnego zakończenia sprawy,
    u mnie było podobnie, pytanie do meża ale co Twoi rodzice powiedzą
    na dwie małe kotki u nas przecież jeden to za dużo? odp. nic one i
    tak razem nie wyjda do nich jak beda z wizytą, faktycznie wyszła
    jedna z zza rogu, a później druga (teście kociarze) po chwili
    skumali i wychodząc zapytali czy trzeci może ich odprowadzi do
    drzwi wink za jakis czas jedna oodeszła za TM i wzieliśy podwórkowego
    rudaska co to było i jest za gderanie (tym bardziej ze zdiadnozowany
    chory ma bakterie colli i nawroty choroby) po co wam itd a mi się
    marzy trzeci, tym razem jednooki,

    ehh ale mam zakaz meza wink poczekamy zobaczymy...
    --
    Pozdrawiam
    Maria i Ogonki: Cleopatra i Ramzes
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,mary4.html
  • kromisia 09.07.10, 10:41
    No wlasnie, najlepiej poczekac/przeczekac/nie zanudzac..;sam zmieni
    zdanie ;D
    Jak na razie nie mam wiecej zdjec, bo to male gowienko szybkie
    niczym blyskawica. Widze je tylko wieczorem jak Pancio lapie do
    zakraplania slepkow. Jak siedzimy w salonie to on sie chowa za
    szafka z TV lub wchodzi do fotela. Juz nie miauczy, tylko jak Pancio
    zabiera sie za lapanie to fuka i syczy...ale i tak coraz mniej.
    Mysle, ze za jakis tydzien/2 tyg. bedzie spokojnie podchodzil do nas.
    Oczka sa juz bardzo ladne, jeszcze zakroplimy dzis i jutro i potem
    zobaczymy czy trzeba wiecej. Je ladnie, pije tez i chodzi do kuwety.
    Niestety musialam zabrac mu poslanie, bo uznal je za 2-ga kuwete (
    mimo, ze do prawdziwej tez chodzi ). Sikal na kocyk. Nie chce zeby
    zostalo to u niego nawykiem i pozniej sikal na kazdy dywanik w
    lazience, itp. Zostawilam mu transporterek wyscielony gazeta, chyba
    tam spi. Ma jeszcze wycieraczke, taka z tych
    mieciutkich..sprawdzalam, nie sika na nia, no to moze tam spac.
    Ale co jest najfajniejsze, to zainkasowal moje 2 drewniane kocie
    figurki i....bawi sie nimi big_grin Wczoraj slyszalam przez uchylone okno,
    ze niezle nimi obracal smile Ma tez pileczke do zabawy i dzisiaj dostal
    myszke smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • pieranka 09.07.10, 16:21
    A Jasnie Panstwo? Nadal ignor?
  • kromisia 09.07.10, 18:27
    Rezydenci nie zadaja pytan wink Nie drapia zamknietych do salonu
    drzwi, nie waruja. Ale musza przypuszczac, ze cos tam jest, bo
    zazwyczaj jak zamykamy te drzwi to chca je wylamac wink Teraz
    ignoruja. Nie sa obrazeni, przychodza spac i miziaja sie normalnie.
    Jest ok...do czasu zapoznania z Malym. No ale to jeszcze potrwa
    troszke.

    A dzisiaj zlapalam go podstepem. zagonilam do transporterka i
    zaczelam delikatnie glaskac. Potem wyciagnelam i juz na kolanach
    mizialam. Kicio wciaz lekko nieufny, ale grzeczniutko siedzial ponad
    45min i nawet zasnal w ktoryms momencie. Ale co bylo najmilsze, to
    to, ze od miziania za uszkiem wlaczyl mu sie motorek big_grin
    W koncu ogladnelam go w miare dobrze ( jeszcze brzusia nie
    widzialam ). jest piekny!! Ma orzechowe oczy, mala biala krawatke, a
    siersc czarna wpadajaca w braz. W dodatku na przednich lapkach ma
    powplatane dluzsze biale wloski. Uszka ma szpiczaste ( on wyglada
    jak taki maly main coonek )z dlugimi fredzelkami ( na uszach i
    jeszcze z uszu wyrastaja dlugasne ).
    On bedzie bardziej puchaty niz Malina smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wladziac 09.07.10, 19:45
    po Twoim poście widać że już jesteś zakochana więc gratuluję tego cudownego
    uczucia,z rezydentami maluch się dogada będąc potulną małą drobinką a
    zaciekawione Twoje kociaki pewnie mu wybaczą to wtargnięcie w ich życie bo cóż
    mogą zrobić takiemu maluchowi,cieszę się z postępów w oswajaniu Małego,jak
    dobrze uratować życie i móc się tym cieszyć,pozdrawiam
  • kromisia 09.07.10, 23:40
    COS SIE Z MALYM DZIEJE!!! Alex rozmawia z wetem przez telefon... byc
    moze w nocy bedzie musial wet przyjechac!!
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakbS
  • katia.seitz 10.07.10, 01:04
    Trzymam kciuki za kotka sad
    Napisz, co i jak...
    --
    Olgierd,
    Akari i Netinka
  • wladziac 10.07.10, 08:43
    o jej,a cóż to się stało maluszkowi,też trzymam kciuki za zdrówko
    maluszka,trzymajcie się
  • kromisia 10.07.10, 11:02
    Juz jest OK, napisze pozniej..
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • jottka 10.07.10, 11:16
    matkoboska, horror o porankusad nieno, napisz, bo ja sie przywiązałam do puchatka
    i teraz sie boje, co sie dzieje.

    i osobne uściski dla cessny, wszyscy się zachwycają kolejnymi pięknościami, a tu
    tak wybitnej urody kocica niedopieszczonasmile
  • hek_sa 10.07.10, 14:54
    rano zajrzałam, przeczytałam i zdenerwowałam się,wróciłam i znowu nic nie ma
    Kromis proszę napisz co z maluszkiem
  • wiesia.and.company 10.07.10, 17:11
    Rany Julek! Co to było? Duszności? Bo z moją malutką Amelką takie miałam
    historie. I brzuszek był powiększony. A tfu, tfu, tfu! Mam nadzieję, że
    przeszło, to tylko chwilowy alarm i teraz jest OK i będzie już OK.
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 10.07.10, 17:19
    Juz jestem. przepraszam, ze trzymalam w niepewnosci.
    Maly napedzil nam niemalego stracha. Tak sie zdenerwowalam, ze
    prawie calej nocy nie przespalam!
    Jak zwykle wieczorem, poszlismy zakroplic mu oczka. Jeszcze nie
    zdazylismy wejsc do salonu, a maly zaczal wyc ( cos à la kocur przed
    walka z innym kocurem ). Znalezlismy go pod fotelem, z uszami
    polozonymi po sobie. Nie dalo sie do niego podejsc, wyl, fukal,
    syczal, rzucal sie z zebami i pazurami i kladl na plecki lub bok (
    jak pies, ktory sie boi ). Oczka mial bledne i wygladal na
    zwierzatko ze wscieklizna...tylko piany z pyska brakowalo. Od 15h do
    23h niczego nie zjadl. Wystraszylam sie, bo to ewidentnie wygladalo,
    ze kotek sie broni, ze go cos boli. Alex sprawdzil reka czy
    reaguje...kotek reagowal na nas po zapachu, odglosach, ale NIE
    WIDZIAL reki. Wygladalo, ze oslepl.
    Chwycilam za telefon i dawaj na SOS weterynarskie. Okazalo sie, ze
    to skutki uboczne tego cholernego antybiotyku. Ze wet pomylil
    dawki!!!! Zamiast polowy tableteczki 2 mg dal polowe tableteczki 5
    mg!!!! Kotek mial chwilowa slepote!! Jak tak doswiadczony wet mogl
    sie pomylic??!! No jak???!! Przeryczalam pol nocy, wyslalam cala
    wiazanke przeklenstw pod adresem weta....wiem, ze to tylko ludzki
    blad, ze uratowal kiedys naszego kocura jak go pszczola uzarla w
    lape, opatrzyl mu szrame na nosie...ale zeby pomylic leki? Nie
    wybacze!

    Teraz kocio ma sie dobrze, juz wszystko ladnie zjadl, nie
    wrzeszczy...zaczynamy na nowo podchody w kizi-mizi. Ale jeszcze
    powoli, zeby go ne ploszyc.
    Dzieki za kciuki, za wszystko.
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wladziac 10.07.10, 18:18
    ło matko jedyna,nawet nie wiem co napisać,biedna kocinka a Wam współczuję przeżyć
  • wiesia.and.company 10.07.10, 23:19
    Rany Julek! Jak dobrze, że to już przeszło! Tak wielka dawka antybiotyku!
    Zresztą, antybiotyk też może powodować reakcję uczuleniową. Znam taki przypadek
    dorosłego kota, który się poważnie pochorował po antybiotyku, bo na ten akurat
    był wrażliwy (o czym przecież nie wiadomo). Po zmianie antybiotyku wydobrzał,
    ale wymagało to czasu.
    Ufff.... mieliście naprawdę bardzo gorący okres. Jak już dobrze, że to za Wami.
    Ale... po takich przejściach i takiej walce o przywrócenie zdrowia, no i nocy
    pełnej myśli to.... no cóż... im mocniej się walczy to i uczucie bywa silniejsze
    smile Coś mi się widzi, że sprawa domku przesądzona smile smile smile
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 11.07.10, 08:06
    Masz racje Wiesiu, kotek na 95% zostaje u nas i chyba bedzie mial na
    imie Arthur...zostawiam wybor imienia Panciowi skoro to on
    zadecydowal, ze kociak zostaje smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • kromisia 11.07.10, 14:05
    Najnowsze wiesci: oczka ladna, z noska nic nie leci, robi sie mala
    klusia, bo pieknie je. Ma swojego osobistego rozowego zajaczka,
    ktorego znajduje w roznych miejscach...czyli bawi sie.
    Ciezko jeszcze go zlapac, ale jak juz sie udaje, to siedzi grzecznie
    na kolankach i po krotkiej chwili mruczy. Dzis moja reka zostala
    wylizana i wyciumkana, dostalam buziaka w nos, a na koniec, juz na
    podlodze, zostalam dla zasady ofuknieta wink
    Jest dobrze big_grin
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wladziac 11.07.10, 14:23
    super,postępy są duże i to że u Was zostanie to wiadomości niezwykle radujące,ja
    tylko jestem ciekawa jak będzie wyglądało zaznajamianie się z rezydentami,aż się
    spalam z ciekawości,pozdrawiam
  • lauralay 11.07.10, 19:29
    dwa dni mnie nie było, a tu taki bigos...
    Współczuję przeżyć. sad
    Cieszę się, że z maluchem lepiej.
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kromisia 11.07.10, 22:12
    Ja to nawet nie chce wiedziec jak to bedzie wygladalo wink Na razie
    Arthur musi wyrosnac i oswoic sie z nami tak, zeby sam podchodzil, a
    nie trzeba bylo go za kazdym razem lapac. Dopiero pozniej bedzie
    konfrontacja z lwami surprised
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • wiesia.and.company 12.07.10, 00:23
    No to jeszcze trochę się będzie działo wink Ale takie wylizywanie i ciumkanie po
    ręce to jest dopiero coś! Ja przy tym od razu robię się mięciutka. A Leosia tak
    ma, że liże i jeszcze przytrzymuje przednimi łapkami, żebym nie zabrała ręki. I
    ja niby tak nie chcę takiego aktu (poddańczej?)miłości i zaufania... ale się
    rozpływam smile
    --
    Wiesia + 9
  • barba50 12.07.10, 09:58
    może była odpowiedź, a ja przeoczyłam - czy Wasz wet wie o zaistniałej sytuacji?
    Bo nie chodzi o to, żeby go skreślać, ale powinien mieć świadomość swojej
    pomyłki. Tu skończyło się dobrze, zareagowaliście prawidłowo i szybko. Ale
    konsekwencje mogły być tragiczne crying
    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • kromisia 12.07.10, 22:14
    Nie Basiu, jeszcze nie wie, ale dowie sie jak wroci po wakacjach.
    nie omine konwersacji.
    pod wplywem nerwow troche zagalopowalam sie...nie chcialabym go
    skreslac z listy, jednak uratowal kiedys kocura, no i podejscie do
    zwierzat ma dobre. Pomylil sie, no boli mnie to, ale w zasadzie to
    rzecz ludzka...powiem mu co mi lezy na sercu. Ale teraz mam nauczke,
    ze zanim podam cokolwiek kotu skonsultuje z 2 innymi wetami...

    A Arthur wariuje na calego. Spi w fotelu ( juz niedlugo, bo jak
    podrosnie to nie zmiesci sie tam wink ), ale po nocach rozciaga po
    calym salonie swoje zabawki...no i juz czesciej pokazuje sie i je
    jak jestesmy w salonie smile Alez to bedzie kot smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • lauralay 12.07.10, 22:26
    Weterynarz nie chciał źle... Może był też zmęczony upałem, chłopina...
    Wtedy się gorzej myśli, dużo gorzej - wiem po sobie...
    Kciuki za maluszka smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • wiesia.and.company 13.07.10, 01:05
    Jak Ci się Arthur dogada z Caracasem i zaczną obaj rozrabiać w ogródku, to w
    puch rozniosą różne Twoje krzaczki. Gang Ci się rozrasta.
    smile Biedna Cessna, będzie chyba trochę izolowana przez radosną Trójkę.
    Ale zapewne skorzysta ze specjalnych przywilejów i jako outsiderka dostanie
    kolana Twoje lub Pańcia na ukojenie nerwów. Będzie udawać, że niby nie chce...
    ale jak znam koty krówki, to uwielbiają takie pieszczoty. I człowieka na
    własność, zajmującego się tylko ugłaskiwaniem sfrustrowanej kociej panny. smile
    (to doświadczenia z moją Misiunią, podobną niesłychanie do Cessny i Ksiki
    barby)
    smile Że niby nie chce tak emablować, no ale człowiek zmusza, to
    ostatecznie pozwoli się tak głaskać, ale oczywiście na jej warunkach i od czasu
    do czasu można zostać skarconym pazurkiem smile A banda niech sobie wymyśla nowe
    psoty. Oj kromisiu, a Ty masz bardzo pomysłowe koty smile
    --
    Wiesia + 9
  • wladziac 14.07.10, 20:02
    ej no gdzie te wieści bo już się niepokoje,co u Was słychać
  • kromisia 14.07.10, 22:20
    Hihihi, masz racje Wiesiu...a Cessna juz ma mnie na wlasnosc. Czesto
    wola mnie na stryszek i tam w swoim krolestwie kaze sie glaskac,
    miziac i buziaczkowac. Pysiulek kochany.

    A kitek ma sie bardzo dobrze i nawet upaly znosi na medal. Nie
    podchodzi jeszcze sam do nas, ale juz coraz czesciej wychyla sie z
    kryjowki. Broi na calego...drewniana figurke, ktore podkradl mi,
    prawie, ze zagryzl na amen ( dobrze, ze wiem gdzie mozna takie
    kupic, bo to prezent od kolezanki wink. Koszyk-legowisko fruwa po
    calym salonie, poduszki z krzesel same spadaja i nawet zweszyl juz
    bonzaia i rozsypal ziemie. Ech, juz niedlugo, a ogoli mi palme i
    inne...ale czyscioch z niego jest. Do kuwety bezblednie trafia smile
    A oto dzisiejsze marne zdjecie ( bo jego nie da sie obfocic...za
    szybki jest wink )

    http://x.garnek.pl/ga8776/73e54053b5209a10487412a2/10487412.jpg




    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
  • barba50 14.07.10, 22:27
    http://x.garnek.pl/ga8776/73e54053b5209a10487412a3/no_co_jeee_kotka_nie.jpg

    Fajny z niego puchacz wink
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • lauralay 14.07.10, 22:37
    On taki trochę czekoladkowy jest.smile
    Śliczny. smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • wladziac 14.07.10, 22:49
    ależ będzie z niego łobuziak!pewnie dorówna rezydentom,śliczny
  • kromisia 14.07.10, 22:54
    Dzieki za powiekszenie fotki wink Tak, to taka czekoladka mleczno-
    gorzka wink Kurcze, nie moge sie doczekac kiedy go oswoje.
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • lauralay 14.07.10, 23:30
    kromisia napisał:

    > Kurcze, nie moge sie doczekac kiedy go oswoje.

    "Obawiam się, że wcześniej, niż myślisz wink
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kromisia 15.07.10, 00:02
    Z ostatniej chwili wink

    http://x.garnek.pl/ga9765/bd68ff0cdee24a10489091a2/10489091.jpg


    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • lauralay 15.07.10, 00:13
    To już Twój koniec. Jesteś w szponach (pazurkach?) nałogu. Kupił Cię,
    bestia. I wcale się nie dziwię. smile)
    Nie ma śladu po kk smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • wladziac 15.07.10, 00:31
    ja piernicze ale słodki i śliczny
  • barba50 15.07.10, 09:09
    No, ale przecież mówiłaś, żebym się rozgościł

    http://x.garnek.pl/ga9765/bd68ff0cdee24a10489091a3/no_ale_przeciez_mowilas_zebym.jpg
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • kromisia 15.07.10, 21:30

    http://x.garnek.pl/ga6913/84c27e8c176aba10497673a2/10497673.jpg


    Barba, mozesz mi podpowiedziec jak T powiekszasz te zdjecia? Bo ja
    tutaj takimi miniaturkami zarzucam, a Ty musisz potem poprawiac ;D
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • barba50 15.07.10, 22:04
    Robię to z wielką przyjemnością wink Ale zaraz powiem smile
    Tylko wkleję jeszcze Arthura
    ale, ze co, ze nie mozna tak? Eeee, no co ty!

    http://x.garnek.pl/ga6913/84c27e8c176aba10497673a3/ale_ze_co_ze_nie_mozna_tak_eeee.jpg
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • kromisia 16.07.10, 09:55
    http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2340908,1,0,1146,Co-to-ma-
byc-poszedl-won.html
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • kromisia 16.07.10, 09:58
    Ech, u mnie nie dziala z tym duzym zdjeciem...no nic, Barba
    powiekszy big_grin
    Oto proba wczorajszego zapoznania z Malym. na 1-wszy ogien poszla
    Malina smile

    http://x.garnek.pl/ga6078/9b08877ea4f56a10501742a2/10501742.jpg


    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 16.07.10, 10:27
    ach te Toje cudeńka,Malina to prawdziwa malinka,nic się martw posyczą i
    przestaną ale zdawaj relacje bo u Ciebie to wszystko jest fascynujące,pozdrawiam
  • barba50 16.07.10, 11:36
    http://x.garnek.pl/ga6078/9b08877ea4f56a10501742a3/poszedl_juz_cie_nie_ma.jpg

    Poszedł już Cię nie ma!

    PS. Nie wiem Fetti jak Ty to zrobiłaś, ale Twoje zdjęcie jest nieostre sad
    Dlaczego???
    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • kromisia 16.07.10, 15:45
    http://x.garnek.pl/ga4298/ec6b565758a7ea10504508a3/te_duza_a_laserami
_umiesz.jpg

    O Matko, no w koncu doszlam do tego! Wstyd, ale dobrze pozno niz
    wcale smile Dzieki Basiu za wszystkie wskazowki.
    Postanowilismy powoli zapoznawac Rezydentow z Nowym. Na pierwszy
    ogien poszla Malina, bo ona najspokojniejsza i najbardziej olewa
    cala sprawe. Poburczala troche, pofukala i na tym sie skonczylo.
    Siedziala i obserwowala czarnego. A ten zaczal junaka grac i biegac
    przed nia na "kraba". Albo bawil sie wstazka, tak niby zapraszajac
    do wspolnej zabawy.
    Potem wszedl Caracas, bo strasznie chcial wiedziec co sie tam
    dzieje....no ale jak uslyszal Malego w kuwecie, to dal takiego
    sprinta, ze ledwo zdazylam drzwi otworzyc.
    Cessna posiedziala dluzej, pofukala, burknela i szybko przybiegla z
    miaukiem na glaski. A Maly....tutaj rozczulilam sie na amen...on
    zaczal popiskiwac i biegac za kocica. Jego mama musiala byc albo
    taka jak Cessna, albo cala czarna... no ale Cessna oczywiscie nie
    dala sie podejsc. No nic, sprobujemy pozniej i jutro itd.
    Chcialabym, zeby ktores pozwolilo sobie na mizianki z malym.
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • kromisia 16.07.10, 15:56
    http://x.garnek.pl/ga7063/fa9420d63886ba10505336a3/10505336.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • gosiownik 16.07.10, 16:07
    Hi hi super! Chyba Cessna bedzie miala wielbiciela... Ciekawe jak sie sytuacja rozwinie smile
  • kromisia 16.07.10, 23:00
    http://x.garnek.pl/ga5796/3d549cab381c8a10509772a3/puchatek.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wiesia.and.company 17.07.10, 01:13
    Ależ się świetnie akcja powieści rozwija smile To zdjęcie Cessny dumnie kroczącej
    a za nią małego Arthura również kroczącego (może trochę drobiącego) to mnie
    rozśmieszyło! Tak ją ten kurdupelek naśladuje smile
    Cessna będzie nareszcie miała swojego fana. Teraz to będzie dwójeczka razem,
    podczas gdy Caracas i Malina tworzą ten drugi front (rozbrykanych figlarzy). No
    i nareszcie Cessna będzie mogła się dowartościować, chociaż potrzyma malucha
    trochę na dystans - w celach pokazowych. Ale fajnie się zaczyna układać: koty
    sparowane smile
    Cessna ma giermka!!!
    --
    Wiesia + 9
  • wladziac 17.07.10, 09:50
    powoli zaczyna się rozwijać nowy rozdział w opowieści o Waszym jakże ciekawym i
    bogatym w nieprzewidziane okoliczności życiu,powodzenia i opisuj wszystko po
    kolei jako że jest to fascynujące i robisz to świetnie,pozdrawiam
  • kromisia 17.07.10, 10:27

    Dziekuje wladziac smile wlasnie zabieram sie do napisania jakiegos
    tekstu na blogu, bo tutaj takie wydarzenie, a tam jeszcze nie ma
    zadnego odnosnika smile
    Wiesiu, ale to tylko tak na zdjeciu ladnie wyglada. Cessna prycha i
    buczy jak jakis czolg...a potem miauczy bo chce koniecznie wyjsc z
    pokoju.
    Ale nie poddaje sie: bede tak je zapoznawac do skutku smile Maly musi
    jeszce siedziec w salonie dotad az nam zaufa na tyle abysmy go
    spokojnie brali na rece...gdybym teraz wypuscila go do ogrodu
    zaszylby sie gdzies po drodze i tyle po malym wink
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • barba50 17.07.10, 11:20
    Ale już widać, że nic nie przebije miny Caracasa na widok Maliny suspicious
    (zdjęcie "wyciągnęłam" z Kromisiowego blogu, ono tam takie małe, mam gdzieś dużą fotkę Caracasa, ale chyba w innym kompie - przecież to zdjęcie było przez jakiś czas u mnie tapetą big_grin)

    http://kromisiaa.blox.pl/resource/P6049237_400x400.jpg
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • wladziac 17.07.10, 12:17
    o właśnie,przypomnij sobie wcześniejsze dokocenia i jak jest teraz,będzie dobrze
    bo musi być dobrze,pozdrówka
  • lauralay 17.07.10, 12:22
    Przepiękny czarny cudaczeksmile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • wiesia.and.company 17.07.10, 19:07
    Hahaha, barba, dobrze że przypomniałaś ten "komentarz" Caracasa! Minę ma
    wyrazistą! Uwielbiam te kocie miny Caracasa.
    A co do Arthura, to sobie maluszek da radę z humorkami Cessny. Ona jeszcze nie
    wie, że robi za idola. A jak się o tym przekona, to dopiero będzie nim kręcić za
    tę izolację od współdziałającej szajki Caracas-Malina.
    Kromisiu, słusznie, że na razie maluszek czarnuszek siedzi w domu.
    Dla takiego maluszka to jest ho ho ho kawał świata do zwiedzania i poznania.
    Niech poznaje... a my pewnie będziemy mieli co oglądać na dokumentacji z wypraw
    odkrywczych Arthura po kocim "mniejszym świecie" smile
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 17.07.10, 20:47
    Ahahha, wiem, wiem, ze to zdjecie z Carcasem podbilo serca smile Koty
    przyzwyczaja sie do siebie, to jest pewne...2 razy dokacalismy sie i
    wszystko bylo ok, wiec i za 3-cim razem powinno sie udac. Chcialabym
    tylko, zeby ktores go juz przytulilo...byloby mu razniej smile
    A Arthur mial dzisiaj spotkanie z paniami. Przed Cessna czuje
    respekt, no ale ona jak to szefowa burknela groznie i dala mu do
    zrozumienia, ze nie podoba sie jej to jego lazenie za nia smile
    Natomiast Maline olewa totalnie. Junakuje przed nia na calego ;D W
    ktoryms momencie wyturlal pilke ( taka z dzwoneczkeim ) i zaczal z
    nia biegac po calym salonie, prawie, ze przez Maline. Potem
    przebiegal "na kraba", robil wygibasy przed jej nosem...az dostal
    lapa przez grzbiet wink Ale nie pomoglo, dalej ja zaczepial. Mysle, ze
    Malina bedzie pierwsza do kiziania smile

    http://x.garnek.pl/ga1865/793b8c6596aaba10518736a3/i_co_ja_mam_sie_ta
kim.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • lauralay 17.07.10, 20:52
    Mądry kotek. Sprawdza, z którym osobnikiem na ile może sobie pozwolić
    wink
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • wiesia.and.company 17.07.10, 23:28
    Hehehehe... to bieganie "na kraba" mnie rozśmieszyło, bo sobie wyobraziłam. Taki
    mały szkrab ze swoimi zabaweczkami i gonitwami - ten to dopiero rozrusza
    młodzież! Co to się będzie wyrabiało jak się podłączy Caracas i Malina! U mnie
    czasem przebiega taki trójwagonowy pociąg: na przedzie zwinna Natalka, goniący
    za nią szybki Miluś, Fryga jak wiewiórka za Milusiem i ciężki wagonik z węglem:
    Filipek, który się w którymś momencie odczepia. Już mi kiedyś podcięli nogi,
    szczęściem mieszkanie małe, jak rozłożyłam ręce w korytarzyku to się wsparłam na
    ścianach. Teraz staję na baczność a pociąg mknie lekko zbaczając z trasy... wink
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 18.07.10, 13:27
    ...od Caracasa! surprised

    * przerobka kwiatow na salate!
    Tego akurat nie moge przestawic na polke czy gdzies
    wysoko...musialabym obciac pedy, ktore juz sa pod sufitem ;/
    Poza tym bilans po 2 tyg:
    -gipsowa figurka kotka ....bez ucha ( Pancio przykleil ),
    - zagryzione 2 drewniane kotki ( trudno, kupie podobne przed wizyta
    kolezanki wink ),
    - bonzai bez kilku lisci ( a cudem odratowany...przestal cala zime
    na stryszku, w t.z sanatorium ),
    -pozaciagane zaslony ( Arthur vel Tarzan!! ),
    - sciagniety obrus ( kratka jak widac nie w modzie ),
    - podgryziony pantofel Pancia ( myslalam, ze tylko psy zagryzaja
    papcie ),
    - zapewne mnostwo nowych szlaczkow na fotelach i kanapie ( nawet nie
    sprawdzam ).

    A to tylko 2 tygodnie!! surprised

    http://x.garnek.pl/ga7344/4ac98f3f875d0a10525941a3/niech_mi_ktos_powi
e_ze_on_bedzie.jpg

    Wiesiu, taki koci pociag jest super...jesli oczywiscie nie stoimy na
    drodze i krysztaly nie spadaja z hukiem big_grin
    U nas taki 2-wu wagonowy pociag mknie od kuchni po schodach do
    stryszku. Motorniczy zmienia sie z Malinki na Caracasa....a Cessna
    stoi z boczku jak ci panowie na peronie co gwizdkami daja sygnal na
    odjazd pociagu ;D
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 18.07.10, 13:47
    no co Ty,chcesz żeby ten maleńki kotecek się nudził?a fe tak nie można a z
    kwiatami to uważaj żeby któryś nie był trujący a całą pozostałą resztę
    "zabawek"czasowo pousuwaj,z kotkiem nie wygrasz
  • kromisia 18.07.10, 13:51
    Sprawdzalam, ten jest ok. Nie mam groznych kwiatow w domu.
    A w salonie juz wszystko zrobione pod kociaka...stoly puste itp smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 18.07.10, 14:13
    to teraz już wiesz na pewno że powiedzenie:psy mają panów a koty służących nie jest bezpodstawne,karmisz,leczysz,dopieszczasz,zabawiasz, i sprzątasz a w ogóle cały dom "pod kota" i to jest to co kotu jest do życia potrzebne,ale w zamian nikt nie da tego co człowiek dostaje od kota czyli warto
  • kromisia 18.07.10, 14:23
    hihihi, ale wladziac jak doskonale wiem, ze warto big_grin chociaz troche
    pogderac lubie smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 18.07.10, 14:26
    gderaj,gderaj,cudownie to robisz,poetycko
  • kromisia 19.07.10, 07:50
    Pokiwam sie troche przed duza, a co smile

    http://x.garnek.pl/ga1597/1394da7fb7dc3a10536584a3/taniec_na_kraba.jp
g
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • mamaalana1 19.07.10, 11:10
    Przepiękne zdjęcie. Maluszek cudny.
    Pozdrawiam
  • kromisia 19.07.10, 18:51
    A tutaj jako grzeczny kocio smile

    http://x.garnek.pl/ga543/f7bd9e14654d0a10543997a3/pancia_on_mowi_ze_j
eszcze.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 19.07.10, 21:42
    ciekawe czy będzie taki jak Caracas czy trochę "lepszy" w te klocki,ale
    śliczniutki to jest
  • lauralay 20.07.10, 21:06
    Jakiego on ma słodkiego pluszowego nochala smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kromisia 21.07.10, 12:32
    On jest caly slodki, tylko lobuz nie daje sie jeszcze dobrowolnie
    zlapac smile

    http://x.garnek.pl/ga1144/741dfc0a28748a10565169a3/ktos_mowil_podano_
do_stolu.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • kromisia 21.07.10, 21:21
    I dla wszystkich tutaj tez Caracasa rozkazy zza bardzo brudnej
    szyby smile
    http://x.garnek.pl/ga9049/243fa88bc872ea10571020a3/zostaw_myszke.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • lauralay 21.07.10, 21:22
    Jego mimika mnie miażdży dokumentnie big_grin
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kromisia 21.07.10, 21:28
    smile bo to kot o 1000 twarzy...powaznie smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 21.07.10, 21:53
    Caracas jak zwykle cudny ale ja nie mogę się doczekać bliższego zapoznania się
    chłopaków
  • kromisia 21.07.10, 21:59
    Ja tez, ale to jeszcze troche potrwa, bo Caracas zadecydowal, ze
    tylko obserwuje i co najwyzej robi szybki obchod. Jak to znajoma
    na "garze" powiedziala: Caracas zostawil nianczenie kobitkom, a sam
    cierpliwie czeka na szkolenie i przyuczanie do demolki. Jak na razie
    umyl pazura wink
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • kromisia 22.07.10, 21:37
    Zasypiajacy w kilka sekund smile
    http://x.garnek.pl/ga2145/f7efa994802aaa10581660a3/ulubione_miejsce_m
aliny_zostalo.jpg
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • wladziac 22.07.10, 22:53
    pięknie wygląda,oczka już czyściutkie,dobranoc koteczku dobrze śpij żebyś miał
    siły z rana coś narozrabiać
  • wiesia.and.company 23.07.10, 01:34
    Przepięknie puchaty! Jak szczotka do czyszczenia butelek. Z tej czerni piękne
    oczy pobłyskują, duuuuże! Ale zawadiacko błyszczą. Uwielbiam te Twoje opisy,
    kromisiu. Są takie barwne, ja po prostu widzę te sytuacje, uczestniczę w tym.
    Pisz jeszcze i cykaj zdjęcia. Potem trudno będzie uwierzyć, że takie małe
    okrągłe puchate z jedną czarną kropą - wilgotnym noskiem, to za czas jakiś
    będzie duży dorodny Arthurro-kocurro. Aż się wierzyć nie chce, że i Caracas był
    kiedyś kurdupelkiem (a są takie zdjęcia, są) smile
    --
    Wiesia + 9
  • kromisia 25.07.10, 14:00
    http://x.garnek.pl/ga4897/3d67d1770f7c2a10607497a3/jabluszeczko.jpg

    Czyli Arthur contra JABLUSZKO...osc w gardle Caracasa wink
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka