Dodaj do ulubionych

Nowy wątek Lolusi

15.07.10, 17:39
Nie mam siły. Nie wiem jak pomóc. Za daleko mieszkam. Ciągle o niej myślę, bo wiele kotów jest w potrzebie, ale tej kotce zrobiono niebywałą krzywdę na którą nie zasłużyła w żadnym stopniu. Właściwie nie wiem na co liczę. Może zdarzy się cud...
To jest apel do Śląska, bo w tak krótkim czasie nie uda się koteczki przewieźć nigdzie dalej. A sytuacja wygląda tak - wczoraj na wątku na miau Mala1 napisała:
Cytatze wzgledu na to,że musiałam być dzisiaj u weterynarza w chorzowie umówiłam się z TŻ mam-dwa w gabinecie
Stwierdziłam,że warto jej zrobic zabki jeszcze przed powrotem, niech choc umie jeść w tym tłumie, bo wiem ,ze miała problemy przez zęby. A na kociarni teraz nie jest lekko confused
została tam na noc, jutro będzie mieć zabieg.
Wyprosiłam o pobyt jej w klatce do piątku po południu, żeby rany choc ciut sie w pysiu zagoiły.
W piątek po pracy muszę ją zawieżc na kociarnię sad
niech zdarzy się jakiś cud sad

Lolusia jest już wysterylizowana, jest zaszczepiona
Wygląda ładnie, spokojnie przyszła na rękach, w ogóle sie nie wyrywa, grzeczny , spokojny bardzo miziasty kot sad .

http://a.imageshack.us/img101/2350/39890748.jpg

http://a.imageshack.us/img801/8424/111y.jpg


Czy znalazł by się ktoś kto zabrał by jutro tę kotkę z lecznicy (chyba w Chorzowie) i przetrzymał u siebie w łazience, w jakimś niewielkim pomieszczeniu choćby przez kilka dni, na czas gojenia dziąseł po usunięciu zębów??? Powrót do kociarni do schroniska w takim stanie nie wróży dobrze... Ona nie będzie mogła przecież jeść sad Tak niewiele potrzeba:
Może ktoś ma dowolnie małe pomieszczenie, w którym można by zamknąć jedną spokojną starszą kotkę i po prostu przychodzić do niej co jakiś czas na głaskanie i pieszczoty? Jej wystarczy niewielki kontakt z człowiekiem - 5 minut rano i kwadrans wieczorem. To byłoby i tak znacznie więcej niż będzie miała w schronisku...
Pomożemy w utrzymaniu (zresztą myślę, że to chodzi naprawdę o czas gojenia dziąseł). Znajdziemy dla niej dom. Może na początek tymczasowy, będziemy szukać stałego. Dla tej kotki każde rozwiązanie będzie lepsze niż powrót do schronu.


--
Koty Barby własne i nie własne
http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
Edytor zaawansowany
  • katia.seitz 15.07.10, 18:14
    K...a, żeby to nie był Śląsk - to bym ją wzięła (mówię na razie na
    własną odpowiedzialność, bez konsultacji z mężem, ale powinien się
    zgodzić). Niestety, mieszkam w stolicy sad
    --
    Olgierd,
    Akari i Netinka
  • macarthur 15.07.10, 18:24
    Barba a to ogłoszenie, jest chętna osoba na dorosłego kota w
    Krakowie, gorzej bo jak zrozumiałem początkująca z kotami może się z
    nią skontaktować
    dzisiaj z miau
  • barba50 15.07.10, 18:31
    Ale to nie jest z dzisiaj sad Ten wątek jest założony w połowie czerwca, a założycielka logowała się na miau ostatnio 3 lipca...
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • sundry 15.07.10, 18:54
    Barbo, jak myślisz, ile może trwać wygojenie się ran?
    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce
    groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z
    nalepką The Honey". (Edward Lear)
  • barba50 15.07.10, 19:12
    Sundry to trudno określić, bo nie wiem co dokładnie koteczka miała robione, w
    jakim stanie są więc dziąsła. Gdyby miała np. usuwane zęby to myślę, że minimum
    10 - 14 dni, ale przetrzymanie chociażby przez tydzień to było wspaniale... To
    już jest okres, że coś może dałoby się dla tej kotki wymyślić. Ktoś pisał, że po
    powrocie z krótkiego urlopu może by wziął tę koteńkę.
    Wspaniale byłoby, żeby nie musiała wrócić do schroniska sad
    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • barba50 15.07.10, 20:42
    Wieści o Lolusi.
    Mała1 napisała:Lolusia juz po zabiegu jak dzwoniłam już się ładnie wybudzała lecznica na noc zamknięta, wiec nowe wieści bedę miec z rana.
    W każdym razie w pyszczku była masakra, albo prawie wszystkie, albo nawet całkiem wszystkie ząbki są usunięte sad
    Kły podobno aż same wychodziły sad

    mamo-jak ona sobie bez zebów da rade w schronie
    sad

    crying
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • alus59 15.07.10, 21:08
    Może jednak znajdzie się na szybko jakiś DT, chociaż na krótko ....
    To wtedy będzie czas na poszukanie DS .....

    Biedna mała .........sad
  • wladziac 15.07.10, 21:29
    masakra,ile cierpień ta koteczka już przeszła i jakie ją czeka życie, żałość ściska
  • mary4 16.07.10, 09:03
    ja mam pytanie z innej strony:
    jak żywić takiego kota? nigdy nie małam takiej sytuacji, moja ciocia
    miała latlerka co stracił zeby nauczony był od małego jesc
    rozmoczona sucha karmę i gniecione drobno jedzenia ludzkie, a jak z
    kotem? saszetki z mokrym??
    --
    Pozdrawiam
    Maria i Ogonki: Cleopatra i Ramzes
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,mary4.html
  • maruda2 16.07.10, 09:32
    Moi rodzice mają aktualnie kotkę, która nie ma zębów ( został jej
    tylko jeden górny kiełek) i świetnie sobie radzi. Potrafi chrupać
    nawet suche kocie chrupki. Je również mięso (mielone). Radziła sobie
    tak dobrze, że początkowo rodzice w ogóle nie zorientowali się, że
    kicia nie ma ząbków ( to była wolnożyjąca kotka, którą początkowo
    tylko dokarmiali ). Ale ona była już do braku ząbków przyzwyczajona
    od dłuższego czasu.
    --
    4761567
  • katikot 16.07.10, 10:21
    Braciszkowy Behemot też nie ma zębów (i to od dłuższego czasu) i dobrze sobie radzi, nawet suche wcina.
    Biedna Lolusia, oby jak najszybciej znalazł się dla niej domek.
    --
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/5cd3bc476a.gif
  • barba50 16.07.10, 11:25
    Bo to sytuacja jest taka - lepiej jest jak kot ma usunięte zęby (nawet
    wszystkie), wyleczone dziąsła, bo wtedy jest tylko kwestia rozdrobnienia
    pożywienia (nie można podać 3 cm. kawałów mięcha suspicious) i kot będzie sobie radził
    znakomicie smile O wiele trudniej przyjmować jakikolwiek pokarm z chwiejącymi się
    zębami i zapaleniem dziąseł. Ja to wiem, a ostatnio przekonałam się o tym jakby
    osobiście jak wyleczyliśmy stan zapalny dziąseł u Gałeczki - toż to odkurzacz
    teraz jest shock
    Przykładów kotów bez zębów jest wiele. Ot choćby Grosia u Wiesi - jej już
    niewiele zębów zostało, a zabiedzona nie jest, oj nie suspicious
    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • nomya 16.07.10, 11:35
    Co z Lolusią? Znalazła na chwilkę jakiś dom? Jest jakiś cień szansy? Mieszkam w
    pobliżu, ostatecznie mogłabym na chwilę zająć się koteczką, ale dłuższy pobyt
    niestety wykluczony.
  • barba50 16.07.10, 11:51
    Nomya nic na razie nie wiem. Napisałam do Małej1 PW, podałam swój nr tel. Będę tu i tam zaglądać. Używasz gg? Mój nr jest w nagłówku forum. Odezwij się może, będzie szybszy kontakt, mogłybyśmy przekazać sobie nry tel.

    Tak bardzo bym chciała, żeby Lolusia nie musiała już dzisiaj wracać do schronu crying
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • nomya 16.07.10, 11:57
    Zaraz się odezwę na gg
  • alus59 16.07.10, 13:12
    I coś wiadomo ?????????
  • bebe.lapin 16.07.10, 13:26
    co wchodze na ten watek, widze pierwszy post i tego kota, ktory mowi do mnie ze
    zdjecia. nie, zeby jakiegokolwiek kota mozna bylo zostawiac, ale takiego! to juz
    w ogole zbrodnia! jakie ta kocinka mogla problemy sprawiac? takiego kota jak
    lolusia warto miec w domu, zeby po prostu z nim rozmawiac i przyswoic troche z
    jego madrosci.
    --
    Sprzedam: effuniak lawendowy 85HH, panache sorrento jade 80JJ, ariza 80K
    blekitna, kremowa, bordowa 80 K

    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki
    Murakami)
  • barba50 16.07.10, 13:50
    Rozmawiałam z Małą. A wieści o Loli są takie, że:
    "u Lolusi oki
    coś tam zjadła ciuteńkę
    na razie słaba, wiecie, ona niemłoda, narkoza, upał itd

    plan jest taki
    ups, uprosiłam o czas do jutra, jutro ją wezmę do Silesii licząc na cud dobrego domu
    Watpię czy ten się znajdzie"

    Tak więc koteczka do jutra w lecznicy, potem na dzień adopcyjny, może ją ktoś
    wypatrzy sad Jeśli nie jest duża szansa, że trafi do Noymy smile Noyma jesteś the
    best!!!
    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • nomya 16.07.10, 14:03
    Ostatecznie tak, na chwilę niestety sad ale lepsze to niż schronisko... mam-dwa
    jeśli to czytasz, a czytasz na pewno- postąpiłaś podle nie prosząc wcześniej o
    pomoc, nie biorąc żadnych propozycji forumowiczów pod uwagę, tylko wysługując
    się swoim facetem (nie dziwię się, trudno po takiej decyzji w twarz spojrzeć),
    pozbywając się z domu kłopotu i znikając sad
  • nomya 16.07.10, 14:04
    Przepraszam za składnię, wkurzona jestem.
  • korciaczki 16.07.10, 14:36
    Poznałyśmy, będąc kiedyś w schronisku, Lolusię. Cudna kotka.
    Oby wszystko dobrze się potoczyło. Żeby znalazła dom, taki już na
    zawsze. I jej towarzysze - "nie-fivki" również. Barbo50, Nomyo - :-
    )))
  • katia.seitz 16.07.10, 16:08
    Trzymam kciuki. Zobaczycie, ułoży się. smile
    --
    Olgierd,
    Akari i Netinka
  • nomya 16.07.10, 16:17
    Oby, oby, bo ja się musiałam drobnym kłamstwem posłużyć, by mój mąż "zgodził"
    się na przechowanie Lolusi uncertain
  • alus59 16.07.10, 19:07
    nomya napisała:

    > Oby, oby, bo ja się musiałam drobnym kłamstwem posłużyć, by mój
    mąż "zgodził"
    > się na przechowanie Lolusi uncertain

    Nomya - malutkie kłamstewko dla dobra Lolusi będzie na pewno
    wybaczone smile Bardzo się cieszę, że Lolusia trafi chociaż na chwilkę
    do Ciebie a nie do schronu smilesmilesmile
    A Twoje dwa łobuziaki są prześliczne - alus59/Aleksandra59 z miau
  • nomya 16.07.10, 19:13
    Wychodzę z założenia, że cel uświęca środki wink hihihi Mam nadzieję, że moje 2
    kocury zaakceptują Lolusię i nie będzie musiała w łazience przebywać, bo szkoda
    mi jej tam trzymać, ale jeśli nie, to wyjścia nie będzie. Damy radę.
  • alus59 16.07.10, 19:41
    Oczywiście, że dacie radę smile Mocne kciuki trzymam przez cały czas smile

    A kiedy Lolusia u Ciebie będzie ??
  • nomya 17.07.10, 00:21
    alus59 jutro smile najpóźniej w niedzielę, bo niewiadomo czy mała zdąży do naszego
    jutrzejszego wyjścia wieczornego. W każdym razie pod telefonem jestem smile
  • garraretka 16.07.10, 20:39
    Chapeaux bas!

    --
    If you want to find some quality friends, you have to wade through all the dicks first. - Eric Cartman
  • jarka63 16.07.10, 21:19
    Nomya, dziękuję BARDZO. I kłaniam się.
    --
    What are days for?
  • fettinia 16.07.10, 21:47
    Ja tez ajlowjukiss
    Za daleko mieszkam na wszelkie kocie akcje..
    Ale gdybym mieszkala blizej to chyba bym juz miejsca na koty nie mialabig_grin
    --
    no i jeszcze Pinezka
    Kuchenne Pogaduszki
  • kot_pampasowy 16.07.10, 21:58
    Ale jak będziesz miała Lolę u siebie, to powklejaj fotki smile
  • nomya 17.07.10, 00:22
    Powklejam na pewno zwłaszcza z tymi moimi łobuzami big_grin
  • nomya 17.07.10, 00:19
    Dżizas dziewczyny dajcie spokój!!! Nic naprawdę wielkiego nie robię. To kocię
    potrzebuje pomocy i mi kurde przykro, że zmuszona jestem je wziąć sad Wolałabym,
    by nie było w ogóle takiej palącej potrzeby! Wezmę ją na chwilkę do 1 sierpnia-
    załatwiłam to z mężem posługując się kłamstwem ale wyjścia nie widziałam, bo nie
    było dt uncertain Przestańcie, bo nie ma o czym w ogóle mówić uncertain
  • esimona 17.07.10, 00:25
    Nic nie powiem, nic tylo tyle: jesteś wspaniała
  • wiesia.and.company 17.07.10, 00:50
    Banalnie to brzmi, ale po prostu: cieszę się, cieszę się, bardzo bardzo. Lolusia
    taka podobna do mojej Lusieńki (za TM). Ach!
    A ząbki (a raczej brak) to nie problem - się gryzie albo markuje gryzienie smile
    najlepsze oczywiście mięsko żywe, chrupki to tylko przelatują przez pysio od
    razu do żołądka, ale przecież coś tam zostaje na języku, na podniebieniu smile
    Widzę wyraźnie, że Grosia odróżnia smaki chrupek, bo jedne od razu rąbie z
    apetytem, a inne pociumka i odchodzi. Ale Grosia jest niezła, bo ma cztery kły i
    te drobniutkie ząbulki między kłami. Więcej zębów nie ma. Kubuś ma tylko trzy
    kły i więcej żadnego zęba. Mięsko dla nich mniam, puszkowe jak które (bo to
    smakosze chyba są). smile
    Ale raz jeszcze wyrażam wielkie podziękowanie. I nie martw się przyjęciem przez
    kocury. Najpierw będzie prychanie, złość. Nie ma co zbyt długo separować od
    siebie, bo gdy nie ma sztucznych barier tworzonych przez człowieka, to koty
    szybciej się dogadują. Choć wygląda to groźnie (dla oka człowieka). One są na
    wspólnym terytorium i rozumieją, że muszą się nim dzielić. Chcą tylko ustalić
    hierarchię - kto wódz, a kto ten drugi, no i ten ostatni smile
    --
    Wiesia + 9
  • nomya 17.07.10, 01:12
    Wiesiu, szczerze mówiąc to ja się zbytnio nie martwię przyjęciem Lolusi przez
    kocury, tzn. mam "lekkie" obawy, ale nie aż tak straszne- wszak moje kocurki
    dosłownie natychmiast zareagowały pozytywnie na psa moich rodziców, kiedy psica
    znalazła się na ich terytorium u nas w domu na 2 dni- a z psem do czynienia nie
    miały nigdy wcześniej. Powiem wprost: To sunia bała się kotów i nie miała ochoty
    nawet na zabawę, one chciały się z nią bawić! Uważnie jej się przyglądały i
    chodziły za nią krok w krok, a ona była niestety bardzo spięta, ale przekonani
    jesteśmy, że wystarczyłby tydzień, a spaliby wszyscy razem big_grin
    Wiesiu, ja wiem, że zachowanie kotów w stosunku do Lolusi może nas zdziwić i
    zaszokować, nam Tenorek dał tak popalić przez pierwsze 3 noce, że sądziliśmy, że
    nie ma szans na uspokojenie i trzeba będzie z adopcji zrezygnować! Nie mieliśmy
    w sumie doświadczeń z kotami i to był szok co Tenuś wyprawiał. Usłyszeliśmy w
    ciągu tych 3 nocy tyle rodzajów kocich dźwięków, że nawet Pavarotti by się ich
    nie powstydził wink hihihi
  • wladziac 17.07.10, 08:59
    mam nadzieję że uczyniony przez Ciebie pierwszy krok będzie zaczątkiem w
    znalezieniu Lolusi prawdziwego kochającego domu i nigdy już nie będzie
    bezdomna,dziękuję,pozdrawiam i powodzenia
  • wiesia.and.company 17.07.10, 18:54
    Nomya, bardzo mi się podoba Twoje podejście do ewentualnych uciążliwości
    dokocenia. Znaczy... hm... będą na pewno smile Ale wszystko jest do przejścia.
    Najważniejsze jest, że Lolusia będzie miała do czynienia tylko z dwoma kocurkami
    a nie z wieloma kotami w schronisku.
    Bardzo mnie buduje, że są prawdziwi ludzie na tym świecie. I mimo upału, kurczę,
    właśnie że się pokłonię na dywanie przed Tobą i Twoim Mężczyzną. Uwaga: padam na
    dywan... O jasny gwint! Ileż tu kocich włosów na tym dywanie i figa, nie będę w
    upał się wysilać. Udam, że nie widzę. Ale nawet na kolanach mam teraz kocie
    włoski smile
    --
    Wiesia + 9
  • barba50 17.07.10, 21:19
    Cud się w Silesii nie zdarzył, więc Lolusia-Starulka już u Kasiulek79 z miau (czyli naszej nomyi) smile
    domownicy chwilowo wyjechani , więc dalsze relacje jutro.
    Kicia apetyt ma jak smok shock

    Domku, domku - koteczka już prawie gotowa do przeprowadzki http://209.85.48.10/2979/96/emo/18.gif
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • gosiownik 17.07.10, 21:43
    > Kicia apetyt ma jak smok shock

    Czyli, wystarczylo zadbac o Lolusiową paszcze...

    Trzymam kciuki za domek staly.
    I dzieki, Nomya!
  • 0ffka 17.07.10, 22:59
    To bardzo dobrze, że Lolunia je jak smok smile
    --
    http://tnij.org/miziakb
  • wiesia.and.company 17.07.10, 23:06
    Jeśli je jak smok, to znaczy że chyba atmosfera domowa jej pasuje, bo apetytu
    nie popsuła smile Świetna wiadomość!
    --
    Wiesia + 9
  • nomya 18.07.10, 11:09
    Potwierdzam, Lolusia ma apetyt jak smok smile Zero problemów z jedzeniem.
    Odizolowaliśmy ją na czas naszej nieobecności, bo Tenorek syczy i choć nie widać
    chęci ataku, to na wszelki wypadek woleliśmy ich oddzielić. Teraz znowu są
    razem, Lolusia jest w "dziupli" (schowała się na amen), a kociambry są widać w
    stresie, ale cieszę się, że nic się nie dzieje. Jestem natomiast pod wrażeniem
    traktorzenia Lolusi- baaaardzo miziasta jest i strasznie głośno mruczy smile
    Szczęśliwcem będzie ten, kto ją zaadoptuje.
  • barba50 18.07.10, 11:17
    Bardzo, bardzo się cieszę z takich wieści http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a075.gif
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • miriam_73 18.07.10, 11:20
    Nomyo, dziękuje że masz tak wielkie serce smile Śledzę losy tego biedactwa (nie
    wyobrażam sobie, jak można kotu po takich przejściach jak Loleńka zafundować
    traumę w postaci powrotu do schronu - sama myśl o tym przyprawia mnie o dreszcze
    i wściekłość). Ściskam, głaski dla Lolki, moje Pannice ściskają pazurki za domek
    stały dla niej.
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • salimis 18.07.10, 11:24
    Czyli co,okazuje się że to nie jest kłopotliwa kotka.Wystarczyło się nią DOBRZE zająć,wyeliminować ewentualne przeszkody: wizyta u weta, porządek w pyszczydle.

    --
    http://img14.imageshack.us/img14/674/mikoaj.jpghttp://tnij.org/marsbhttp://szerlok.pl/external/sites/szerlokpl/img/dogs/szerlok_badge_2.png
  • nomya 18.07.10, 11:26
    Nie jest jak widać kłopotliwa, zresztą nawet zbytnio w stresie też nie jest
    skoro ładnie je od samego początku i załatwia się do kuwety.
  • kromisia 18.07.10, 13:37

    mam nadzieje, ze wkrotce znajdzie sie DS smile
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • nomya 18.07.10, 14:08
    http://img5.imageshack.us/img5/85/lolusia.jpg
    http://img686.imageshack.us/img686/3928/lolusia1.jpg
    http://img228.imageshack.us/img228/8749/lolusia2.jpg
    http://img709.imageshack.us/img709/8361/lolusia3.jpg
    http://img269.imageshack.us/img269/3562/lolusia4.jpg

    Dokładnie w tej chwili tak sobie tutaj przy mnie leży biedactwo i mruczy niemal
    non stop. Nie rozumiem jak można było tak bezwzględnie z nią postąpić i wyrzucić
    jak śmiecia z powrotem do schroniska uncertain
    Odnośnie moich kotów- badawczo przyglądają się Lolusi raczej z daleka, czasem
    syczą, ale w sumie jest naprawdę okay. Spodziewałam się większych sensacji i
    spięć wink


  • wladziac 18.07.10, 14:16
    ależ cudne i miłe,spokojne stworzenie,serce pęka z rozpaczy ile biedactwo
    znosi,jak dobrze że dochodzi do siebie u Ciebie
  • barba50 18.07.10, 14:19
    Nomya powiedz Lolusi na uszko od nas wszystkich, że zrobimy co się tylko da, żeby nie spotkało ją już nic złego w życiu!

    Śliczna jest smile Taka wyluzowana, choć może trochę smutna sad
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • jarka63 18.07.10, 14:22
    Śliczna jesteś, Lolusiu!smile
    --
    What are days for?
  • katia.seitz 18.07.10, 23:31
    Ooch, super smile Kochana kicia smile
    --
    Olgierd,
    Akari i Netinka
  • justyna_w24 19.07.10, 11:50
    Nomya jestes wielka!

    Na temat mam-dwa sie nie wypowiem bo netykieta nie pozwala sad
    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • maruda2 19.07.10, 12:56
    Ja chciałam jeszcze tylko powiedzieć, że bardzo się cieszę, że
    Lolusia znowu jest Lolusią, a nie jakąś tam Starulką ...
    Oby wszystko ułożyło jej się dobrze i znalazła swoich kochających
    dużych.
    --
    4761567
  • nomya 19.07.10, 13:07
    Ta Starulka to od początku była porażka uncertain W ogóle do Lolusi nie pasuje uncertain
  • justyna_w24 19.07.10, 13:28
    Nomya jak ona do twoich kocurkow pasuje!
    --
    http://tnij.org/gpaq
  • nomya 19.07.10, 13:32
    Wiem big_grin Wyglądają wszyscy jak rodzeństwo big_grin hihihi
  • justyna_w24 19.07.10, 13:57
    to moze popracuj nam mezem tongue_out
    --
    http://tnij.org/gpaq
  • nomya 19.07.10, 14:06
    Justyna nie da rady niestety. Ja sama nawet nie chcę, nie sztuką jest się
    napalić w jednej chwili i przygarnąć zwierzę, trzeba się czuć na siłach zająć
    nim do końca jego dni, ja się nie czuję na siłach zająć trzecim kotem. Mam-dwa
    dokładnie tak zrobiła- napaliła się w jednym momencie i równie szybko odkochała
    i zwróciła do schroniska, zresztą jak poczytałam jej posty z tego forum, to
    doszłam do wniosku, że laska ma coś z głową, a na pewno z emocjami. Mam
    nadzieję, że już nigdy nie wpadnie na pomysł przygarnięcia jakiegoś pieska czy
    kotka uncertain Moim zdaniem pobliskie schroniska powinny powymieniać się jej danymi
    personalnymi i na forach wpisać ją na czarną listę, by miała ograniczone
    możliwości przygarnięcia zwierzaka uncertain
  • justyna_w24 19.07.10, 14:32
    Moim zdaniem pobliskie schroniska powinny powymieniać się jej danymi
    > personalnymi i na forach wpisać ją na czarną listę, by miała
    ograniczone
    > możliwości przygarnięcia zwierzaka uncertain


    tez tak mysle, glupia baba sad
    tylko koteczki szkoda, gdybym miala mozliwosc to sama bym nad mezem
    pracowala, nawet nie znam nikogo z okolic chorzowa zeby pomoc sad
    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • nomya 19.07.10, 14:38
    Dodam jeszcze tylko to, że gdybym chciała adoptować kota, to charakter Lolusi
    jest dla mnie idealny- rzadko kiedy spotyka się tak miziastego kota, który jak
    tylko go dotkniesz natychmiast mruczy wniebogłosy, ugniata łapkami i barankuje.
    Szczyt wszystkiego, by takiego miziaczka wywalić uncertain Zresztą Ci, którzy czytali
    moje posty przed adopcją Tenorka i Shimusia wiedzą, że zależało mi na dokładnie
    takich charakterach.
  • nomya 19.07.10, 16:05
    "Wybredna" (w/g mam-dwa) Lolusia właśnie je GOTOWANEGO kurczaka! Powiedzcie mi
    który kot dotknie się gotowanego mięsa??? Moje 2 kocury nigdy w życiu, a nie są
    wybrednymi kotami! uncertain
  • jarka63 19.07.10, 16:17
    Moja Kaja jada gotowane,no problem.
    --
    What are days for?
  • kot_pampasowy 19.07.10, 18:08
    Ja też się cieszę, że Lola ma nowy domsmile Tzn., że nie siedzi w
    schronisku przerażona, otoczona obcymi kotami...
    Dziewczyny, rozumiem Wasze zaangażowanie, emocje, ale naprawdę -
    jak się z boku popatrzy na to, co wypisujecie o byłej właścicielce
    Loli, to wątroba uchem wychodzi... Rozumiem, że potępiacie mam-
    dwa. Ale po co nieustannie szkalujecie ją na tym forum? Lepiej Wam
    po tym? A wyobrażcie sobie, że może spotkała ją tragedia, albo
    jakiś naprawdę ciężki problem, o którym nie chce pisać na tym
    forum i musiała (M_U_S_I_A_Ł_A) w związku z tym oddać kota... I Wy
    w takiej sytuacji też M_U_S_I_A_Ł_Y_B_Y_Ś_C_I_E oddać kota, to
    która z Was - po finezyjnym i kwiecistym obsmarowaniu jej -
    miałaby odwagę cywilną zalogować się na tym forum pod swoim
    nickiem? Która z diagnozujących
    znawców_motywów_postępowania_psycholożek_psychiatrów_z_koziej_wólk
    i miałaby odwagę - jak to fantazjujecie powyżej - podać swoje dane
    osobowe? "ona ma coś z głową", "od początku po jej postach widać,
    że jest chora"... Może ustawcie sobie w podpisach, że jesteście z
    gimnazjum i żeby nie brać Waszych postów zbyt poważnie?
    Polecam zastanowić się nad swoim postępowaniem, bo jak tu wchodzi
    ktoś "z boku" i czyta, jak się żołądkujecie, to włosy na głowie
    stają... Wszystko z umiarem...
  • nomya 19.07.10, 18:25
    A wyobrażcie sobie, że może spotkała ją tragedia, albo
    > jakiś naprawdę ciężki problem, o którym nie chce pisać na tym
    > forum i musiała (M_U_S_I_A_Ł_A) w związku z tym oddać kota... I Wy
    > w takiej sytuacji też M_U_S_I_A_Ł_Y_B_Y_Ś_C_I_E oddać kota,

    Jeśli spotkałaby kogokolwiek odpowiedzialnego za zwierzę tragedia i był zmuszony
    oddać kota, zrobiłby wszystko, by ten kot nie wylądował w schronisku. Od tego są
    chociażby kocie fora i multum osób charytatywnie działających w różnego rodzaju
    fundacjach, by w pomóc. Mam-dwa nie poprosiła o pomoc, nie dała nawet kilku dni
    czasu na znalezienie domu dla Lolusi tylko poinformowała wszystkich o swojej
    decyzji natychmiastowego oddania jej z powrotem do schroniska jakby pisała w
    zasadzie o bułce z masłem. Ot, po prostu zawozi Lolusię do schroniska, bo
    stamtąd ją wzięła i już! Zresztą wszystko zostało napisane w poprzednim wątku i
    każdy ma prawo do negatywnej oceny jej podłej decyzji, bo póki co największa
    tragedia spotkała kocię, które kolejny raz straciło dom!
  • kromisia 19.07.10, 18:45
    Z tego co wiem, to tam jeszcze 2 inne kotki byly...one tez zostaly
    wyrzucone?
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • 0ffka 19.07.10, 19:40
    Jeden powędrował do mitycznej siostry, której dziecko według MD znęca się nad
    kotami.
    --
    http://tnij.org/miziakb
  • plastelinka.czerwona 20.07.10, 00:37
    Mam-dwa pisała, że ma sześć sióstr więc to może jakaś dobra.
    --
    http://katek.pl/trop.gif
  • 0ffka 19.07.10, 19:37

    --
    http://tiny.pl/h7gsm
  • 0ffka 19.07.10, 19:39
    Sen MD cyt:
    "Autor: mam-dwa 18.12.09, 11:49
    Śniło mi się, że ktoś dał nam karton kotów!
    Było ich 6, wszystkie bardzo chore i zapchlone. Jeden miał wyrwane oko, innemu
    z odbytu wyłaziły robale wielkości węży, a trzecia miała rozwaloną i zaropiałą
    pochwę."
    forum.gazeta.pl/forum/w,10264,104535246,104535246,OMG_ale_mialam_sen_.html

    --
    http://tnij.org/miziakb
  • jarka63 19.07.10, 21:38
    kot_pampasowy napisała:

    > Ja też się cieszę, że Lola ma nowy domsmile Tzn., że nie siedzi w
    > schronisku przerażona, otoczona obcymi kotami...
    > Dziewczyny, rozumiem Wasze zaangażowanie, emocje, ale naprawdę -
    > jak się z boku popatrzy na to, co wypisujecie o byłej właścicielce
    > Loli, to wątroba uchem wychodzi... Rozumiem, że potępiacie mam-
    > dwa. Ale po co nieustannie szkalujecie ją na tym forum? Lepiej Wam
    > po tym? A wyobrażcie sobie, że może spotkała ją tragedia, albo
    > jakiś naprawdę ciężki problem, o którym nie chce pisać na tym
    > forum i musiała (M_U_S_I_A_Ł_A) w związku z tym oddać kota... I Wy
    > w takiej sytuacji też M_U_S_I_A_Ł_Y_B_Y_Ś_C_I_E oddać kota, to
    > która z Was - po finezyjnym i kwiecistym obsmarowaniu jej -
    > miałaby odwagę cywilną zalogować się na tym forum pod swoim
    > nickiem? Która z diagnozujących
    > znawców_motywów_postępowania_psycholożek_psychiatrów_z_koziej_wólk
    > i miałaby odwagę - jak to fantazjujecie powyżej - podać swoje dane
    > osobowe? "ona ma coś z głową", "od początku po jej postach widać,
    > że jest chora"... Może ustawcie sobie w podpisach, że jesteście z
    > gimnazjum i żeby nie brać Waszych postów zbyt poważnie?
    > Polecam zastanowić się nad swoim postępowaniem, bo jak tu wchodzi
    > ktoś "z boku" i czyta, jak się żołądkujecie, to włosy na głowie
    > stają... Wszystko z umiarem...

    Dokładnie. Ale gdybyś miała ochotę na prawdziwy hardcore, to
    zapraszam na miau.pl, tam dopiero pierze fruwa, i to nie w jednym
    wątku ;-(


    --
    What are days for?
  • barba50 19.07.10, 21:52
    A zaśmiecę trochę, trudno, ale właśnie dostałam (mocno suspicious) na miau po łbie że
    pomogłam kotom szkotom, a przecież do Emiratów można zabrać koty! I ktoś mnie
    zaszantażował, że uśpi koty, a ja głupia dałam się zrobić w bambuko i POMOGŁAM
    KOTOM shock
    A powinnam wpierw spytać o pozwolenie, bo są przyczyny wątpliwe oddawania kotów,
    albo ważkie, ale nie mnie to rozsądzać...

    Myślę, że mam-dwa została osądzona tutaj podług swoich działań, sprawiedliwie. A
    że nie jest kryształowa??? Sama zapracowała na taką opinię.



    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • 0ffka 19.07.10, 22:51
    Barbaro nie przejmuj się! URATOWAŁAŚ życie Szkotom!!!
    --
    http://img834.imageshack.us/img834/3499/liczi.jpg
  • nomya 19.07.10, 21:08
    http://img827.imageshack.us/img827/3935/integracja4.jpg
    Lolusia na stołku, a Szimpek na podłodze wink Coraz bliżej siebie wink
    http://img836.imageshack.us/img836/3743/integracja3.jpg
    Jak widać kto chce mieć kota powinien wiedzieć, że kot chodzi sobie tam, gdzie
    chce wink Nawet po kuchennych meblach winkNie zgadniecie na co Lolusia tak patrzy
    (tam jest- również na blacie- Tenorek)
    http://img833.imageshack.us/img833/6335/integracja2.jpg
    To fotka z cyklu: ile kotów tu widzicie? big_grin Ciekawe czy rozpoznacie Lolusię? big_grin
    (Odp: Lolusia ma białe łapkiwink)
    http://img839.imageshack.us/img839/4941/integracja1.jpg
    To jest właśnie ten "wybredny" kot uncertain
    http://img844.imageshack.us/img844/9264/integracja.jpg
    Szimpek postanowił potowarzyszyć Lolusi podczas kolacji big_grin
    http://img835.imageshack.us/img835/7648/tencio.jpg
    To wprawdzie tylko Tenorek, ale rozśmieszyła mnie poza w jakiej spał, dlatego
    też przy okazji wrzucam smile
    I sorki za jakość zdjęć, ale telefonem robione.
  • wladziac 19.07.10, 21:39
    ależ dorodne towarzystwo,pięknie razem wyglądają a Lolusia bezstresowa,Tenorkowi
    to tylko piwka brakuje,powodzenia koteczki
  • 0ffka 19.07.10, 21:40
    Cudownie smile
    --
    http://tnij.org/miziakb
  • esimona 19.07.10, 21:56
    Pięknie skomponowane koty. Lolusia - wspaniała kotka godna
    najlepszego domku.
  • 0ffka 19.07.10, 22:51
    I jaka mądra, rezolutna koteczka smile
    --
    http://tnij.org/miziakb
  • lauralay 20.07.10, 21:02
    Mamy identyczne miski smile Znaczy dwie gładkie i jedną z rybkami - jak
    Twoja smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • kot_pampasowy 19.07.10, 22:19
    Nioma, żebyś tylko pamiętała który kot jest który smile One takie
    podobne do siebie, że jak się znajdzie DS dla Loli, to jeszcze przez
    pomyłkę oddasz Szrimpka, albo Tenorkasmile)
  • kot_pampasowy 19.07.10, 22:21

    Przepraszam, to miał być post do Nomyy, a nie Niomysmile
    No, w każdym razie tej od Sz, T, i L smile
  • jarka63 20.07.10, 21:33
    W Warszawie. Barba, to twoja sprawka?

    --
    What are days for?
  • barba50 20.07.10, 21:46
    jarka63 napisała:Lolusia ma dom?!W Warszawie. Barba, to twoja sprawka?

    Czy moja nie wiem suspicious Trwają rozmowy smile Szanse są bardzo duże smile Będzie ogłoszone smile Powiem więcej - DOM się sam ujawni big_grin
    Trochę cierpliwości wink
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • wladziac 20.07.10, 21:53
    trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie,Lolusia cudna koteczka zasługuje na
    wszystko co najlepsze,ależ była by ulga gdyby nie musiała wracać do schronu
  • jarka63 20.07.10, 22:02
    Dobra, już siedzę cicho. Wstrzymuję oddech smile
    --
    What are days for?
  • esimona 20.07.10, 23:00
    Siedzę cichutko, oddycham ostrożnie i całą siłę kieruję na trzymanie
    kciuków za domek dla Lolusi. Domku - przybywaj.
  • nomya 20.07.10, 23:39
    trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie,Lolusia cudna koteczka zasługuje na
    > wszystko co najlepsze,ależ była by ulga gdyby nie musiała wracać do schronu

    wladziac my na to nie pozwolimy nawet gdyby DS się rozmyślił. Ta kotka nie
    zasługuje na to, dość przeszła w ostatnim czasie. Będziemy jej wszyscy szukać
    innego domu, ale do schroniska jej nie oddamy uncertain Wystarczy jej tego złego w
    życiu sad Najwyżej pobędzie u nas troszeczkę dłużej niż jest w planie.

  • nomya 20.07.10, 23:01
    http://img830.imageshack.us/img830/85/lolusia.jpg
    Piękna kotka, a nasze kocury stanęły na wysokości zadania- pełna akceptacja i
    już zero syczenia smile Lolusia w ogóle nie chowa się po kątach, gdybyśmy tak mieli
    większe mieszkanie... Cudowna kicia smile
  • katia.seitz 21.07.10, 01:13
    No więc przyszły dom stały się ani myśli rozmyślić i niniejszym się
    ujawnia wink

    Przeprowadzka Lolusi jest planowana na 2 sierpnia. Do tego czasu
    planujemy osiatkować wszystkie okna i balkon (siatki na okna mieli
    montować nawet dzisiaj, ale coś się opóźniają, zaś sieć firmy Korsze
    na balkon została już zamówiona). Po tragicznej historii z Akari
    postanowiłam, że nie wezmę kota zanim nie zabezpieczę wszystkiego
    szczelnie. 1 sierpnia wracamy z wyjazdu, tak więc już 2 sierpnia
    będę zwarta i gotowa do zorganizowania kici przeprowadzki wink Jeśli
    będzie trzeba, przejadę się na Śląsk pociągiem tam i z powrotem -
    chyba, że trafi się jakaś inna okazja transportowa.

    Głaski dla Lolusi ode mnie smile

  • barba50 21.07.10, 07:12
    No to już wszystko wiadomo smile Teraz trzeba gratulować domkowi, że trafia im się taki kot, a Lolusi domu, który będzie dla niej samym szczęściem http://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/a035.gif
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • wladziac 21.07.10, 07:54
    Katia gratuluję,Lolusi również,cudownego wspólnego życia życzę!
  • wadera3 21.07.10, 08:50
    Bardzo się cieszę, że tak się ułożyłosmile
    I gratuluję szybkiej decyzji.


    --
    Drobiu mówię stanowcze stop!
  • gosiownik 21.07.10, 10:37
    Hurra! Swietne wiesci. Na pewno bedzie Wam razem dobrze smile
  • miriam_73 21.07.10, 12:39
    Kasiu, aż mi łzy pociekły... smile
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • garraretka 21.07.10, 14:18
    Nie wiem dlaczego ale mialam takie przeczucie, ze Lolka znajdzie dom
    u kogos z forum - i po cichu obstawialam wlasnie Ciebie smile

    Ciesze sie, ze jest jedna kocia bida mniej do adopcji smile


    --
    Skrzywdzić kota jest bardzo łatwo, ale wierzcie mi, żaden to honor,
    żaden! - M. Bułhakow
  • 0ffka 21.07.10, 16:38
    Brawo!
    --
    http://img834.imageshack.us/img834/3499/liczi.jpg
  • ona-50 21.07.10, 08:46
    Tak sie ciesze. Kotce gratuluje domu, a kati.seitz życzę duzo milych
    wymruczanych chwil.
  • kromisia 21.07.10, 12:43
    Super, wspaniale wiesci!! Kasia jestes wielka! Lolusia bedzie Ci
    wdzieczna do konca zycia, a i Ty bedziesz miala wspaniala kotke smile
    No a "mam-dwa" niech sie chowa po katach i gryzie z wlasnym
    sumieniem!
    --
    kromisiaa.blox.pl
    http://tnij.org/miziakb
    http://img23.imageshack.us/img23/1156/banlp.jpg
  • barba50 21.07.10, 13:56
    Ejże ejże - nie Kasiu, tylko Katiu jeśli już suspicious Katia.seitz ma akurat inaczej na imię. A Nomya jest Kasia - na miau Kasiulek79 big_grin

    Ale cieszyć się z domku należy i słać życzenia wszystkiego najlepszego wink
    --
    Koty Barby własne i nie własne
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • esimona 21.07.10, 14:16
    Jesteście WSPANIAŁE, koty Nomyi też.
  • jarka63 21.07.10, 14:24
    Gratulacje dla katii.seitz i Lolusi!!!
    --
    What are days for?
  • katia.seitz 21.07.10, 14:34
    Hehe, mam mylącego nicka... Może być i Kasia wink

    Panowie dziś zakładają siatki na okna. Uchylać okien odtąd nie
    będziemy stosować wcale - po prostu okno będzie albo zamknięte, albo
    otwarte+siatka.

    Nie mogę się doczekać, kiedy Lola będzie u nas - za niecałe 2
    tygodnie. smile
    --
    Olgierd,
    Akari i Netinka
  • miriam_73 21.07.10, 15:25
    Aj, apologies smile to nie ze złej woli. Btw. tez mam na imie (pierwsze wink Kasia smile)))
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • nomya 21.07.10, 18:17
    http://img51.imageshack.us/img51/8765/lolunia.jpg
    Lolusia śpi z nami w łóżku big_grin
    http://img228.imageshack.us/img228/8508/lolunia1.jpg
    http://img121.imageshack.us/img121/8979/lolunia2.jpg
    A tutaj Lolusia leży a Tenuś jej się przygląda big_grin
  • wladziac 21.07.10, 19:20
    śliczna i zgrabna panienka,taka w sam raz,uwielbiam buraski a już miziaste i
    rozmruczane to mniam mniam a na dodatek Lolusia ma mądre oczka i pyszczek że nic
    tylko całować,tak sobie myślę może dobrze że tak się stało bo będzie miała pewny
    domek i kochającą Dużą...
  • katia.seitz 21.07.10, 20:54
    Jaka kochana smile Nie mogę się doczekać - a tobie, nomya, pewnie
    niełatwo się będzie z nią rozstać...
  • nomya 21.07.10, 21:25
    Szczerze mówiąc przed chwilą usłyszałam od męża: "A może nie oddamy Lolusi?" i
    "Lolusia zostanie ślązaczką a nie warszawianką" big_grin
  • katia.seitz 21.07.10, 22:27
    ojojoj... co to będzie? smile

    Fajnego masz męża - niezależnie od tego, że działa wbrew mojemu
    interesowi smile
  • nomya 21.07.10, 22:59
    Biorąc pod uwagę, że w ogóle absolutnie nie zgadzał się na dt u nas, to sama
    jestem w szoku. Wręcz musiałam go wrednie skłamać, że Lolusia ma na 100%
    zaklepany dom, choć wcale nie był, żeby się zgodził i to jeszcze musiał usłyszeć
    konkretny termin jej adopcji do DS. Lolusia jest naprawdę cudowną kotką,
    miziastą, grzeczną, niekonfliktową, domaga sama pieszczot, trąca mordką, ugniata
    łapkami, traktorzy jak żaden z naszych kotów. Nadal nie mogę zrozumieć jak można
    było ją tak po prostu do schroniska oddać uncertain To niezrozumiałe całkowicie nawet
    dla mojego męża- osoby rozsądnej i nie kierującej się emocjami.
  • justyna_w24 21.07.10, 23:16
    Nomya z twoim mezem to jak z moim. Pol roku przekonywalam go do
    kotka, jak juz sie zgodzil to nasz landlord absolutnie sie nie
    zgadzal, dopiero po przeprowadzce temat wrocil, a i tak M. byl
    sceptyczny. Kota miala byc moja, on bedzie tolerowal, ale bawic sie
    z kotem to nie... Taaaa, juz drugiego dnia spali razem big_grin
    A teraz przebakuje o towarzystwie dla Fiony jak dom kupimy big_grin
    Lolusia jest cudna, ja tez nie pojmuje jak mozna byc taka menda i tak
    po prostu oddac ja do schroniska.
    --
    Najlepszym dowodem na to, że w kosmosie istnieje inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
  • nomya 21.07.10, 23:57
    Dokładnie justyna taka sama sytuacja była u mnie. Nie wiem czy pamiętasz moje
    pierwsze wątki kiedy pytałam jak męża przekonać byśmy wzięli nie tylko Tenorka
    ale i jego brata Shimpusia (a i tak były wątpliwości by wziąć pierwszego kota),
    bo on tego w ogóle nie widział, a z kolei wiedzieliśmy, że są braćmi i są razem
    zżyci- tak było w opisie w aukcji na allegro i pani z DT ostatecznie zgodziła
    się na samego Tenorka ale szczęśliwa nie była. Decyzja była podjęta odnośnie
    brata tak naprawdę po strasznych negocjacjach z mężem, argumentem na tak było,
    że Tenorek nie będzie samotny jak nas w domu nie będzie. Potem jak wzięliśmy ich
    obu to właściwie natychmiast pojawiło się przekonanie o właściwej decyzji- widok
    ich obu dokazujących, śpiących czy myjących się wzajemnie bezcenny.
  • nomya 21.07.10, 23:59
    Acha, faktycznie trzeba być dosłownie podłą mendą, by takiego kota wywalić wręcz
    na pysk do schroniska uncertain
  • katia.seitz 22.07.10, 00:02
    No cóż - za to teraz wyrywamy sobie Lolę z rąk wink Oj, bardzo by
    pasowała do naszej Netinki. Akari też właśnie taka była - sama
    domagała się pieszczot i była absolutnie spolegliwa i
    niekonfliktowa...

    A tak w ogóle, to nasza Neti bardzo mnie ostatnio wzruszyła. Akari
    miała taki zwyczaj, iż kiedy leżeliśmy na łóżku, lubiła myć nasze
    głowy (a głównie okolice uszu i miejsc, gdzie włosy stykają się z
    twarzą wink. Netinka nigdy tego nie robiła. A teraz, po śmierci
    Akari -zaczęła. Najwyraźniej się od niej nauczyła - ale nie
    praktykowała tego, gdy Akari była z nami. Za każdym razem, kiedy
    Neti zaczyna mnie lizać po uchu, wydaje mi się, że to Akari nadal z
    nami jest...

    (Przepraszam z góry osoby, dla których kot liżący człowieka po
    twarzy / uchu to obrzydlistwo - jeśli tu takie osoby są wink
  • lauralay 22.07.10, 00:12
    katia.seitz napisała:

    > Za każdym razem, kiedy
    > Neti zaczyna mnie lizać po uchu, wydaje mi się, że to Akari nadal z
    > nami jest...
    >
    > (Przepraszam z góry osoby, dla których kot liżący człowieka po
    > twarzy / uchu to obrzydlistwo - jeśli tu takie osoby są wink

    Rudzielec ma od czasu do czasu jazdę na lizanie mnie po nosie o 5
    rano. Siada z prawej - SIORP. Odwracam nos. Siada z lewej - SIORP.
    Odwracam nos. Siada z prawej - SIORP... I tak do upadłego.
    Wstaję z nochalem jak spod papieru ściernego i doprowadzam go do
    porządku kremem nawilżającym. smile

    Ja wiem, że on mi w ten sposób okazuje głębokie uczucie. Nie rozumiem
    tylko, dlaczego akurat o 5 rano. smile
    --
    Tunia i trzy ogony
    www.garnek.pl/tuniax
  • nomya 22.07.10, 00:20
    Nie rozumiem
    > tylko, dlaczego akurat o 5 rano. smile

    Bo to pora polowania big_grin hahaha
  • nomya 22.07.10, 00:19
    katia ogólnie ta historia z tym oknem jest tak dramatyczna, że to godne podziwu,
    że jakoś się trzymacie, bo nie wiem czy by mi się udało szybko podnieść po czymś
    takim. Strasznie współczuję. Zaręczam, że Lolusia spełni Wasze oczekiwania, to
    jest kot idealny. A co do lizania człowieka przez kota, hmmm, u nas to też
    normalka smile
  • katia.seitz 22.07.10, 00:33
    Najważniejsze, że dziś panowie zamontowali siatki w oknach. Trzeba
    będzie jeszcze je mocniej dokręcić, żeby były bezpieczne nie tylko
    dla kota, ale i dla naszego synka, któremu zdarza się włazić na
    parapet przez łóżko. Na balkonie będzie sieć rybacka, przymocowana
    na listewkach (czytałam instrukcję montażu na forum Miau, brzmi dość
    prosto wink )

    Mam ciągle do siebie żal o Akari - o ten pośpiech, a w konsekwencji
    zaniedbanie. Każdemu mówię, jak to się stało, i że to nasza wina.
    Trudno mi oglądać jej zdjęcia. Zdjęć Akari razem z naszym synkiem w
    ogóle nie mogę oglądać sad Żałuję, że nie będzie jej pamiętał. A
    jednocześnie wiem, że chcę dać dom następnemu kotu.
  • nomya 22.07.10, 00:07
    katia.seitz nie martw się, bo choć zaczynamy przywiązywać się do Loluni, to
    wiemy, że tak nie można. Człowiek musi się trochę też rozumem kierować wink hihihi
    Dla nas ważne jest to, że Lolunia będzie miała cudowny, kochający ją domek. Kto
    wie czy kiedyś na naszej drodze nie stanie inna równie potrzebująca "Lolunia",
    która nam zawróci w głowach i postanowimy ją zatrzymać smile
  • cameoo 21.07.10, 22:27
    Cukierkowa siostra! jak miło widzieć ją na KZ smile smile smile

    nomya, nie dziwie się, że twój TŻ nie chce jej oddać! koty z tej grupy to cudowni przyjaciele smile trzymam za Was kciuki!
    --
    Szukam domku - podpisano: "Twój Cukierek"!

    http://img834.imageshack.us/img834/476/dsc02555kopia.png
  • beata197112 22.07.10, 09:14
    Bardzo się cieszę i serdecznie pozdrawiam i Nowy Domek i Lolusię
  • nomya 25.07.10, 00:20
    http://img835.imageshack.us/img835/7192/lolka.jpg
    Lolusia jak przystało na panienkę bez ząbków często wychyla swój języczek wink
    http://img51.imageshack.us/img51/9227/lolka1.jpg
    A tutaj zdjęcie z cyklu: "dajcie mi piwa" wink
    --
    www.grapheine.com/bombaytv/movie-uk-e6a3fb0ec119fd2213cdd693e98a0e28.html
    by justyna_w24 big_grin
  • 0ffka 25.07.10, 00:34
    Ma kocia szczęście smile
    --
    http://img834.imageshack.us/img834/3499/liczi.jpg
  • bettina40 25.07.10, 00:59
    Fajnie jej się ten różowy języczek komponuje z różowymi
    poduszeczkami na łapkach smile
  • barba50 02.08.10, 11:28
    Chyba czas na dogadywanie szczegółów przerzutu Lolusi do Warszawy, a Lolusia powoli niebawem zacznie pakować plecaczek big_grin
    --
    http://tnij.org/hod3 http://img541.imageshack.us/img541/2488/40941931.gif

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie po polsku
  • katia.seitz 02.08.10, 12:20
    Czekamy z nieciepliwością big_grin
  • wladziac 02.08.10, 12:39
    bardzo bym chciała żeby było już po wszystkim,trzymam kciuki za transport i
    szybką aklimatyzację Lolusi w nowym domku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka