Dodaj do ulubionych

Kocia historia z happy endem

27.07.10, 21:49
Tyle się czyta i pisze o kocich nieszczęściach, niech raz będzie coś dobrego.
Pracuję w szpitalu. Koło wejścia do naszego pawilonu jest lokalny kociniec -
wszyscy jakoś tam te koty dokarmiamy, są sterylne, kiedy trzeba leczone. Mimo
to pewnego razu w jednej z kocich bud pojawiły się... kocięta. Trzy, dwa
burasy z białymi łapkami i jeden szaruś, zupełnie jak niebieski brytyjski.
Matki przy nich nie było, więc coś trzeba było zrobić... i tu wielki ukłon dla
naszej pielęgniarki, która zaczęła karmić te brzdące przez smoczek (ja byłam
wtedy na urlopie). Niebawem zaczęły pić same, potem wylazły zwiedzać świat - i
właśnie dzisiaj znalazły dom! Trzy koty trafiły do dobrych ludzi.
--
- Tu, tu, ptaszek! Onzmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre!Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś,ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka,ptaszek…!!!
Edytor zaawansowany
  • bettina40 28.07.10, 00:33
    Bardzo miło się czyta takie posty smile
  • barba50 28.07.10, 08:51
    Brawo, brawo! Im więcej takich ludzi i ich działań tym mniej kociego nieszczęścia smile
    --
    Koty
    Barby własne i nie własne

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Piszę poprawnie
    po polsku
  • macarthur 28.07.10, 09:06
    brawo,szkoda że tak mało ludzi interesują kocie losy
  • wiesia.and.company 31.07.10, 00:12
    Ach, cudowne wiadomości! Są cudowne zbiegi okoliczności, dobre wróżki może?
    Odpowiedni czas, odpowiedni ludzie, właśnie te a nie inne koty...
    --
    Wiesia + 9

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka