Dodaj do ulubionych

Krótka historia...

29.08.10, 18:49
mam 6 dni

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/sDs8CDjWEsnNt8flnB.jpg

a to moja mama, na dzisiejszym spacerze

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/adMqaHqz1KzvmMaBHB.jpg

miałem braciszka, ale odszedł...

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/tafoSSUbWDBwtnOh7B.jpg

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/a6OWbUgInzggSB3AFB.jpg

moja mama była słaba i chora, szukała domu

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/MIDjEfedwjzqeCmTzB.jpg

jestem bezpieczny...

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/ombKo0tspBBIIOk2qB.jpg
Edytor zaawansowany
  • gacusia1 29.08.10, 19:58
    Ale co to,kto to? O co chodzi?
    --
    Josh Demolka
    http://www.suwaczek.pl/cache/e37b4b59de.png
    http://www.suwaczek.pl/cache/2299524407.png
  • rege2 30.08.10, 13:19
    gacusia1 napisała:

    > Ale co to,kto to? O co chodzi?

    NIKT
    czyli
    to bezdomna kotka i jej maluszek
  • xixx 30.08.10, 13:39
    Rozumiem, że przygarnęłaś kotkę i malucha? Śliczne są.
  • muraszka1 30.08.10, 14:33
    Kocia mama i maluszek mają szczeście,że są u Ciebie.
    Mam nadzieję,że będą kolejne fotki.
    Serdecznie pozdrawiam smile
  • ewik1976 30.08.10, 21:44
    No zaintrygowana jestem. Cudne koty smile Napisz o nich coś więcej...
    --
    Pomóż Zuzannie
    Moje wytwory
    Przytul kotka
  • rege2 30.08.10, 23:15

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/zY3PDvaH24gr5VM1HX.jpg
    Pozdrawiam
    mała Fruzia
  • rege2 30.08.10, 23:32
    przed tygodniem Fruzia urodziła 2 bobaski; jeden zmarł po 3 dniach, drugi rośnie..mama z maluszkiem śpią i od czasu do czasu jedzą
    czekamy na figle
    oba koteczki są słodkie!!!

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/zY3PDvaH24gr5VM1HX.jpg

    historia Fruzi, bezdomnej kotki
    forum.gazeta.pl/forum/w,25085,115149570,115149570,Mloda_kotka_bezdomna_przyszla_do_nas_.html
  • ewik1976 30.08.10, 23:41
    Przeczytałam smile
    Mam nadzieję, że dalej to się będą dziać już tylko same dobre rzeczy smile
    Pozdrawiam serdecznie.
    --
    Pomóż Zuzannie
    Moje wytwory
    Przytul kotka
  • rege2 01.09.10, 11:43
    Maluszek rośnie...u kociej rodzinki wszystko OKY

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/oH5ODiRzishQCzYq7X.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/pXomiUShzZuSAMfhcX.jpg
  • beata197112 01.09.10, 12:07
    Urocze te kocie maleństwa .Dobrze, że trafili do Ciebie!
  • rege2 06.09.10, 23:47
    Maluszek ma 2 tygodnie, ślicznie urósł, biały pulpecik, oczka powoli się otwierają; jest silny...
    natomiast mam problem z mamą- wygląda na rójkę, noc głośna, teraz znów wariuje..a pod drzwiami kawelery, jeden pakował się do domu!
    2 dni temu Fruzia zwiała za kocurem przez ulicę, co będzie ? zobaczymy, oby tylko nie zginęła i to maleństwo wykarmiła ...czym nas jeszcze zaskoczy?
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • funghettino 07.09.10, 11:44
    jest jedno rozwiazanie: sterylka...
    --
    zycie na wloskich obcasach
    miau
    http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim39.gif
  • maryshaa 07.09.10, 12:30
    Jak wróci to koniecznie na sterylizację. Może znowu być w ciąży, a skoro jest słaba... to lepiej ją wysterylizować. Lekarz Ci doradzi kiedy i co z maluchem. Czym go karmisz pod nieobecność kocicy?
    --
    Chcesz być piękna?
  • wladziac 07.09.10, 13:28
    sterylizacja?dwa tygodnie po porodzie?chyba się pomyliłaś
  • rege2 07.09.10, 13:45
    Fruzię diabli wodzą na pokuszenie, ale wraca...i karmi...
    wet powiedział ,żeby przyjechać ,jak wykarmi, a zaciąży to zrobimy może z aborcją, bo jakie wyjście?
    to jednak wydziczały kot, który potrzebuje głaskania i widzi, że żarełko ma, o nic się nie martwi, ciepło, maluszek bezpieczny...głaszczemy go, ale...ona jednak łapskami go zasłania...
    śpi w domu dopiero od urodzenia czyli 2 tyg. bo za zimno, deszcze i nie ma piwnicy...a maluszek jednak musi być bezpieczny...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • wiesia.and.company 11.09.10, 19:13
    Fruzia wiedziała, komu się oddać w opiekę i podrzucić maleństwo. Teraz się lumpuje, ale dobrze że przychodzi karmić. Cieszę się, że ułożyłaś dalszy plan co do Fruzi podfruwajki, no i wzięłaś pod odpowiedzialną opiekę mamusię z latoroślą. Przy tej pogodzie dałaś maleństwu nowe życie... i przejęłaś rolę odpowiedzialnej niani
    --
    Wiesia + 9
  • rege2 11.09.10, 19:35
    Witam i dziękuję za ..dobre słowo...
    akurat zasiadam, by pisać cd. a tu wątek w górę...
    co u nas?
    maluszka słodka, rośnie jak na drożdżach, jako że jedynaczka - spija mleczko ze śmietanką;
    bielutka, tłuściutka, z mała plamką k. uszka, wygląda niczym biały angorek
    otwarła niebieskie oczka i taka słodka! czasem się patrzy, przebiera nóżkami; głównie śpi i rośnie...
    mama 4 x wychodzi do ogrodu, zrobi sprint, poostrzy pazury, załatwi kuwetę; w sumie dobrze się opiekuje maleństwem, ale to jednak latawica...je, śpi, szoruje maluszka i swoje futro..
    dobrze im, mają żarełko i ciepło...
    czy Fruzia zostanie? nie wiem;
    oby tylko nie zaskoczyła z czarnym kocurem!
    maluszkę zatrzymamy, bo co zrobić z taką malizną; pada, zimno ...może ktoś by ją skrzywdził...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 14.09.10, 11:24
    maluszka ma już 3 tyg. nagle zmężniała, wczoraj wygramoliła się z pudła, spaceruje, obwąchuje..wszystko ją interesuje; nie mamy jeszcze imienia...
    wkrótce zacznie broić...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • ewik1976 14.09.10, 13:32
    No to już ogroooomne kocisko big_grin A co u mamusi?
    Ja dopiero teraz zajrzałam do Twojego linka i zdjęcie pt. savoir vivre mnie po prostu rozwaliło http://www.cosgan.de/images/smilie/froehlich/p020.gif
    Głaski dla futerek, dobrze że są u Ciebie.
    --
    Pomóż Zuzannie
    Moje wytwory
    Przytul kotka
  • korciaczki 14.09.10, 21:03
    cuuuuudne koty
    --
    mru migawki zapraszamy do oglądania zdjęć
  • rege2 16.09.10, 16:32
    Dzięki Ewik; zdjęcia zrobione przed urodzeniem maluszków...
    maluszka rośnie jak na drożdżach i zaczyna chodzić...śmiesznie
    Fruzia ma się dobrze, ale...kocury do niej zachodzą; jeden omal wczoraj nie wszedł do domu!
    wieczór i noc dla niej okazały się fatalne! zawodziła, za kocurem...malucha zostawiła, wydawało się, że powybija szyby! dziś śpi...
    czy to normalne,żeby karmiąca kotka miała tak długo rójkę?
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • annb 16.09.10, 16:37
    a dlaczego nie?
    bedzie rujkowac az nie zostanie skutecznie pokryta
    No chyba że ją wczesniej ciachniecie



    --
    - Sześć lat, które minęły od śmierci Miłosza, nie stanowi jeszcze dystansu czasowego, z którego perspektywy można oceniać dorobek poety - posłanka PiS Anna Sobecka,
    "Wieleż lat czekać trzeba, nim się przedmiot świeży jak figa ucukruje, jak tytuń uleży?" - odpowiedział, cytując "Dziady", Jerzy Fedorowicz, poseł PO.
  • rege2 16.09.10, 16:45
    annb napisała:

    > a dlaczego nie?
    > bedzie rujkowac az nie zostanie skutecznie pokryta
    > No chyba że ją wczesniej ciachniecie
    >
    teraz nie ciachniemy, bo karmi...
    małe jeszcze nie próbuje jeść
    fajne te koty, tylko to ich kopulowanie!
    >
    >


    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • wiesia.and.company 18.09.10, 17:27
    Może się kocia mama zakochała i dlatego tak ciągnie do kocurrra, właśnie jednego? To wcale nie jest takie dziwne. Koty mają swoje sympatie i antypatie. Moja Grosia bardzo lubi Filipka, chociaż potrafi okazać sympatię i polizać inne koty. Ale przytula się, obejmuje tylko Filipka.
    A Fryga chodzi krok w krok za Kubusiem, kładzie się tylko koło niego, ustawia przy nim, to taki giermek Kubusia, ona za nim wszędzie... I może kociej mamie tak się trafiło? To naprawdę się zdarza, że ją ciągnie do tego osobnika, wcale to nie musi być żądza... smile
    --
    Wiesia + 9
  • rege2 19.09.10, 17:26
    ruchliwa modelka....
    mam już 3 tygodnie

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/ih13wOjqs6UZJA33ZB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/zsRpnQlTYyNwmb3bBB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/VqRamU52lE3DcoKe5B.jpg

    wszędzie zaglądam...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/NlCcZxGcO6gkfmS8DB.jpg

    a tu mam kafejkę...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/46B1sUybaCdrKIbanB.jpg
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • aniesa 19.09.10, 23:39
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    padlam na widok 1go zdjecia!!!!! zacalowalabym na smierc!
    --
    Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się
    zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
  • ewik1976 21.09.10, 19:36
    Bo modelka talent do pozowania ma po mamusi big_grin
    Obie cudne smile
    --
    Pomóż Zuzannie
    Moje wytwory
    Przytul kotka
  • wiesia.and.company 23.09.10, 22:44
    Naturalny wdzięk mają obie modelki smile Nie pozują, a jakie robią wrażenie! smile Maleńka jest takim zwierzaczkiem-pluszaczkiem, jak zabaweczka, maskotka smile Pięknie Ci rośnie, a mamusia o nią dba, i w ogóle obie są śliczne smile
    --
    Wiesia + 9
  • rege2 25.09.10, 21:52
    Dziękujemy za te ochy i achy...
    słodzinka i rozrabiaka! w dodatku zaczyna wyjadać mamie, karmę, jogurt, nawet za surową pierś się zabrała i udało się! dziś siku w kuwetce, a dopiero ma ponad 4 tyg.
    natomiast mama - to jeden wielki problem! knąbrna, uparta albo złośliwa, może chora czy zazdrosna?...robi na parkiet! zgroza!
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • ewik1976 02.12.10, 22:57
    Same cudowności smile
    A masz może jakieś aktualne fotki? Domyślam się że gabaryty uległy radykalnym zmianom wink
    --
    Zapraszam do mojej pracowni smile
    Pomóż Zuzannie
    Artisticzny blog
    Przytul kotka
  • mary4 03.12.10, 09:17
    śliczne obie dziewczyny
    zdrowia życzę i moze po jakims czasie faktycznie ciachniecia mamy, bo skoro taka rozrywkowa z dniej pani to musss...
    --
    Pozdrawiam
    Maria i Ogonki: Cleopatra i Ramzes i Nestii wink
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,mary4.html
  • rege2 16.12.10, 18:26
    Mam 2 miesiące i nie straszne mi wspinaczki...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/LW1aGSFRB00uvoUk2B.jpg

    dostałam swój koszyk

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/gZChrbLWqxIB0U0jnB.jpg

    ..i rosną...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/InZt1KlRBbmYsPCFCB.jpg
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • echtom 17.12.10, 09:00
    Zdjęcie chyba z października, bo teraz ślicznota ma 4 miesiące? Podobna do Milki-Kropki, którą ratowałam z sąsiadką w czerwcu smile

    --
    "Czas spędzony w pociągu będzie chwilą wytchnienia przed spotkaniami w gronie rodziny."
  • elka_77 17.12.10, 12:13
    ale fajna, taki mały wypłoszsmile
    --
    gg 3874403
  • rege2 17.12.10, 18:30
    Mam 3 m-ce i uwielbiam zabawy na śniegu, nie straszny mi mróz!
    wychodzę 3-4 x na figle
    pani mnie nie odróżnia od śniegu, jedynie po czarnych figlarnych oczach..
    ZAKOCHAJ SIĘ WE MNIE!

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/IM0uUialiHROl1rrYB.jpg

    mamy różne posłania, ale najbardziej lubimy nasze pierwsze pudło
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/ZZN27ER6Gm0pwvJgVB.jpg
    uwielbiamy drzemki na łóżku...ale to rzadkość...

    nie dbam o linię, a pani mnie odchudza...
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/VcQtfKetirBU66T2uB.jpg
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 27.12.10, 14:05
    do moich 2 dołączył młody kocurek, przyjechał na święta i zostanie do Nowego Roku...
    jest strasznie ruchliwy, je tony! i walczy, gryzie moją białaskę...
    on czarny chudzielec, ma ok. 3-4 m-cy znaleziony na budowie w dużym mieście...
    ma tu swój pokój z kuwetką żwirkiem silikonowym, ale biega po całym domu! wyżera koteczkom z misek i naprawdę muszę ich zamykać, bo one biedne jedzą powoli i jednak mało, a przy nim nic by nie zjadły...
    kocurek mógłby nie spać, biega, szaleje i je!!!w przeciwieństwie do moich koteczek wychodzących, posiedzą w ogrodzie i śpią cały dzień...
    jednak go lubią, bo siedzą u niego w pokoju, albo on zbiega ..do miseczek..
    mnie lubi, bo daję mu smakołyki, np. nie jadł nigdy jogurtu, wątróbki..
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • ewik1976 27.12.10, 15:29
    Piękne te Twoje koty! A Biała to sam miód. Widzę że inwentarz się rozrasta big_grin
    A kocurek ma zaklepany domek?
    --
    Zapraszam do mojej pracowni smile
    Pomóż Zuzannie
    Artisticzny blog
    Przytul kotka
  • rege2 28.12.10, 13:31
    Ewik, dziękujemy...
    podrzuconego na budowę kocurka i jego rodzeństwo ktoś ocalił, obecnie mieszka ze studentami, ale na ferie wyjechał, jest u mnie...z moimi kociczkami, super dokazuje...teraz oni pojechali na narty, a on sam zostaje do 2. 01... mnie lubi... jak super ugniata i włączył motorek...potem wraca do nich, może podrzucą go na wakacje..ja sama bym go chętnie przyjęła...czarnulka sierotkę...
    u nas ma towarzystwo 2 kotek, Fruzia go myje i widzę, że się nim opiekuje, już 2 noce u niego spała w pokoju
    porcelanka ma 4 miesiące, to wyobraź sobie jak dokazują...
    oddałabym moje kociczki, ale razem , bo one są tak zżyte, nie wyobrażam sobie ich rozdzielenia, Fruzia ma ubytki w uzębieniu, a mała krzywy zniekształcony i gruby ogon, na szczęście nie przeszkadza jej w załatwianiu, ale nigdy go nie uniesie w górę!
    co dla kotki to oznacza to wiemy...i jak kotek jej go gryzie, to ona okropnie reaguje...
    takie dwie ofiary losu, za to mają ciepło, miseczkę , głaski i teraz...kocurka rozrabiakę!
    porcelanka się podoba, ale jakoś nikt jej nie wziął...to już zostanie...chociaż dla mnie to oznacza dezorganizację,...ale żal mi ich sierotek i nie oddam osobom nieodpowiedzialnym , z alergią i...etc
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 09.02.11, 06:31
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/1mEZO5oB9CaImwLExB.jpg

    Fruzia opiekowała się czarnulkiem, jak własnym dzieckiem, myła go...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/FkNLywpRcoMVqi5NdB.jpg
    ..a maluchy rozrabiały...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/mOH8ohEyeo1atH5h7B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/sOVN3D8CuEaJSQz6eB.jpg
    kocurek zajął Porcelance miejsce przy mamie
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • moninia2000 09.02.11, 10:02
    Przepiekna historia!
    cUDNIE, ZE POMOGLISCIE TAK TYM FUTRZACZKOMsmile
    Powodzenia!

    --
    Och zycie kocham Cie, kocham Cie nad zycie!
  • rege2 09.04.11, 21:52
    W lutym Fruzia zniknęła, pomimo minus 10 C i śniegu opuściła ciepły dom...po 2 tyg. wróciła na 3 nogach, ledwo żywa, padła przed drzwiami, nie miała siły jeść...w końcu doszła do siebie...
    miała sterylkę...powoli wróciła do zdrowia...jest okropnie miziata....
    jeszcze czeka nas druga sterylka małej...
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • gattara 10.04.11, 23:26
    Jak sobie radzisz z kotkami? Po sterylce Fruzia się uspokoi, ale na sterylkę malutkiej chyba jeszcze za wcześnie. Czy czarny kocurek też jest w domu? Serdeczności
  • rege2 11.04.11, 08:31
    Gattarko, u Fruzi wszystko w porządku, rana zagojona, Fruzia wychodzi do ogrodu..
    czarny kocurek mieszka u studentów; być może przyjedzie do nas na wakacje...

    Meg..niestety ta piękna historia przybrała zły obrót...biała koteczka leży chora, nie wstaje,bardzo cierpi, jest agresywna; troszkę je; zaraz wybieram się do wet....wczoraj aż się poryczałam z żalu, bo nie mogę jej pomóc! problem z kręgosłupem...ona ma wadę genetyczną - krzywy i szeroki ogon; czasem warczała, gdy ją bolał...ale była ruchliwa i taka kochana..coś się stało? może go stłukła albo koty ją pobiły...oby lek. nam pomógł...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • meggi_p 11.04.11, 08:05
    Uwielbiam takie historie jak ta a takich ludzi jak ty jest mało więc ogromny szacunek dla ciebie. Tylko naprawde dobrzy ludzie są zdolni do tak wielkich czynów
  • rege2 11.04.11, 10:14
    ..wróciłyśmy...ogonek bolesny, temp. 40C; Dżepa dostała zastrzyki...prawdopodobnie infekcja po ugryzieniu...
    polizała jogurt, ja wypiłam kafe i leczenie na 2 tyg; następna wizyta w środę na zastrzyk...
    widać poprawę już nie warczy i umyła łapki
    nie obyło się bez przygód - w samochodzie się ocknęła i wyszła z torby, musiałam się zatrzymać, ale na szczęście dotarłyśmy, pomimo dziur na drodze...i moich stresów...
    teraz mała pośpi i mam nadzieję wróci do zdrowia
    kotki, to niestety obowiązek i wydatki!
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • flasterka 11.04.11, 11:19
    ale wszyscy trzymamy za Was kciuki!
  • rege2 14.04.11, 17:52
    Dziękujemy za wsparcie...
    wczoraj druga wizyta, znów zastrzyki, jeszcze antybiotyk na kilka dni...kicia ożyła, znów jest przekorną wszędobylską mizią...oj jak się cieszę!
    na wtorek jesteśmy umówione na sterylkę, o ile wszystko będzie oky
    prawdopodobnie kocur ją pogryzł..
    kupiłam szeleczki i wczoraj krótki spacerek po trawie, dziś trochę dłużej...widać jednak ,że słaba, bo zjadła i śpi...
    nie pasuje jej siedzenie w domu i kuweta, jęki przy drzwiach, ale napędziła mi strachu i za dużo kasy poszło.. i jej cierpienie...
    ..i nie obchodzi mnie co inni myślą, mój kotek...

    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 19.04.11, 15:25
    Biała koteczka...dzisiaj miała sterylkę, czeka mnie dwa dni jęków i dezorganizacji życia, myślę,że do świąt dojdzie do siebie....tak mi szybko wydoroślała, dopiero była taką malizną, a tu już kobietka, w dodatku okazało się -piątka kociaków ok. tygodniowych....kiedy ona to zmajstrowała?
    ...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • pi.asia 19.04.11, 18:06
    Rege, trzeba by zmienić tytuł wątku na NEVERENDING STORY. Bo jak Cię znam kobieto to zawsze znajdzie się w Twoim sercu i na Twoich kolanach miejsce dla kolejnego kota i kolejnego i kolejnego.....
    Dzięki takim jak TY świat jest troszeczkę lepszy.


    a wiesz, że Twoja biała Porcelanka to fachowo CZARNY PRĘGOWANY VAN?! nie pytaj kto to wymyślił...
  • rege2 20.04.11, 16:18
    moje przytulanki to takie kocie niedole, jedna bez zęba na przodzie, druga z pogiętym, połamanym i krzywym ogonem...
    ale cóż i one mają prawo do szczęścia!
    pełna miseczka zawsze na nie czeka...
    białaska dziś trochę lepsza, zjadła parę kęsów mokrego i otwiera jakieś inne oczy bez tego łobuzerskiego błysku....
    zabieg niestety powoduje ból...
    liczę , że pożyją na luzie z 15 lat
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 21.04.11, 19:24
    ..moja białaska szybko się pozbierała, dzisiaj wyszła do ogrodu i nie sposób jej do domu zwołać, a w domu tak lamentowała jakby rójkę miała...
    ..niespodzianka! przyjechał czarny kocurek, w dodatku w plecaku na motorze - jak on biedny przeżył korki i warkot silników...jest taki śliczny! urósł; biega z koteczkami po ogrodzie..no cóż ich strata, nie zaczekały na niego, zdradziły amanta...
    białaska przed nim na plecach leży, czy ona ma świadomość, że szwy w brzuchu i po sexie!
    ..a ja zamiast ciasto piec, kotom się przyglądam...
    --
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 07.06.11, 23:02
    sto nieszczęść! z białaską
    wróciła z urwanym ogonkiem, na jednej żyłce się trzyma, jutro do weta od rana, pewnie jej utnie ten krzywy ogon..dziś już nie przyjmie...co za los
    widywałam koty bez ogonów, to i ona da radę...
    biedactwo moje sto nieszczęść , tylko cierpi...
    --
    wwwcabala.blox.pl/2011/05/Garden.html
    *****
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • agazuchwa 08.06.11, 07:19
    historie które pisze życie w razie przeniesienia na ekran lub kartki papieru doczekałyby się komentarza...ale kto to wymyślił, wszak coś takiego zdarzyć się nie możesmile
    patrzyłam jak rosła....śliczna jest, może się jej życie uspokoi wreszcie
  • rege2 08.06.11, 21:10
    ogonek wisiał na jednej żyłce
    w dodatku cały w krwiakach, prawdopodobnie zahaczyła nim , a był zdeformowany i krzywy genetycznie, w dodatku urósł i ...
    został całkowicie odcięty, żeby nie rozwinęła się martwica
    ..czemu ta słodka kocinka musi tyle cierpieć?
    tak mi jej żal, taka zawsze ruchliwa, a teraz znów leży po narkozie i kilka dni bólu, szwy...
    ale co ja mogę zrobić?
    jedyne to zawieźć do weta...
    a jej kocia psychika?

    --
    wwwcabala.blox.pl/2011/05/Garden.html
    *****
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • macarthur 09.06.11, 10:53
    szkoda białaski ale brak ogonka sad to nie koniec świata - przyzwyczai się w ostateczności możesz ją zapisać na terapię psychiatryczną
    smile
    najważniejsze że się tym zajęłaś bez pomocy medycznej mogłoby się to skończyć tragicznie
  • maruda2 09.06.11, 13:12
    I co z kicią? Byliście u weta ?
    Nawiasem mówiąc to trochę mną trząchnęło, gdy przeczytałam, że małej znów coś ( i to poważnego ) się stało sad Po kiego grzyba wypuszczasz tego kota z domu, skoro mała ewidentnie na zewnątrz sobie nie radzi??? Najpierw wróciła podryziona, teraz ten ogonek sad
    --
    4761567
  • rege2 09.06.11, 13:56
    koteczka dochodzi do siebie ...nawet szybciej niż po sterylizacji ,byłyśmy na smyczce w ogrodzie, a teraz siedzi przed drzwiami, drzemie i obserwuje deszcz, oczywiście przywiązana...
    pisałam wcześniej ,że ona urodziła się z wadą, teraz urosła , a wet powiedział,że ten ogon to była kwestia czasu...za 10 dni wyjmujemy szwy, oby się wygoiło!
    od początku zdawałam sobie sprawę , że to chora kotka, ale nauczyła się funkcjonować, podkulać ogonek w bok, może teraz z krótkim kikutem będzie jej łatwiej, nie będzie bolał przy siedzeniu, przeszkadzał ...
    wyobraź sobie koci ogon w kształcie litery S krzywy, długi i nieruchomy , który boli przy ruchu
    może w zamkniętym mieszkaniu żyłaby spokojnie?
    tu są 2, razem się bawią, jedzą, śpią...
    ale ona uwielbia życie w ogrodzie, w domu tak wyła, że nie można było wytrzymać!
    leczenie białaski też kosztuje i nie robię tego, bo mam pieniądze, ale żal mi kotki

    --
    wwwcabala.blox.pl/2011/05/Garden.html
    *****
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • maruda2 09.06.11, 14:26
    to kciukasy za koteczkę i oby już nic jej się złego nie działo
    --
    4761567
  • rege2 29.07.11, 13:49
    kocinka w końcu! zdrowa!
    biega, szaleje,
    oby już wszystko z nią było w porządku
    biedulka tyle się nacierpiała w tym swoim kocim życiu...
    --
    wwwcabala.blox.pl/2011/05/Garden.html
    *****
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • maruda2 29.07.11, 14:44
    Bardzo się cieszę. A może jakieś foto białaski pokażesz?
    --
    4761567
  • wladziac 29.07.11, 19:36
    super że już po wszystkim,dużo zdrowia dla koteczki życzę
  • rege2 28.08.11, 22:02
    Kocie pomysły nie znają granic!
    śpią w tak dziwacznych miejscach i dziwacznych pozycjach...
    Czarnulek /jest u mnie na wakacjach/
    postanowił ulokować się w niewielkim koszyku i spał tak całą noc!
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/wqr3WjV45bhgWT88SB.jpg

    Białaska wciąż spadała, nie mogąc spaść, może koci pazur utrzymywał ją na pochylni...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/Bb9pn2oDGh1YT6caOB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/aawFSVGzNQztMDoDmB.jpg

    ulokowały się w garderobie...

    Fruzia przeprowadziła jak zawsze kontrol...kto, gdzie, co...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/yEfoNbLk10STSEbttB.jpg

    Czarnulek

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/6i5HTgusPqprALEbBB.jpg

    Dobranoc!





    --
    wwwcabala.blox.pl/2011/05/Garden.html
    *****
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • wladziac 28.08.11, 22:56
    bardzo się cieszę że po wielu perypetiach wszystko dobrze się ułożyło,fajne zdjęcia
  • rege2 04.01.12, 21:09
    Życzymy wszystkim kociaczkom i opiekunom w Nowym Roku
    pełnych miseczek
    ciepłych domków
    kochajacych opiekunów
    dużo pieszczot
    samych dobrych ludzi....
    --
    wwwcabala.blox.pl/2011/05/Garden.html
    *****
    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2403871,5,21,50262,Fruzia.html
  • rege2 05.07.12, 13:29

    u nas źle! bardzo źle! Białaska słaba, nie je , tylko pije..i śpi wczoraj nie wskoczyła na krzesło, spadła
    badanie i ..ponad 39 st. , bolesny brzuch, wodobrzusze; b. schudła, wrak psotnej radosnej koteczki

    będziemy poprawiać komfort życia /słowa weta/, a póki co, od kilku dni coraz słabsza, czekaliśmy na wyniki -bad. krwi, usg potwierdziły...jest źle!
    po południu jedziemy na kolejną wizytę i zastrzyki
    przeczytałam wszystkie dostępne fora, jest iskierka nadziei...a w tej małej kruszynie wola życia
    --
    travel.acabala.pl
    ****
    jcabala.blogspot.com/2012/06/fotki-z-berlina.html
  • frytulek 05.07.12, 14:01
    Jaka jest diagnoza rege??

    Trzymam wszystkie kciuki!!
  • rege2 05.07.12, 15:11
    wczoraj - wodobrzusze
    dziś badanie krwi, USG...czekaliśmy na wynik i przez telefon - zapalenie otrzewnej, stan zły
    sugerowanie FIP
    o 16 jedziemy na zastrzyk, dokładnie się dopytam i zapoznam z wynikami
    3 tyg temu też dostała zastrzyk i antybiotyk, była poprawa, ale nie je, słaba
    dziwna diagnoza dla mnie, bo kocię bez pcheł, zaniedbań, pod kontrolą i urodzone/22 mis./ w domu, nie ze schroniska, a matka wygląda zdrowo
    --
    travel.acabala.pl
    ****
    jcabala.blogspot.com/2012/06/fotki-z-berlina.html
  • salimis 05.07.12, 16:38
    O kurka, wszystkie kciuki i pazurki zaciśnięte.
    --
    http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gifhttp://img190.imageshack.us/img190/3993/colabanerek3.jpg
  • frytulek 05.07.12, 16:46
    Nasze wszyskie pazurki tez.
  • rege2 06.07.12, 09:47
    badania krwi - wątroba, nerki zdrowe, białaczki nie ma
    jedynie USG /podobno/ wykazało FIP
    i ten duży brzuch /wodobrzusze/ wirusowe zapalenie otrzewnej kotów (FIP)
    ogólnie organizm wyniszczony, gorączka 40 st C
    kicia dostała zastrzyk sterydowy działający 14 dni, tabletki na odwodnienie
    jest już w fatalnym stanie!
    nie chcę wierzyć, że kotka urodzona w domu, bez pcheł, zmian skórnych, robali /3 tyg temu ponownie odrobaczana zastrzykiem/ żyjąca w edenie /dom + ogród/, bez stresów ma odejść na to gówno!
    w desperacji zawiozłam na badania, żeby pomóc i tylko tyle wyszło, że zrobiłam , co w mojej mocy, a kotka już nie ma sił na nic
    w maju i czerwcu byłyśmy u weta, dostała zastrzyki, antybiotyki, bo już wtedy coś się działo...
    czy ja wszystko zrobiłam dla kici? czy mogę ja uratować?
    czytam na miau o FIP i może ..to odkleszczowe i leczyć antybiotykiem? ale czy wyniszczony organizm zareaguje?
    a jeszcze niedawno skakała po 10 m drzewach, płotach, wszystko posprawdzała w domu, zauważała nawet przestawienie krzesła czy butów
    była tak umięśniona, dużo jadła i zawsze grubiutka, a teraz sterczą jej kości, skóra obwisła, oczy straciły blask... nie ma jeszcze 2 lat, to niesprawiedliwe!

    www.alterhouse.d6.pl/?zabojcze-wirusy-o-co-chodzi-z-felv-i-fip,39
    --
    travel.acabala.pl
    ****
    jcabala.blogspot.com/2012/06/fotki-z-berlina.html
  • rege2 09.07.12, 08:21
    moja koteczka odchodzi...
    wyniszczyła ją ta straszna choroba

    Mokry lub wylewny FIP -
    to ostra postać choroby, gdzie wiele naczyń krwionośnych jest poważnie uszkodzonych i płyn wycieka z nich do jamy brzusznej lub klatki piersiowej (klatka piersiowa) jamy. Gdy naczynia krwionośne w jamie brzusznej są naruszone, brzuch kota pęcznieje od płynów tzw -wodobrzusze. Gdy naczynia krwionośne w klatce piersiowej są uszkodzone płyn dostaje się do klatki piersiowej, pogarsza się wydolność płuc i kot ma trudności z oddychaniem./tłumaczenie/

    www.dr-addie.com/WhatIsFIP.htm#WhatisFIP
    forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=7808&start=825
    --
    travel.acabala.pl
    ****
    jcabala.blogspot.com/2012/06/fotki-z-berlina.html
  • elzbieta.24 09.07.12, 08:27
    Brakuje słów bo co można napisać jak odchodzi ukochane futro.Bardzo,bardzo współczuję.
    --
    Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
    <*><*><*><*>
    Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
    <*><*>,*><*>
  • inez21 09.07.12, 09:22
    Bardzo ci współczuję,w maju tez straciliśmy maleńkiego Rudzika z powodu FIP-a. Wiem jak się czujesz po takiej diagnoziesad((
    Trzymaj się jakoś i nie poddawaj!!!
  • rege2 09.07.12, 15:43
    Inez, współczuję
    jak długo u Was to trwało? od diagnozy

    Babcia, dzięki za ciepłe słowa
    nie o mnie tu chodzi, ale żal mi kici, urodzonej w domu, zadbanej; ubiegły rok sterylka, amputacja ogonka, zastrzyki i wtedy wydawało się, że jest gorzej...potem rok sielanki bez chorób i nagle coś złego się dzieje, a już myślałam, że pożyje z 15 lat - silna, zawsze miała apetyt i ochotę na figle, bez robali, pcheł...a tu zonk!
    nie liczę na cud, kotka wygląda coraz gorzej, jeszcze je i pije
    ale nie można jej brać na kolana, ugniatać brzuszka, bo zaraz wymioty
    żałuję, że woziłam na badania i stresowałam, ale cóż liczyłam,że pomogę, chciałam leczyć,
    dostała steryd na 15 dni i na odwodnienie; nie będziemy jej męczyć i ściągać płynu...
    ona tu miała raj i eden, a czeka ją zimny dół...szkoda, że niecałe 2 latka cieszyła się życiem
    jest jeszcze jej mama - Fruzia, oby nie chorowała
    --
    travel.acabala.pl
    ****
    jcabala.blogspot.com/2012/06/fotki-z-berlina.html
  • frytulek 09.07.12, 16:09
    Tak strasznie mi przykro.

    Wycaluj jej pyszczek ode mnie sad

    --
    Kot frajera wyczuje na kilometr...
  • aankaa 10.07.12, 15:04
    może to niepopularne rozwiązanie ale
    przeczytałam historię maluszka i jedyne co bym jeszcze zrobiła to wzięła futerko na ręce i zaniosła za TM...
  • babcia47 09.07.12, 13:55
    gdy czyta sie takie historie ma sie ochote przekląć ordynarnie ten paskudny swiat..ale z drugiej strony gdy sie pomysli, że Kocia miała dwa lata b. fajnego zycia, kochana, miziana, pieszczona...zyje niedługo ale zyła intensywnie i lepiej niz niejeden kociak..są sprawy na które nie mamy wpływu, z którymi niewiele da się zrobić..cieszmy sie tym co było i co jeszcze jest..trzeba koteczce dać duzo serca w tym czasie który jej pozostał i pomóc jej odejśc łagodnie za TM, gdy nadejdzie jej pora, na tyle, na ile bedzie to mozliwe..one nie wiedza, ze odchodzą (ciało w chwili smierci chyba broni sie wytwarzając jakies srodki zniczulajace) i ciesza się, że ich ludź jest z nimi i trzyma je w objeciach..a moze wiedzą, ze odchodzą i cieszą się ze ktos kochajacy jest z nimi w tej chwili..jakby to nie było zawsze najgorzej mają ci co zostaja po tej stronie, bo oni najbardziej cierpią..życzę koteczce odwołania wyroku..a Tobie wiele siły, gdy jednak to nie nastapi
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • frytulek 09.07.12, 16:48
    Oj babcia, poplakalam sie przez twoj tekst sad
    --
    Kot frajera wyczuje na kilometr...
  • pi.asia 09.07.12, 18:36
    rege, pisałam Ci maila na gazetowego
  • inez21 10.07.12, 11:43
    Rege-u nas nie trwało to długo od diagnozy ok 6 tygodni ale ja myślę,ze Rudzik od początku był chorysad Wzięliśmy go w lutym i od razu walczyliśmy z kocim katarem, potem miał cały czas taki wzdety brzuszek ale weci tłumaczyli to tym,ze może jeszczze ma robaki-rzeczywiście miał ich sporo. W pierwszej połowie marca zaszczepiliśmy go i to spowodwało że choroba zaczęła rozwijać się błyskawiczniesad( Zaczął rosnąć brzuszek ale Rudzik był w sumie w niezłej formie. Zeby potwierdzić diagnozę tez bylismy u dwóch weterynarzy. Usg, nakłucie brzuszka, myślałam,że może diagnoza się nie potwierdzi. Niestety nie było nadzieji. Odradzono nam nawet sterydy bo u malucha mogły nasilic objawy. Sama podawałam mu furosemid,żeby zmniejszyc trochę ilość płynu w brzuchu. Niestety brzuszek był co raz większy. Potem dołączyła się nieustająca biegunka i wymioty.Malutki odszedł od nas 27 kwietniasad
    Bardzo baliśmy się że zarazi naszą Melkę(była 2-letnią kotką) najczęściej chorują na to koty do 4 r.ż. a szczęście Mela nie zachorowała ale ja ciągle bałam się że może być nosicielem bezobjawowym bo takie ryzyko też istnieje.
    Niestety 23 czerwca nasza Melunia też zaginęła najprawdopodobniej zamordowana przez "gołębiarzy" mieszkających w okolicysad((( W ciągu 7 miesięcy straciliśmy 3 koty...
  • olinka20 10.07.12, 21:40
    Strasznie smutnosad
    Bardzo mi przykro.
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • marysia191 10.07.12, 21:44
    W tak poważnej sytuacji chyba skłaniałabym się ku temu, co napisała aankaa. Wiem, że to trudne, ale czasem tak po prostu trzeba sad
    Trzymajcie się jakoś ...

    --
    strelicjaa.blogspot.com/
  • rege2 19.07.12, 14:02
    ostatnie 2 h kociego życia......
    musiałam podjąć tę trudną decyzję
    dziś zdecydowanie gorzej, nie je, glukoza jedynie ze strzykawki, nos i gardło zatkane
    czekamy na ostatnią wizytę....
    co za okropna choroba!
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • elzbieta.24 19.07.12, 14:12
    Bardzo,bardzo współczuję.
    --
    Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
    <*><*><*><*>
    Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
    <*><*>,*><*>
  • aankaa 19.07.12, 15:08
    za chwilę przestanie cierpieć
    współczuję
  • marysia191 19.07.12, 17:21
    Bardzo mi przykro sad
    Trzymajcie sieę jakoś sad
    --
    strelicjaa.blogspot.com/
  • rege2 19.07.12, 17:28
    Kicia odeszła....
    jak to pięknie nazywacie za...TĘCZOWY MOST
    17.50 - lilia wsadzona na mogiłce...
    mogę...odwiedzać ten zakątek ogrodu, spojrzeć z okien...w to m-ce...
    rzeczy osobiste zlikwidowano
    została jej mama Fruzia...ale...ale ..nie ma psotnej białaski!!!!!
    ......
    Dziękujemy za wsparcie.
    myślałam, naiwnie myślałam, że kotka urodzona w domu, zadbana, pożyje z 15 lat..tymczasem 1 m-c przed 2 -mi urodzinami...odeszła...ale nie było wyjścia! za bardzo cierpiała i nikła w oczach...
    ...krótka historia, rzeczywiście okazała się krótka!!!
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • zaba_300 19.07.12, 18:58
    Tak mi przykro.
  • super-kinia 19.07.12, 19:05
    To takie smutne,trzymajcie się.
  • salimis 19.07.12, 19:13
    Największym przejawem miłości to pozwolić godnie odejść. Jest to bardzo trudne ale wiesz że to było najlepsze wyjście. Trzymaj się, ściskam mocno.
    --
    http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gifhttp://img190.imageshack.us/img190/3993/colabanerek3.jpg
  • pi.asia 19.07.12, 19:17
    "nie ma psotnej białaski"

    Jest psotna białaska! Jest za Tęczowym Mostem, śliczna, zdrowa, wesoła, już nic nie boli, nic nie dolega...
    Kiedyś się spotkacie.
    ...a może wróci w innym futerku?
  • mala_74 19.07.12, 20:00
    jakie to bolesne i niesprawiedliwe...współczuję bardzo
  • mysiulek08 19.07.12, 23:30
    Rege, ogromnie mi przykro...

    Tak jak mowi Salimis, zrobilas dla swojej Kici najlepsza rzecz jaka moglas. Odeszla przy Tobie, kochana do ostatniej chwili. Bedziesz o niej pamietac i kiedys przyjdzie do Ciebie, w innym futerku, ale bedziesz wiedziala ze to Ona.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/xe/yb/ncoj/4YwPlgZjIBYKzRUQyX.jpg

    Bialasko, pozdrow tam Gapcia i Pume.


    --
    Kicia.Yoda 4 lata z nami
  • frytulek 20.07.12, 17:41
    Strasznie mi przykro rege....
  • elle-joan 19.07.12, 23:45
    Bardzo współczuje utraty kochanej koteczki.
  • rege2 20.07.12, 23:38
    ostatnie godziny...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/i7A8f0oLDbJzfJWQkB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/CBSFUCsfrIyAYwGSVB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/HvYYMo2xrnO912q5cB.jpg
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • jolantas1955 21.07.12, 22:00
    Bardzo Ci współczuję!Nie tak dawno żegnałam Psotkę, a potem Rambusia.Tez pomogłam im odejść, ale do dziś jak o tym mówię, to mam łzy w oczach. Teraz mam szalonego Frelka i kocham go całym serduchem. Życie czasami bywa okrutne, ale przecież warto żyć.
    --
    http://emotikona.pl/gify/pic/diablica.gif
  • wiesia.and.company 22.07.12, 20:31
    Popłakałam sobie. Jestem wzruszona Waszą walką o malutką. Okropne, że choroba okazała się silniejsza. Trzymam się tej myśli, że miała tak dobrze z Wami, że miała swoją mamę, Was, że wiedziała, jak walczycie o nią. I że w pewnym momencie z miłości do niej, daliście jej odejść, nie pozwoliliście dłużej cierpieć. No i wzruszyła mnie ta lilia na grobie białej, niewinnej, takiej młodej...
    --
    Wiesia + 8
  • rege2 22.07.12, 21:20
    ..a u nas...wieczorem pachnie maciejka, świecą się lampeczki...jest tak romantycznie...siedzimy z Fruzią..ona 3 noce czuwała pod balkonem...na mogiłce też pali się halogenek, rośnie lilia i posadziłam pęd barwinka...
    wiem, że nie mogłam inaczej...dlaczego????? kicia musiała cierpieć...
    Dziękuję za wsparcie.
    A wszystkim kiciom życzymy tylko - zdrowia, pełnych miseczek i dużo, dużo głasków i ciepła....
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • rege2 06.12.12, 17:10
    podnoszę
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • jane_eyre_waw 31.03.13, 23:37
    Popłakałam się, śliczna koteczka. Dobrze, że zostały zdjęcia. Moja kicia też wkrótce kończy dwa lata...
    --
    EFCIA
  • animus_anima 06.12.12, 21:15
    bardzo się wzruszyłam, mój pierwszy kotek też odchodził powoli, u mnie w mieszkaniu, mam podobne zdjęcia...ehhhhhhhh wrócił tamten ból,
    ściskamkiss
  • rege2 30.03.13, 20:12
    kot to kot
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • rege2 19.06.13, 20:27
    fakt
    Fruzia jest z nami
    ma dobrze...myślę o towarzystwie dla niej..
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • elzbieta.24 19.06.13, 20:56
    Świetna nowina.Będzie maluch czy straszy lub starsza ? Poproszę oczywiście o fotki.
    --
    http://s.rimg.info/8ea2d6eb4b5a54d96247d44200262bcd.gif
  • rege2 19.07.13, 15:15
    ..właśnie mija równy rok, ta sama data, ta godzina..kiedy pojechałyśmy na ostatnią wycieczkę do weta...a potem wróciło futro bez ruchu...
    tyle dni minęło, a ja nadal widzę moją kicię , myślę o niej...
    gdyby istniało coś po...chciałabym spotkać moją słodką białaskę! i nikogo więcej!
    ..świeczek nie palę..
    ale tęsknię za moim kociątkiem...
    --
    travel.acabala.pl
    ****
  • rege2 10.12.14, 18:36

    --
    Fruzia, mama Białaski, odeszła za tęczowy most dzisiaj 10.12. 2014 ok. godz 14...
    trudna decyzja..pojechałyśmy na zastrzyk i kroplówkę, bo 2 dni temu miała usunięte kły...okazało się, że oprócz zębów jeszcze coś ją zabija...
    jest pusto, cicho..
    a wczoraj tyle bólu...jęku..dziś nic nie boli..
    leżą w jednej mogiłce...
    miały tu dobry dom, pełną miskę i miłość..
    i tak zakończyła się historia moich kotek , smutna ale z happy andem, bo leżą w pięknym ogrodzie i jednej mogile...

    travel.acabala.pl
    ****
  • aankaa 10.12.14, 19:00
    przytulam
  • salimis 10.12.14, 22:29
    rege , ich cząstka pozostała także w Twoim sercu. Miłość nie da Ci o nich zapomnieć.
    Współczuję bardzo sad

    --
    http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gifhttp://s20.rimg.info/504790d595685cacc6401fa32881a792.gif
    Najlepszy przyjaciel kobiety to kot.
    Żaden kot nie zapyta: dlaczego żresz po nocy ?
    On będzie żarł razem z nią.
  • peonka 11.12.14, 00:44
    Bardzo mi przykro, współczuję z calego serca.
    Ale dziewczyny są już razem, mama i coreczka... i braciszek.
  • rege2 08.07.15, 00:17
    Witam...
    dziś w moim domu pojawiła się kocia bida; ktoś wyrzucił, może sama się zagubiła..śpi w pudełku, jesteśmy razem...

    --
    ****
  • arim28 08.07.15, 13:38
    Puste miejsce zapelnia sie. To dobrze.
    Forumowe ciotki uwielbiaja ogladac zdjecia wink
  • ajaksiowa 08.07.15, 16:05
    Witaj Rege,fajnie że jesteś smile
  • wiesia.and.company 08.07.15, 18:42
    O, dałaś dom biednej sierotce! Jak to pięknie brzmi: "Jesteśmy razem". smile Czyli żadna z nas nie jest już sama smile To może spróbuj nam przedstawić bidulinkę - ale już szczęściarę smile w nowym wątku! Nowa historia! Już sie dobrze zaczyna smile

    --
    Wiesia + 6
  • esimona 08.07.15, 18:57
    Myślę, ze to zguba wakacyjna. Ktoś wyjechał a kot został bez domu. Mam taką zgubę już 10 lat. Na pewno będzie wspaniałym Futerkiem, zadomowi się i wypełni pustkę.
    Czekamy na dłuuuugą historię.
  • pi.asia 08.07.15, 21:21
    Witaj Rege z powrotem, witaj nam razem z kotem!
    I dołączam się do Wiesi - zacznij nowy wątek, bo krótka historia ma już 116 wpisów, a jak zaczniesz opisywać swoje nowe kocię, to i do 300 dojdzie wink
  • rege2 10.07.15, 10:06
    Witamy z kocurkiem, dziękujmy za miłe przyjęcie.
    Kocia bida- waga 800 gr, wiek ok.2 m-c, skóra i kość okryte futerkiem milka, u mnie 2 dni;
    jakie choróbska i ilu pasażerów na gapę nie wiadomo...leczymy KK, odrobaczamy, antybiotyki, zastrzyki..kicio szybko nauczył się korzystania z kuwety, myje się, ma apetyt, szaleje, bawi się, biega, więc dobrze rokuje.
    Strupy pod oczami i na nosku, wyciek wodny z oczu i noska, kichanie...ma wolę życia.
    Sikał pod siebie...ale robi postępy, wierzę,że wyrośnie na pięknego kocurka.
    Pozdrawiamy.

    --
    ****
  • niutaki 10.07.15, 11:37
    Dzien dobrysmile a jakas fotka kotelka bedzie? Pozdrawiamkiss

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka