Dodaj do ulubionych

Chyba wiem, dlaczego koty traca domy

06.12.11, 10:52
Jesli codziennie od trzech miesiecy futro drze pyska (kompletnie bez przyczyny), uskutecznia gonitwy godne Wielkiej Pardubickiej nie omijajac lozek, wymownie drapie kanapy i wykladzine, a to wszystko okolo 5 - 5.30 to nawet swiety by nie wytrzymal. Po dobrze spelnionym porannym obowiazku nastepuje totalne budzenie okolo 7.30. I tak swiatek, piatek i niedziela.

My chcemy juz jesien i zime!
--
Kicia Yoda kocha Zare
Jest sobie Kot
Kocia Kasa Zapomogowa
Edytor zaawansowany
  • kontik_71 06.12.11, 11:15
    Nie widze w tami zachowaniu niczego nagannego smile
    U nas np Samuel ma za zadanie obudzic Polowice ok 6 rano i zmusic ja do nakarmienia stada. Samis jest wyjatkowo pomyslowy i jego metody zawsze koncza sie sukcesem smile
    Po karmieniu, wsyzstki ida spac a Polowica ma okazje na wczesnoporanna kawe big_grin

    Wieczorami znowu obowiazki przejmuje Leonek i szaleje po sypialni z lozkiem wlacznie.. czesto zostajemy przy okazji stratowani przez bawiace sie towarzystwo bo Leonek nie lubi bawic sie sam wiec zaprasza inne futrzaki do gonitwy.
  • agnes-05 06.12.11, 11:20
    Ha ha ha, nie wiem, o czym piszesz. Moje dwa kocurki ganiają się tylko w godzinach popołudniowych, miauczą ( tylko jeden, bo drugi nie miauczy, tylko patrzy wymownie) o żarcie wyłącznie wtedy, kiedy my już NA DOBRE wstaniemy, w łóżku kładą się grzecznie w nogach, ale tak, żeby nie zakłócać naszego snu. Drapią tylko wycieraczkę bambusową, używaną jako drapak. Na meblach ani jednego śladu pazurka. ))))
  • kontik_71 06.12.11, 11:30
    Jestes absolutnie pewna, ze to sa koty tongue_out ?
  • agnes-05 06.12.11, 11:39
    kontik_71 napisał:

    > Jestes absolutnie pewna, ze to sa koty tongue_out ?

    Sama się zastanawiałam, po poprzednich doświadczeniach z nieznośnymi kocicami. Ale widocznie koci faceci mają jakoś inaczej...Moi są bardzo grzeczni.))))
  • kontik_71 06.12.11, 11:41
    No wlasnie ja opisalem kocich facetow... Moje kocie panie sa mile, grzeczne i nie scigaja sie po nas w lozku.. smile
  • wladziac 06.12.11, 12:02
    moje koty też są bardzo grzeczne z głupawek już wyrosły,nawet ostatni nabytek dwuletni obecnie kocurek dostosował się do starszych kotów i tylko czasami sam się pobawi kasztanami bo reszta same leniwce,noce spokojne a rano jak wstanę to grzecznie czekają na śniadanko,mam trzy kocury i trzy panienki a najstarszy ma ponad dziewięć lat
  • agnes-05 06.12.11, 12:18
    Jeden z moich kotów to na pewno anioł, drugi jest na drodze do świętości.smile smile
  • pamama 06.12.11, 12:35
    A ja tęsknię do czasów kiedy moja babcia Maxi (15 lat), po zakończonym sukcesem wypróżnianiu robiła dziki pęd po mieszkaniu, zawsze śmialiśmy się że ta lekkość bytu (lub od..) ją tak uskrzydla. To była najlepsza gimnastyka dla staruszki, niestety już nie uprawiana. Kocie damy grzecznie śpią tyle ile my, chociaż dziwnym trafem mamy z mężem te same sny - zawsze nad ranem, że coś nam wylizuje twarz i co gorsza łaskocze wąsiskami....
  • schiraz 06.12.11, 16:23
    Pamama mój Tofik (10 lat) tak ma smile Po udanym pobycie w kuwecie wystrzela z niej jak pocisk, biegnie 10 m prostą przez korytarz i bierze ostry zakręt przed kaloryferem, żeby zgrabnie wskoczyć na parapet. Tam dumny z siebie się wylizuje. O połowę młodszy Łatek patrzy na to ni to zmrużonymi oczami i dziad wie, co tam w kocim łebku myśli na temat tych popisów staruszka.
    --
    ------
    Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
  • miriam_73 06.12.11, 13:42
    Ajtam, ajtam, to żaden powód wink To jest całe "dobrodziejstwo inwentarza" w wypadku kota. Ten typ tak ma smile))

    CHyba jestem święta wink
    --
    Moje Podróże
    community.webshots.com/user/miriam_1973/albums/most-recent
  • wiesia.and.company 07.12.11, 01:30
    Pewnie, że rozumiem smile zwłaszcza dzisiaj gdy miały miejsce takie zdarzenia (jednego dnia, kurczę!):
    - nasikane na zwyczajowe miejsce na kanapie zabezpieczone rozłożoną folią z dodatkowym ceratowym podkładem - że trzy razy dzisiaj to nic, ale po co to było porządnie zakopywać, no po co?! żeby mi się ten żółty płyn rozlał po kanapie? Czyszczenie płynem do prania, szamponem, octem, ech Frygo, powyrywam Ci wąsy, zobaczysz
    - nasikane na chodniczku w łazience, kto wystawił tak niefortunnie tę futrzaną pupę, że przestrzelił poza kuwetę?! Pranie chodniczka, mycie podłogi, i potem odkrycie, że ktoś przestrzelił jeszcze poza kuwetę z drugiej strony, więc wymiana podściółek gazetowych pod kuwetę, mycie pod kuwetą, suszenie kuwety (i wtedy odbywała się procesja zainteresowanych, bo kuweta stała w nietypowej pozycji, a ja,głupia porządnicka, po każdej wizycie przesiewałam i czyściłam poletko, trzeba było hurtem a nie tak po każdym wizytującym, moja głupota, do siebie mogę mieć pretensje o zapewnienie dodatkowej roboty wink
    - co też wstąpiło w Milusia, że mi wywalił wilgotną ziemię z dwóch donic na pół balkonu? Posprzątałam, pomyłam ślady czarnej mokrej ziemi wniesione do mieszkania (nie widzę śladów czarnych łap na kanapie, bo ona jest ciemna w kolorze wink - moje szczęście. I kiedy już odsapnęłam, to któreś mi przewróciło skrzynkę, co sobie spokojniutko stała z boczku balkonu - widać za spokojniutko stała - no i raz jeszcze zbierałam wilgotną ziemię. Na wykładzinie balkonu ślady mojej (no właśnie, że mojej!) czarnoziemnej działalności szczotą
    - po godzinie odkryłam, że mięsko pracowicie przeze mnie pokrojone i z radością skonsumowane przez ósemeczkę, ktoś niestety "wypawił" na parapecie. Teraz mnie męczy pytanie: kto jest głodny? komu podać dodatkową garsteczkę mięska?
    I mam nadzieję, że teraz nikt się nie obudzi (śpią wszystkie ciała ale pewnie poruszę Grosię, która śpi na monitorze, Natalkę która śpi na telewizorze, Filipka koło mnie na fotelu) i nie przyjdzie do kuwety jeszcze trochę popracować łapami (wiadomo, sen krzepi!) i nie będę musiała zamiatać dookoła i czyścić. Chętnie zostawiłabym to na jutrzejszy (dzisiejszy) ranek.
    Ciiii.... to ja teraz myk do łóżka do Leosi, Wikci, Misi, Milusia i Frygi, poczytać coś wesołego smile
    --
    Wiesia + 8
  • mysiulek08 07.12.11, 02:00
    Nie, no, od Was zrozumienia porannych pobudek sie nie spodziewalm tongue_out Tylko taka mnie refleksja naszla po niedzielnym budzeniu skoro swit gsy spac poszlismy okolo 3. Bije sie w piersi i przyznake, ze mialam ochote tej wrzeszczacej malpie otworzyc drzwi i niech robi co chce! Bo ona wrzeszczy bo chce wyjsc na dwor. Zaraz! Natychmiast! JUZ! Przciez swiat sie skonczy jak Kicia nie zaczerpnie o 5.30 swiezego powietrza!

    Nie zaczerpuje i kropka! Ale ponowne wrzaski o tej 7.30-8.00 skutkuja zapieciem puszorow i smyczki.

    Nie wiem co w nia wstapilo, Kicia byla do tej pory idealem kota, a teraz ma swoje za uszami. Po raz pierwszy tak reaguje na cieple letnie poranki i hordy krolikow za oknem.

    Wieczrem tez zamiast po zwyczajowym czesanku isc na drzemke i spac do 23 to biega od okna, do okna, do drzwi, warczac czasami. Tez pewnie denerwuja ja kroliki i obce koty. Zeby bylo ciekawiej, jak jest na dworze to zarowno kroliki jak i przepiorki moga po niej lazic i nic. Za to obcy kot,, o to juz inna para kaloszy.

    Wiesiu, masz swieta cierpliwosco do swojego stadka. Buzka.
    --
    Kicia Yoda kocha Zare
    Jest sobie Kot
    Kocia Kasa Zapomogowa
  • misslesoleil 07.12.11, 10:45
    Nasz młodszy Leoś o 4-5 rano odstawia bibliotekarza. Elegancko i dystyngowanie wywala łapami książki z dolnych pólek regałów, im większy hałas tym lepiej...Dajemy tam tylko paperbacki, ale i tak efekt jest smile I nie, zmiana ekspozycji nie pomogła!
  • agnes-05 07.12.11, 11:07
    misslesoleil napisała:

    > Nasz młodszy Leoś o 4-5 rano odstawia bibliotekarza. Elegancko i dystyngowanie
    > wywala łapami książki z dolnych pólek regałów, im większy hałas tym lepiej...Da
    > jemy tam tylko paperbacki, ale i tak efekt jest smile I nie, zmiana ekspozycji nie
    > pomogła!

    Może postawcie tam...kaktusy..smilesmile
  • czarna.kotka.psotka 07.12.11, 12:27
    Wiecie co? Czytając ten wątek doszłam do wniosku, że ludzie to jednak strasznie niewdzięczne istoty są. Zamiast się cieszyć, że pan KOT pozwala im mieszkać u siebie, robią jakieś afery o poranne biegi i pobudki, czy też o zmianę ustawienia książek na półkach. Że o awanturze, (wszczętej przez Mittę w wątku "Domowy szkodnik"), o marne 2 rolki papieru toaletowego i gazetkę z Kauflandu, nie wspomnę.
    Naprawdę, doceńmy to wszystko, co robią dla nas nasze futra, zamiast szukać dziury w całym!
  • lisia312 07.12.11, 14:44
    uskutecznia gonitwy godne Wielkiej Pardubickiej nie omijajac lozek, wymownie drapie kanapy i wykladzine, a to wszystko okolo 5 - 5.30 to nawet swiety by nie wytrzymal.

    Nasza kota po takich występach sypia w łazience, już nawet czasami tam sama wchodzi smile
    Faktycznie nie dało się wytrzymać, latała po głowach, baliśmy się spać, a kota znaleziona, czyli nie do wyrzucenia smilesmilesmile ( nie było komu reklamacji złożyć, Św. Franciszek miał wolne wink
  • mysiulek08 07.12.11, 14:55
    Odseparowanie Kici od spania w lozku z jej ukochanym MD skonczyloby sie:

    a/ jeszcze glosniejszymy koncertami
    b/ rozkreceniem przez Kicie zawiasow i wyjscie razem z drzwiami tongue_out


    --
    Kicia Yoda kocha Zare
    Jest sobie Kot
    Kocia Kasa Zapomogowa
  • hanka20074 07.12.11, 16:34
    Wiesz co , nie jesteś sama.
    Moja Melka juz od 4.00 rano zaczyna dopminac sie o mokre jedzonko. Najpierw miauczy jakby ja ktoś z futra obrywał po czym drapie po dzrzwiach więc ja wyganiam i tłumaczę ze to za wcześnie.
    Tylko po co ta gadka skoro albo cos zrzuca z półki ale specjalnie rozsypuje żwirek tak głośno żę wstaje i dla świętego spokoju daję jej to śniadanko.
    Gdyby nie ta miłość do kotów juz dawno bym ja sprzedała na allegro w dziale konfekcja damska w dodatkachbig_grin
    --
    Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".

    Autor anonimowy
  • wiesia.and.company 07.12.11, 21:10
    Ha, mysiulku, ja tam się nie dziwię Yodzie, że ją harce królików za oknem wyprowadzają z równowagi. Ona jest temperamentna a te króliki pewnie mocno tupią, no przecież to sytuacja która by każdego wytrąciła z równowagi. smile Wy śpicie, a ona dba o Wasz spokój, nie pozwala tupać jakimś nieokrzesańcom wink
    Ostatecznie, my ludzie, chyba jesteśmy jeszcze gorsi - kot śpi, a my się błąkamy po domu, a to coś zjemy, a to świecimy światłem po oczach, a to narażamy delikatne kocie uszka na odbiór dziwnych odgłosów z aparatów radiowo-telewizyjnych. A potem się skarżymy na ciche stąpanie kota w domu, albo samotne przebieżki kocie po wyjściu z kuwety. A co, kot samotnie tak biega, nie wyciąga nas na te biegi, nie zmusza do wydatku energii... wink Zamiast to docenić, marudzimy i biadolimy smile

    --
    Wiesia + 8
  • bebe.lapin 07.12.11, 22:14
    A ja dzis robilam pulapke na kota, sesese. Odkrylam, ze to maupiszcze Orphée sika do wanny, wiec po porannym myciu zatkalam wanne i zalalam dno (bardzo plytko, ale cale) czysta woda; ciekawa jestem, czy sie zlapala i czy nauczka odniosla pozadany skutek. tongue_out

    A w ogole na tle Puchatka uwydatnia sie jeszcze bardziej idealnosc Pluszaczka Isis, ktory jest kotem absolutnie bezproblemowym. Za to Orfik....to kot wybitnie neurotyczny wink i w dodatku z ambicjami teatralno-operowymi, szkoda ze np o 4 nad ranem....
    --
    Więc kiedy ja mówię 'wolność',nie mów mi że nie wolno
    Moja wolność to żaden Twój grzech
  • dfae325 08.12.11, 14:40
    Ja bym się bała.. Ostatecznie lepiej do wanny niż na łóżkotongue_out
  • bebe.lapin 08.12.11, 21:13
    tez o tym pomyslalam potem; ale jak widzisz obsikana swoja ukochana myjke do kapieli, to nie myslisz racjonalnie big_grin
    --
    W nocy czas płynie inaczej (...). Nie ma sensu się temu przeciwstawiać. (Haruki Murakami)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.