Chyba nie napisałam na forum, że do naszej rodziny przybył kolejny kot
W grudniu jakoś moja siostra przygarnęła pod swój dach przybłędkę, która mruczy jak co najmniej dwa koty naraz, wcina jak odkurzacz, wydziera się jak śpiewaczka operowa i zachowuje się jak pies.
Panie i Panowie! Oto Mrunia!
No i Mrunia często zostaje u nas, więc chcąc-nie chcąc, musiały się skumać z Hasanką, która nie miała na to najmniejszej ochoty, ale się udało.
Sajgon jest totalny, ale się dogadują
Mruńka jest teraz u nas od tygodnia i będzie do poniedziałku.
Każda jej wizyta upewnia mnie w przekonaniu, że co dwa koty, to nie jeden, bo jest dwa razy więcej ściskania
--
Przez setki lat ludzie wierzyli, iż jaszczurki w studni dowodzą, że woda jest świeża i zdatna do picia. I przez cały ten czas ani razu nie zadali sobie pytania, gdzie właściwie jaszczurki chodzą do toalety.