Moja córka wyjechała na dwa tygodnie do Brazylii, do Rio.
Przysłała mi pierwsze zdjęcie. Spodziewałam sie jakichś bajecznie kolorowych pióropuszy, sambodromu, no w ostateczności pięknej panoramy miasta z góry Corcovado.
A dostałam...sami zobaczcie...jednak to jest dziedziczne..
