Pewnie niejeden futrzak robił coś takiego ale ja myślałam ze umrę(reszta rodzinki śpi zawsze jak niedźwiadki zimą

)ze strachu.
Jak w tytule, 2 w nocy a tu bach bach bach i po kolei odsuwają się z wielkim hukiem kolejne szuflady komody. Dźwięk można by porównać z upadająca doniczką na panele ale że nie mam kwiatów to zerwałam się na równe nogi a że łóżko nasze sąsiaduje z owa komodą to wpadłam na wysunięte szuflady.Bo futerko weszło do 1-szej a reszta odsuwała się podczas jej spadania w dół.
W końcu obudził się mąż z pretensją że po nocach się tłukę. Ale to nie ja. To Melka Łobuzerka ma nowe hobby.
I tak oto moja kicia zabawia się w nocy.
ktoś z was to przerabiał?
--
Jaka jest podstawowa różnica między psem a kotem? Pies rozumuje tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, muszą być bogami". Kot zaś tak: "Karmią mnie, opiekują się mną, kochają mnie, więc jestem bogiem".
Autor anonimowy