ile je mały kot Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Od ponad tygodnia mamy 4-miesięcznego kotka. Przeraża mnie ilość zjadanego przez niego jedzenia. Zjada codziennie 2 saszetki po 100g, poza tym to co podkradnie z miski wujowi, trochę chrupek, a i tak więdkszość czasu kiedy jesteśmy w domu spędza obok lodówki przerażliwie miauczc, maiuczy naprawdę boleściwie i dramatycznie i co chwila ktoś z nas nie wytrzymuje i mu daje trochę jeść. Wiem, ze to głupota, dlatego chciałabym wiedzieć ile powinien jeść taki mały kociak. W ksiażkach, które mam w domu są różne dane, generalnie wydaje mi sie, że jakieś astronomiczne ilości. nasz stary kot je rano pół saszetki, po południu garść chrupek rozłożoną na dwa karmienia i nie domaga się więcej i jest dosyć baryłkowaty. Nie chciałabym malucha zatuczyć, ale moze nieświadomie go głodzę?
    • Duszek je praktycznie co 2 godziny , zabawa - spanie-jedzenie.Też wcina dużo ale i ruchliwośc jest u niego dużo większ niż u starszych wujków.
      --
      Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
      <*><*><*><*>
      Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
      <*><*>,*><*>
      • a, no to może nasz dostaje za rzadko, spróbuję dawać mu cześciej. A czy jesteś w stanie w przyblizeniu objętościowo określić ile zjada dziennie (np. w przeliczeniu na tacki/saszetki/garście)
        • Za suchym nie przepada dla zabawy skubnie , przez cały dzień zjada dzieloną na porcje puszeczkę gurmeta ( 70 gram ) i do tego dostaje gotowanego kurczaka ( 1 skrzydełko )+ kozie mleko w dowolnej ilości.
          --
          Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga,rozmowa,pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej.
          <*><*><*><*>
          Koty nie są odpowiednim towarzystwem dla alergików ale dotyczy to również truskawek i pierwiosnków.
          <*><*>,*><*>
    • Mój własnie kończy 3 miesiące. Dostaje jedzenia ilościowo zgodnie z tym co polecaja dla jego wagi na opakowaniu RC. Rano 30g suchego i pod wieczór saszetke (85g) mokrego.

      Przez większość dnia jestem w pracy więc kot nie ma okazji mi się żalić. Ale odrobina suchego zwykle zostaje mu do mojego powrotu, więc głodny nie jest.
      Rano jak dostaje suche to dalej łazi za mną, bo chciałby mokre. No ale sory, nie ma tak dobrze i gryźć też coś musi. Wieczorem nawet jak już zje swoje mokre, a widzi że kręcę sie po kuchni to łazi za mną, sempi jak coś jemy bo go zapachy nęcą, ale głodny już nie jest..
    • Wetka, ktora ma Kicie.Yode na 'stanie' mowila, zeby Kici jadla wtedy kiedy ma ochote i nie ograniczac jej zarelka do mniej wiecej roku.

      Do mniej wiecej trzech dostawala gerbery w sloiczku, albo puszki hillsa (jak mozna bylo kupic ) poczatkowo starczal jej jeden na dzien pozniej dwa smile Jak proby zamiany gerbera na 'zwykle' zarelko okazaly sie kleska, zaczela dostawac RC Kiiten 36. Ilosci zgodne z jej waga zalecane na opakowaniu czasem starczaly na caly dzien, czasem nie, (ale akurat RC troche Kicie zawsze w zeby kluje) Jak trafilismy na karme Nutram, to w ogole by od miski nie odchodzila a i potrafila w aucie rozerwac opakowanie swiezo kupionej smile
      Podobnie bylo z Technicalem, no i w okolicach roku wazyla troche za duzo i mielismy przykazanie by trzymac wage nie wieksza niz 5kg. Co sie mniej wiecej nam udaje smile Ale Kicia nigdy nie byla wielkim zarlokiem.

      Nie wiem czy zalecenie aby kociak mial zawsze cos w misce jest sluszne, ale tego sie trzymalismy, zreszta zwyczaje lokalnych wetow sa chyba inne, bo np sterylki zalecaja zawsze przed pierwsza rujka, zanim 'nabierze zwyczajow".



      --
      Kicia.Yoda 4 lata z nami
    • Mam trzymiesięczniaka i zjada ogromne ilości, naprawdę ogromnesmile Ale rośnie jak na drożdżach i dużo biegasmile
      --
      "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
      http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
      • Heh.... nie wiem jak inne kociątka, ale moje jak były małe zjadały gigantyczne ilości!!! Jadły jak dorosły wilczur ha ha ha- ale teraz wyrosły i jedzą duuuuużo mniej big_grin
        --
        Muszę się do czegoś przyznać: Mam na imię Karolina....... i jestem KOTOHOLICZKĄ big_grin
        • Moja w tym wieku suche miała pod dostatkiem, natomiast saszetkę mokrego dzieliłam na 2 dni.
          Gdy była starsza ( nie pamiętam wieku ) suche też pod dostatniem a mokre całą saszetkę, ale na 2 razy

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.