Dodaj do ulubionych

pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie

25.11.13, 13:50
Sluchajcie nie mam juz sily do wlascicieli psow, chyba sie pobije w ogole z baba jednasad Sa dwie sytuacje: para ktora przychodzi do sasiadow z ulicy z psem, mloda wesola suczka, wczoraj: trzeci raz bez smyczy, bez kaganca wpada na moje podworko - ulica jest w budowie, brak ogrodzenia - koty rozpierzchniete, powtarzam jest to TRZECI raz. Za pierwszym razem pogonilam psiaka, patrze stoi "wlascicielka" i do mnie z uwaga: pani z takim kijem wyleciala to ja nastepnym razem specjalnie psa puszcze. Wiec ja mowie: to ja pani specjalnie tym kijem przy..., sytuacja druga: wrocilam ze szpitala po zabiegu, ledwo zyje, slysze ujada pies, wypelzam z domu: koty rozpierzniete, tak tak znana mi juz wesola sunia, pan stoi na drodze i patrzy, na moja uwage zeby wzial psa na smycz, cos tam wykrzykuje, a ja nie mam sily sie klocic. Piatek: maz dzwoni, wpadl na podworko wielki pies, husky, zagonil Cukierka na drzewo, szczescie, ze on na to drzewo wskoczyl, bo to jest tuz przy jezdni, jakby polecial prosto - miazga z kotasad Matko ja myslalam, ze umre na zawal, szczescie ze maz mial w domu prace papierkowa i kolega wpadl do niego, wlazl na drabine, na sam ten szczyt co juz sie tam nie wlazi, kumpel go trzymal i zdjal przerazonego kota. Gdyby to bylo drzewo w glebi ulicy to nie kazalabym go zdejmowac, ale to przy samiutkiej jezdni. Cukierek w panice, on sie boi ludzi oprocz mnie, meza zna tak srednio, syczal drapal masakrasad Wczoraj ku.rwa w pi.zde mac maz wylatuje, pies od parki znowu posrodku kotow szaleje! No juz nie zdzierzyl, wyskoczyl do kolesia, panstwo stoja na drodze i patrza co pies wyrabia. Na zwrocona uwage koles argumentuje: plot se postaw (widzi tepa pala, ze ulica w budowie) i tu mnie zabil: czy koty maja ksiazeczki. Powiedzcie czy to ja jestem nienormalna czy on? Na moim wlasnym podworku bedzie mi fredzel jeden warunki dyktowal? Ja tego psa w zyciu nie uderze, zadnego zreszta, chyba zeby mnie gryzl, a tak to reka by mi odpadla i serce peklo, to oni maja go pilnowac, ja tak tylko go postraszylam kijem...a ten cwok i jego tepa baba mi mowia, ze widzieli kota na uwiezi i zdjecia maja hahaha, no jasne ze widzieli, Ryska na smyczce, jak se patrolowal ogrodek, u siebie w koncu na podworku jest... przepraszam ze dlugie, ale musialam sie wygadac, jak mi ten pies kota zagna pod kola, to przysiegam ze uderze ta klientke, albo jej fagasa, nie bede patrzec na nic....

--
Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
Obserwuj wątek
      • niutaki Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 25.11.13, 14:07
        mamy, juz mi maz mowil, ze jak chce skarge zlozyc to musze zdjecia porobic, bo zanim przyjada, to juz ta para tepakow sie zdazy oddalic...

        --
        Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
        • lampka_nocna5 Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 25.11.13, 14:24
          ja bym tak zrobiła - następnym razem, wyszłabym z aparatem i sesja zdjęciowa (tak, żeby widzieli) - obcy pies, niepilnowany, bez smyczy i kagańca, na mojej posesji, pies na tle przyglądających się psu państwa, i tym podobne - a na pytanie, co robię - dokumentuję dla straży miejskiej, żeby była podstawa ukarać państwa mandatem za brak należytej opieki czy nadzoru nad psem z paragrafu... i teraz cały koci zakątek szuka, który to paragrafsmile
          --
          Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
          Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
          • niutaki Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 25.11.13, 14:33
            Wlasnie nie wiem jak to z tymi paragrafami jest dokladniesad a nie chcialabym z geby dupy robic. Pies ma na mnie wywalone, nie chce tez go gonic jakos przerazliwie, bo to mlode i glupiutkie, wczoraj na ich oczach malo pod kola samochodu nie wlecialsad
            --
            Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
          • aankaa Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 25.11.13, 14:49
            każde miasto może mieć swoje zasady, warto sprawdzić u siebie
            www.strazmiejska.gda.pl/co-i-jak/faq/
            i jeszcze to:

            Odpowiednie pilnowanie swoich czworonogów

            USTAWA z dnia 16 września 2011r."o zmianie ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach", oraz ustawa z dnia 20 maja 1971r Kodeks Wykroczeń, nakładają na właściciela czworonogów obowiązku należytej kontroli swojego psa udając się z nim w miejsca ogólno dostępne. Właściciel nie może wypuścić swojego czworonoga jak mu się tylko podoba. Obowiązek szczególnej ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia nakłada bowiem na właściciela art. 77 kodeksu wykroczeń:

            Art. 77. Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.

            Dla przyjęcia odpowiedzialności za to wykroczenie obojętne pozostaje czy posiadacz psa nie zachował należytej ostrożności z winy umyślnej czy nieumyślnej. Zwykła ostrożność obejmuje przeciętne środki ostrożności związane z trzymaniem danego zwierzęcia, przy czym będą one zróżnicowane w zależności od gatunku zwierzęcia i przede wszystkim od stopnia niebezpieczeństwa, jakie zwierzę może stwarzać. Konkretne środki ostrożności mogą wynikać z ustawy jak i prawa miejscowego. Dlatego też wyraźny obowiązek wyprowadzania psa na smyczy lub w kagańcu częściej znajdziemy w stosownych uchwałach Rady Miasta.

            Nakazy co do sposobu trzymania psa na smyczy lub w kagańcu może ponadto wynikać z regulaminów wewnętrznych przewoźników (dotyczy to np. większości komunikacji miejskich i zbiorowych), obiektów sportowych czy centrów handlowych. Regulamin taki może przewidywać własną sankcję finansową za nieprzestrzeganie jego postanowień.


            • pi.asia Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 25.11.13, 18:48
              Niutaki, współczuję debilnych sąsiadów. Do nich najwyraźniej nie dociera, że młody, głupi pies jest w stanie zrobić krzywdę innym zwierzakom albo sobie. Zrób tak jak radzi Lampka - aparat zawsze pod ręką i trzaskaj zdjęcie za zdjęciem! A paragrafu nie musisz szukać, zadzwoń do Straży Miejskiej, sami Ci podadzą stosowny przepis. Tu jest zresztą kilka przepisów naruszonych: 1. pies bez należytej opieki/kontroli 2. wtargnięcie na cudzą posesję (chwilowy brak ogrodzenia spowodowany jest budową ulicy, a nie Twoim niedbalstwem) 3. zagrożenie zdrowia i życia Twoich kotów przez intruza. 4. groźby ze strony tych debili.

              Nie daj się, walcz o spokój Cukierka!
          • czarna.kotka.psotka Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 29.11.13, 11:35
            Była prośba o paragraf, to proszę:
            Odpowiedzialność za zwierzęta jest dwojakiego rodzaju: cywilna - uregulowana w Kodeksie cywilnym i karna (a właściwie wykroczeniowa - to taki "mniejszy kaliber" odpowiedzialności karnej). Z kodeksu cywilnego: art. 431 § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. § 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialny według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.
            Z kodeksu wykroczeń: art. 77 Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany.
            Przepisy z ustawy o ochronie zwierząt są już podane, więc nie będę ich powtarzać.
            • niutaki czarna.kotka.psotka 29.11.13, 12:43
              bardzo Ci dziekuje za pomoc. Wszystkim dziekuje za odzew, na razie odpukac spokoj...Cukierek szaleje mi na dachu wiaty, albo na takim malutkim poddaszu, wlazi i zlazi razem z Burinka po drabiniebig_grin postaram sie zrobic jakies fotki niedlugo, zobaczycie grubsoniki mojesmile
              --
              Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
              • czarna.kotka.psotka Re: czarna.kotka.psotka 29.11.13, 12:53
                Ależ drobiazg! Cieszę się, że mogłam trochę pomóc Osobie tak zaangażowanej nie tylko w kocie, ale i jeżowe (głaski po czółkach i noskach dla Mariana i Zenka) sprawy smile.
                A że koty są niezwykle przydatne i pomocne w nauce prawa... to już zupełnie inna historia wink.
    • lysy-jack Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 25.11.13, 21:02
      Widać, że nie masz z kim gadać, więc pogadaj z psem. Psy niezwykle szybko się uczą.
      Wersja budżetowa: KLIK >> oraz ciężki kaliber KLIK >>
      Jeśli ludź wtargnie na Twoją posesję, to masz prawo się bronić przed "zwierzętami". A że w polu rażenia znajdzie się palant, to trudno. Był przecież koło psa smile
      Kiedy komunikat mówiony trafia jedynie do drzewa, to ja bym od tego zaczął. Po takiej akcji od razu wykonaj tel. na policję z informacją o zdarzeniu, aby nie wyszło na to, że to Twój ogród, a w nim Ty, wyskoczył na ulicę i zaatakował grzecznie idących spacerowiczów z pieskiem.
      Z tymi zdjęciami to bym nawet nie zaczynał, bo to zrobi się z tego zabawa w policjantów i złodziei.

      PS. pieskowi nic nie będzie, ale tego rejonu będzie unikał jak ognia.
      • olinka20 Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 28.11.13, 21:16
        Jacku nie zgodze sie z tobą, pies moze zareagowac całkiem inaczej jak Niu psiknie mu takim gazem. Moze sie na nia rzucic z agresją, nie potrzebne jest jej teraz pogryzienie sad
        Generalnie jakies totalne buce to są, kop w dupe im sie nalezy. Mam psa i nie wyobrazam sobie puszczac go samopas.
        --
        Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
      • salimis Re: pies na podworku Cukierek na drzewie:( dlugie 26.11.13, 12:48
        usia44 napisała:
        Cytat ale to nie pies winę ponosi , tylko ten człowiek.

        Trafiłaś w sedno, to samo przyszło mi do głowy czytając wątek i to zdanie pasuje tu jak ulał.
        Pies jak pies, kieruje się instynktem zaś człowiek ma rozum i nie wina to psa że nie potrafi go używać. Poza tym skoro to tak debilni ludzie to nigdy nie wiesz czy w akcie zemsty nie wytrują kotów widząc że potraktowałaś psa gazem. Bo tak na prawdę to tym gazem należałoby ich potraktować. Ja bym raczej ruszyła od strony prawnej czyli wtargnięcie na twoją posesję, pies bez smyczy i kagańca.
        --
        http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gifhttp://s20.rimg.info/504790d595685cacc6401fa32881a792.gif
        W odróżnieniu od ludzi koty liżą d..ę wyłącznie sobie !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka