Dodaj do ulubionych

Babcia w nowym domu – fotki

01.05.14, 10:25
Postanowiłem porzucić poprzedni wątek, bo chciałbym, aby teraz było tylko optymistycznie i lepiej... i lepiej smile

To nasza bohaterka ostatnich dni na swoim nowym dywanie. Trochę jest jeszcze nieporadna, ale i tak nie jest źle.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/wbaX9uQBU8bfK3bb2X.jpg

Buźkę ma pogodną, jak zawsze
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/2WAhmhefZbwQPxHrcX.jpg

...i jak zawsze, ciekawie spogląda w swoją nową przyszłość. Pewnie sama nie wie, co się właściwie stało. I jeszcze jedno się zmieniło – panoczek jej nie opuścił, nie wyjechał, cały czas jest.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/keLdbbO2Gpa6RFhKcX.jpg

Babcia szybko przystosowuje się do nowej sytuacji. Właśnie zajęła się myciem futerka, bo jakiś czas nie miała siły tego robić.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/gvIWl6aWm6MaRdbGLX.jpg

Szybko się jednak męczy, więc dużo odpoczywa.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/IAbLC06mALTI7hNGIX.jpg

Podsypia "na salonach" przez nikogo nie niepokojona, bo wczoraj Dzidka i Nuszka pojechały z żoną na działkę.
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/NnpdZ55xmVqagb6E8X.jpg


Pierwsze dwa dni Babcia nie robiła siusiu, bo nigdy wcześniej nie robiła do kuwety, a po drugie, miała trudności ze wstaniem. Potrzebna była interwencja weta, który "wysikał ją" poprzez krótki masaż i ucisk pęcherza.
Wczoraj sama zrobiła do kuwety, a dzisiaj, to już normalka. Nie jest źle smile


--
http://tiny.pl/qf8pl
Moja ferajna
Edytor zaawansowany
  • niutaki 01.05.14, 10:35
    jaka ona slicznakiss otoczona miloscia szybko dochodzi do siebiesmile

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • lysy-jack 01.05.14, 10:46
    Tu widać, jak poważne ma złamanie.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/3MpJaLa7x2rgMcb1qX.jpg

    Tu widać, że przerwaniu uległy dwie kosteczki: kość strzałkowa i piszczelowa.
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/PALzEsidkbDqHRbc2X.jpg

    Pan dr Maciej Czajka z kliniki Boliłapka IMO dokonał cudu chirurgii graniczącego z misterną pracą jubilerską, łącząc te dwie maleńkie kosteczki gwoździem śródszpikowym i trzema pętlami cerklażowymi. Babcia nie ma gipsu i dzisiaj mam jej zdjąć opatrunek. Łapeczka zostanie swobodna, niczym nie skrępowana. Będzie już mogła na niej stawać!
    W związku z tym, muszę ją zapakować do klatki i w niej będzie musiała przebywać 6 tygodni, do czasu, aż kosteczki się zrosną.

    Właśnie dostałem telefon od znajomej wolontariuszki z okolic działki, że u niej w domu czeka na mnie duża klatka tzw. bytowa i mogę ją odebrać. To bardzo dobra dla nas wiadomość.

    Zaczynam się pakować i jedziemy z Babcią na działkę. Po drodze odbierzemy klatkę i jakoś się tam zainstalujemy.

    Zastrzyki, po poradach Wadery, robię sam. Wygląda na to, że Babcia nawet się nie zorientowała, kiedy została ukłuta. Cała akcja odbyła się podczas pieszczot smile
    Nie jest źle. Ogarniamy tę sytuację

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • niutaki 01.05.14, 11:09
    jejku, a wiadomo w jaki sposob tak sie bidulka polamala?
    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • lysy-jack 01.05.14, 11:23
    Nie wiadomo.
    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • mag_da53 01.05.14, 20:33
    lysy-jack napisał:
    > Zaczynam się pakować i jedziemy z Babcią na działkę. Po drodze odbierzemy klatk
    > ę i jakoś się tam zainstalujemy.

    A to sie działkowicze ucieszą, że Babunia cała i szczęsliwa.
  • jarka63 01.05.14, 12:00
    Śliczna Babcia i bardzo młodo wygląda smile
    Mnie zawsze fascynuje to, jak błyskawicznie koty żyjące wcześniej w mniej komfortowych warunkach (działki, kociarnia itp.) adaptują się do "salonów". Nic ich nie przeraża (może z wyjątkiem odkurzacza), choć wszystko przecież jest nowe, nieznane.
    --
    Kłębek
  • la.bruja 01.05.14, 14:09
    Właśnie! PAtrząc na nią jej imię wydaje się być nieadekwatne smile
  • pi.asia 01.05.14, 14:12
    A bo teraz babcie wyglądają młodo!
  • aankaa 01.05.14, 12:08
    no, Babciu, świetlano-salonowa przyszłość przed tobą !
    mam nadzieję, że Jacek nie zapomniał aparatu i będzie cieszył nasze oczęta smile dalszymi fotkami
  • elzbieta.24 01.05.14, 12:16
    "panoczek jej nie opuścił, nie wyjechał, cały czas jest" i już nie opuści,nie wyjedzie i będzie na co dzień.Jakoś nie bardzo wierzę że Babunia wróci na działkę.Te ślepka mówią wszystko.http://yoursmiles.org/tsmile/kitten/t09003.gif
    --
    http://www.freesmileys.org/emoticons/emoticon-animal-066.gif
  • pi.asia 01.05.14, 14:06
    "Te ślepka mówią wszystko".... he he he... wszystko ze strony Babulki. Natomiast to co mówi o Babulce sam panoczek, a nawet nie tyle to co mówi, tylko jak mówi - to to jest czysta poezja, miłość, uwielbienie i adoracja.
    Dzidzia to było zauroczenie i współczucie dla chorego kociątka, ogromne zrozumienie, bliskość i sympatia.
    Nuszka to jest czułość i coś w rodzaju uczuć "ojcowskich".
    A Babcia... Babcia to jest le coup de foudre, grom z jasnego nieba, celny, precyzyjny strzał Amora, miłość namiętna, choć platoniczna... Trafiony zatopiony.

    Jeszcze nigdy w historii Zakątka dokocenie nie przebiegało w tak piorunującym tempie. Jacku, jesteś wielki!

  • la.bruja 01.05.14, 14:06
    Jacku (znów przepraszam za poufałość. Jakby co to proszę mnie wyprostować wink),

    ona jest po prostu ŚLICZNA!!!

    Cały czas wracają do mnie słowa weterynarza, że musiała dużą cenę zapłacić za to, aby znaleźć się u WAs w domu.
    Ale popatrz... jak jej z Waszym dywanem do twarzy (mordki) wink
  • pi.asia 01.05.14, 14:11
    la.bruja napisała:

    Jakby co to proszę mnie wyprostować wink),

    Tu Cię nikt prostować nie będzie. Tu jest pełne koleżeństwo i wszyscy zwracają się do siebie po imieniu, nicku, albo skrócie nicka Trafiony, zatopiony. Niezależnie od tego, czy ma się do czynienia z właścicielką prywatnej firmy, czy sprzedawczynią z warzywniaczka wink Bywa, że jest to ta sama osoba wink

    he he, do koleżanki o nicku zmija_w_niebieskim można bezkarnie pisać "Żmijo!"...
  • aankaa 01.05.14, 14:22
    dodam - nie zwracając uwagi na wiek big_grin
  • la.bruja 01.05.14, 14:32
    Dziękuję smile Czuję się więc zwolniona z formalności.
  • 1.demi 01.05.14, 15:00
    Sliczna Babunia.-)
    --
    "Wiem niewiele, lecz powiem, co wiem,
    choć nie będzie to pewnie myśl złota:
    Najpiękniejszą muzyką przed snem,
    jest mruczenie szczęśliwego kota."
  • mitta 01.05.14, 15:22
    Nie zgadzam się, nie zgadzam się na imię Babcia. Babcia to funkcja życiowa, rola społeczna, stopień pokrewieństwa itd., ale nie imię dla tej ślicznotki, które, na dodatek ją postarza.
    O los Babci raczej się nie martwię, bo jak to - wyrzucić babcię na bruk?
    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/yq5lrRRhXRFC0Ai0qX.jpg
  • esimona 01.05.14, 18:43
    Biedna Babcia, ile musiała się nacierpieć doznając takiego złamania. Jaka mądra, zaradna i ufna okazała się w swoim cierpieniu. Podziwiam jej charakter i umiejętność dostosowania się do nowych warunków. Słowa pana Macieja utkwiły we mnie, to wspaniały lekarz, bywałam u niego z Milką. Nie bez powodu otrzymał tytuł Kociarza Roku.
    Głaski dla Babci i wyrazy uznania dla Was.
  • mag_da53 01.05.14, 20:03
    Babunia jest śliczna i taka kochana, wiedziała, że znajdzie u Was ratunek.
  • olinka20 01.05.14, 20:26
    Swietne wiesci!
    Faktycznie wyglada baaaardzo młodo jak na Babcie smile
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • wilowka 01.05.14, 20:34
    Piękne i wzruszające to wszystko smile Głaski dla Kici smile
    --
    Kiedy jesteś blisko pęka rzeczywistość, znika gdzieś rozsądek. W głowie jakaś pustka, dziwna suchość w ustach, taki jest początek.
  • aankaa 01.05.14, 20:27
    bohaterka ostatnich dni na swoim nowym dywanie

    ktoś jeszcze ma wątpliwości ? big_grin
  • mysiulek08 01.05.14, 20:51
    Bez wstretnego kolnierza, bez zamkniecia, to rozumiem

    Leia/Miki
  • ewik1976 02.05.14, 01:20
    Bardzo się cieszę, że ta historia znajduje dobre zakończenie. Pozdrawiam serdecznie od siebie i mojej trójki ogonów smile
    Babi, wracaj do zdrowia i powodzenia na swoim nowym dywanie smile))
  • yvi1 02.05.14, 07:14
    Pasuje Babi ten dywansmile.
    Sliczna mordeczka i te oczy!
    To ci sie teraz babiniec w domu zrobilsmile i Zona ma potrojne kobiece wsparcie,a ty tyle dam do rozpieszczaniasmile!
  • a.kudla5 04.05.14, 10:34
    Kicia z przesliczna mordeczka i cudownymi oczami, tylko imie dalabym godne takiej urody.Historia jak zwykle przekazana doskonale.Czytam glosno zeby posluchala moja druga polowa.
  • wiesia.and.company 04.05.14, 14:34
    Ha! Babunia jest śliczna z tymi mądrymi oczami i mądrym pysiem. Drobniutka, nie zajmuje dużo miejsca (a już opanowała spory kawałek serca Jacka) smile Ładnie się komponuje we wnętrzach smile
    I jakoś tak baaaardzo budująco (bo wiadomo, co my tu dziewczyny byśmy chciały zrobić z tą miłością wink ) zabrzmiało dla mnie stwierdzenie, że Żona pojechała na działkę z "młodzieżą", a Babunia ma w domu do dyspozycji wink Jacka... smile , który dba o jej zdrowie i komfort smile
    No... smile coś mi się widzi, że na działkę będzie jeździć cała kocia trójeczka i do Warszawy wracać w tym samym składzie smile
    --
    Wiesia + 8
  • esimona 04.05.14, 18:42
    Babi jest przemądrą kiciunią i piękną panią.
    Podziwiam jej inteligencję i ogromne pokłady zaufania do dwunożnych przyjaciół.
    Miała dużo szczęścia i w pełni na to zasłużyła.
  • mist3 04.05.14, 22:18
    Jaka ona śliczna!!!!!
  • la.bruja 05.05.14, 00:34
    Mnie też imię "babcia" jakoś gryzie się z tą urokliwą mordeczką smile Po prostu mi nie pasuje i juz ! wink
  • lysy-jack 04.05.14, 22:52
    Babinka na działkę dojechała bardzo spokojnie, w transporterku. Po drodze, od pewnej bardzo miłej pani wzięliśmy dużą klatkę wystawową, w której Babinka będzie musiała spędzić aż 6 tygodni, aby nie nadwyrężać swojej łapki. W klatce mieści się duże posłanie, kuweta i na środku pozostaje jeszcze trochę wolnego miejsca. Zamierzam w tym miejscu przymocować drapak bez którego ciężko by było Babince wytrzymać. Nawet wiem jaki i jakiego kształtu musi być, bo wiem na czym zwykle "prostuje" pazurki.
    Fotek na działce nie robiłem, bo nie wziąłem aparatu, ale jutro coś pstryknę.

    Pozostałe dwie dziewczyny były jak zwykle bardzo karne. Trochę polatały po okolicy, wpadały do domu na żarełko, trochę pospały i znowu w plener. No, na tym w końcu polega życie kota smile

    Mało brakło, aby Nuśka wybrała wolność. Tak jak w środę, czwartek, piątek i sobotę grzecznie wracała na zawołanie, tak w niedzielę się zbuntowała i po południ nie chciała przyjść do domu. Trudno.
    Przed wyjazdem, kiedy samochody były już zapakowane, pozostałe dziewczyny gotowe do podróży, zapadła decyzja - jedziemy bez Nuśki. Ta cholera grzecznie sobie siedziała na dachu sąsiedniego domu i ani myślała zejść. Żadne wołanie, cicianie, nuśkanie, stukanie w miseczkę nie robiło na niej wrażenia.
    Dzidzia miała jechać z żoną, a Babinka w swojej wielkiej klatce ze mną. Zostawiłem otwartą tylną klapę i poszedłem zamknąć dom.
    Wracam do samochodu, a w środku czeka na mnie ten mały włóczykij. Widocznie zorientowała się, że żarty się skończyły i sama zapakowała się do auta smile
    Po powrocie z działki, Dzidka i Nuśka zjadły kolację i padły.
    Babinka została ulokowana tak, aby miała trochę intymności, ale miała również widok na duży pokój.
    Jedyne czego wszyscy nie lubimy, to zastrzyki. Niby tego nie jest dużo, bo tylko 0,6 ml, ale zawsze cały ten zabieg budzi u Babinki niepokój i strach. Trudno powiedzieć, czy ją boli, ale jeśli tak to chyba bardzo mało. Bardziej ją pewnie boli fakt, że męczy ją panoczek. Trudno. Nie wytłumaczę jej, że to dla jej dobra. Jakoś muszę z tym żyć smile

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • flasterka 04.05.14, 23:45
    a jak sobie radzi reszta? Mamuska, Kuzynek - bez Babci?
  • lysy-jack 05.05.14, 00:06
    Wszystkie trzy trzy sztuki kręcą się po okolicy. Mamuśka zagląda najczęściej, Kuzynek też przybiega kilka razy dziennie do stołówki, a Cioteczka, oczywiście bywa, ale jest najoszczędniejsza w wizytach. Bez Babinki cała trójka nie jest już tak scalona jak niegdyś. Kiedyś dziewczyny zwykle trzymały się razem, teraz niestety nie. Każde chadza własnymi ścieżkami. Nawet na żarełko wpadają osobno. Kiedyś wpadała cała zgraja i wymiatała jedzonko od razu.

    Takich obrazków już nie ma

    Od lewej: Babinka, Cioteczka i z tyłu Mamuśka
    https://lh5.googleusercontent.com/-z2-z4kxz44M/UeZNTYa8kGI/AAAAAAAABxs/aDLFvqBdE8E/w640-h480-no/_DSC6470.jpg

    Tu widać Kuzynka przy miseczce.
    https://lh4.googleusercontent.com/-n8_UPbpfjBk/UeZNR9U1wjI/AAAAAAAABxU/xjlYkXnO-QA/w640-h480-no/_DSC6439.jpg

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • ajaksiowa 05.05.14, 14:07
    A Babcia to już definitywnie zostaje na salonach?smile
  • wiesia.and.company 05.05.14, 14:46
    Dziękuję za obszerną relację. Ach, ta Nuszka, nieźle Was przetrzymała. wink
    Co do zastrzyków to faktycznie, nie jest to rzecz przyjemna (dla mnie na pewno nie). Mam pacjentów niesłychanie współpracujących - Filipek to 0,8 ml Betamoxu, Misia to 0,4 Betamoxu, Wikcia 0,6 ml. Podsypuję im coś pod nos dla odwrócenia uwagi (najlepiej jest gdy druga osoba stuka palcami w główkę delikwentki i w ten brutalny sposób odwraca uwagę. No i preparat w strzykawce troszkę przed podaniem ogrzewam do temp. ciała kota (ca 38 stp.) podstawiając strzykawkę pod ciepłą wodę z kranu. Przy oleistych preparatach (jak Betamox) pozwala też lepiej wymieszać zawartość strzykawki. Lekko podgrzany preparat nie wywołuje niechęci hm... szoku termicznego... bo pacjent nie czuje że coś zimnego mu się dostaje pod skórę.
    A co do towarzystwa działkowego, chwilowo w lekkiej rozsypce - to muszą się na nowo przekonstruować, ustalić nowe zasady stada - bo są przecież stadem, tylko chwilowo pozbawionym Szefowej (czy też po prostu głowy rodziny). Ale się pozbierają, ukonstytuują, no i przecież Babunia wróci do sił... smile
    --
    Wiesia + 8
  • aankaa 05.05.14, 16:03
    do sił - owszem wróci ale na "swobodę" - szczerze wątpię big_grin będzie wpadać z wizytą
  • lysy-jack 05.05.14, 17:03
    aankaa napisała:

    > do sił - owszem wróci ale na "swobodę" - szczerze wątpię big_grin będzie wpadać z wiz
    > ytą

    Chyba tak będzie.
    Życzliwe dusze pytały, czy gdyby znalazł się ktoś chętny do adopcji Babinki, to kiedy będzie ją można zabrać? NIGDY! - wołamy wspólnie z żoną. Ona zostaje z nami i kropka.

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • flasterka 05.05.14, 17:40
    czy przed Dzidzią były inne Koty?

    Bo to przecież niemożliwe, żeby tak nagle opanowała Was kocia gorączka... big_grin
  • lysy-jack 05.05.14, 17:56
    Nie licząc dziewiątki w moim domu rodzinnym, to nie. Ale to było ze 40 lat temu smile
    W naszej obecnej rodzinie nie było.

    Jako młody chłopaczek nauczyłem wszystkie kotki służenia. Kiedy chciały jeść, przybiegały do kuchni i prosiły w ten sposób.

    http://i.obrazky.pl/kotek-prosi-536-OBRAZKY.PL.jpg

    Fotografia zapożyczona z www.i.obrazky.pl

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • zielistka00 05.05.14, 22:45
    Suczka mojej Teściowej jest mistrzynią tej pozycji smile


    --
    --zielistka00--
  • lysy-jack 05.05.14, 18:00
    flasterka napisała:

    > Bo to przecież niemożliwe, żeby tak nagle opanowała Was kocia gorączka... big_grin

    O żadnej gorączce nie ma mowy. Kotki były w potrzebie, więc po prostu są z nami. One nas wybrały, nie my je. Myśmy ich nie wzięli ze sklepu zoologicznego ani z bazaru wink

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • lysy-jack 05.05.14, 21:21
    Oto mieszkanie Babinki na ...jeszcze 5 tygodni.
    Miejsca jest tyle aby żyć, a na tyle mało, aby nie nadwyrężać łapki.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/amatJpIh4Y4Wf4e12X.jpg

    Humorek jej dopisuje, bo widzi z daleka co się w domu dzieje. W każdym razie pieszczot jej nie żałujemy.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/mgz4pbgsvWhcw9eHIX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/7NgoNqAO9ThMLCzZeX.jpg

    Szwem na łapce na szczęście się nie interesuje. Myje się jak zwykle.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/98ZHbc1k0Skor6s2hX.jpg

    Jak przystało na nasz dom, Babinka ma oczywiście swój kocyk, z którego skrzętnie korzysta. Lubi ciepło.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/2fagJxbAvaRF3ZQfKX.jpg



    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • dzedlajga 05.05.14, 21:36
    Skąd wy na tej działce macie koty, które tak lubią spać opatulone kocykiem? Kilka kotów przewinęło się przez mój dom i rodziców też a żaden dłużej niż 5 sekund opatulony nie wytrzymał. No, może Kota. Nauczyłam ją nad ranem wchodzić pod kołdrę i tak sobie dosypiałyśmy. Oczywiście rytuał polegał na uprzednim obudzeniu mnie, uniesieniu kołdry coby kotecek mógł wejść swobodnie, wzajemnym umoszczeniu się no i mogłyśmy spać dalej. Ale kocyk? W ciągu dnia. Nigdy w życiu.

    Babinka ślicznie wygląda, nawet zza krat. Tydzień szybko zleciał, reszta też jakoś zleci. Proszę ugłaskać seniorkę. A tak przy okazji, ileż to seniorka wiosen sobie liczy?
  • lysy-jack 05.05.14, 21:59
    Ma cztery latka i wielki dorobek wychowawczy. Wychowała kocykowe dzikie stadko.
    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • jottka 05.05.14, 22:05
    w pierwszym odruchu przeczytałam "Balbinki" i już z zadowoleniem konstatowałam, że wreszcie właściwe imię ma kocica, kiedy się jednak spostrzegłam, że nie... a nie dałoby się jednak tego "el" dopisać? imię piękne, a ta babcia, mimo że rozumiem zaszczytną funkcję, to, eee, tego, obraza dla takiej młodej siksysmile

  • lysy-jack 05.05.14, 22:18
    Przedyskutujemy to z Balinką smile A nuż się zgodzi...?
    Na działce, Ba(l)binka znana jest jako Kicia i na to najlepiej reaguje. Ale Kicia, to takie banalne, jakby na mnie wołać Człowieczku, a na moją córkę - Panienko!


    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • jottka 05.05.14, 22:26
    nienie, kicia to jest rodzaj misiaczka, że tak powiem. znaczy miano w chwilach czułości, ale nie imię jako takie. a balbinka dobre by było, takie dwa w jednymsmile i w razie czego można na godną balbinę przemianować, nie to co małolaty dzidzia czy nuszka.
  • mist3 05.05.14, 22:42
    No cóż, pozwolę się nie zgodzić z wami - moja kicia ma na imię Kicia i bardzo sobie to chwali smile
  • mag_da53 05.05.14, 22:44
    Babcia do 4-letniej kotki nie pasuje, jak z Wami pomieszka to właściwe imię samo się Wam nasunie.
  • flasterka 06.05.14, 18:35
    Poza tym - jak na taką laskę można mówić "babcia" big_grin
  • lysy-jack 06.05.14, 15:26
    dzedlajga napisała:

    > Skąd wy na tej działce macie koty, które tak lubią spać opatulone kocykiem?

    Ano stąd, że kiedy było blisko zera na dworze, a one drzemały na posłaniu na ganku, żona przykrywała je kocykiem smile Te które nie uciekły były bardzo wdzięczne.

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • zielistka00 05.05.14, 22:42
    Babinka przepiękna, trzymam kciuki za rekonwalescencję.
    Widać, że jej u Was dobrze, futro zadbane, błyszczące, minka prawidłowo po kociemu zainteresowana otoczeniem smile

    --
    --zielistka00--
  • ajaksiowa 06.05.14, 14:12
    Babinka to piękne IMIĘ.! wink
  • niutaki 06.05.14, 14:32
    Sliczna Babunia, wygody ma u Was ze hejsmile co do zastrzykow, to przyznam, ze nigdy nie robilam nikomu zastrzyku i nie dalabym radysad Moj maz za to robil zastrzyki sterydowe Ryskowi, a potem jezom i musze powiedziec, ze ma do tego wyjatkowa reke. Duzo zdrowka dla Babi i pozdrowka dla reszty futereksmile
    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 3-mamuska 06.05.14, 17:31
    Ale jej dobrze u was!!!!smile

    Zreszta cała "banda" wyglada na bardzo szczęśliwe kotysmile
    Sa bardzo podobne do moich dziewczynek, a Babunia ma taki śmieszny/zabawny wyraz pyszczka te wieeellkkkiieeee oczy i taki inne uszka takie okrągłe końcówki.
    Zdrowka życzę i proszę po przekazanie glaskow.
    --
    -----------------
    ,,Miłość jest bólem ,powiedział zając jeża ściskając"
  • mysiulek08 06.05.14, 19:00
    5 tygodni zleci jak z bicza smile

    U nas bylo gorzej, Leia/Miki miala gwozdz na wierzchu niczym nie osloniety i za cholere malpa nie chciala byc w klatce. Kupilismy wielka krolicza, miescila sie kuwetka, jej budka, ulubiona zabawka i jeszcze sporo miejsca zostalo. I guzik, amoku jakiegos dostawala i szalala. Spokojna byla im mniejszy metraz miala wink W ciagu dnia w duzym miekkim transporterze, w noc w mniejszym bo przy duzym bym nie bardzo miala miejsce do spania w lozku (decyzja byla zeby spac razem z kotem). Do kuwety wlazience wedrowalismy z budka. No i 6 tygodni to byl dopiero poczatek drogi do zdrowienia.

    Macie o wiele wiekszy komfort i Balbina i Wy smile
  • lysy-jack 06.05.14, 19:04
    mysiulek08 napisała:

    > Macie o wiele wiekszy komfort i Balbina i Wy smile

    Ciekawe, ale gdyby nie wypadki losowe, to ze zwierzętami zawsze mamy "z górki". Nasze kotki to mruczące anioły smile
    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • margo.4 13.05.14, 19:42
    Widze, ze bedziecie miec trzeciego domownika big_grin A moze juz jest big_grin
  • lysy-jack 13.05.14, 22:03
    margo.4 napisała:

    > ...A moze juz jest big_grin

    Od dwóch tygodni – jest. Balbinka ma cały pokój przygotowany dla siebie i ma się nieźle. Szybko wraca do zdrowia.

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/vg/tb/7xlq/akOjcT3caLAdvtxgeX.jpg

    Dzidzia i Nusia jakoś wspólnie egzystują




    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • jottka 13.05.14, 22:22
    kocyk powinien być pod kolor oczusmile róziowy dobry dla blondynki, a tu mamy do czynienia z ognistą brunetką.
  • lampka_nocna5 13.05.14, 22:28
    Jacek, jak każdy facet, nie zwraca uwagi na takie niuanse, a prawda jest taka, że na pewno szybciej by dochodziła do siebie w czarno-białym kocyku
    --
    Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
    Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
    http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif
  • margo.4 13.05.14, 22:39
    Nie bylo mnie przez dwa tygodnie i nie jestem w temacie Balbinki. zukam usilnie watku w ktorym opisujesz tragedie kociej lapki. Poglaskaj dziewczyny ode mnie a szczegolnie czule Balbinke
  • lysy-jack 13.05.14, 22:47
    margo.4 napisała:

    > Poglaskaj dziewczyny ode mnie a szczegolnie czule Balbinke

    Dziękujemy za miłe słowa.
    Co zaszło opisałem tutaj KLIK >>

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • lampka_nocna5 13.05.14, 21:39
    Tak sobie czytam te relacje i nie mogę wyjść z podziwu, jakie te kociambry sprytne, jak to potrafią sobie homo sapiensa podporządkować, że ten sapiens się nawet nie zorientował, jak został poddanym tego Wielkiego Kota, jak Wielkiemu Kotu sapiens lata dookoła i organizuje królewskie warunki, a to klatka większa, a to mniejsza, a to kąski takie, a to inne... i ten sapiens się tak fajnie cieszy, że Wielkiemu Kotu dobrze i tylko kombinuje, żeby było jeszcze lepiej, a to kocyk, a to drapanko po brzuchalu... ach, Mistrzowie i Władcy Ludzkich Serc. A Bunia, niech poczywa, a Jacek pobruszysmilesmilesmile
    --
    Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
    Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
    http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif
  • wiesia.and.company 17.05.14, 14:04
    No.... właśnie, właśnie! Z ust mi to wyjęłaś, lampko smile smile smile
    --
    Wiesia + 8
  • esimona 30.05.14, 00:29
    Co nowego u Balbinki?
  • lysy-jack 30.05.14, 01:05
    esimona napisała:

    > Co nowego u Balbinki?

    Balbinka ma się coraz lepiej. Pod moim okiem porusza się już na czterech łapkach po sypialni i po dużym pokoju. Tu tylko ma wstęp, bo w sypialni nie ma gdzie wskoczyć, a w dużym pokoju cały czas mam ją na oku. Moje pozostałe dwie dziewczyny, na szczęście, wcale jej nie zaczepiają, a jeśli za blisko się do niej zbliżą, to Babi fuczy. Nigdy wcześniej, kiedy była zdrowa, tego nie robiła, bo po pierwsze, była zdrowa i silna, a po drugie, była na swoim, wolnym terenie. Scysji w każdym razie nie ma.
    Od kilku dni nawet bawi się trochę myszką, ale tak bardzo zachowawczo i bezpiecznie. Kładzie się na boczku, bierze myszkę w łapki i trochę ją tam delikatnie memła, aby przewalić się przez grzbiet na drugą stronę i to samo...
    W nocy śpi ze mną w sypialni odizolowana od reszty kotów, tak na wszelki wypadek.

    Za tydzień zrobię jej RTG łapki i wyślę do pana doktora do oceny. Zbliża się termin kolejnej operacji - wyjęcia drutów ze szpiku kości. Termin zależy od stanu zrastania się złamania. Wszystko wygląda na to, że powinno być dobrze.

    Jutro nie zabieramy jej na działkę, aby oszczędzić jej podróży, mimo tego, że znosi ją (chyba) dobrze. W zeszłym tygodniu była z nami i całe dwa dni siedziała w klatce koło nas w ogrodzie. Wyglądała na szczęśliwą. Nawet starała się łapać jakieś owady. W niedziele rano jak usłyszała ptaszki przez drzwi tarasowe, to stanęła na dwóch łapkach oparta o kraty i patrzyła w dal. Trzeba było ją wynieść smile
    Podczas podróży samochodem podsypiała lub patrzyła na mnie przez kratki. Mimo tego, miałem wrażenie, że za dużo wrażeń dla niej, a ona szczególnie teraz potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, bo IMO zdaje sobie sprawę, że jest niepełnosprawna.
    Żona pojedzie sama z Dzidzią i Nusią, a ja zostanę z Balbinką.
    Nusia i Dzidka już sporo razem się bawią. Dzisiaj rano Dzidzia wlazła pod dywan, a Nusia skakała po niej, tak z pół godziny. Coporanne gonitwy po domu, to już rytuał.
    Zwykle po wyjściu żony do pracy, cała trójka zalega i śpi do jej powrotu. Dziwne, ale tak jet i już.
    Fajnie wygląda, kiedy usłyszą dźwięk z domofonu otwierania drzwi, to wszystkie wyłażą spod kocyków i lecą do przedpokoju witać żonę. Nawet Balbinka idzie smile

    Ogólnie jest dobrze i niech tak zostanie.

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • mag_da53 30.05.14, 09:16
    Dobre wieści.
    Bardzo wzruszające te Twoje opowieści o kotach, jak dobrze, że Balbinka wtedy zdążyła przyjść przed Waszym odjazdem.
  • jan.kran 30.05.14, 09:37
    Bardzo miło się czyta , pozdrawiam Was i kocią ferajnęsmile
  • olinka20 30.05.14, 09:49
    Swietne wiesci!!!!
    Ciekawe czy Nuska znowu bedzie sie droczyc z powrotem, czy jednak osamotniona ( bo nie bedzie ciebie i Balbinki ), grzecznie wroci w niedziele do samochodu.
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • lysy-jack 30.05.14, 10:00
    Myślę, że szybko wróci. Tydzień temu, na każde zawołanie żony leciała do domku jak piesek.
    Zrobiła się bardzo karnym koteckiem.

    --
    http://tiny.pl/qf8pl
    Moja ferajna
  • mist3 30.05.14, 21:20
    Znakomite wiadomości. Oby wieści od lekarza były równie pomyślne.
  • wiesia.and.company 31.05.14, 15:37
    Dobrze mi się czyta te relacje, bo i po polsku a nie po polskiemu, i z wnikliwymi obserwacjami. No i duuuużo serca dla kocich naszych pobratymców z gromady ssaków wink Przy takiej opiece (Panoczek czuwa cały czas, nawet gotowy poświęcić wyjazd na łono natury) Balbinka powinna szybko wydobrzeć... chyba, że postanowi przedłużyć wczasy w Warszawie pod okiem i ręką lysego-jacka smile Kto wie, co tam w duszy młodej czterolatki gra wink
    --
    Wiesia + 8
  • margo.4 01.06.14, 19:51
    Z zapartym tchem sleldze losy Twoich pupilek a szczegolnie cieplo mysle o Babci majac nadzieje, ze diagnoza postawiona przez lekarza bedzie pozytwna. Mysle rowniez i o Tobie .Twoja czulosc i opieka dla chorej kotki swiadczy o tym jak bardzo kochasz te wspaniale stworzenia
  • esimona 01.06.14, 20:22
    Bardzo się cieszę postępującym zdrowieniem Balbinki, bo jest ona moją ulubioną kotką - wszystkie są wspaniałe - ale jej mądrość i inteligencja są zupełnie wyjątkowe. Szukanie pomocy po wypadku i umiejętność przystosowania się do warunków miejskich przez kotkę żyjącą na działce dają dużo do myślenia.
    Trzymam kciuki za powrót do pełnej sprawności i pilnie czytam nowe wieści.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.