Dodaj do ulubionych

no, Chłopcze, przywitaj się z Ciotkami :)

  • aankaa 10.01.16, 17:24
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/GpBNjmr3bl56d8D6hB.jpg

    gałgan, zeżarł swoje mięsko i pomknął do kuchni wyjeść BiŚkowe
  • aankaa 10.01.16, 17:27
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/fukAklah6YcKbSa7aB.jpg

  • zaba_300 10.01.16, 18:18
    No masz, Gałgan, nie Mieszko chyba jednak smile
  • wladziac 10.01.16, 18:45
    mięsko jedzone w SWOIM domku smakuje inaczej,znacznie lepiej
  • wiesia.and.company 10.01.16, 19:36
    Przecież musi wypróbować wszystkiego! Zanim osiądzie w królestwie na dobre i kto wie? przejmie tron (znaczy - otrzyma od Biśki berło). Całkiem rozsądnie to robi - najpierw Biśka, potem on też próbuje lub naśladuje. Mistrz i uczeń - tego... cioteczka, jak to ciotki z tych zadbanych, ładnych, robiących wrażenie na płci przeciwnej i zapatrzony w nią kuzynek smile
    Teraz mam młodzika Gacusia (w wieku Mieszka), od dwóch miesięcy jest w bardzo dojrzałym wiekowo stadzie. Wszystko musi sprawdzić, wszystkiego popróbować, czy to będzie plasterek cytryny, kawa, rozmrażane krewetki, masło, bułka, szczypiorek, czy cukierek (jak karmelek, to wiadomo, że jest prowadzony jak piłka przez całe mieszkanie do bramki-pod kanapę albo nie-wiem-gdzie (czyżby moje mieszkanie miało czeluście przepastne?). Prysznic (mój) w wannie wzbudza entuzjazm, namydlone ręce, kosz na śmieci chwilowo dostępny, gdy uchylone drzwi, otwarta szafa, kontrolowany jest każdy worek foliowy, rozdarty jest każdy worek foliowy, czy to z karmą, czy ze żwirkiem wink Świat nęci, chłopak ogląda i doświadcza wink Pochlapana wodą wanna mu niestraszna, łyżeczka w zlewie kusi - polowanie na łyżeczkę, szarganie, zabicie łapą, wyniesienie zwłok łyżeczki gdzieś... muszę być czujna, bo tak już straciłam nożyk, gdzieś jest...
    Torebki po prezentach są doskonałymi bramkami - te papierowe - tnę im uszy, żeby się nie wplątał i nie doznał szoku, gdy za nim będą ciągnięte - uwaga na te uszy wszelkich torebek, siatek! Długopis do krzyżówek... dobrze, że długopisów mam dużo, bo też mają zwyczaj odbiegania ode mnie. smile
    Co do blatów w kuchni - to warto po prostu pustą puszkę po napoju wypełnić drobniakami, zalepić otworek taśmą i gdy się zbliża delikwent do czegoś, czego nie chcemy mu udostępnić zrzucać na podłogę tę puszkę podstępnie. To jest okropny hałas dla uszu kota. Ucieka. Tę puszkę warto zrzucać wtedy, gdy kot wskoczy na blat, udawać, że to nie my zrzuciliśmy. Niebezpiecznie położoną można zostawić na blacie tak, żeby się złośliwie sturlała ze stołu przy skoku kota, nawet gdy nas nie ma. Wtedy kot kojarzy ten nieprzyjemny zgrzytliwy hałas z wykonanym skokiem na blat. Akcja-reakcja. Od razu wie, że skok na blat to powoduje. Czyli... nie skaczę na blat - nie słyszę tego okropieństwa. Aha! smile Działa, działa! Nakład pracy żaden. smile


    --
    Wiesia + 5
  • aankaa 11.01.16, 20:42
    Mieszko, zuszek, wie po co tam ją postawiłam smile

    docelowo chciałabym ją umieścić (jeśli nie uda się sztuczka 2 koty do jednej) w toalecie. Tylko jak to zrobić ? Nie złapię kota (jeszcze nie ten etap) i nie zaniosę. Powoli przesuwać ?

    zaczęłam się też zastanawiać kiedy usunąć królewskie wink pokrycie kanapy

    z wieści niekuwetowych -
    > wczoraj zbliżyły się "nos w nos" !
    > karmię w różnych pomieszczeniach, Mieszko obok kanapy, BiŚka w kuchni. Młodziak wcina swoje z prędkością światła i na bezczela maszeruje do kuchni sprawdzić czy jeszcze czegoś nie wciągnie. Dziś doszło do sytuacji kiedy BiŚkiniewicz, dostojnie, podjadała swoją porcję a ten rzezimieszek wink wsadził nos do jej miski i zaczął wyjadać big_grin
    > od soboty obserwuję gonitwy, zaczepianie (bez pazurów). Wygląda na to, że kociska powoli się dogadują i raczej nie będzie walk z darciem futra big_grin
  • zaba_300 11.01.16, 20:56
    O, brawo, dobre wieści kuwetowe i dokoceniowe.
    Nie bardzo pamiętam, ale ja chyba przy dokacaniu przesuwałam kuwetę w kierunku łazienki. U mnie jakoś i tak dość szybko wolały jedną wspólną.
  • wladziac 11.01.16, 21:13
    z jedną kuwetą zaczekaj na czas po kastracji bo przyjdzie niedługo moment kiedy biedna BiŚka się zaczadzi kiedy mocz młodego będzie podśmierdywał,a może się też zrazić,młody to już duży chłopak więc kastracja tuż,tuż
  • aankaa 11.01.16, 21:16
    ale cyknięte na gorąco telefonem
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/H4aaViRaxLNLjJMbdB.jpg

    Boże, ty widzisz i nie grzmisz - jakaś łajza żre z mojej miseczki
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/ya1JBdBaNgvcT8l7hB.jpg

    starsza jestem to młodziakowi pozwolę
    ale, do czasu ... >:
  • aankaa 12.01.16, 17:22
    Mieszko, jak to młodziak, je pędzikiem więc BiŚka (staram się odganiać) nie zawsze ma szansę na zjedzenie swojej porcji...
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/WbtbOdR3MN2bI4BSTB.jpg

    z drugiej strony jest to dobra opcja na odchudzanie wink niepełna micha + przebieżki po chałupie big_grin
  • zaba_300 12.01.16, 17:57
    Oj, za chwilkę Mieszko będzie wielkim Miechem smile
  • esimona 13.01.16, 00:27
    Bardzo ładna kolorowa para.
  • silje78 13.01.16, 07:49
    Ta zgoda pomiedzy nimi i spokoj BiSki sa niesamowite smile.

    --
    OLA 16/09/2007
  • wiesia.and.company 13.01.16, 11:54
    Jakie te dziewczyny są uległe w stosunku do facecików wink albo matczyne smile Niektórym chłopakom nie da się wytłumaczyć, że to jest nieeleganckie zachowanie w stosunku do damy smile Mój Filipek ciągle wtykał nos w różne miski, popróbował ze swojej, potem odpychał jakąś dziewczyną od jej miski, polizał, poleciał do następnej miski. A te moje panny pozwalały mu się odpychać i zostawiały gburka ze swoim posiłkiem. Potem ja biegałam za dziewczynami z miseczkami smile To był dla mnie dobry trening, pozwalający stracić ciut więcej kalorii smile

    --
    Wiesia + 5
  • zaba_300 14.01.16, 07:52
    I jak, jak?...
  • aankaa 14.01.16, 11:21
    wczoraj BiŚka zrobiła porządek w Mieszkowej misce big_grin
    polegują niedaleko siebie, ganiają się, nieraz sięgną łapą ale ze schowanymi pazurkami

    tylko Mieszko ma jeszcze zwyczaj uciekać pod kanapę na jakiś gwałtowny (wg niego) ruch

    no i najśmieszniejsze - rano jak tylko zobaczą, że wstałam oba galopują do kuchni i siadają przy swoich miskach
  • zaba_300 14.01.16, 11:25

    > no i najśmieszniejsze - rano jak tylko zobaczą, że wstałam oba galopują do kuch
    > ni i siadają przy swoich miskach

    No, cudowne smile

    Trzymam kciuki za oswajanie wypłoszka.
  • wladziac 14.01.16, 14:02
    fajnie obserwować te przemiany u młodego,dwa koty to nie jeden,będzie fajnie
  • wiesia.and.company 14.01.16, 15:18
    Biśka go nauczy wszystkich swoich przyzwyczajeń. Mieszko przyswoi natychmiast te bardziej denerwujące wink

    --
    Wiesia + 5
  • aankaa 14.01.16, 17:47
    Wiesiu, pypeć Ci na języku wyrośnie za takie gadanie !
    BiŚka nie ma denerwujących przyzwyczajeń tongue_out
  • mysiulek08 14.01.16, 19:06
    smile u nas odwrotnie smile

    Marysia biega po wszystkich miskach i odsuwa chlopakow, bo a nuz maja cos lepszego, chlopaki rosle, geste od futra, a ona ciagle maly przecinek smile
  • aankaa 15.01.16, 19:30
    właśnie udostępniłam kociastym ostatni pokój
    trochę go przygotowałam żeby Mieszko nie mógł się wpakować gdzie nie trzeba i czekam co z tego wyniknie smile
    mam cichą nadzieję, że królewicz będzie pamiętał gdzie stoi jego kuweta uncertain

    w razie (tfu !! odpukać) wpadki ponownie go zabarykaduję
    ale BiŚka straciłaby znowu swój ukochany punkt obserwacyjny - mięciutka podusia na parapecie z widokiem na ulicę sad
  • aankaa 15.01.16, 22:27
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/y62oD0nfS692CG1z1B.jpg

    jak widzicie, idzie ku lepszemu big_grin
  • olinka20 15.01.16, 22:49
    Ojej Biska na drapaczku???
    Szok big_grin
    Cudownie smile

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • yvi1 15.01.16, 23:16
    Dokocenie deluxe smile, szybko i bezproblematycznie .Wiecej takich zdjec,prosze ( tu sobie wyobraz obrazek kota ze shreka ). ??
  • aankaa 15.01.16, 23:30
    jest cała masa super sytuacji: nos w nos, cienka ściana działowa i wychylające się zza niej łebki, jedno na krześle drugie pod i wyciągnięte łapy, galopady po pokojach

    nie mam super aparatu tylko telefon i tablet, a i te nie zawsze w pogotowiu
    po prostu - musicie uwierzyć big_grin

    ale będę polowała, obiecuję !!

    Żabie i Panu Żabowemu jeszcze raz dziękuję za dowiezienie książątka na Chęcińskie podzamcze !!
  • jottka 16.01.16, 00:48
    pan żabowy to raczej będzie ropuch, nie?smile sorry, noc ciemna, za skojarzenia nie odpowiadam, ostatecznie może być też kumaksmile

    a poza tym popieram - więcej kolorowych obrazków! biśce powinnaś jakąś specjalną nagrodę ufundować w postaci konsumpcyjnej lub miziankowej, bo nad wyraz uprzejma i kulturalna, takie rezydentki rzadko się trafiająsmile
  • aankaa 16.01.16, 01:41
    zaszłam do kuchni i co widzę ?
    gałgany usiłują dobrać się do opakowania chrupaków (dostają po kilka dziennie "na kłaki" + "na zęby")

    podejrzewam, że z blatu wygarnął Mieszko a BiŚka pomagała otwierać już na podłodze

    pięknie...
    Wiesiu...
  • aankaa 16.01.16, 02:31
    który się zdematerializował ?

    wystarczy pójść do kuchni
    jak to nie zadziała - otworzyć słoik z chrupami

    oba (o tej porze !!!) objawiły się w ciągu kilku sekund big_grin
  • zaba_300 16.01.16, 07:41
    AAnko,
    To my zanosimy codziennie modły dziękczynne, że Mieszko taki wspaniały dom znalazł.
    Cudowne jesteście Aanko i Biśko big_grin

    A Jottka trafiła: Pan Żabowy to Ropuch. Ale zgadza się ostatecznie być Panem Żaby smile
  • aankaa 16.01.16, 13:59
    wczoraj pisałam, że chciałam BiŚce wynagrodzić stresy związane z nastaniem drugiego futra i zwrócić jej ukochaną miejscówkę
    pisałam ? ano, pisałam
    i co ? sami popatrzcie...
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/cH7a67sbhCHl4YZG0B.jpg
  • zaba_300 16.01.16, 14:20
    Druga podusia potrzebna smile
  • wiesia.and.company 16.01.16, 16:18
    Rzeczywiście, druga podusia konieczna! smile Mieszko doskonale się czuje we wnętrzach, jakby się w domu rodził. Czy to naprawdę kot z działek? Może to po prostu był chwilowo Mieszko Król na Wygnaniu. I wrócił na komnaty smile

    --
    Wiesia + 5
  • esimona 16.01.16, 21:40
    Aż trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno Mieszko był królem działkowym a teraz funkcjonuje jak domownik od urodzenia.
    Wiedział kot co robi wskakując do samochodu i uciekając z bezdomności. Pięknie i sprawnie się zadomowił. Miło oglądać go na zdjęciach. I ta cudowna Biśka! Piękny koci świat masz w domu.
  • aankaa 16.01.16, 21:40
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/274Bm5iDU1YvFaEACB.jpg

    etap pierwszy osiągnięty smile
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/s80jCxEyZDEbdUheJB.jpg
  • aankaa 16.01.16, 23:10
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/MYCRaGPzrZjfrNFgTX.jpg
  • aankaa 17.01.16, 10:58
    niedzielny poranek
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/aRaziyILFFBN1MmzEB.jpg
  • zaba_300 17.01.16, 11:39
    Podziwiamy!
  • pi.asia 17.01.16, 12:33
    No i już masz jedzenie synchroniczne! Tylko patrzeć, jak będzie spanie synchroniczne!

    rano jak tylko zobaczą, że wstałam oba galopują do kuchni i siadają przy swoich miskach


    Jak widać, tresura idealna. To znaczy, że Ty jesteś wytresowana. Jak tylko pogalopują do kuchni, natychmiast tam idziesz wink
  • aankaa 17.01.16, 16:49
    pamiętacie co pisała Żaba o makijażu Mieszka ? ma fikuśną czarną oprawę oczu

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/9WFKciS8GFHSrM0q3B.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/lyQ1EwWtnVRwBTwmaB.jpg

    możecie podziwiać go w pełnej krasie big_grin
  • zaba_300 17.01.16, 18:00
    Słodziuszek kochany... Głaśnij go ode mnie (i od Ropucha też).
  • aankaa 17.01.16, 18:08
    jeszcze nie dostąpiłam zaszczytu dotknięcia
    ale pierwsze głaski będą od Was !!
  • wiesia.and.company 17.01.16, 18:00
    Oj, pięknie, pięknie! smile Chłopak jak lala malowana! Czy możesz sobie teraz wyobrazić, że mogłaś mieć TYLKO JEDNEGO KOTA? smile A, i jeszcze... Ty mu składasz propozycje wygodnego ułożenia ciałka? Teraz dałaś na próbę poduszkę na fotel, czy Cię po prostu Mieszko Król podsiadł i wyrzucił z tego miejsca? smile I na nic tłumaczenia, że to tylko do zdjęcia, bo przecież on najpierw się ułożył, a Ty pobiegłaś po aparat smile I teraz Mieszko Król korzysta, a Ty musisz poszukać sobie nowego miejsca, miejscówka na parapecie akurat wolna... tongue_out

    --
    Wiesia + 5
  • aankaa 17.01.16, 18:06
    na moje szczęście poducha jest używana wyłącznie balkonowo-leżakowo więc zimą wylądowała przy kaloryferze i kociaste jej używają

    a co do jednego kota - wiesz, Wiesiu, muszę zobaczyć fotę... minuta/osiem i kot mój tongue_out
  • jottka 17.01.16, 19:07
    on ma tak zwane smoky eyessmile śliiiicznysmile znaczy niezwykle przystojny, ale podziwiam opanowanie, ja bym jednakowoż już chyba usiłowała capnąć i miziumiziumiziusmile
  • aankaa 17.01.16, 19:49
    i pewnie na pierwszym capnięciu by się skończyło...
    dam chłopakowi czas

    dziś podjadał smakołyki prosto z ręki
  • wladziac 17.01.16, 21:04
    cuda panie,cuda,cierpliwie poczekam na zdjątka nakolankowe po drodze napawając się obecnymi,śliczny maluszek robi postępy
  • esimona 17.01.16, 19:49
    Super piękny kotek z modnym makijażem. Mister Zakątka. Miał ogromne szczęście, sam zrobił pierwszy krok - podjął decyzję i wsiadł do samochodu.
    Potem było już tylko lepiej, a jest przewspaniale.
    Anka jesteś Pierwszą Kociarą Zakątka.
  • aankaa 17.01.16, 18:51
    od którego zaczęła się nasza przygoda
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/rOR9T1C6R1qTqUzQjB.jpg

    ciasteczka były przygotowane ale przypomnieliśmy sobie o nich wszyscy wracając z podzamcza, w dodatku jadąc w przeciwnych kierunkach big_grin
  • zaba_300 17.01.16, 21:14
    O, ależ pamiątkowe zdjęcie... smile
  • aankaa 17.01.16, 21:58
    powklejam sobie żeby mieć całe story (jak przy BiŚce) w jednym miejscu smile
    forum.gazeta.pl/forum/w,10264,159759490,159759490,Kotek_Krakow.html

    forum.gazeta.pl/forum/w,10264,160020935,160020935,kotek_Krakow_szybko_porady_potrzebuje.html

    forum.gazeta.pl/forum/w,10264,160038274,160038274,Kotek_przejety.html

    mam nadzieję, że mi darujecie
  • aankaa 17.01.16, 22:25
    przez BiŚkę nauczona, że można zostawić na środku chałupy kawał mięsa (w każdej formie - od surowego, przez leżące w marynacie, do przetworzonego) miałam przygotowane na jutrzejsze śniadanie (ot, woreczek żółtego sera + dymka) zostawione na blacie (nie lubię sera z lodówki)

    siedzę przed klaptopem, coś tam czytam, coś piszę
    jaki szurgot słyszę...
    całkiem blisko, w udostępnionym pokoju

    wchodzę, Mieszko pochylony nad nie wiadomo czym (ciemno było)
    zapalam światło, widzę jakiś niezidentyfikowany, lekko rozwłóczony pakunek na podłodze

    i co widzę ?
    mój ser (25 dkg !!) rzeziMieszek ściągnął z blatu, przewlókł przez całe mieszkanie (miał 2 zakręty po drodze), poradził sobie z otwarciem, wyciągnął 2 plasterki i zaczął się posilać smile

    zebrałam resztki z podłogi (to, co zostawił - łaskawca - w torebce, wylądowało w lodówce) i wywaliłam
    ciekawa jestem czy i kiedy nauczy się otwierać szafkę śmietnikową uncertain

    ps. dymkę odsunął na bok, smakosz...
  • jottka 17.01.16, 23:02
    to jest kot z wysoką świadomością żywieniową! cebula jest niezdrowa dla kotów! w przeciwieństwie do serasmile
  • aankaa 17.01.16, 23:13
    Jottka, na bogaojca !! żółty wędzony ??!?!?
    jutro zostawię ociupinę twarożku z ziołami uncertain
  • wiesia.and.company 18.01.16, 00:21
    O, mój Gacuś penetruje wszystkie torebki papierowe i foliowe, też i aluminiowe, przy czym dostaje się do torebki foliowej nie od ziejącego otwaru a "od dupy strony". Ser żółty, szczypiorek, pieczarki, muffinki, bułeczki, łyżeczka od cukru, nóż na blacie (gdzie jest ten nóż!!?), witamina A+E... smile

    --
    Wiesia + 5
  • olinka20 18.01.16, 09:21
    Mnie koty oduczyły zostawiac jedzenia na blacie big_grin
    Jak teraz po posiłkach jest czysciutko big_grin

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • aankaa 18.01.16, 19:31
    akurat mój pan dr miał dyżur więc sobie wykombinowała, że przedstawię mu nowego pacjenta

    tia, sobie wykombinowałam...
    ponad pół godziny wabiłam Mieszka do kontenerka. Już go miałam (bez ogona) w środku, popchnęłam lekko dupinę i pooooooooszedł. Zrobił to tak prędziutko, że nawet nie wiem czy tyłem, czy zrobił nawrót w ciasnocie i przodem big_grin

    no to wzięłam książeczkę dostaną od Żabów, pokazałam, dostałam kropelki na drugą porcję odrobaczania + dobre rady na najbliższe dni/tygodnie (jeśli chodzi o szczepienia i kastrację). No i zalecenie żeby zwabić gada do klatki walerianą big_grin Podobno niewielki ułamek kotów jest w stanie się oprzeć temu zapachowi. Tylko ciekawa jestem jak ja wytrzymam w podróży uncertain

    ale to jeszcze przede mną, póki co chyba go raz w tygodniu zachęcę do zwiedzenia kontenera. Niech mu się kojarzy z upojnym byciem na haju

    straty (w ludziach) niewielkie: 2 pazury wbite w prawą i 4 w lewą dłoń

    teraz się zastanawiam jak podejść księciunia żeby kroplami (a tanie nie są) nie opryskać całego mieszkania a tylko jego...
    wszelkie rady bardzo mile widziane !!

  • olinka20 18.01.16, 19:40
    Co do kropel nie pomoge, ale moge polecic tą myszke :
    www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki_tunele_kota/z_waleriana/194463
    Śmierdzi jak skur...kowaniec, ale koty dostają szału na jej widok/zapach. Wydzielam raz na jakis czas, potem wkładam do szczelnej dilerki.
    Moze sie Mieszko przekona do transportera jak tam tego smierdziela włozysz?

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • yvi1 18.01.16, 20:07
    Felix nie lubi zadnych zabawek,waleriany itp.
    Jego bym chyba tylko tunczykiem zwabila do kontenera,bo nie cierpi nic zamykanego.Na razie tfu,tfu nie musialam.
    Trzymam kciuki za bezproblemowe wejscie do kontenerka bez strat w ludziach smile.
  • zaba_300 18.01.16, 20:15
    Do mnie podłaził zwabiony żarełkiem. Nawet na kolana właził. Może go przegłodź ciut a potem zwabiaj? Taki kontenerek z mięskiem ... wink
  • aankaa 18.01.16, 20:37
    Żabo, o kolanach to ja w ogóle nie marzę
    wczoraj dostąpiłam zaszczytu i mogłam posiedzieć metr od kraciastej podusi...
  • zaba_300 18.01.16, 20:47
    No to może jednak zwabiaj go lekko przegłodzonego na żarełko? No wiesz, sypiesz do miseczki i głaskniesz niby przypadkiem smile
  • aankaa 18.01.16, 21:12
    futra dostają jeść jednocześnie, inaczej się nie da
    musiałabym BiŚkę zamknąć w kontenerze/łazience i dopiero Mieszka wabić

    nie, muszę poszukać innego pomysłu
  • jottka 18.01.16, 21:58
    fakt, sporo kotów nie reaguje na walerianę czy kocimiętkę, ale za to każdy ma własny narkotyk osobistego wyborusmile znajomy kocur szaleje za rumiankiem, ale nie wiem, czy mieszko na to pójdzie... mnie też jakieś smakołyki wydawałyby się najlepsze, może zacznij zostawiać w kontenerze jakieś smaczne drobiazgi? i niech oboje konsumują, mieszko i tak zdąży pierwszysmile

    a do weta to bym sie dopiero za tydzień, dwa wybrała, jak już kontener i właściciel będą ze sobą oswojeni. i z tobąsmile
  • aankaa 18.01.16, 22:29
    przez najbliższe 2-3 tygodnie się nie wybieram

    no i wracam z pytaniem - jak zakroplić Mieszka, a nie całe obejście, na robaki ?
  • jottka 18.01.16, 23:17
    no złapać i zakropićsmile wiesz co, te 2 dni w tą czy w tą bez różnicy, może spróbuj odczekać kilka dni, intensywnie się zaprzyjaźniając, a potem tak się ułożysz obok i delikatnie chlupniesz mu co nieco na kark?smile

    jak nie, to tylko przemoc, najlepiej z czyjąś pomocą...
  • aankaa 18.01.16, 23:41
    a jak walnę po całym kocim jestestwie (tzn pleckach i ogonie) - też zadziała ?
    czy tylko kark = trudno się tam umyć ?

    może pytanie z tych głupich - ale w życiu nie miałam kot
  • aankaa 18.01.16, 23:42
    nie miałam kota, którego trzeba było aż tak "przygotować"
  • zaba_300 19.01.16, 07:16
    My mamy niesłychanie strachliwą Mini (od 7 lat prawie i ciągle się boi). Ja bym przygotowała krople w ręce i poczekała aż przegłodzony troszkę przyjdzie jeść i wtedy chlup na kark za głowę. Gdzie indziej to raczej nie, bo jak zliże to może mu zaszkodzić chyba.
  • ortolann 19.01.16, 07:58
    Co do kontenerka, to na naszą Diablitę mogłoby podziałać taka opcja: kontenerek schować w niedostępnym dla kota miejscu (ha ha, miejsce niedostępne dla kota), albo położyć na środku stołu, najlepiej przykrytego białym obrusem i wyraźnie dać do zrozumienia, że nie wolno kotu tam wchodzić. Wtedy wlazłaby tam w ciągu kilku sekund. Ale nigdy nie uciekaliśmy się do tak wyrafinowanych pomysłów, zwykle, po prostu, pozostaje przemoc.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • ortolann 19.01.16, 08:02
    Aha, co do tego specyfiku, który dajemy na kark: czy to jakiś frontline albo coś podobnego? No to raczej nie dopuszczamy do tego, żeby kot mógł chociaż troszkę dziabnąć tego jęzorkiem. Kilka dni w tę czy w tę nie robi różnicy, kotek powinien się oswoić z dotykiem. Jeśli nie dasz rady sama, to trzeba może poprosić weta, albo znaleźć sobie wspólnika do tego czynu. Z tymi środkami to trzeba ostrożnie, pamiętam, że był tu taki wątek o fipronilu, zdaje się. Bardzo podziałał na moją wyobraźnię i od tamtej pory pilnuję, żeby przypadkiem nie zakroplić tego tam, gdzie nie trzeba.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • ajaksiowa 20.01.16, 15:46
    U mnie też wszelkie zakraplania,kontenerki-siłowo.
  • aankaa 20.01.16, 19:38
    chyba strzeliłam głupotę usiłując złapać Mieszka
    wygląda na to, że zepsułam naszą kruchą więź sad Kotek zmyka przede mną, trudno mi przejść koło niego żeby nie dał dyla
    kombinuję, że dam mu kilka dni na ponowne oswojenie się (z BiŚką bawi się fajnie, nie ma problemów ze zbliżeniem) i dopiero zaatakuję z kroplami. Albo podjadę do weta po tabletkę - może zmiażdżoną i wymieszaną z jedzeniem wciągnie...

    a krople zostawię na czasy gdy już będziemy się razem przewalać po kanapach smile
  • jottka 20.01.16, 19:54
    najprościej byłoby namówić biśkę, żeby dała mu te kroplesmile

    a co do tabletek - nie wiem, co on ma połknąć, ale milbemax jest malutki, łatwo go w kawałek pasztetu czy mięsa schować, może by przeszedł?
  • aankaa 20.01.16, 20:37
    Jottka big_grin big_grin big_grin

    oczyma duszy zobaczyłam jak Mieszko leży na podusi czy w koszyku, BiŚka ze strzykawką w łapie i tłumaczy "spokojnie, chłopaku, kilka kropel i mamy to z bańki"
  • zaba_300 20.01.16, 21:02
    Mieszko z gatunku ostrożnych - pewnie dlatego na tych działkach przeżył. Ja bym go jednak nęciła na jedzenie, to chłop w końcu smile
    A krople można spróbować przy okazji jakiegoś mięska w miseczce? Kucnąć przy talerzyku i chlup na kark? Albo faktycznie, może lepiej tabletkę.

  • aankaa 20.01.16, 21:10
    jak przykucnę przy miseczce to zwieje z trzecią kosmiczną
    podjadę jutro do weta po tabletkę, mniej stresu smile
  • zaba_300 20.01.16, 21:54
    No tak, chyba lepiej tabletkę.

    Tak w ogóle to ja mu dawałam żarełko w kucki (bo wysypywałam chrupy na tackę) i wtedy się nastawiał do głaskania. Czasem nawet wolał głaskanie od żarełka. Ale karmiliśmy go od czerwca do końca grudnia, a głaskać to dał się dopiero pod koniec - listopad? grudzień?
    Teraz pewnie jeszcze nie wie, czy może się czuć bezpiecznie - wszystko nowe. Trzymam kciuki za Waszą relację smile
  • wadera3 20.01.16, 23:19
    Jeśli nie możesz go capnąć do zakroplenia karku, to raczej zapomnij o tabletce.
    Co do "kruchej więzi", którą w/g siebie zepsułaś.
    Może tak być jak u moich kocic Mamby i Edzi, obie uwielbiają pieszczoty, głaski i różne czochrania, ale żadna nie da się wziąć do ręki ot tak.
    Edzia nie tak dawno osikała naszą Barbę i pół pokoju, a tylko miała obcinane pazurki. Mamba, złapana na działce z ciekawością nas obwąchiwała przez kraty klatki(zero agresji), zaś puszczona luzem przez długie tygodnie chowała się na każdy najmniejszy ruch w domu, a głaskanie wchodziło w grę tylko w pozycji horyzontalnej(człowieka) Obie kocice są w domu już kilka lat (Mamba chyba ze sześć, Edzia ze cztery) i nadal żadna nigdy nikomu na kolana nie weszła.
    Pocieszyłam Cię? wink
    Aha i żadna z nich nie jest broń boże agresywna, przytrzymywane nie drapią, nie gryzą, chcą tylko uciec.


    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • jottka 20.01.16, 23:31
    ale anka nie chce mu chyba tej tabletki w dziób wciskać, tylko w jedzeniu przemycić? a to może się udać przy malutkiej tabletce i odpowiednio pysznym i pachnącym żarciu, on jeszcze nie rozwinął w sobie całej gamy kociej wybrednoścismile
  • aankaa 20.01.16, 23:34
    on jeszcze nie rozwinął w sobie całej gamy kociej wybredności

    cudne !!! i tego się będę trzymała
  • aankaa 20.01.16, 23:31
    mam szatański pomysł żeby tabletkę zgnieść na miazgę i dorzucić do jedzenia
    może jaskółcze żółtko ? powinien wciągnąć na 2-3 "lizy" wink
    jest szansa, że i BiŚka jedno zje
    resztę (18 ?) będę musiała zagospodarować własnopaszcznie big_grin

    BiŚka na ręce da się wziąć ale za chwilę "prosi" żeby ją odstawić; za to brzuś do czochrania wystawia przy każdej okazji. Liczę na inteligencję smile Mieszka jako podglądacza (już załapał kilka zachowań)

    nie łudzę się, że dostałam kota, który zalegnie mi na kolanach
    ale mógłby nie spieprzać na mój widok...
  • esimona 20.01.16, 23:56
    Jaki będzie Mieszko i kiedy przestanie uciekać - trudno powiedzieć. Obserwując znajome koty z gatunku trochę bojaźliwych zauważyłam, że szybciej podchodzą do człowieka, kiedy są na otwartej przestrzeni i w każdej chwili mogą uciec. Działkowy Mieszko czuje się zamknięty, co wyzwala w nim dodatkowy lęk a jedyną kryjówką, gdzie może się skryć jest miejsce pod kanapą. Myślę jednak, że obserwując Biśkę dojdzie do wniosku, że nie jesteś groźna i zbliży się do Ciebie niedługo. To mądry kot, tylko bardzo zagubiony tyloma zmianami w krótkim czasie.
    Trzymam kciuki.
    Wątek jest fascynujący, koty niezwykłe a opiekunka wspaniała.
  • wadera3 21.01.16, 00:16
    aankaa napisała:

    > mam szatański pomysł żeby tabletkę zgnieść na miazgę i dorzucić do jedzenia
    > może jaskółcze żółtko ? powinien wciągnąć na 2-3 "lizy" wink


    Zaiście szatański, z punktu widzenia kota, ale też jestem sceptyczna. Rozgniecione tabletki są potwornie gorzkie i nawet gdyby liznął raz, to na drugi liz raczej nie licz. Osobiście nie spotkałam kota, który raczył przyjąć rozgniecioną tabletkę, w żadnej postaci(w sensie kulki masła, kawałka mięsa itp.) Prawdopodobnie nie dasz rady rozgnieść tabletki i tak jej spreparować żeby na wierzchu nie pozostał ślad goryczy, ani też liczyć na to, że kot jakiś kawałek z tabletką połknie.
    Mnie się to udawało tylko z psem. Miałam psa, dość łakomego, który rzucony mu kawałek mięsa zawsze łykał z biegu, więc rzucało mu się z tabletką w środku. Kiedy to samo dostał w misce, dziwnym trafem zawsze ów kawałek ominął. Z ręki też nie wziął nigdy.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • jottka 21.01.16, 00:56
    zależy co ty masz mu dać - dlatego pisałam o milbemaksie, bo to malutkie tabletki i dobrze się wciskają w całości w kawałek indykasmile bez rozgniatania, wtedy rzeczywiście smak się zmienia.

    rzeczy do wylizywania typu żółtko, masło czy pasztet bywają zdradliwe, mój kocur oblizuje je starannie naokoło tabletki... ale jeśli mieszko jeszcze je szybko i wszystko, co widzi, to są pewne szanse, żeby w kawałek świeżego mięsa, taki na raz, wsadzić do środka malutką tabletkę. chodzi o to, że koty nie gryzą za dokładnie, jak kawałek będzie nie za duży, to może połknie i o to nam idzie. a jak się wykaże nadkocią przemyślnością, to już tylko biśka ze strzykawką...smile
  • wiesia.and.company 21.01.16, 01:06
    Całkowicie zgadzam się z Waderą, że rozgniecione a potem wmieszane do porcyjki mięsa czyni całą porcję gorzką i nietykalną. Lepiej 2 małe kawałki tabletki włożyć w jedną malutką porcyjkę mięsa mielonego i rzucić wygłodzonemu z odległości przed pysk, że niby tak tylko wypadło niechcący. Bo znalezione lub porzucone to Mieszko natychmiast zawłaszcza smile W jeden kawałek dać, bo na drugi gorzki się nie nabierze. I spokojnie, nie nerwowo, jest czas, nic złego się nie dzieje. Lepiej zaprzyjaźniać się niż poganiać, bo to nie jest teraz wyścig o życie.
    smile Transporter niech sobie stoi jako mebel i zaprasza do odwiedzin otwartych. Jeśli się będzie pojawiał tylko w momentach krytycznych, to będzie straszakiem. Jako mebel nie będzie budził złych skojarzeń smile

    --
    Wiesia + 5
  • ajaksiowa 21.01.16, 07:57
    A ja bym złapała kota\narzucając szmatę na łeb/i do weta na ful zabiegi,a potem juz tylko pieszczoty i przepraszanie ??
  • aankaa 21.01.16, 18:39
    transporter wyjechał na salony !
    kocyk wypsikany feliwayem, ciut kocimiętki na zachętę

    oba zaglądały, BiŚka poleżała w nim dłużej --> liczę na Mieszkowe naśladownictwo smile
  • peonka 23.01.16, 16:53
    Ośmielam się polecić panacur - rozgnieciony musi być pyszny, moje koty wcinaly jak szalone, a to smakosze! To wielkie tabletki, bez rozgniatania nie przejdzie.

    --
    Klikamy, klikamy!
    www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie
  • aankaa 23.01.16, 16:59
    tabletka została połknięta wczoraj razem z kawałkiem kurzej piersi smile
  • peonka 23.01.16, 19:31
    Wiem, doczytałam, brawo Ty big_grin
    Ale może komuś się przyda kiedyś do "bezkontaktowego" odrobaczania wink

    --
    Klikamy, klikamy!
    www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie
  • peonka 23.01.16, 19:32
    Wiem, doczytałam, brawo Ty big_grin
    Ale może komuś się kiedyś przyda do "bezkontaktowego" odrobaczania wink

    --
    Klikamy, klikamy!
    www.karmimypsiaki.pl/pomagaj-codziennie
  • aankaa 21.01.16, 18:37
    " jaskółcze żółtko "

    łomatko !! przepiórcze miało być
    tak mnie od rana coś uwierało...

    dziś dostały po łyżeczce kurzego żółtka
    a ja resztę - w tatara big_grin

    no dobra, porcyjkę mięsa też zaliczyły
  • mysiulek08 21.01.16, 16:39
    ha, skad ja to znam smile zawsze jest walka jak chodzi o kropelki na kark, na pchly glownie, te na robale drogie koszmarnie tutaj sa

    o ile Szarancza da sie podejsc (Aramis nawet sie przekonal) i po w trakcie sesji czesania mozna nawet futro rozchylic, tak Grupa II w kocincu oporna jest w pewnej swej czesci, bo Prosiaczek, Celinka, Elvis, nawet Grubson II w miare spokojnie dadza sobie kark zakropic, ale Chester, Marysia czy Yodysia, o to jest wyzwanie. najczesciej odbywa sie to tak, ze wujek MD czesze Chestera, ktory to uwielbia, a ja sie czaje, zeby capnac za rudy kark i miare dokladnie trafic w miejsce gdzie jest skora a nie futro. Jesuu, ile przy tym jest lamentu, placzu, jakby kota zazynali, Maryska i Yodyska sa spokojnie po chwyceniu karku, ale zlapac je to jest dopiero wyczyn, praktycznie mozna to zrobic przy misce, jak jedza.

    Z tabletkami na robale jest jeszcze gorzej sad drontal gorzki po roztarciu na prosze, febendazol w plynie ma smak, a besmakowego proszkowego nie mamy mozliwosci kupic. Odrobaczanie jest wiec etapowe, wiekszosc lyka tabletke, z wiekszymi czy mniejszymi wyczynami, a te oporne dostaje porcje febendazolu strzykawka do pyska.

    Bezproblemowy jest za to, o dziwo Miszczu i oczywiscie Kicia.Yoda

    A ladowanie do transporterkow to inna bajka, raz pomaga tunczyk, raz kocimieteka, raz waleriana, wole jak kot sama wlezie.
  • aankaa 21.01.16, 18:35
    synek był tak miły i zajechał do weta po tabletki. Mam porcję na 4 próby big_grin

    za radami bardziej doświadczonych - wepchnę w kawałek mięsa. Proszę o podpowiedź: kombinuję tak: dam (z ręki) ze dwa kawałki mięsa bez, trzeci nafaszerowany, kolejny "na przeprosiny"
    może być ?
  • zaba_300 21.01.16, 18:57
    Ja bym dała od razu z tabletką jak głodny i połknie. Ale nie upieram się.
  • aankaa 21.01.16, 19:25
    smile to będzie pierwsza próba
  • mysiulek08 21.01.16, 19:53
    dawaj od razu, jak najmniejszy kawalek sie da, bo jak rozgryzie to bedzie kicha,

    ostatnio udaje mi sie dawac tabletki UmpieLumpie, ktory jest mistrzem w ukrywaniu czy pigulke polknal czy nie, o ile oczywiscie udaje sie go jakos zlapac i unieruchomic, pomaga chwyt na kark i ustrojstwo do podawania tabletek, wiec jakby Ci nie poszlo, to zostaje polowac na Mieszka przy misce, capnac za kark i zaraz kropic, wcierajac w skore krople (szlag Cie od razu nie trafi). Nie przejmuj sie obrazaniem, przejdzie mu przy kolejnej misce smile wiem, przezywam takie sytuacje niemal na co dziem smile

    cos mi zdaje, ze trafil Cie egzemplarz w stylu Prosiaka,, fajnie jest jak jest czlowiek, ale bez takich numerow smile
  • aankaa 21.01.16, 20:05
    z tym capnięciem to nierealne sad
    stoję koło miski Mieszka, on sobie podjada. Wystarczy, że się lekko pochylę i kota nie ma

    robaczana tabletka czy kropelki szczególnie mnie nie ruszają. Dostał pierwsze, jest w domu, ryzyko przywleczenia jest niewielkie (wiem, na butach). Bardziej mi zależy na oswojeniu żebym mogła za 2-3-4 tygodnie zapakować pana do kontenera, uprowadzić, zaczipować, pozbawić pazurów, koniuszka ucha, no i... ten... tego... no...
  • wiesia.and.company 21.01.16, 21:15
    Oj, nie dawaj z ręki dwóch kawałków albo nawet jednego tzw. pustego, smacznego na zachętę.
    Raz: że jeśli dostanie na zachętę bez nadzienia, to już będzie wiedział, jaki ma smak. Nadzianego nie będzie chciał tknąć.
    Dwa: że jeśli z ręki mu podasz z nadzieniem, to jak się zorientuje w "nie takim smaku" - będzie podejrzewał jakieś złe intencje w przypadku, gdy wyciągniesz rękę. Znaczy że będzie kojarzył coś niedobrego z Twoją ręką.
    Najlepiej po prostu rzuć przed siebie pierwszy (na głodnego) kawałek z jednym kawałkiem tabletki (jeśli duża do z przeciętymi dwoma kawałkami tabletki). Rzuć, żeby myślał, że ci wypadło albo hm... złośliwie połóż ten kawałek, żeby sobie ukradł (że to niby nie zauważyłaś, że tak Ci się o nim zapomniało). Pierwszy kawałek podrzucony! to głodny kot zawsze łyknie. Mniej mu wtedy zależy na smaku i spokojnej konsumpcji. No i nie zaczyna kojarzyć, że jest w tym jakieś wyrachowanie, skoro nigdy go z ręki nie karmiłaś i nagle coś mu pod nos dajesz, na czym Ci strrrrrasznie zależy... wink

    Transporter: problem mam nawet nie z Frygą, która nie lubi być wzięta na ręce i włożona do transportera, gdy ją tak obcesowo wezmę na ręce, to ona przez 2 sekundy sztywnieje (zanim zacznie się bronić i gryźć). Wtedy mogę szybko wrzucić ją do transportera pupą w dół - aha, stawiam transporter na podłodze na sztorc, drzwiczki otwarte i tak wtedy kota pupą w ten transporter wrzucam - jak do silosa przez właz. Ale Natalka... uuuuu, wzięta przez poprzedniego człowieka na ręce i wywalona przez okno ma uraz do rąk. Nie mam żadnych szans wziąć na kolana, podnieść do góry, otoczyć rękami. Mogę ją zapakować do transporterka tylko wtedy, gdy śpi. Gdy mocno śpi i budzi się, to jest przez moment nieprzytomna, zanim skojarzy gdzie jest i co się dzieje. Więc tak ustawiam otwarty transporter, żeby, gdy się obudzi po prostu ją lekko popchnąć i do niego wepchnąć. To znaczy - nie na siłę wpychać, tylko transporter jest tuż przed jej główką, pukam ją by obudzić i od razu nadaję jej pupie kierunek. Na razie mi się udało 3 razy w ciągu sześciu lat. Ale w ten sposób wsadzałam ją do transportera nawet na pół godziny przed czasem podstawienia taksówki, jeszcze przed zamówieniem u dyspozytora. Potem transporter przykrywałam ręcznikami i stawiałam w łazience, gdzie cisza i spokój, drzwi zamknięte, nawet ja się nie pętałam. Pod ręcznikiem jakoś się uspokajała, potem już niesienie w transporterze i jazda taksówką odbywały się spokojnie. Miała pod łapkami podłoże. Ale ręce, podniesienie na rękach, objęcie rękami... nie, sama mi może wskoczyć na kolana, ułożyć się w łóżku na kołdrze na moim brzuchu, mruczeć, dawać brzuszek do miziania... tak, tak, ale ramiona, ręce, dłonie wykluczone... smile
    Aha, łatwiej się nowego kota przekonuje do siebie i do dobrych intencji wtedy, gdy udajesz że jesteś też taka malutka, do ogarnięcia wzrokiem, jesteś na tym poziomie co i on. Czyli: przykucasz i gadasz, podajesz jedzenie kucając. Znaczy się: swojak! Naprawdę działa. smile

    --
    Wiesia + 5
  • jottka 21.01.16, 21:32
    a to ty go na stojąco karmisz? wiesia ma rację, padamy na klęczki, czworaki albo w kucki i podlizujemy się jaśnie państwusmile moje koty najbardziej lubią, jak łażę na czworakach - same przychodzą poocierać się buźką w buźkę z rozradowanymi minami "no wiedziałam/ wiedziałem, że jesteś kotem!" znaczy rozmowa z poziomu patrzenia sobie twarzą w twarz, możesz ostatecznie pożyczyć jakąś poduszkę od biśki i tak pospędzać nieco godzin na podłodze...

    a co do trefnej tabletki - też jestem za opcją pierwszej, gdzieś dziwnie zagubionejsmile tylko wepchaj nadzionko tak, żeby nie wypadło przy próbie chapnięcia, bo wiadomo.

    no i nie jestem pewna, czy znasz ten odcinek instruktażusmile

    www.youtube.com/watch?v=ZpCl5O6tTv8
  • wadera3 21.01.16, 21:38
    Popieram, tylko Teofil i Tosia nie reagują nerwowo jak podchodzimy do niech w zwykłej postawie, ale to koty od prawie urodzenia wychowywane przeze mnie. Zaś obie pieszczoszki Edzia i Mamba pozwalają do siebie podchodzić, ale właśnie w pozycji kuczno-horyzontalnej wink
    Kiedy człowiek staje się im równy wzrostem, są spokojniejsze.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • mysiulek08 21.01.16, 21:47
    Dokladnie, MD cale wieczory spedzal w niskich stanach zeby tylko Szarancza czy Grupa II przyjela go do stada, w kocincu ma swoja poduszke na podlodze smile Ja tez przesiaduje na niskim taboreciku
  • mysiulek08 21.01.16, 21:47
    e tam, jak mnie sie udaje capac to i Tobie sie musi udac
  • aankaa 21.01.16, 22:08
    no ! na takie rady właśnie czekałam big_grin

    spędziłam upojne kilka minut w kucki (auć, moje kolana...) i Mieszko zbliżył się jak nigdy dotąd
    podkradnę kraciastą podusię i łykęt spędzę przewalając się po podłogach uncertain
  • mysiulek08 21.01.16, 22:37
    klekac nie moge wink w kucki dlugo nie wytrzymam, wiec sprawilam sobie takie krzeselka

    http://www.img.chh.pl/medium_size/27da1491f8c6e158e5883f2bd9104a10.jpg

    idealne do socjalizacji kotow smile
  • jottka 21.01.16, 23:24
    po co ci podusia? kładziesz na upatrzonym miejscu na podłodze miętki kocyk albo równie przyjemny materacyk, na to rzucasz parę poduch, trochę zabaweczek, no stwarzasz przyjemne warunki piknikowe, po czym zalegasz na resztę dnia, miłe towarzystwo gwarantowanesmile a jak potrzebujesz iść do kuchni/ kuwety/ przełożyć płytę, to oddalasz się na czworakach. tylko nie otwieraj ludzkim gościom w tej pozycjismile
  • aankaa 22.01.16, 13:37
    big_grin
  • adrzewoj 22.01.16, 13:07
    Jakoś mało zdjęć ostatnio...
  • aankaa 22.01.16, 13:38
    najwięcej mam zawsze z sesji weekendowych
    ze środka tygodnia póki co nie będzie - wymieniłam telefon i nie mogę rozgryźć funkcji flesza w aparacie
  • wadera3 22.01.16, 14:19
    Jak wymieniłaś na lepszy(bo tak na ogół się robi) to powinien sam sobie fleszem zarządzać przecież.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • wiesia.and.company 22.01.16, 17:50
    No to czekamy na tę weekendową sesję zdjęciową. Rozgryziesz łobuza, pewnie wystarczy tylko podczas ustawiania zdjęcia palnąć palcem w którąś z ikonek, które się chcą porozumiewać z fotografem, może literkę "A"? smile Mysiulku, te krzesełka znam, bo nawet pod swoim kątem coś tam oglądałam w TKMaxx, i nawet mają dwa wymiary wysokości... mogłabym sięgnąć do półek w szafkach kuchennych bez stawania na taborecie smile
    Co do osiągania właściwego poziomu z rozmówcą, to jeszcze można do tego kocyka weekendowego z zestawem (proponowanego prze Jottkę - z życia wzięte przecież wink ) dorzucić krzyżóweczkę - padasz na brzuch na ten kocyk, podpychasz podusię gdzie chcesz, krzyżówka... i wtedy kot przychodzi sam i zajmuje Ci tę poduszkę, albo siada Ci na plecach... któraś opcja mu się narzuci sama. No i już masz króla Mieszka blisko... i damę Biśkę blisko smile

    --
    Wiesia + 5
  • aankaa 22.01.16, 18:10
    mam 5 książek Nesbo do przeczytania, oby tylko to podłogowanie mnie nie wykończyło wink
    ps telefon jest z tych głupich, klawiszowych (nie cierpię wszelkich głaskaczy; do tableta przekonywałam się miesiącami...)
  • aankaa 22.01.16, 18:12
    ja z tych opornych, co to do klaptopa bez myszy nie podejdzie
  • aankaa 22.01.16, 18:08
    wymieniłam na "dzwoniący", tamten po locie koszącym podczas akcji łapania Mieszka wyzionął ducha tongue_out
  • aankaa 22.01.16, 18:33
    mam kropelki Broadline i tabletki Milbemax oraz filet z kurczaka

    ponieważ jutro sobota to kotecki nie dostaną śniadanka jak w tygodniu tongue_out
    przegłodzony Mieszko powinien łyknąć (oby) te pół tableteczki bez zahaczenia o nią zębem

    nie oMieszkam zdać relacji
  • wiesia.and.company 22.01.16, 19:09
    Dobry pomysł z tym wygłodzeniem i podaniem "faszerowanego mięska" pod pyski smile Tabletki powinny zostać pochłonięte zanim się król Mieszko zastanowi... Weekendowy kocyk z książkami Nesbo i z telefonem klawiszowym do rozgryzania... fajne perspektywy smile Ja kiedyś w łóżku rozgryzałam mój pierwszy dotykowy smartfon bez instrukcji obsługi... no... samoocena mi spadła, ale się podniosła po 2 tygodniach bojów, gdy go wreszcie podłączyłam (po przegryzieniu) do PC-ta odkryłam, że mi się wtedy na pulpicie zainstalowała instrukcja obsługi tongue_out Ale że to 124 strony, to i tak przejrzałam te strony prawie z trzytygodniowym opóźnieniem, kiedy już pykałam dzielnie w telefon. Trochę sobie uporządkowałam wiadomości i wrzuciłam coś nowego. Ale tak naprawdę, to instrukcja i tak traktuje po łebkach wiele różnych spraw. Klawiszowy jednak jest po prostu wierny użytkownikowi, bo jak się w smartfonie zatnie ekran... wink co się nie zdarza przecież klawiszowcom smile
    Jutro będziesz mądrzejsza o różne doświadczenia, a my poczekamy na wiadomości smile

    --
    Wiesia + 5
  • olinka20 22.01.16, 19:38
    Ojej ja to juz klawiszowym nie umiem operowac big_grin
    Musze miec dotykowy, ale za tabletem nie przepadam, ale to przez to, ze jak czytam forum to otwieram wszystkie interesujace wątki i lece ( czasem jest ich 20 wink ). Tablet tego nie akceptuje wink
    A Nesbo uwielbiam, pewnie Harry Hole? Ach, miekną mi kolana jak o nim pomysle wink

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • aankaa 22.01.16, 19:52
    Harry... synek zaopatrzył mnie w całość, część już mam za sobą, część jeszcze przede mną <mlask>
  • wiesia.and.company 22.01.16, 20:19
    No i proszę, jak gładko poszło... tak go zaskoczyłaś "znaniecka" zamiarem podjadania z lodówki i gdy tylko dojrzał okazję do kradzieży "niechcący" upuszczonego kawałka, to wykorzystał wink Jak ktoś jest frajerką tongue_out i skonsumował, nawet nie poczuł, że coś było nie tak... smile No, to teraz możesz spokojnie dać domownikom jeść a sama zasiąść do lektury... Teraz noce dlugie, dużo można pochłonąć do świtu smile

    --
    Wiesia + 5
  • aankaa 22.01.16, 20:27
    Wiesiu, domownicy dostali (Mieszko z wkładką, BiŚka bez)
    w nagrodę przygotowałam sobie kawał bagietki z resztą tatara

    świętować będę takim specyjałem
    targsmaku.pl/gotowanie/przepisy/koktajl-aleksander,98098.html

    zamiast śmietanki daję 2% mleko, zimą nie dodaję lodu






    ależ się rozmarzyłam.............
  • olinka20 22.01.16, 20:39
    Słodkie to tongue_out

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • aankaa 22.01.16, 21:12
    piszesz o drinku ? raczej nie
    likier kawowy z lidla (długaśna, szczupła butelka) ma tylko smak a nie słodycz
    reszta składników też, jakoś..., cukru ma niewiele

    spróbuj, nie musisz lać szklankami, wystarczy w jednej : ważne są proporcje 1/3 każdego ze składników
  • olinka20 22.01.16, 21:42
    Ja to bardziej winna jestem nizli drinkowa wink

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • olinka20 22.01.16, 20:20
    Grzeczny synek smile

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • aankaa 22.01.16, 19:43
    ze mnie to jednak przebiegła bestia smile

    obejrzałam wiadomości, szurając kapciami poszłam do kuchni na fajkę
    niespiesznie wyciągnęłam z lodówki kurczaka, odkroiłam kawałek, jak master of kitchen ( big_grin ) wykonałam kieszonkę, przecięłam tabletkę, zapakowałam, uturlałam w kulkę

    Mieszko czujnie przyczaił się na zakręcie...

    "upuściłam" bombę (biologiczną) do BiŚkowej miski...

    nawet nie zdążyłam ukroić następnego kawałka mięsa (tego na pocieszenie) jak pierwszy zniknął w Mieszkowej otchłani big_grin big_grin big_grin
    dostał kolejne 3 na pocieszenie
  • zaba_300 22.01.16, 22:22
    Brawo!!! Gratulacje Aanko!
  • wadera3 22.01.16, 22:26
    Dzielna jesteś(ale nie wstyd Ci trochę? oszukałaś małego kotecka tongue_out)

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • aankaa 22.01.16, 22:38
    wiesz, jak to mawiają bagienni górale "wstyd nie dym, w oczy nie gryzie"

    liczy się efekt tongue_out
  • wadera3 22.01.16, 22:54
    Co racja, to racja.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • jottka 22.01.16, 23:24
    ale kocyk weekendowy będzie? ty wiesz, jak fajnie się czyta na podłodze, jeden kot cię spycha z poduszki, a drugi usiłuje ściągnąć kołdrę robiącą za materac?smile
  • aankaa 22.01.16, 23:53
    będzie ! - to będzie pierwsza weekendowa fotka tego tygodnia smile
    wieczorem już im (koteckom) obiecałam

    ... jak sobie pomyślę o leżeniu plackiem na podłodze już mnie plecy bolą...
  • jottka 23.01.16, 00:26
    nienienie, wyraźnie doświadczenia nie maszsmile najlepszy materac, ale jak nie masz, to na podłogę karimata, na to gruby koc, na to kołdra albo dwie i na to dopiero właściwy kocyk piknikowy! w tym momencie zresztą nakładasz go już na koty leżące pod spodem (tj. na kołdrachsmile

    rzucasz parę poduszek, obok kawa, przegryzki dla wszystkich piknikowiczów, piloty do urządzeń własnego wyboru, jest dobrze i nic nas nie bolismile
  • aankaa 23.01.16, 00:36
    Jottka, jak już pisałam - jestem zielona jak tabaka w rogu jeśli chodzi o dokacanie - dotychczas dostawałam jednego solo. Popołudnie i wieczór chwilami spędziłam na czterech. Po jutrzejszym śniadaniu ułożę się na kocyku/materacyku na plask, zacznę czytać. Nie wiem jak długo wytrzyma mój kręgosłup (swoje lata mam)
    coś wymyślę...

    ps. nie przewiduję dwunożnych gości (otwieranie drzwi na czworaka)
  • zaba_300 23.01.16, 07:32
    Co do kręgosłupa, to zalecaną pozycją jest "krzesełko", pewnie wiesz, taka pozycja jak przy siedzeniu na krześle z grubsza, tylko plecy leżą na podłodze a nogi na czymś (krześle, fotelu, poduchach) zgięte pod kątem prostym (jak się da). Można podłożyć pod odcinek lędźwiowy nieduży wałek z ręcznika. Mnie pomaga, że hoho.
    Tylko czyta się niewygodnie smile, za to kręgosłup jest wdzięczny.
  • aankaa 23.01.16, 16:35
    mieliście rację !! rzeczywiście, wystarczyło stoczyć się wink na podłogę żeby Mieszko odważył się na zbliżenie. Fotki robione z odległości patyczka z zabawką

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/RdDMjfmN64OCiM11EB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/SV7hjLaza2PZfDfgRB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/ki4W1bGB0BaVr2fhPB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/zZcVV5OmF9aOipaMBB.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/laDVtYBy3QFJDBltRB.jpg
  • zaba_300 23.01.16, 16:40
    No proszę jaki postęp!!! Przypadkiem nie wstawaj big_grin !
  • aankaa 23.01.16, 16:46
    wstałam na chwilę...
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/bFJRa3CHRGNxjyd34B.jpg

    zaryzykowałam też zmianę wyglądu kanapy no i musiałam powiększyć moje terytorium
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/sbGJDU2vvBe2PRHE0B.jpg
  • zaba_300 23.01.16, 16:48
    Czekają na Ciebie ... smile
  • jottka 23.01.16, 19:47
    no raczej z kuchni jakiś obiecujący zapach dolatujesmile ale mieszko śliczny! dopiero teraz widać, że nie jesteśmy jeszcze całkiem dorosłym kocuremsmile kawał kociska będziemy, w sam raz na ten materacyksmile

    i zupełnie offtopicznie - dlaczego mieszkając z kotem (bądź kotami) mamy mieszkanie urządzone ściśle według potrzeb tych ostatnich? a i tak ostatnią poduszkę zabiorąsmile
  • ortolann 23.01.16, 19:49
    Hhhe, myślałam przez chwilkę, że masz trzy kotki - a to przez ten jakiś niewyraźny kształt na podłodze, w prawym dolnym rogu. Wyglądał mi jak mały burasek, no cóż, może to wróżba big_grin
    A Mieszko śliczny, czeka na Ciebie, no bo gdzie poruszacz zabawek sobie poszedł? Chyba sam ma chrapkę na tę leżaneczkę big_grin

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • wiesia.and.company 23.01.16, 20:04
    O właśnie o takie poziomy chodziło - to jest wtedy równość i rozmowa na poziomie wink
    Ta sama klasa! smile Hm... poduszeczka na kocyku czy też materacyku zawsze będzie zajęta, jak tylko zostanie zwolniona przez człowieka. Co się ma marnować coś, co człowiek uznał za mięciutkie. A dlaczego taka mała ta poduszka? Daj dużą, taką na której pomieszczą się dwa koty... poużywaj sobie trochę i na chwilę opuść legowisko. A może dwójka domowników zajmie osieroconą dużą poduchę. Szybciej pójdzie tworzenie zgodnego stadka smile Sobie podłożysz tę drugą malutką podusię smile

    --
    Wiesia + 5
  • wladziac 23.01.16, 19:48
    najwyraźniej Twoje przypodłogowe położenie spodobało się kociakom,pozostaje kontynuować
  • aragorna71 27.06.17, 09:08
    nasza jak do nas trafila miala 4-6 miesiecy, tesciowa wypuscila ja z transportera, obeszla caly parter, zajrzala nawet do uchylonych drzwi lazienki po czym weszla do kuwety i zrobila siku. Potem podeszla do miski i zjadla troche chrupek, potem wskoczyla na fotel ( ulubiony fotel meza) i zasnelasmile
    Od poczatku byla dziwna, bardzo rzadko wchodzi na pietro do pokojow dzieci, spedza czas na dole + taras.
    Twoj jak widac tez poznaje swiat, bardzo lubie tak umaszczone koty, slicznotasmile
    Przez pierwsze kilka dni ja bylam w domu najwazniejsza, po czym zdradzila mnie i teraz najwazniejszy jest maz. Pozwala mu na wszystko a reszcie rodziny na to, na co sama ma ochotesmile

    --
    "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
    Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
  • aragorna71 27.06.17, 09:11
    niezla jestem dopiero zauwazylam, ze kotek juz od 1,5 roku poznaje nowy domsmile

    --
    "Przeznaczenie daje nam w życiu: trzech nauczycieli,trzech przyjaciół, trzy wielkie miłości i trzech wrogów.
    Ta dwunastka jest jednak zawsze zakryta i nie wiemy, kto kim jest, dopóki ich nie pokochamy, nie zostawimy lub nie pokonamy."
  • ajaksiowa 27.06.17, 12:53
    Miło pooglądać stare zdj€cia😄

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka