Dodaj do ulubionych

żywienie kotka - kamica struwitowa

08.03.16, 21:31
Potrzebuję porady kociar, kociarzy. Nieczęsto się tutaj udzielam, ale podczytuję.

Mam dwa koty. Jednego z nich, dwuletniego, we wrześniu ubiegłego roku zatkało. Nie mógł się wysikać. Okazało się, że miał struwity. Został przeleczony, zalecono dietę. Podawałam mu Hillsa s/d, potem przez trzy miesiące zgodnie z zaleceniem weterynarza Hillsa c/d. Lekarz poleca po tych Hillsach karmę dla kastratów, Royal, Purina albo właśnie Hills. Nie jestem przekonana co do tych karm, skład mi nie pasuje. Myślę, że kot nie został stworzony tak, aby z powodzeniem zjadać kukurydzę lub celulozę. Karmiłam moje sierści wcześniej Acaną, ale wg lekarza ta karma ma za dużo białka, niewskazane to przy takich problemach i w przypadku kastratów.

Jak karmić zwierzaki, żeby to było optymalne? Żeby kastratów nie narażać na problemy urologiczne? Czy w takim przypadku zalecana przez lekarza karma to jednak mniejsze zło?

Czy ktoś był w takiej sytuacji, może coś doradzić?
Edytor zaawansowany
  • 09.03.16, 01:43
    Na usilnie polecany przez wetow 'specjalne' karmy mam alergie, szczegolnie te wylacznie dla kastratow, tak jakby kastrat byl byl kotem specjalnej troski.

    Przy sklonnoci do struwitow kot MUSI pic, tylko tyle i az tyle. Plyny sa potrzebne do rozpuszczenia krysztalow struwitowych, ktore tworza sie z nadmiaru fosforu i magnezu w diecie. A paradoksalnie zarowno kukurydza jak soja (a wiec glowne skladniki owych cudownych karm), sa wskazywane jak zdrodlo magnezu.

    na stronie kocurkowo.net jest artykul, strone nei chce mi sie otworzyc

    co zas do bialka w kociej diecie cytat z :

    www.e-lecznica.pl/artykul/dieta-wspomagajaca-leczenie-chorob-ukladu-moczowego
    Kamica struwitowa
    U kotów do jej wystąpienia predysponuje dieta o nadmiernej ilości magnezu. W przypadku diety leczniczej rozpuszczenie kamieni struwitowych powinien zapewniać mocz w zakresie PH od 5,9 do 6,1, z kolei dieta profilaktyczna wymaga pH na poziomie 6,2 – 6,4. Z tego powodu najczęściej zalecana jest dieta zakwaszająca, uwzględniająca podawanie białka pochodzenia zwierzęcego bogatego w aminokwasy siarkowe, o obniżonej zawartości fosforu.


    Wazne jest tez utrzymywanie kwasnego odczynu moczu, bez przesady oczywiscie zeby szczawiany sie nie wytracaly, kwasny odczyn zapewnia to L-metionia, zurawina, vitC, glukozamina wzmacnia scianki pecherza. Przy dobrym pojeniu smile pasta uropet dobrze trzyma kwasnosc moczu

    Najlepsza dieta jest Barf, lektura do poduszki:

    www.barfnyswiat.org/viewforum.php?f=15
    warto kota przekonac smile

    Mitem jest to, ze kastraty i kotki po sterylce musza byc na specjalnej karmie, bo tyja. Tyja bo za duzo jedza, bo za malo sie ruszaja i stad tez problemy z pecherzem/nerkami. Czy z powodu braku 'klejnotow' kot przestaje byc kotem i ma wcinac kukurydze i soje?

    Mamy bande kotow, w tym jednego specjalnej z troski, z tykajaca bomba nerkowa, dwa, ktore sa wrazliwe i czesto maja mocz zasadowy. Wykastrowane/wysterylizowane oczywiscie. Wszystkie od jakiegos czasu jedza bezzbozowke (mieszkam w kraju gdzie najwyzsza polka jest Royal Canin i kupienie czegos lepszego jest cudem) plus surowizne, pija duzo, miseczki rozstawione w domu, fontanny. Efekt? Te, ktore wazyly za duzo ladnie chudna, pozostale trzymaja wage, suchego jedza teraz mniej.

    Sumujac, nie pozbawialabym kota dobrego zarcia, dbalabym o kwasny odczyn, robila systematycznie badanie moczu, np raz na pol roku badanie krwi, zeby miec ogolny oglad i przekonala kota aby duzo pil.

    ekozwierzak.blogspot.cl/2011/04/8-mitow-na-temat-karm-bez-zboz-dla.html
    Wetem nie jestem, nie dyskutuje z wiedza, ale niech ta wiedza bedzie rzetelna a nie uzyskana na szkoleniach firm od karm.
  • 09.03.16, 17:55
    O! smile Mysiulku! Całym sercem się podpisuję pod Twoją wypowiedzią!
    I tak tylko o kastracji - sterylizacji: to nie jest choroba! Zatem żadna karma weterynaryjna lub ukierunkowana nie jest potrzebna. Całkowicie masz rację, że kot po tej chirurgicznej "amputacji" nie przestaje "działać" jak kot. Czy mężczyzna po wazektomii wymaga innego żywienia? A kobieta po usunięciu macicy? Te karmy dedykowane przez producentów dla kotów to raczej drenaż kieszeni (prawie padłam z wrażenia na widok propozycji Royal Canin: Royal Canin Vet Care Nutrition Neutered Young Male i oddzielnej: Royal Canin Vet Care Nutrition Neutered Young Female!!! o kurczę!).
    Zafiksowałam się akurat na tej kwestii, sama nie wiem dlaczego, dzień taki czy co... smile
    Ale po prostu już nie mam nic do dodania po wypowiedzi Mysiulka. Sam miód dla mnie w tym temacie big_grin

    --
    Wiesia + 5
  • 24.03.16, 22:02
    Dziękuję wam za rady. Nie zdążyłam ich praktycznie zastosować nawet. Poza opisanymi problemami moja Kicia miała problemy z sercem. Wczoraj odszedł. Był na lekach, rokowania od jesieni były takie sobie, niby można się było tego spodziewać... Same wiecie. Serce pęka. Mój futrzasty przyjaciel. Nie mogę pojąć, że już nie będzie siedział ze mną w kuchni przy gotowaniu, że nie wskoczy na kolana, nie pougniata łapulcami. Lubił mi ugniatać szyję w nocy i mruczeć strasznie głośno przy tym.
    Po prostu pustka.

    Mam jeszcze drugiego kota, aktualnie po czyszczeniu pęcherza rekonwalescent w kubraczku, z podejrzeniem cukrzycy. To też na dniach wynikło. Ogarniam go, bo coś z krzepliwością krwi chyba nie tak, za bardzo krwawi po tej operacji. Daję mu zastrzyki przepisane.

    Strasznie się czuję. Najważniejsze, że ten Mały już nie cierpi. To był taki dachowiec z tych chudych, czarnych. Koty to niesamowite stworzonka i mam nadzieję że się jeszcze spotkamy.


  • 25.03.16, 11:11
    Przykro sad
    Dbaj o drugie futro, skoro było czyszczenie pęcherza, to i tutaj z jakością jedzenia trzeba uważać.

    Zajrzałam do tego wątku, bo i ja muszę się zająć struwitami, Mambie wyszły ostatnio w moczu. USG też niespecjalne. Jeszcze nie wiem jakie będą zalecenia weta, po świętach się z nią wybieram na wizytę.
    Mniej więcej od połowy zeszłego roku jest karmiona, moim zdaniem, nieźle - najpierw mięso + gotowe barfowe mieszanki, od niedawna czysty barf. Ale wcześniej różnie bywało, więc domyślam się że na te struwity miał wpływ rodzaj karmienia przez wcześniejsze kilka lat.


    --
    --zielistka00--
  • 30.03.16, 21:01
    Staram się o futra dbać jak najlepiej. Do barfa się przymierzałam, ale tryb życia mamy taki, że byłby problem z regularnym karmieniem. Wybrałam chrupki, karmiłam obydwa Acaną. Wydawało mi się, że jest to dobra jakość. No i i tak zaszkodziło. sad Jednemu i drugiemu.
  • 25.03.16, 14:15
    Ojej. Trzymaj się.
  • 25.03.16, 14:45
    Współczuję sad. W minioną sobotę odszedł mój Totuś po 13,5 latach wspólnego życia.

    --
    OLA 16/09/2007
  • 30.03.16, 21:02
    Kawał życia razem, 13,5 roku. sad Pusto teraz, prawda? Ech. sad
  • 15.04.17, 00:05
    Kot ma cukrzycę, bo pewnie był karmiony gotową karmą, z kukurydzą lub pszenicą w skladzie. Kot naturalnie nie je węglowodanów. Jesli się mu je podaje, dostaje cukrzycy.
  • 15.04.17, 00:54
    Kot nie zyje od prawie roku. I nie mial potwierdzonej cukrzycy.
  • 24.03.16, 22:28
    koty mojej siostry, oba struwitowce, jedza wylacznie RC Vet - urinary. sucha i saszetki. obie w wersji light bo sa grubasy. pija tez obaj naprawde duzo wody. wszystkie wyniki badan oksmile wczesniej, zanim dorobily sie kamieni, jadly RC dla sterylizowanych. no i chyba na niej wlasnie sie dorobily.
  • 26.03.16, 02:16
    Ogromnie mi przykro.
  • 26.03.16, 19:03
    Bardzo Ci współczuję z powodu straty Małego. sad
    Co do drugiego kota, po czyszczeniu pęcherza moczowego, to nie bardzo mam pojęcie, jak to jest robione... czy to z powodu dużych kamieni w pęcherzu, i rozbijane są one w jakiś sposób, że potem konieczny jest kubraczek na szwy? Nie orientuję się zupełnie. Ale też to podejrzenie cukrzycy wydaje mi się nie do końca jasne. Bo na dobrą sprawę - to albo jest cukrzyca, albo nie. Koty mają bardzo często przekroczoną granicę normy cukru, gdy się bardzo zdenerwują. Wystarczy wizyta u lekarza, pobranie krwi z żyły i już wyniki są niezbyt miarodajne. Rozumiem, że skoro był czyszczony pęcherz, to wcześniej było robione USG. Ono też pokazuje, że w pęcherzu są złogi, że się coś dzieje, że jest jakiś stan zapalny, wskazuje też na chorą trzustkę. Tak czy inaczej jeśli jest podejrzenie cukrzycy to tylko podejrzenie, trzeba pobrać krew z żyły lub co jakiś czas zrobić badanie glukometrem jednej kropelki pobranej z uszka. Takie probranie trwa sekundę: nakłucie igiełką ucha (to kota nie boli), zassanie tej kropeleczki przez pasek i odczyt przez glukometr.
    I jeszcze możesz wykupić za pełną odpłatnością testy paskowe Keto-diastix do badania poziomu cukru w moczu diabetyk24.pl/testy-paskowe-keto-diastix-50-sztuk-o_1430.html - to jest w ogóle nieinwazyjna metoda: kot sika w kuwecie i zawsze leciutko podnosi tyłek znad podłoża, od tyłu podkładasz deserowy talerzyk, kot nasika, podnosi się, wyjmujesz spod pupy i spokojnie wkładasz pasek do tego świeżego moczu, wszystko według instrukcji i wskaźnika kolorów.
    W każdym razie dobrze by było te podejrzenia skrystalizować. Trzymam kciuki!

    --
    Wiesia + 5
  • 30.03.16, 21:10
    Kot miał piasek w pęcherzu, którego się nie dało rozpuścić np karmą i konieczne było cięcie, kubraczek, szwy. Potem krwawił trochę za mocno z cewki, dawałam mu zastrzyki na poprawę krzepliwości krwi. Rana w środku pęcherza krwawiła za bardzo.
    Co do podejrzenia cukrzycy, to wetka takie hasło rzuciła przy okazji badania krwi przed zabiegiem. Potem badanie było powtórzone i cukier wyszedł w normie. Jest tak jak piszesz, pierwszy wynik ponad normę musiał być spowodowany stresem.
    Dziękuję za porady.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.