Dodaj do ulubionych

Pomóżcie zredagować ogłoszenie Kamyka

10.03.16, 16:32
Kamyk jest jak wiecie w lecznicy, czeka na kastrację, doleczane są uszka, potem byłoby dobrze, by znalazł dobry dom. Najlepszy z możliwych o czym jak każda "matka" marzę. Lecznica wystawiła Kamysia na swojej stronie z adopcjami na FB, widziałam, że część z zakątkowiczek udostępniła go za co dziękuję, ale od siebie zamierzam zamieścić ogłoszenia wszędzie gdzie się da i do tego potrzebuję chwytliwego tekstu. Kotów do adopcji i ich ogłoszeń jest mnóstwo... W najgorszym wypadku Kamyczek trafiłby do schronu (jest pod opieką gminy) do czego absolutnie nie można dopuścić!
Napisałam ogłoszenie - zerknijcie czy tak może być, czy coś zmienić, a może napisać inaczej.
Mam zamiar wykupić pełen pakiet ogłoszeń na miau zamieszczanych przez Catangel i liczyć, że się uda wink

Do adopcji Kamyk

Przyszedł nie wiadomo skąd. Trafił do miski wystawionej dla poddomowców. Czmychał zobaczywszy człowieka, ale przychodził coraz częściej. Aż wreszcie na widok ręki z miską cichutko zamiauczał i … został. Zajął posłanko z kocykiem
http://wstaw.org/m/2016/03/10/SG1S8610.JPG
I jeśli odchodził to na trochę. I coraz bardziej czuł, że trafił do spokojnej przystani. Dostawał jeść, przeniósł się na budkę na tarasie, tam gdzie najczęściej rezydują koty poddomowe. Nikt go nie gonił, stado przyjęło malucha bez jednego sprzeciwu, on również nie wykazywał żadnej agresji.
Złapany w ręce (!) pojechał do lecznicy w której sprawdzono czy nie ma czipa (nie ma), obejrzano uszy (delikatny świerzb do leczenia), oczy, pyszczek. Został oceniony na 2 lata, ale jest drobniutki, raczej nie będzie dużym kotkiem. Wyniki testów FIV/Felv ujemne. Czeka go odrobaczenie, szczepienie i kastracja.
Po powrocie powinien trafić do dobrego domu, tak niekłopotliwego, miłego kotka nie może spotkać inny los.
Kociak przebywa w Konstancinie–Jeziornie k/Warszawy, ale zorganizowanie transportu nie będzie problemem. Zainteresowanych adopcją Kamyka (bo takie dostał imię) proszę o kontakt tel. [........] lub mailowo [.........]
I kilka zdjęć (część w plenerze, część już z pobytu w lecznicy):

Spokojny sen, widać, że czuje, że jest bezpieczny
http://wstaw.org/m/2016/03/10/SG1S8608.JPG

Tu tyłem – widać ciekawe umaszczenie
http://wstaw.org/m/2016/03/10/SG1S8624.JPG

Na kolejnym zdjęciu widać, że koty przyjęły malucha z życzliwością
http://wstaw.org/m/2016/03/10/201602161724.jpg

W lecznicy
http://wstaw.org/m/2016/03/10/kamykfbm.jpg

http://wstaw.org/m/2016/03/10/kamykfb1m.jpg

Długo wyszło, może potraficie to jakoś zwięźlej napisać.







--
http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
Edytor zaawansowany
  • kkjp 10.03.16, 16:44
    "I jeśli odchodził to na trochę. I coraz bardziej czuł, że trafił do spokojnej przystani. Dostawał jeść, przeniósł się na budkę na tarasie, tam gdzie najczęściej rezydują koty poddomowe. Nikt go nie gonił, stado przyjęło malucha bez jednego sprzeciwu, on również nie wykazywał żadnej agresji"

    Barbo dla mnie ten cytat brzmi jakby nie potrzebował domu bo już ma.

    --
    www.afn.pl
  • barba50 10.03.16, 17:18
    kkjp napisała: "I jeśli odchodził to na trochę. I coraz bardziej czuł, że trafił do spokojnej przystani. Dostawał jeść, przeniósł się na budkę na tarasie, tam gdzie najczęściej rezydują koty poddomowe. Nikt go nie gonił, stado przyjęło malucha bez jednego sprzeciwu, on również nie wykazywał żadnej agresji"

    Barbo dla mnie ten cytat brzmi jakby nie potrzebował domu bo już ma.


    Może i tak. No to trzeba by usunąć ten akapit, albo wyjaśnić, że Kamyś byłby dziesiątym kotem.



    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • kkjp 10.03.16, 17:21
    Nie wiem, może się mylę ale czy Tobie Barbo serce do niego nie drga? Świadczy o tym Twój pełen miłości (?) opis i jakbyś chciała samą przekonać że 10 to za dużo

    --
    www.afn.pl
  • barba50 10.03.16, 17:49
    Oczywiście, że mi drga! Zdaję sobie z tego sprawę. I muszę sama siebie przekonywać, że dziesiątka to zdecydowanie za dużo. A właściwie każda ilość dla której nie mam wyjścia awaryjnego. Mam lat ile mam (sporo), na razie nigdzie się nie wybieram, ale nigdy nie wiadomo kto i kiedy... I właśnie dlatego moje koty (oprócz Heśki) są kotami w sile wieku, żeby nie powiedzieć starymi. Choć oczywiście nie czekam na TM dla nich!

    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • wiesia.and.company 10.03.16, 18:32
    Barbo! Hm... chyba bym pominęła w ogóle te ciepłe słowa wskazujące na dobrą tolerancję stada: I jeśli odchodził to na trochę. I coraz bardziej czuł, że trafił do spokojnej przystani. Dostawał jeść, przeniósł się na budkę na tarasie, tam gdzie najczęściej rezydują koty poddomowe. Nikt go nie gonił, stado przyjęło malucha bez jednego sprzeciwu, on również nie wykazywał żadnej agresji." Wiesz dlaczego? Bo one sugerują, że piękny kocio ma swoją przystań. Ma w sumie dom. I tylko że w tym domu, tej przystani jakoś go nie chcą. A z drugiej strony, że domownicy mają bardzo dobry stosunek do niego. Czyli - że on dom właściwie ma. Że mógłby spokojnie dostać dobrą ciepłą budkę pod domem (w stylu Jacka lysego.jacka), bo serce ludzkie już zagarnął.
    Nie wiem jak na razie, co można by było napisać. Muszę przemyśleć.

    Ale przemyślałam inną rzecz: bardzo się boję, żeby po kastracji nie pojechał gdzieś do sierocińca. Chciałabym (moje chcenie wink żeby wrócił na swój teren. Czyli wrócił tam, gdzie potrafił działać i żyć, gdzie znał okoliczne koty, domostwa i niebezpieczeństwa. Koty wolno żyjące odłowione w akcjach wracają na swoje tereny. I ja bym bardzo prosiła, błagała, żeby go po kastracji odebrać i wypuścić przy domu. Tu wie, gdzie jest i z kim jest, i z jakim stadem jest, gdzie są kryjówki.
    Oczywiście, zobowiązać się do szukania mu stałego domu. Pomożemy w redagowaniu rozsądnego ogłoszenia przedstawiającego zalety Kamysia. Ja się do tego zobowiązuję. I na pewno dziewczyny pomogą (w redakcji najlepsze są na pewno hm.... kumotersko to mówię: Panna.beata i Lisek.chytrusek) smile
    Ale jeszcze: tak sobie myślę, tak myślę głośno, że Kamyś może mieć swój dom. Gdzie się do tej pory stołował, gdzie mieszkał w jakiejś kryjówce, w jakimś miejscu, skąd pochodzi. Bo troszkę latek ma. Ale mogły mu się zmienić ścieżki, bo skądś, z jego terenów przepłoszył go jakiś kocur panujący. Zaczął odwiedzać trochę inne kierunki, penetrować okolice i tak zawitał do domu, gdzie stale jest miska, możliwość przycupnięcia. Ja tego nie wiem przecież, ale po zdjęciach wnoszę, że nie był taki zszargany, brudny, łapy szaro-ubłocone, pobity, uszy zaświerzbione na maksa, rany tu i tam - Gucio taki był. Był sterany, był bezdomny.
    Kamyś jest (na moje oko) całkiem całkiem czysty i w dobrym stanie uszu (a kto z wychodzących nie łapie czegoś tam?). Może warto zrobić wywiad w okolicy? Czy ktoś kojarzy tego kotka z jakimś domem, z jakimś terenem? Zapytać w sklepie. Zapytać sąsiadów, robotników, czy widzieli skąd kocio przychodzi? Najpierw wywiad, bo może ona ma dom, tyle że taki nonszalancki...
    Kamyś wygląda cudownie, ma słodkie podejście do ludzi. Bardzo się o niego boję, że gdzieś trafi z lecznicy, do skupiska kotów, do nieznanego, zaludnionego za bardzo, gdzie już nie będzie dla niego ratunku wśród wielu wielu anonimowych kotów. sad



    --
    Wiesia + 5
  • kkjp 10.03.16, 19:16
    Wiesia 100% racji. Najgorsze co mogłoby go spotkać to całe życie w schronie.... Już lepszy kocyk u Barby pod drzwiami

    --
    www.afn.pl
  • barba50 10.03.16, 20:32
    Wybaczcie, ale chyba usunę wątek. Nie było moim celem żeby przekonywać mnie, że powinnam sobie kota zostawić, bo to bardzo dobrze wiem, że nie pozwolę go zabrać do schroniska. Jeśli do tego będzie miało dojść sama go adoptuję, dołączę do stada. ALE NIE O TO MI CHODZI! Chyba wytłumaczyłam zrozumiale dlaczego.
    Chciałam żeby podpowiedzieć mi jak napisać ogłoszenie. A to, że ogłoszenie jest barwną historyjką, pokazuje mój stosunek do kota - no cóż. Chyba dobrze o nim świadczy, o jego charakterze.
    Trudno, jakoś dam sama radę.

    -
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • wadera3 10.03.16, 21:16
    No, nie sama, bo zredagujemy je(ogłoszenie) wspólnie, tak jak obiecałam, i wydarzenie na FB również.
    Chwilowo wątku nie usuwajmy, ale muszę powiedzieć, że na widok wpisów przekonujących Barbę, że właściwie to ona tego kota pragnie zatrzymać, zrobiło mi się przykro.
    Wiadomo, że każdy z nas chciałby zwierzakom nieba przychylić, ale już nieraz się tu na Zakątku przekonałam, że niekoniecznie ilość =jakość.
    Każdy z nas ma ograniczone "moce przerobowe", czy to w postaci hamulca ekonomicznego, czy rodzinnego, zdrowotnego czy jeszcze jakiegoś.
    Więc, wiadomo, że Barba nie powie kotu "idź precz" i da jeść, ale logika nakazuje aby jak najszybciej kotu dom znaleźć.
    Więc moja prośba, kto ma jakiś pomysł, na chwytliwe ogłoszenie - zamieszczajcie, kto nie ma, niech sobie po cichu myśli "jaka ta Barba niedobra, kota nie chce zatrzymać".

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • aankaa 10.03.16, 21:18
    Kamyk przypomina mi BiŚkę - też była "za czysta i porządna" jak na totalnego bezdomniaka. Raczej wyrzucony
  • wladziac 10.03.16, 19:27
    Kamyś cudny koteczek jest ale przecież Basia nie może brać na swoje barki niezliczoną ilość kotów i uważam że szukanie domku dla niego ma sens,koteczek na pewno nada się do życia w ludziowym stadzie i jest na tyle młody że można mu zmienić środowisko,na forum jest sporo Pań z Warszawy więc może....
  • aankaa 10.03.16, 21:20
    na forum jest sporo Pań z Warszawy więc może....
    ===
    Władziu po co ten terytorializm ? big_grin 2 najświeższe przykłady:
    Mieszko z Krakowa przyjechał do Warszawy
    Wypłoszek z Iławy do Poznania (niestety, odszedł tuż po domem)
  • wladziac 10.03.16, 21:50
    Aniu,źle mnie zrozumiałaś,dla większości kotów daleka podróż to trauma więc kiedy nie trzeba zaczynać wspólnego życia od wielkiego strachu tym lepiej dla wszystkich,po prostu
  • barba50 10.03.16, 16:44
    Aaa i może ktoś by mi pomógł zrobić wydarzenie na FB. Nie mam pojęcia jak się do tego zabrać http://emots.yetihehe.com/1/bezradny.gif

    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • kkjp 10.03.16, 16:59
    Ja też nie wiem jak ale pewnie się znajdą które się znają.

    --
    www.afn.pl
  • andziulec 10.03.16, 21:51
    Ja mogę pomóc z wydarzeniem.

    --
    Mati, ur. 31.08.2007, UP i UL -110dB, Nucleus Freedom 2010,MPD
  • verdana 10.03.16, 17:15
    Prawdę mówiąc, kiedy szukałam kota, znacznie bardziej interesowały mnie informacje o kocie, niż barwna historyjka. A wiec w tym wypadku np czy może trafić do domu z dziećmi, czy nadaje się do domu z psem. W tej opowieści znikają dane - szukałam wieku dosyć długo(powinien być na samym początku), poza tym jest niejasne zdanie , ze "raczej nie będzie dużym kotkiem" - bo skoro ma dwa lata, to już nie rośnie. Mnie odstraszyłby skutecznie "delikatny świerzb do leczenia", bo sprawia wrażenie, ze chcecie coś ukryć - kot ma świerzb, a zostało to zbagatelizowane. Zaraza czy nie zaraża? To będzie dla wielu ludzi kluczowe....
  • barba50 10.03.16, 17:36
    Verdano obawiam się, że suchy opis jaki proponujesz nie osiągnie zamierzonego celu. Orientacyjny wiek został podany, dokładniejszego nie znam i znać nie będę tak jak i większości moich kotów i nie ma to dla mnie większego znaczenia. Jak się zachowa w domu z dziećmi pojęcia nie mam, jak również nie mam psa, żeby sprawdzić relacje. A co do świerzba to chyba jest oczywiste, że jeśli jest w lecznicy to właśnie po to żeby dolegliwość wyleczyć. Więc nie zostało to absolutnie zbagatelizowane. Mam nadzieję, że nie będzie zarażał.
    Wiem - jestem bardzo niefrasobliwa. Wprowadzam do stada kolejne biedy, ze świerzbem i nie wiadomo czym jeszcze i na dodatek mam kota z FIV, którego nie izoluję...

    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • zaba_300 10.03.16, 19:21
    Napisz może czy daje się głaskać? Lubi? Mruczy?
  • silje78 12.03.16, 22:02
    Mam nadzieje, ze da sie link otworzyc:
    m.facebook.com/story.php?story_fbid=1160230764022069&id=106626639382492
    Jak nie to pozniej z komputera wkleje tresc. To jest dosc istotne i podwaza obawu zwiazane z nosicielstwem FIV przez kota.
    --
    OLA 16/09/2007
  • barba50 12.03.16, 22:44
    Tylko Kamyk nie jest nosicielem FIV.
    FIV jak wiadomo ma Gucio, wiemy o tym już piąty rok, żaden z całego stada się nie zaraził. Na ten temat jest też artykuł na stronie Koty.pl

    Ja to akurat wszystko wiem.
    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • kkjp 10.03.16, 20:54
    Barbo nie usuwaj wątku. Zgadzam się z Wiesią że jak się nikt nie znajdzie "na szybko" to lepiej go przetrzymać w jego otoczeniu i dalej szukać wątku. Rozumiem powody dla których nie możesz go wziąć, zwłaszcza że odwiedziłam dzisiaj Twojego bloga. Dziś już nie mam głowy do zredagowania tekstu ale jutro coś pomyślę. Sama nie powinnaś tego robić bo zbyt duży ładunek emocjonalny niesie Twoje ogłoszenie. Poczekaj do jutra.

    --
    www.afn.pl
  • kkjp 10.03.16, 21:30
    Tak na szybko - "Kamyk kojarzy się no wiadomo że z kamieniem. Może być przydrożny, taki który każdy kopie, omija lub leży niezauważony. Czasami jednak podniesiony okazuje się być drogocennym, szlachetnym kamieniem. Popatrz na mnie uważnie, widzisz jak pięknie przyozdobię Twój świat? Jak każdy dzień ze mną będzie dla Ciebie niezwykłym skarbem? Jestem przecież doskonały, jestem jing-jang, więc jestem idealny. Mam około 2 lat, jestem bardzo grzeczny, lubię inne koty (zwierzęta), jestem bardzo zgodny. Uwielbiam wszelkie głaski, przytulanki i chciałbym mieć swoją miseczkę. W swoim życiu mam tylko dwa problemy - jeden malutki

    --
    www.afn.pl
  • kkjp 10.03.16, 21:34
    w uszach które leczę i drugi - bardzo poważny - NIE MAM DOMU!!! Pozwolisz sobie na odrobinę harmonii w swoim życiu? Jeśli tak, odwdzięczę Ci się dożywotnim mruczeniem do uszka. Zechcesz Kamyczka?

    --
    www.afn.pl
  • lampka_nocna5 12.03.16, 14:40
    ooo, fajniesmile

    --
    Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
    Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
    http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif
  • kkjp 12.03.16, 14:48
    Chciałam nawiązać do jego niezwykłego umaszczenia. Popatrz na pyszczynio, czyż to nie ten znak jing-jang? Śliczny jest a biel i czerń zawsze w modzie smile

    --
    www.afn.pl
  • wiesia.and.company 12.03.16, 17:52
    smile Tak, to prawda, to kot w czystych kolorach ubranka, które dopasuje się do trendów architektury wnętrz. A jing-jang w równowadze mówią o dobrym, stabilnym usposobieniu smile

    --
    Wiesia + 5
  • ajaksiowa 12.03.16, 18:21
    Brawo dla Wiesi! uczuciowo ale i konkretnie zarazem. smile
  • wiesia.and.company 12.03.16, 19:43
    Dziękuję. Ale jak tu hm..hm... emotikonem zilustrować zażenowanie i pąs smile

    --
    Wiesia + 5
  • barba50 12.03.16, 21:40
    Kamyk - kot "znikąd" do adopcji

    Przyszedł nie wiadomo skąd, trafił do miski wystawionej dla poddomowców. Czmychał zobaczywszy człowieka, ale przychodził coraz częściej aż wreszcie na widok ręki z miską cichutko zamiauczał i … został.
    Jeżeli odchodził to na trochę, dostawał jeść, zaczął wchodzić do budki, tam gdzie najczęściej rezydują koty poddomowe. Nikt go nie gonił, nasze stado przyjęło kota bez jednego sprzeciwu, on również nie wykazywał żadnej agresji. Świadczy to o tym, że był kotem domowym.
    Złapany w ręce (!) pojechał do lecznicy w której sprawdzono, że nie ma czipa. Obejrzano uszy (delikatny świerzb do leczenia), oczy, pyszczek. Został oceniony na 2 lata, ale jest raczej niewielkim kotkiem, choć puchatym. Wyniki testów FIV/Felv ujemne. Jest już odrobaczony, zaszczepiony i wykastrowany. Kociak przebywa w Konstancinie–Jeziornie k/Warszawy, ale zorganizowanie transportu nie będzie problemem. Zainteresowanych adopcją Kamyka (bo takie dostał imię) proszę o kontakt tel. 600 522 946 lub mailowo barba50.barbara@gmail.com

    Wydarzenie tej treści udało mi się zrobić na FB
    Wydarzenie Kamyka

    Zamówiłam również pakiet 100 ogłoszeń na różnych portalach, one ukażą się pewnikiem w przyszłym tygodniu.

    Napisałam trochę po swojemu, ale wzięłam pod uwagę Wasze rady. Dziękuję!

    Oby się udało smile

    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • kkjp 12.03.16, 22:00
    Wydarzenie udostępnione, oczywiście po swojemu wink co w żaden sposób nie wpływa na treść Twojego Barbo. Trzymam kciuki, oby się udało.

    --
    www.afn.pl
  • elzbieta.24 10.03.16, 21:38
    Zmieniłabym słowo "maluch " ponieważ większości czytających kojarzy się z kociakiem który mieści się na dłoni,dodałabym info że poddomowce to koty mieszkające na podwórku - zmiękcza potencjalnego zainteresowanego oraz zaznaczyłabym że obecne miejsce pobytu jest tylko tymczasowe i nie może w nim zostać na stałe ze względu na ilość obecnie karmionych kotów i ograniczenia finansowe opiekunki.

    --
    http://www.freesmileys.org/emoticons/emoticon-animal-066.gif
  • kkjp 11.03.16, 17:26
    Barbo jak moja propozycja? Masz coś już?

    --
    www.afn.pl
  • wiesia.and.company 11.03.16, 19:05
    Basiu, to taka sobie luźna propozycja, coś tam próbowałam:
    Oto Kamyk vel Kamyś. Kot dorosły, w wieku 2-4 lat. Kwintesencja kota domowego, zrównoważonego, nakolankowego, spokojnego myśliciela. Jego człowiek zawiódł jego uczucia, wyrzucił go z domu.
    Jeśli nie miałeś nigdy kota, to Kamyk nadaje się na tego pierwszego, który nauczy Cię ?obsługi kota?.
    Ale jest także zgodnym kotem w stadzie kocim, udowodnił że świetnie dostosowuje się do kotów rezydentów. Nie chce rządzić, jest w przyjaźni z całym stadem kocim. Z małymi psami świetnie się stowarzysza, boi się dużych psów. Nie będzie kompanem dla małych dzieci poznających świat, ale doskonały dla rodziny ze starszymi świadomymi dziećmi.
    Spokojny, zrównoważony, nie będzie urządzał szalonych galopad i rwał firanek. Chce być głaskany, miziany i odwzajemnia pieszczoty. Mruczy kołysanki. Ma ciało w sam raz do przytulania, miękkie i zgodne. Uwielbia zabawę z człowiekiem, bezbłędnie trafia do kuwety i bez problemu pozwala na wszystkie zabiegi pielęgnacyjno-weterynaryjne, słowem IDEALNY KOT DMOWY.
    Kamyczek miał zrobione wszystkie testy FIV/FELV ? zdrowiutki, jest wykastrowany, zaszczepiony, odrobaczony i zabezpieczony przed pchłami i kleszczami.
    Jeśli trafi do Ciebie do domu, będzie Ci zaglądał w oczy, utulał i mruczał, czekał na Twój powrót. Upiększy każde wnętrze.
    Czyż nie widać, że nieśmiało czeka, prosi i obiecuje?... Tylko popatrz na tę cieplutką Kamyczkową buźkę i miękkie, obiecujące ciałko? To wszystko może być Twoje. Wraz z kochającym sercem Kamyczka. Tylko spójrz w te oczy? Zakochaj się na wiosnę! Kamyczek nie zdradzi Twoich uczuć!

    Ciężko mi pisać, bo w sumie najbardziej przemawiają do mnie zdjęcia i oczywiście też i opis, do mnie przemawia też to, że to kot dorosły, czyli charakter ma ukształtowany, żaden tam nieprzewidywalny młokos. Ale ja takie koty po prostu uwielbiam, takie były moje od razu dwa dorosłe koty, one mnie nauczyły wszystkiego. Może i ktoś też się tym zasugeruje...



    --
    Wiesia + 5
  • wiesia.and.company 11.03.16, 19:09
    Ach no, chyba bym dopisała po tym drugim zdaniu, które zaczyna się: Kwintesencja kota domowego (...) spokojnego myśliciela, o ukształtowanym przyjaznym charakterze. Jego człowiek... bla bla bla itd.


    --
    Wiesia + 5
  • esimona 11.03.16, 20:31
    Wiesiu, podoba mi się. brakuje mi informacji o wychodzeni/ niewychodzeniu z domu.
  • wiesia.and.company 11.03.16, 20:38
    Ach, oczywiście skorzystałam i wpięłam opis z kliniki, w której przebywa Kamyś. smile
    To tylko takie propozycje, a co będzie najbardziej skuteczne? Co będzie działać na ludzi? Pewnie zdjęcia smile

    --
    Wiesia + 5
  • kkjp 14.03.16, 19:53
    Barbo jak zainteresowanie Kamykiem?

    --
    www.afn.pl
  • barba50 14.03.16, 22:14
    Zerowe. No, ale jak na razie są tylko dwa ogłoszenia na FB, jedno lecznicy, drugie moje wydarzenie. Kamyś już po kastracji, miziasty, ulubieniec personelu, dzisiaj ponoć biegał luzem po szpitaliku wink

    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • kkjp 15.03.16, 06:03
    Kochany jest. Miejmy nadzieję że znajdzie swoją dobrą duszyczkę.

    --
    www.afn.pl
  • zaba_300 15.03.16, 06:08
    Gdzie na FB? Ja nie umiem znaleźć, ale mogę udostępnić.
  • wadera3 15.03.16, 09:18
    www.facebook.com/events/1696303530612145/?active_tab=highlights
    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • zaba_300 15.03.16, 13:33
    udostępnione.
  • barba50 15.03.16, 13:37
    http://wstaw.org/m/2016/03/15/kciuk.png
    --
    http://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • verdana 15.03.16, 16:03
    Udostępniłam.
    Wzięłabym, ale już niestety, mam komplet...
  • silje78 15.03.16, 16:25
    Tez udostepnilam.

    --
    OLA 16/09/2007

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka