Dodaj do ulubionych

Kicia - jest źle

12.03.16, 00:40
Kitka jest bardzo słaba, siusia pod siebie, ma trochę biegunki. Nie gada już do mnie jak zwykle, ale wciąż się przytula i mruczy. Apetyt słaby, ale pól saszetki wieczorem zjadła.
Boję się, że to już. I, wstyd mi za to, mam też nadzieję, że to już. Że umrze, zanim będę musiała podjąć decyzję.
Siedzę i ryczę.
Obserwuj wątek
      • wiesia.and.company Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 02:24
        O matko! Lisku, ona ma świadomość tego, że słabnie, ale chce być z Tobą i ciągle Cię czuć koło siebie i wiedzieć, że jej dajesz ukojenie. Bo dajesz jej spokój. Wtula się w Ciebie. To jej daje ulgę. Dla Ciebie to utrata Ukochanej. A dla niej spokój i pewność Twojej obecności i miłości. Lisku, płacz pomaga w takiej chwili bo nie wiadomo, co można zrobić i po prostu wtedy można już tylko płakać. Ja do Was dołączę i też popłaczę i powspominam...

        --
        Wiesia + 5
    • silje78 Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 09:40
      Nie ma powodu do wstydu. Ja tez wolalabym zeby moj Totus odszedl przy mnie, w domu a nie w lecznicy. Tez boje sie tej decyzji. Nic nie pocieszy w tej sytuacji, trzymajcie sie cieplo.

      --
      OLA 16/09/2007
        • dorcia1234 Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 12:16
          Lisku- tak już jest. Gdy ktoś choruje, wiemy że nie ma nadziei to z jednej strony chcielibyśmy by był z nami jak najdłużej, z drugiej chcemy by odszedł, już się nie męczył. Łapiemy się każdej poprawy, łudzimy się, ze przecież je coś z apetytyem, przytula się a jednocześnie wiemy, że to tylko chwilowe. Z naszymi braćmi mniejszymi mamy łatwiej, mozemy im pomóc skrócić męczarnie, pozwolić im odejść z godnością.
          Nie mówię, że masz pomóc w ten sposób przejść Kici za TM, ale masz tę możliwość. Moja sunia- był wezwany weterynarz, nie zdążył- chyba zbyt długo czekali z decyzją.
          I nie wstydź się swoich uczuć, nie wstydź się ulgi. To naturalne. Pozwól sobie na płacz.
          Przytulam najmocniej jak mogę.

          --
          www.pajacyk.pl
          ulubione forum Gwiazdki 2001:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090
          *** GWIAZDKI 2001 ***
          • zmija_w_niebieskim Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 13:25
            Podpisuję się obiema rękami. Też, oprócz żalu, czulam ulgę, kiedy pożegnałam mojego Samusia. Spokojne, bezbolesne zakończenie życia to jest to, czego każdy chyba sobie życzy - sobie i najbliższym.
            Trzymaj się, Lisku.
            Cokolwiek się wydarzy, Kicia wie, że ją kochasz. A Ty wiesz, że cokolwiek będziesz musiała zrobić, to będzie dla jej dobra.
    • lampka_nocna5 Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 14:30
      zazdroszczę w imieniu swoim i Lusia, że Kicia może odejść w domu, wśród bliskich i kochanych ludziów. Najbardziej mi żal, że Lusio umarł sam, daleko, w jakiejś obcej lecznicy, wśród innych cierpiących zwierząt i obcych ludzi.
      Przytulam, i nie wiem, co więcej powiedzieć.
      --
      Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
      Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
      http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif
      • lisek.chytrusek Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 14:56
        Dziękujemy wam bardzo wszystkim - ja i Panterka za wsparcie.
        Kitka żyje i się nie poddaje. Zjadła całą saszetkę intestinala i podsypia, lekko mruczy, kiedy ją głaszczę.
        Pies ją myje i chyba kotce sprawia to przyjemność. Biedactwo brudzi się tym, co jej cieknie spod ogona i tak leży. Chyba nie cierpi, mam nadzieję.
          • wiesia.and.company Re: Kicia - jest źle 12.03.16, 17:42
            Trzymajcie się obie! Podłóż podkład Seni, nie będzie się może tak brudzić, bo wszystko wilgotne wsiąka w ligninę tego podkładu, może jej z tym będzie lepiej? Bardzo dzielna jest Twoja wspaniała, charakterna Kicia. I jeszcze jest adorowana przez psicę-pielęgniarkę. Psi język zamiast kociego - to dobre rozwiązanie dla osłabionej pacjentki. No i Ty. Najlepsza i kompetentna przyjaciółka-opiekunka. Pies nie poda saszetki intestinala. Nie będzie wisiał nad pacjentką w nerwach: zje czy nie, chociaż troszkę... jeszcze troszkę. Ale ważne, że interesuje się jedzeniem, że mruczy. Wie, co się dzieje.
            Trzymaj się!
            (I tak na boku: Multiwet czynny jest całodobowo, w niedzielę też). Jesteście razem, i w domu.Przy sobie. I jak najdłużej się da!

            --
            Wiesia + 5

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka