Dodaj do ulubionych

Fraszka dopadła Amurkę

  • 09.04.17, 17:40
    To nie bylo zwykle mycie. To bylo profesjonalne mycie laryngologiczne, które Amurka zaakceptowala i docenila. Przecież sama w życiu by tak doglębnie nie umyla ucha - no bo jak?
    Wspaniala kocia samopomoc. Masz piękne koty.
  • 09.04.17, 17:44
    Hahaha, to się nazywa kompulsywne mycie smile Amurka jest wyjątkowo cierpliwa. U mnie zaczynało się takie nachalne mycie, aż w końcu ofiara "higienisty" nerwowo się wzdrygała, machała łapą i albo odpędzała albo sama zwiewała szybkim galopem smile

    --
    Wiesia + 5
  • 09.04.17, 19:38
    no, ale łapą - na wszelki wypadek - została przytrzymana big_grin

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 09.04.17, 18:30
    Boże , ile miłości w tym myciu. A Amurka nawet nie próbuje ukryć jak jej dobrze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.