Dodaj do ulubionych

Pilne - wet Piaseczzno/ Ursynów

23.05.17, 12:19
Do kogo z kotem? Misia mi się przelewa przez ręce, szukam speca/ fachowca od kotów, a nie pierwsza z brzegu klinika w ciemno. Pls, pisne!!!
Edytor zaawansowany
  • 23.05.17, 13:00
    Biliłapka Ursynów:
    www.bolilapka.pl/
    ul. Polinezyjska 10A
    Bardzo, bardzo polecam.


    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 23.05.17, 14:38
    Wadera dobrze radzi. Tam gdzie potrzebna dobra diagnostyka to tylko Boliłapka. Z prostszymi problemami, ogólno lekarską obsługą mogę polecić lecznicę Anda (to na granicy Konstancina i Chylic) - też zajmą się zwierzakiem na pewno troskliwie.


    --
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • 23.05.17, 20:06
    A w Bolilapce dr Czajka
  • 23.05.17, 21:42
    Byłam w Boliłapce, ale poza przeciwbólowym/ przeciwzapalnym zastrzykiem nic więcej. Diagnostyki nie bardzo można zrobić, bo ona ma wysoką temperaturę i podobno nie wyjdzie wiarygodnie... Nie wiem co robić. Lekarz mówi, że albo coś pokarmowego, albo wirus.

    Misia leży, jest ospała, "przelewa" się... Trochę zjadła mokrej karmy, potem spróbuję w nią wmusić trochę wody. Znienacka coś się stało. Wczoraj była normalna, dzisiaj znalazłam ją w tym stanie w korytarzyku do garażu, na dywanie, skuloną. Nie reaguje bólowo, trochę teraz mruczy, ale nie jest lepiej... sad Reszta zwierzyńca OK.
  • 23.05.17, 22:03
    W tamtym tygodniu taki lichy był mój Maniek. Temperatura, potem zaczął kichać i wyszło, że się przeziębił mimo upałów za oknem. Mam nadzieję, ze Misia szybko wydobrzeje.

    --
    www.afn.pl
  • 23.05.17, 22:18
    Kurde!
    nie mogla czegos zjesc? jakiejs roslinki?
  • 23.05.17, 22:55
    Tabletki?

    --
    www.afn.pl
  • 23.05.17, 23:22
    Niestey mogla, bo wychodzi do ogrodu. Tyle, ze robi to od ponad roku.... i dotad nie bylo nic takiego. Nic nowego z roslin nie mamy.
    Dalam jej troche wody ze strzykawki do pysia, wypila. Lezy, jest slabiutka i spiaca.
  • 24.05.17, 08:12
    I jak dzisiaj??

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 24.05.17, 11:47
    Nadal źle. Ciągle śpi albo drzemie, nadal się "przelewa". Plus jest taki, że rano, jak ją na chwilę wyniosłam na taras, to wypiła dużo wody. Nie widziałam, żeby skorzystała z kuwety. Nic więcej od wczoraj nie zjadła.
    Jak tylko przyjadę do domu, to zawiozę ją znowu do veta. Nie jestem tylko pewna, czy jest sens jechać do Boliłapki. Jakoś mnie wczoraj do siebie nie przekonali...
  • 24.05.17, 13:10
    Dziś jest od 15tej dr.Czajka - szef, bardzo Ci polecam wizytę u niego. U kota, u którego jefynym objawem jest tylko "przelewanie się" a nie ma badań, trudno stawiać jakąkolwiek diagnozę, może to być przyslowiowe wszystko i nic. Podejrzewam, że dr. Czajka badania wykona, może nawet usg. I leczenie ruszy w jakimś kierunku.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 24.05.17, 17:33
    Był dr Czajka, zrobili USG, ma pobraną krew więc wyniki będą jutro. Z USG wynika, że prawdopodobnie ma kamienie żółciowe sad to bolesne i dlatego ona chodzi półprzytomna. Temperatura spadła, Dostała antybiotyk, nospę i coś jeszcze. Trochę bardziej się zrobiła reaktywna. Reszta okaże się jutro.
  • 24.05.17, 19:12
    Biedactwo sad
    Czekamy na wieści.

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 24.05.17, 19:18
    No, widzisz, mówiłam, że Czajka coś wyjaśni. Może jakoś to się ładnie ogarnie.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 24.05.17, 20:45
    Jak pojechalismy z Dudusiem (*), ktoremu w jednej lecznicy zdiagnowali pekniety woreczek ale operacji sie nie podjeli, to wet mowil, ze kot absolutnie nie cierpi! Skierowali nas do kliniki uniwersyteckiej, gdzie bardzo sensowna pani wet wyjasnila, ze jednak kot odczuwa bardzo duzy bol i jesli nie podejmie sie decyzji albo operacji albo o uspieniu, to kot zejdzie w mocno cierpiac. W stanie w jakim byl Dudus operacja juz nie miala sensu, ale wg wetki w przypadku np kamieni w woreczku, woreczek sie usuwa i kot ma sie dobrze, tylko na diete trzeba zwracac baczniejsza uwage.
    Nie wiem w jakim stanie jest woreczek u Misi, ale chyba trzeba dzialac szybko zeby nie doszlo do perforacji.
    Jak wyjdzie zazolcenie moze byc za pozno...
  • 24.05.17, 15:08
    Ojejej. Trzymam kciuki, żeby szybko wyzdrowiała.
  • 24.05.17, 20:19
    Wkurzające jest to, że nie zrobili tego od razu - jedna doba cierpienia mniej dla kota i szybsze leczenie. Nie znoszę takiego zbywania sad Dobrze, że przynajmniej dziś zajęli się jak należy. A gdyby było zatrucie? Wówczas każda godzina się liczy!

    --
    www.afn.pl
  • 25.05.17, 10:42
    Wiesz, nie było żadnych specyficznych symptomów, przy zatruciu byłyby dodatkowe objawy. Tu nic. Ona była "przytępiała", bo ją prawdopodobnie mocno bolało... sad plus temperatura (przypuszczalnie bakteryjne zakażenie dróg żółciowych wywołane podrażnieniem). Wieczorem wczoraj temperatura była ok.
    Dzisiaj wstała sama na mój widok rano, wyszła na brzeg tarasu i napiła się wody z miski na zewnątrz (zimna deszczówka jest najsmaczniejsza wink ), nie jadła nic w nocy, dostała teraz świeże chrupki i po południu jedziemy na kolejny zastrzyk. Będą już też wyniki krwi. Ustawimy, mam nadzieję, leczenie.
  • 25.05.17, 11:41
    Nie każdy wet potrafi zrobić USG, a nawet jak zrobi, to nie będzie potrafił dobrze zinterpretować. Co do Boliłapki - tam na pewno nie zbywają, mało tego, jedna z niewielu lecznic, gdzie nie ordynują od razu najkosztowniejszej terapii i nie wykonują nic, czego nie skonsultują z właścicielem zwierzaka stawiając człowieka w sytuacji, że płacić trzeba, choć może niekonieczne było jakieś postępowanie. (wiele gabinetów tak robi). I tak jak pisze Miriam, przy zatruciu byłyby jeszcze jakieś objawy, które można zauważyć gołym okiem. Kamienie żółciowe nie muszą być koniecznie sygnałem do operacji, bo wielu ludzi i wiele zwierząt z nimi żyje w "symbiozie". Za to, gdyby jednak trzeba było operować, to dr. Czajka jest chirurgiem, i to o ile wiem/y bardzo dobrym. Tak więc, ja się cieszę, że Misia trafiła do Boliłapki, jestem przekonana, że pomogą bidulce.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 25.05.17, 12:24
    Potwierdzam. Wstępnie rozmawialiśmy o poborze krwi na pełny profil, w tym hormony/ tarczyca. Można było, dzięki USG z tego elementu (ca dodatkowe 50 PLN) zrezygnować. Czajka powiedział, że operacja jest ostateczną ostatecznością, bo u kotów usunięcie woreczka może dawać problemy/ powikłania. Spróbujemy więc najpierw leki plus dieta.
  • 25.05.17, 17:32
    Uffff... kamień z serca! Najgorsze za Wami, choróbsko zdiagnozowane, wiadomo w jakim kierunku pójść! Oby dieta i leki dały radę jak najszybciej. No i oby dieta (konieczna) okazała się pyyyyszna i chętnie wciągana smile

    --
    Wiesia + 5
  • 25.05.17, 21:46
    Niestety, jest bardzo zle. Z krwi wyszlo, ze nerki siadly sad ma koszmarny mocznik i kreatyne. Mamy w planie 5 dni kroplowek i potem sprawdzimy czy to cos poprawi... na razie renal, kroplowka i duzo czulosci. Musze sie licxuc z tym, ze bede musiala sie pozegnac. Ne spodziewalam sie tego.
  • 25.05.17, 22:01
    O matko sad Mam nadzieję, ze kroplówki jednak dadzą radę.


    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 26.05.17, 06:13
    Ojej! Trzymam kciuki! Kilka miesięcy temu robiłam moim kotom badania krwi - nie pamiętam jak się nazywały. Próbki były wysyłane do Warszawy na sprawdzenie czy to przewlekłe czy nagłe zapalenie bo wszystkie 3 miały podwyższone wyniki te podstawowe. Potem Maniek i Maciek przez 3 m-ce brali leki na nadciśnienie i wyniki się poprawiły.
    Mam nadzieję, że się Misi polepszy.

    --
    www.afn.pl
  • 26.05.17, 07:45
    To paskudnie sad Skad to Misi sie przytrafilo??
    Robilas jej kiedykolwiek tesy na FIV/FeLV?

    Uderzaj do dr Neski na konsultacje:

    specvet.pl/

    Okropnie sie boje chorych nerek u naszych kociastych, bo to wyrok niemal natychmiastowy tutaj jest.
  • 26.05.17, 10:31
    Mysiulek ma rację, dr Neska to dobry kierunek, konsultacja chociaż telefoniczna/mailowa na początek. Ona specjalizuje się w chorobach nerek i jest naprawdę na bieżąco z nowościami, trendami itp. Tutaj link do lecznicy: specvet.pl.
    Trzymam kciuki za Misię!

    --
    petelkowo.pl
  • 26.05.17, 20:10
    Ja też bardzo polecam dr Neskę, bardzo. Ma doskonałe metody i rezultaty. Naprawdę stawia na nogi. Umówić się możesz na wizytę, bo to nie następuje z dnia na dzień. Nie szkodzi, że teraz będzie płukanie, bo jednak co zobaczy nefrolog (i uwaga: wykona też badanie ciśnienia krwi), zrobi swoje USG i da taką mieszankę leków do kroplówki, że po prostu kot stanie na nogi. Tego Misi bardzo życzę! A taki nagły przypadek to może być jakieś ostre zapalenie nerek. Ostre! Jakieś bakterie lub wirusy, ale ostre, nagłe. Z którego łatwiej jest wyjść, bo się stosuje petardę podczas leczenia i jest OK. Gorsze jest przewlekłe zapalenie nerek. Nie upadaj na duchu! Leczenie kontynuuj a wizytę u dr. Neski zamów. Widziałam koty po jej zaleceniach (ona daje zalecenia weterynarzom na piśmie, dawki itp. i można podawać i kontynuować już w swojej klinice). Zamów wizytę! Nie upadaj na duchu!

    --
    Wiesia + 5
  • 26.05.17, 21:38
    Koniecznie zamów wizytę u dr Neski.
    Ponieważ kwestia ciśnienia krwi przy chorobach nerek jest bardzo ważna - jeżeli będziesz zainteresowana - mogę dowiedzieć się kiedy takie badanie można zrobić wcześniej niż będzie wizyta u dr Neski. Znam dwa miejsca - to lecznice w Wilanowie lub w Pyrach. Mój tymczas Miś, który ma rozwalone nerki miał badanie ciśnienia krwi w wilanowskiej lecznicy.
  • 25.05.17, 20:33
    Widac jak rozne jest podejscie wetow na dwoch koncach swiata. A naciagnie jest powszechna norma.
  • 28.05.17, 20:08
    I jak z Misia?
  • 29.05.17, 10:08
    Nie jest dobrze sad Dzisiaj piąta, ostatnia kroplówka i potem kontrola parametrów krwi. Okaże się. Kicia niestety jest ciągle śpiąca, nie chce jeść, jest bardzo słabo aktywna sad
  • 29.05.17, 14:08
    sad
    Pisałaś, że usg wykazało kamienie żółciowe. Na temat nerek nic lekarz nie stwierdził...? Badanie usg powinno dać obraz stanu nerek. Czy określili czy to ostry stan, czy przewlekły? Z ostrego przy dobrym leczeniu myślę że da radę wyjść, przy schyłkowej przewlekłej niewydolności to już równia pochyła sad
    Trzymam kciuki za Misię.

    --
    --zielistka00--
  • 29.05.17, 23:09
    Ujc, niedobrze. Glaskamy Was obie
  • 30.05.17, 10:56
    Po 5 dniach kroplówek i karmienia na siłę, dzisiaj zrobiliśmy badania i... jest DOBRZE!!!
    Wszystko wskazuje na to, że nerki (na USG obraz prawidłowy, żadnych zmian) to był rykoszet od tego cholernego woreczka żółciowego. Dzisiaj wyniki mocznika i kreatyniny wręcz modelowe, inne parametry również prawidłowe. Wieczorem Kici dostanie jeszcze raz antybiotyk w zastrzyku, żeby do końca utrupić ten stan zapalny, od jutra przechodzimy na dawki dopyszczne, dostanie też preparaty żółciopędne, w razie potrzeby no-spa i mam nadzieję, że wyjdzie na prostą. Plus, niestety (to jej się nie spodoba), dietka.
    Misiunia pozdrawia wszystkie cioteczki forumowe
    scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/935438_10201183039004566_680856590_n.jpg?oh=5e64d6ee8077b18f2b3934db9ea72140&oe=59B26C2F
  • 30.05.17, 11:12
    Fantastyczna wiadomosc smile. Zdrowka od moich tymczaskow smile.
  • 30.05.17, 12:24
    Super wieści - wspomagająco podawaj Essentiale forte, mój Teofil, który nie da sobie podac leku do gęby, essentialem zajada się jak przysmakiem(oczywiście bez osłonki). I oczywiście Essentiale zalecił mu dr. Czajka.


    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 30.05.17, 14:53
    Wspaniała wiadomość smile Buźka w ten różowy nosek!

    --
    petelkowo.pl
  • 30.05.17, 19:16
    Uffff, bardzo się cieszę!

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 30.05.17, 19:23
    SUPER!!!!

    tez jak Wiesia, balam otworzyc watek, a tu takie wiesci smile
  • 30.05.17, 11:20
    https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/935438_10201183039004566_680856590_n.jpg?oh=5e64d6ee8077b18f2b3934db9ea72140&oe=59B26C2F
  • 30.05.17, 12:16
    Wspaniale, bardzo się cieszę!!!

    --
    --zielistka00--
  • 30.05.17, 12:50
    Super! Buziaczki dla Misi.
  • 30.05.17, 16:39
    To balsam na duszę. Forumowa ciotka prosi o ucałowanie od niej tego ślicznego, słodkiego noska smile

    --
    www.afn.pl
  • 30.05.17, 16:56
    Och, cieszę się bardzo! Aż się bałam otworzyć wątek. A tu kamień z serca!
    Tak już tylko przy okazji wspomnę, że dr Neska (Ursynów) nie tylko robi USG, ale także wykonuje pomiar ciśnienia krwi. Można też pomiar ciśnienia wykonać u pani doktor Magdaleny Garncarz (kardiologa), która ma gabinet tuż obok gabinetu męża (specjalisty okulisty).
    A co do Essentiale Forte, to naprawdę czyni cuda u kota (u ludzi też), bo regeneruje wątrobę, nie tylko leczy. Francuzi sobie robią przerwę (bez picia, tylko z Essentiale w celu zregenerowania) a potem hurrrra... mogą w czasie winobrania pić do woli. Po tym wytężonym, a przyjemnym okresie, znów cisza i Essentiale.
    A buziak przepiękny, słodki, niech jej się we śnie wszystko regeneruje i mija bezboleśnie. No jeszcze można kupić odpowiednie karmy typu hepatic, wspomagające pracę wątroby. I do przodu! smile

    --
    Wiesia + 5
  • 30.05.17, 19:47
    Pytanie do Wadery i Wiesi - wiem, że nie na temat, ale padło 2-krotnie i chciałabym się dopytać w jakiej dawce podajecie Essentiale forte i jak często, tzn. bez przerwy, czy okresowo?

    --
    petelkowo.pl
  • 30.05.17, 19:55
    Ja podaję co kilka dni jedną kapsułkę, nie do końca całą, bo lek wyciskam z osłonki, i zawsze się trochę gdzieś "rozejdzie". A, że to dawka dla człowieka, to nie codziennie żeby nie przedobrzyć.

    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • 30.05.17, 22:44
    Dziękuję!

    --
    petelkowo.pl
  • 31.05.17, 12:11
    Moje małe puchate szczęście dzisiaj połaziło po ogrodzie i nie za bardzo chciało wracać. Antybiotyk dopyszcznie udało się podać wraz z kawałkiem masła. Plus wyciśnięta kapsułka z suplementem nerkowym wytarta o pyszczek wylizana. Wieczorem powtórka antybiotyku plus na woreczek, jeśli uda mi się wykupić receptę. Dzięki za tip z tym Essentiale - chyba nawet mam w domu, a jak nie to kupimy, nam też się przyda do regeneracji po piciu wink
  • 01.06.17, 19:30
    właśnie przeczytałam wątek. To niedobrze w sumie, taki pakiet woreczek + nerki. Nerki są nieodnawialne. Monitoruj tę kreatyninę i mocznik, i w razie podwyższenia wdroż (wdróż??? włączsmile) Azodyl. A woreczek boli, oj wiem coś na ten temat, wiem. Ale dobrze, że nerki w zapisie USG w normie bo znaczy, że to był incydent, a nie przewlekła, nieodwracalna choroba.

    --
    Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
    Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
    http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.