Dodaj do ulubionych

Znalazłam kociego noworodka

05.06.17, 18:22

Leżał razem z bratem/siostrą na chodniku pod jedną z posesji. Razem z łożyskiem. Braciszek/sistra nie wykazywał oznak życia. On przy dotknięciu zapiszczałem. Oderwałam palcami pępowinę wzięłam go do domu.
Wątpię, że kocica okociła się pod posesją na chodniku. Czasami zastanawiam się, czy warto ratować taki szkraby. On na pierwszy rzut oka wyglądał jak nieżywy.
Na początku tylko przeszłam obok, ale coś kazało mi wrócić i zobaczyć, jak się sprawy mają.

https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1383765.jpg
2 czerwca

https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1383955.jpg
3 czerwca

https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1384094.jpg
4 czerwca

https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1384173.jpg
5 czerwca

--
Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
Oto Zosia
Narnia
Moje ogony na MIAU
Edytor zaawansowany
  • 05.06.17, 18:33
    Nawet nie chce myslec co sie stalo z kotka... Masz racje, nie okocilaby sie na chodniku...

    Od 'zawsze' mam dylemty czy jest sens ratowac za wszelka cene...

    Jak sadzisz, przezyje? Przygladnelas sie okolicy? Moze gdzies matka dodgorywa.
  • 05.06.17, 19:40
    jest u mnie
    zamieściłam zdjęcia
    dziś ma 4 dni
    jest bardzo żywotny, sika

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 05.06.17, 19:46
    No wiem, ze jest u Ciebie smile pytam czy ma szanse na przezycie i czy ogladnelas okolice w poszukiwaniu kotki.
  • 05.06.17, 20:17
    Nie zrozumiałam.
    Nie oglądałam. Daleko od mojego miejsca zamieszkania. Byłam z psem na szczepieniu i zachciało mi się wracać na piechotę. Pies miałby godzinny spacer.
    Po obu stronach domki jednorodzinne. Po tej stronie, co były kociaki nawet trawnika nie było. Musiałabym komuś na posesję wejść, żeby rozejrzeć się za kotką. A tego wolałam nie robić.
    Jeden kotek już się nie ruszał, więc go zostawiłam.
    Ten drugi po szturchnięciu zaczął przebierać łapkami, więc oderwałam pępowinę owinęłam w ręcznik [dziwnym zbiegiem okoliczności miałam, dla Kropki na potrzeby jazdy autobusem w jedną stronę].
    Tam były 2 kociaki i taki ciemno-bordowy worek, na 90% łożysko.
    Potem naszła mnie myśl, że to może work owodniowy [z potencjalnym kociakiem], ale chyba nie. o skoro kotek był przyczepiony do tego...

    Kotek sądzę, że ma szansę, jet silny i żywotny. 13 lat temu udało się nam wychować Zosię.

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 06.06.17, 16:03
    wychowałam takiego szkraba z pomocą wilczycy (robiła za zastępczą mamę ale później). najważniejsze to ciepełko bo taki maluch najczęściej pada z powodu wyziębienia, drugie to po nakarmieniu trzeba ciepłym wacikiem wymasować brzuszek, odbyt i cewke moczową, czyli zastąpić mamusie, która jak kazy drapieżnik w pierwszych tygodniach stymuluje trawienie i wydalanie a przy tym sama pochłania odchody malucha by nie narazić go na odkrycie przez zagrażającego mu potencjalnie innego drapieżnika. Trzeba malucha odsiusiać, odkupkać i pilnować by miał ciepełko. Najlepszym pokarmem jest specjalne mleczko dla kocich maluchów ale mi udało się wychować na zwykłym krowim kupionym w sklepie (dawno to było). Malucha trzeba karmić co dwie godziny lub "na żądanie" ale często się ten czas pokrywa. U nas cała rodzina była zaangażowana w karmienie, masowanie brzuszka i odsiusianie a wilczyca z czasem włączyła się w wylizywanie i w ogóle traktowała jak własne szczenię

    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • 06.06.17, 16:16
    Tak robimy
    Też odchowaliśmy jednego oseska, dziś ma 13 lat.
    Kocię dziś rozpoczęło 5 dzień życia.
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1250000/1244422.jpg

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1384242.jpg

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 06.06.17, 17:00
    O rety! W porównaniu z tym świeżo narodzonym maleńtasem to ten maleńtas pięciodniowy jest już bardziej "opierzony". Masz już doświadczenie, a i Babcia47 przypomniała to, czego przez 13 lat nie musieliście już praktykować. Co się stało z mamą, tego nie wiemy, musiało ją coś wystraszyć lub spotkać złego. Życia maluszkom już nie przywrócimy. Za to będziemy śledzić te malutkie kroczki w życie, jakie z Waszą pomocą podejmuje maleństwo różowonose. Pisz, my będziemy Was wspierać wirtualnie, bo tylko tak możemy...

    --
    Wiesia + 5
  • 05.06.17, 20:20
    O jej. Trzymam kciuki, a nuż się uda...
  • 05.06.17, 20:46
    Podziwiam Cię. I myślę, że skoro coś kazało Ci wracać tamtędy na piechotę, to nie po to, by ten uratowany przez Ciebie maleńtas nie przeżył. Też trzymam kciuki.
  • 05.06.17, 21:52
    borzesztymuj, co za maciupeństwo
    będę Ci kibicować

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 05.06.17, 23:21
    Trzymam kciuki. Jesteś dzielna!

    --
    www.afn.pl
  • 06.06.17, 17:37
    Czy karmiąca kocica jest w stanie przyjąć tygodniowego kociaka z innego miotu?

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 06.06.17, 18:26
    to zależy od kocicy... teoretycznie bierzemy kociaka i nacieramy kocykiem czy czym się da z legowiska kocicy i jej kociąt (żeby dobrze jej pachniało) i patrzymy czy się uda. ale z oczami naokoło głowy i rękoma tuz przy podkładanym.
  • 06.06.17, 19:17
    Ściereczką wilgotną pocieraj wszystkie koty naprzemiennie, niech się zapachy zmieszają ale pomysł z kotką dobry.

    --
    www.afn.pl
  • 06.06.17, 19:50
    To jest tylko opcja.
    Widzę sporo minusów.
    Podróż busem do miasta odległego o 120 km z drący się kociakiem - a on jest bardzo żywotny.
    Jeśli coś poszłoby nie tak - nie będę miała możliwości cofnięcia, zmiany decyzji.

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 06.06.17, 20:17
    Kotka karmiąca może przejąć funkcję nieobecnej matki, rzeczywiście musi poczuć swój zapach. Ale w wypadku podróży 120 km dalej, to jednak bym zrezygnowała z tego pomysłu. Taka podróż jest bardzo dużym wyzwaniem dla maluszka. Bo to wiatr, dmuchanie w uszy, w gardło (a będzie krzyczał), ew.zapalenie ucha, gardła, nosa, płuc. Jeśli kotka go nie przyjmie, to wtedy powrót równie niebezpieczny dla maluszka. Jeśli już masz osiągnięcia z karmieniem, z rytmem karmienia, masowania, ciepłym kącikiem, to chyba lepiej kontynuować to, co już się sprawdza.

    --
    Wiesia + 5
  • 07.06.17, 06:01
    Chyba jednak za daleko. Myślałam, że na miejscu to wtedy byłaby szansa mieszania zapachów i ewentualnej próby.

    --
    www.afn.pl
  • 07.06.17, 08:57
    istnieje jeszcze opcja z kocią ciotką (a nawet wujkiem), tylko to dalej zakłada karmienie przez ciebie. ale znałam kociaki porzucone przez matkę (w sensie znalezione samopas, nikt nie wie, co się z matką stało), chowane na butelce, ale obowiązki ogrzewania, wylizywania, pilnowania oraz uczenia kocich manier przejmował inny dorosły kot. w jednym wypadku był to kocur, który nawet pozwalał się ssać maluchowi, fakt że nic z tego nie wychodziło, ale kociakowi najwyraźniej jakiś komfort psychiczny dawało. inna kocia ciotka z kolei w godzinie zero (karmienie) sama meldowała się z podopiecznymi do stołówkismile jakbyś miała kociego pomocnika w wychowaniu, to to by bardzo dużo dało obu stronomsmile
  • 07.06.17, 19:06
    Z przybranym ojcem kocurem potwierdzam smile jak Siostry B przyszly do domu to zaraz zajal sie nimi Aramis, spaly wtulone w niego (a to slusznej postury kot, po tatusiu tongue_out), on je myl i ochranial, czy go ssaly nie wiem smile ale one juz byly raczej od cyca przez Malgosie odstawiane, chrupki juz jadly.

    Aramis zreszta ma w sobie duze poklady kociej opiekunczosci, pod krzakiem opiekowal sie GrubsonemII (Biszkoptem) i Umpa Lumpa, bo matka wyrodna Kudlaczek (siostra Aramisa) porzucila synow i oddala je stadu pod opieke.
  • 09.06.17, 18:40
    Póki co - mamy się dobrze smile

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1384336.jpg

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1384467.jpg


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 09.06.17, 20:08
    A my wciąż trzymamy kciuki.
  • 09.06.17, 20:49
    I bedzie coraz lepiej smile
  • 09.06.17, 21:51
    Kidy kot zaczyna sam się wypróżniać?

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 09.06.17, 22:05
    Nie wiem. Kicia.Yoda zrobila siku zaraz jak postawilismy ja na podlodze, ale ona miala ze 4tyg. Przy Grubsonach nie zwrocilam uwagi kiedy zaczeli uzywac kuwety.
  • 10.06.17, 14:13
    Ma 9 dni i zaczyna otwierać oczy smile
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1384530.jpg


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 10.06.17, 16:45
    Mocno trzymam kciuki za malutką smile I jak czytam ten wątek to mój Fifi wraca do mnie ... Tak samo jak Twoja malutka nie zaznał kociej mamy ... Fifi już za TM, ale kilkanaście lat był z nami.

    Karmienie co dwie godziny, masowanie brzusia i dupecki oraz problemy z twardą kupą ... Na problemy z twardą kupą były czopki glicerynowe - najpierw do zamrażalnika, a potem nożem ciosanie czopka do rozmiaru doopki Fifulca. To było fascynujące zajęcie ...
    I jeszcze jedno - dokładnie nie pamiętam, bo jednak było to w 2000 r., ale Fifi kiedy trafił do lecznicy wet dostał cały pakiet szczepień. Były to zastrzyki stymulujące odporność - bo siary z mlekiem matki nie dostał. Fifi te zastrzyki dostał chyba w piątym dniu życia, jak wróciliśmy do Warszawy. Bo Fifi to Kaszub był - z Helu.

    Fifi sam zaczął sikać - bez wsparcia doopki - chyba po ponad miesiącu. Sikał tam gdzie stal ... Jednak szybko nauczył się korzystać z kuwety, którą najpierw była blaszka do pieczenia, bo niski rancik miała smile Blaszka chodziła za kotem, aż oboje się zaprzyjaźnili smile

    A malutka bardzo w typie mojego Fifiego - trzymam mocne kciuki.
  • 10.06.17, 20:00
    O, Alus, fajnie że napisałaś, masz swoje doświadczenie, to jest bardzo cenne. I tak mi się przypomniało z tymi czopkami, że ja kupowałam czopki glicerynowe dla dzieci, ale też oczywiście przystrzygałam wink Siusianie pod siebie, taaak dziecko przecież, na całe szczęście te kociankowe siuśki nie śmierdzą, wycieranie kałużek to pestka! smile

    --
    Wiesia + 5
  • 13.06.17, 23:30
    co u Malutaska?

    --
    Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
    Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
    http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif
  • 10.06.17, 21:35
    Piękne, wzruszające nowe życie. Niech wam się dobrze układa, i dużo zdrowia życzę!

    --
    pomagam.pl/walery
  • 10.06.17, 22:19
    Kocio raczej będzie do oddana po odchowaniu.
    W tej chwili 10 zwierzaków na stanie.


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 10.06.17, 23:33
    To niech sie szybko znajdzie nowy, kochający dom. Reszta bez zmian smile

    --
    pomagam.pl/walery
  • 13.06.17, 19:03
    O kurcze, Ewa Anna ty to masz "szczęscie" na takie bidy trafić.
    Trzymam kciuki za nowy dom dla oseska, jak juz go odchowasz. I za odchowanie też!

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 13.06.17, 21:26
    Podziwiam i trzymam kciuki.
    Ale jako nauczycielka angielskiego muszę to napisać (wybacz) - I am ... days old (a nie I have ... days old).
    Wiem, że się czepiam - jeszcze raz proszę o wybaczenie
  • 13.06.17, 21:43
    w wypadku tak dramatycznie ratowanego malucha to on może faktycznie "mieć" te ileś dni staroścismile a w ogóle to co u niego, znaczy u niej, słychać?
  • 13.06.17, 23:32
    Mist, mnie to też trochę ukłuło w oko, ale możemy świeżo upieczonej kociej mamie wybaczyć, w końcu musi być podniecona robieniem wielkiego dziełasmile

    --
    Amfa, koka... to wszystko dla dzieciaków.
    Prawdziwy twardziel wciąga tylko sproszkowane chili.
    http://s10.rimg.info/e2b5f467f2c8948b6b159a31f8688ae9.gif
  • 13.06.17, 23:58
    Kocia mama zapewne jest zajęta karmieniem/myciem/mizianiem/masowaniem/karmieniem/szykowaniem papu/karmieniem/masowaniem brzusia/karmieniem....
    Trzymamy kciuki!
  • 14.06.17, 15:41
    Faktyczne
    Dziękuję.
    Kotka ma się dobrze, otworzyła oczy. Może wrzucę fotkę.

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 16:59
    Wiesz, żaden Anglik mnie nie upomniał wink Tylko na Polaka liczyć można. Nie chodzi mi o zgryźliwe wypominanie i wyśmiewanie się z czyiś błędów, ale o zasugerowanie korekty.
    Znam jedną Francuzkę, bardzo dobrze mówi po polsku. Na jednym z for [UC] sama napisała wywiad po polsku w imieniu swojego kota. Niestety popełniła jeden błąd rzeczowy - napisała, że w wieku 17 lat wyjechała z kochankiem na wakacje.
    Wątpię, że o to jej chodziło. Jako moderatorka poprawiłam słowo kochanek na chłopak i w liście wyjaśniłam, dlaczego.

    Angielskiego uczyłam się rok. Nie wiem, skąd mi się to "have" wzięło sad

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 20:35
    Ja się uczę angielskiego od 32 lat, mówię bardzo dobrze, ale zdarza mi się robić błędy i Anglicy mnie poprawiają czasem. Ci fajniejsi, którym się chce mnie poduczyć wink

    Wiecie dziewczyny, że ja nigdy w życiu nie widzialam na żywo małego kotka? Serio sad a tak bym chciała takiego... Zresztą dorosłego też. Wszystkie big_grin

    --
    pomagam.pl/walery
  • 14.06.17, 20:48
    Do oddania wink

    Swoją drogą do końca życia powinnam zapamiętać "I'm X days/years old big_grin

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 22:14
    ewa_anna2 napisała:


    > Swoją drogą do końca życia powinnam zapamiętać "I'm X days/years old big_grin

    W dawnej polszczyźnie używano czasem ciekawej konstrukcji. W "Między ustami a brzegiem pucharu" Rodziewiczówny Wentzel mówi: miałem wówczas trzy dni wieku.

    A i teraz dziwnie to wygląda. Pytasz "W jakim jest wieku?" a dostajesz odpowiedź "Ma sześć lat".
    Cudzoziemcy mają przechlapane, kiedy próbują to ogarnąć smile
  • 15.06.17, 01:35
    W dawnej polszczyźnie używano czasem ciekawej konstrukcji
    ===
    mój dziadek przedstawiał się : ... (nazwisko) od urodzenia ... (imię) od chrztu

    "między ustami..." - moja ukochana książka, film oglądam jak tylko dorwę
    Bista jako Franz - mistrzostwo świata !!

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 14.06.17, 23:57
    Nie kuś smile jestem u progu przeprowadzki z Hiszpanii do UK i znalezienie mieszkania do wynajęcia z psem graniczy z cudem. Aaaale! jak już znajdziemy, to nabiore kotów jak psów smile

    --
    pomagam.pl/walery
  • 14.06.17, 17:15


    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1384884.jpg?8507

    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1384885.jpg?2790

    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1384886.jpg?5708
    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 17:20
    Szkoda, że nie ma możliwości w ciągu pięciu minut usunięcia postu. Bo zdublowało mi się słowo old sad
    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1384887.jpg?2314

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 17:57
    Buuu! Zdjęć nie widać sad
  • 14.06.17, 18:10
    Ja widzę...


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 18:14

    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1384889.jpg?1938

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 18:35
    buzia jak u Mieszka, ciekawa jestem czy jak już będzie puchata będą wyglądać podobnie

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 14.06.17, 18:15

    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1384888.jpg?4857

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 18:24
    Czy taki maleńtas zawsze wygląda tak biednie?
  • 14.06.17, 18:38
    Dlaczego biednie?
    Mała jest bardzo ruchliwa, trudno jej zrobić zdjęcie.
    Jeszcze dobrze nie chodzi. Niektóre zabiegi są pewnie dla niej uciążliwe. Miauczy. Ma dużo siły w swoich płucach. Ale mruczeć też potrafi smile
    Mam nadzieję, że za tydzień nabierze ogłady [urody] smile

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 14.06.17, 18:41
    Śliczna jest, taka uroczo bezbronna smile

    --
    www.afn.pl
  • 14.06.17, 18:42
    Angielskim się nie martw wink Ja Kali jeszcze słabiej ale zrozumieć wink

    --
    www.afn.pl
  • 14.06.17, 19:06
    jakie ma rozowe usteczka kiss

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 14.06.17, 22:07
    Jakie biednie??? Brzusio lekko pękaty, oczka błyszczące, łapeczki w porządku, pazurki wszystkie obecne, cała poza wyraża błogość i zadowolenie. Rosnie pannica jak na drożdżach!
  • 14.06.17, 19:22
    Ale pysio to ma!
  • 14.06.17, 20:20
    Ale rozdarciuch big_grin

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 14.06.17, 20:27
    Śliczne ma łapeńki i taka malutka Calineczka, powodzenia wam obu.
  • 14.06.17, 20:28
    Brzusia wink

    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • 14.06.17, 20:32
    Kiciuńka jest piękna, przypomina mi malutkie pisklątko. Sama przyjemność widzieć jej wchodzenie w dzieciństwo z niemowlęctwa. Wyksztalca się pysio i rośnie futerko.
  • 15.06.17, 22:25
    Śliczna jest naprawdę. Mam nadzieję, że znajdzie dobry domek.

    PS. Ja właśnie dlatego grzecznie i nieśmiało chciałam Cię poprawić - nie wiem, gdzie jeszcze te zdjęcia publikujesz i mogłaś przeczytać pod jakimś postem w innym miejscu wiązankę nt. tego jak jest poprawnie i niepoprawnie.
    PS 2. Jak już pisałam - jestem nauczycielką języka angielskiego, więc niestety poprawianie innych to moje "zboczenie zawodowe."
  • 16.06.17, 16:15
    Jak miło popatrzeć na takie korzystne zmiany wink Na razie pysio bezzębny, a niedługo będzie dziabać w palce przy karmieniu smile I na zdrowie!

    --
    Wiesia + 5
  • 16.06.17, 21:07
    unitedcats.com/pl/cat/kmicic2820/albums/175912/album-7463

    Tutaj jest z bykami wink

    Uważam, że trzeba dbać o piękno języka, wszystko jedno, czy to jest język polski czy angielski.
    Oczywiście, błąd może przytrafić się każdemu, a ponoć przesadna czystość językowa też nie jest dobra wink


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 16.06.17, 21:12
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1385179.jpg

    Zaczęła trochę tracić sierść na szyi. Dostała suplementy.
    osłuchowo jest OK, ale ponoć ma spłaszczony mostek.
    Nie wiem, czy to wada wrodzona, czy uraz na skutek wypadku - została wyrzucona na betonowy chodnik.
    Gdyby nawet była to wada wrodzona - to i tak kocica nie koiłaby się na chodniku obok średnio ruchliwej ulicy.
    Będziemy czekać.

    Przepraszam za literówki - mam fatalną klawiaturę, nie wybija mi wszystkich i nie zawsze wszystko zauważę.


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 16.06.17, 21:13
    No i jest błąd. Kocica nie okociłaby się na ulicy - miało być.

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 16.06.17, 21:17
    jaki kurczaczek, taka maciupka ze ciezko to chyba osluchac big_grin

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 16.06.17, 21:27
    Może ktoś po prostu wyrzucił kocięta z domu / bloku albo z samochodu.
    Kociątko śliczne, mam nadzieję że urośnie na zdrowe kocię i znajdzie dobry dom.
  • 24.06.17, 16:01
    Co u Maciupeńkiej?

    --
    www.afn.pl
  • 24.06.17, 20:55
    Maciupka ma się dość dobrze
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1385770.jpg
    Już czuję ząbki.

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 24.06.17, 21:23
    Jaka malenka ale sliczna.
    Co z tym mostkiem?

  • 24.06.17, 21:43
    maciupka, ale poze ma jak prawdziwy lew <3

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 24.06.17, 22:13
    Kontrolę ma za około 1,5 tygodnia.
    Krwi póki co się nie pobierze.

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 25.06.17, 00:46
    Jaka dostojna pozycja wink

    --
    www.afn.pl
  • 26.06.17, 17:52
    co u naszego maleństwa ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 26.06.17, 18:45
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1385994.jpg

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1386127.jpg

    Ma się dobrze. Zaczyna maszerować po podłodze.


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 26.06.17, 19:15
    Slicznosci smile

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 26.06.17, 20:16
    I taka lentilkowa wink


    --
    mygorszysort.pl/idioci-na-ministrow-skoczylas
  • 26.06.17, 20:39
    Gratulacje i ukłony pełne podziwu. Tak wychować noworodka, to trzeba naprawdę dużo poświęcenia. Już ma prawie miesiąc, będzie coraz łatwiej. A za rok będziemy patrzeć na zdjęcia dorodnej kocicy smile
  • 27.06.17, 17:48
    https://picstg.unitedcats.com/cat/animal_pics/page/1390000/1386226.jpg?3779


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 27.06.17, 18:21
    Wreszcie robi się piękna smile
  • 27.06.17, 19:52
    Nie widze zdjecia sad
  • 04.07.17, 21:37
    2 lipca obchodziliśmy miesięcznicę znalezienia/urodzin/przygarnięcia smile
    Trochę z oporem idzie samodzielne jedzenie, ale się staramy tongue_out

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 04.07.17, 22:19
    a gdzie fotka panienki ??

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 04.07.17, 23:10
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1386692.jpg

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1386693.jpg

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1386795.jpg


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 05.07.17, 07:59
    No, to teraz juz z gorki smile Slodziak nad slodziaki smile
  • 05.07.17, 09:29
    Kawał kota się z niej robi wink Będzie przepiękna, futerko takie jakby dymne smile
  • 05.07.17, 19:06
    O jeeej! Piękna! Te rozkoszne różowości... Ona chyba ma prawo myśleć, że jesteście prawdziwymi rodzicami, bo kiedy otworzyła oczy to była przy niej mama i rodzinka (dwunożna) smile Może od psa złapie sposób poruszania się na czworakach, chłeptania z podłogi z miski, może tylko nikt jej nie pokaże, jak się wskakuje na blaty. wink A może....? big_grin

    --
    Wiesia + 5
  • 05.07.17, 20:11
    z umiejętnością wskakiwania na blaty koty się rodzą, nikt ich nie musi uczyćsmile ale faktycznie mała śliczna, a nawet jeszcze bardziejsmile
  • 05.07.17, 21:48
    Jaka cudna lalunia <3 Ewa Anna, a Ty jesteś po prostu wielka
  • 07.07.17, 23:11
    - Ważymy pół kilo (ważona wczoraj, 6 lipca)
    - Pierwsza samodzielna kupa w kuwecie [7 lipca]- wcześniej albo my, albo Kropka wyduszała klocka

    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1387296.jpg
    i
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1387293.jpg
    i
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1387298.jpg
    i
    https://pics.unitedcats.com/animal_pics/page/1390000/1387302.jpg


    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 07.07.17, 23:42
    Naprawdę masz się czym chwalić! Gratulacje! Jak już sama zrobiła kupkę, to kończy się faza oseska, a zaczyna urocze kocię.
  • 08.07.17, 09:23
    Jakie ząbki smile
    Kochane kocio!

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • 08.07.17, 09:26
    Jaki ogonek dlugi i lapki sprinterki - dlugie.
    Zapowiada sie na naprawde ladna kotke.

    Dokonalas prawdziwego cudu z nia.

    Ps.
    Kropka pomagala???
  • 08.07.17, 11:02
    Trochę.
    Ale nadzorowaliśmy kontakty - koteczka miała problemy ze skórą, na karku straciła trochę włosów.
    Jedną z hipotez mamy było to że mógł to być język Kropki.
    Próbowałam przystawiać, ale mała nie umiała chwycić sutka i Kropka się broniła - uciekała wtedy.
    Jeszcze nie bardzo wie, o co chodzi z jedzeniem z miseczki wink
    Pracujemy nad tym.
    Już umie wyleźć z pudełka [średniej wysokości].

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 08.07.17, 11:35
    rekin zęby ma na wierzchusmile piękny drapieżca in spe, a nie sprawdza już na was siły ząbków?
  • 08.07.17, 12:36
    Sprawdza indifferent
    Już trzeba chować ręce tongue_out

    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU
  • 08.07.17, 12:54
    A co z imieniem dla Małej?Ona z takiego upodlenia(nie wiem jak inaczej to nazwać)to imię musi mieć wyjątkowesmile
  • 08.07.17, 13:04
    dokonalas, wg mnie rzeczy niemozliwej, do tej pory ani sie nie dopisywalam, ani dlugo nie zagladalam do tego watku, tak sie balam smutnej informacji! A tu taka radosc! Wspaniale, chyle czola przed Toba.
  • 08.07.17, 20:32
    Nazwałam ją roboczo Stella. Nasza Gwiazdeczka.
    Ale mamie się to imię nie podoba.
    Poza tym nie wiadomo, czy zostanie u nas, byłby to 9 kot.



    --
    Nigdy nie bierz jednego kociaka, Z dwoma jest znacznie zabawniej, a kłopotów tyle samo.
    Oto Zosia
    Narnia
    Moje ogony na MIAU

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.