Dodaj do ulubionych

męski ??? brzuś ?

20.06.17, 21:08
nigdy nie miałam kocura więc nie bardzo wiem jak powinno wyglądać jego podwozie...
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/DlszjMLBsdvMNKbP7B.jpg

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/gUt2FBrkz14VYj7mjB.jpg

http://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ei/ef/kdsh/RWyFSDplTxaBSUbhcB.jpg

wewnętrzna strona ud też jakaś taka bezfutrowa
uprzedzając pytania - nie wylizuje się, nie ma żadnych uczuleń


--
jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
Edytor zaawansowany
  • 20.06.17, 21:10
    kocurem jest na (już) 50% - przyuważyłam któregoś razu to i owo a i pan doktor pozbawił go klejnotów koronnych (pustą sakwę ma, a jakże)

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 20.06.17, 22:09
    Oj Aankaa, Aankaa... nigdy nie widziałaś faceta z dużym biustem? Wkleiłabym tu fajniste zdjęcie, ale administracja może mnie za to srogo zbesztać. Wysyłam Ci na priva, jeśli uznasz za godne opublikowania, to wrzuć smile
  • 20.06.17, 22:37
    czytałam kiedyś artykuł o Japończykach, którzy polubili biustonosze...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 21.06.17, 19:02
    Hm... ja się nie zastanawiam nad kształtem brzusia-husia (gdyby to było spore brzuszysko, to by tworzyło jeden balonik, a tu jest po prostu nawis spowodowany zaciśnięciem nóżek i siłą grawitacji ziemskiej), nad sutkami też nie... Zastanowiłam się nad tym trochę łysawym różowym ciałkiem. Moje koty też mają rzadsze futerko, krótsze w tych rejonach. Wiem też, że białe koty mają bardzo delikatne włoski. Czy on miał zawsze takie przerzedzone futerko w tym miejscu na brzusiu? Może to nic takiego, a może np. warto sprawdzić poziom hormonów podczas kolejnego badania krwi. Może Mieszko po prostu ma takie delikatne owłosienie i tyle. U mnie Natalka ma taki łysawy brzuszek, bo ona sobie bardzo bardzo starannie wylizuje. Może Mieszko wylizuje okolicę brzusia, bo mu tam kiszki grają albo coś mu tam ze środka mówi... (u Natalki minęło to kompulsywne wylizywanie, gdy po prostu zakropiłam jej karczek Advocatem, bo tarczycę miała w porządku. Zakropiłam ot tak sobie, bo żadnych oznak robaków nie było. Ale ciekawe, że porosła sierścią i się tak nie wylizuje). Może to nic takiego, może taka uroda Mieszka, może warto raz pokropić karczek jakimś spot-on (pipetkę u weta kupuje się na wagę delikwenta). Bo mnie ten brzusio rozczula. I taki jest mięciutki, różowiutki, a Mieszko taki rozczulająco wyciągnięty - pewnie z powodu upału. smile Słodziak.

    --
    Wiesia + 5

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.