Dodaj do ulubionych

Specjalnie dla Kkjp zdjęcia Frygi archiwalne

12.07.17, 20:24
Tak wyglądała Fryga przed 11 laty, mała, kręcąca się jak bąk czyli fryga, nie do złapania, właściwie to taka histerycznie energiczna. Tak ją zobaczyłyśmy z Barbą w maju 11 lat temu, wtedy też zobaczyłyśmy się z Basią po raz pierwszy. U pani weterynarz, u której przebywała Fryga z kocim katarem. Pani wet leczyła Frygę, zakrapiała oczy i wydawało jej się, że jest już lepiej. Jedno oczko było lepiej, a drugie niestety, ciągle pokryte było sklejoną ropą i wysiękiem z krwią, które potem tworzyły strupek na oku. Strupek odpadał, gdy wysechł, ale kolejna porcja ropy i podkrawionego płynu znów oblepiała strupkiem oko. Ten strupek Fryga często zrywała, gdy przebiegała pod kanapą z narzutą, gdy sobie podrapała ucho, gdy się kładła na kołdrze. No i nie mogła zamykać powieki, gdy miała ten strup. Gdyby mogła zamykać powiekę, to unikałaby podrażniania oka w nieoczekiwanych momentach (nawet frędzle koca mogły jej musnąć oko, a skoro nie mogła zamknąć powieki, to oko reagowało na to podrażnienie kolejnym wysiękiem). Więc jednak odwiedziłam moją klinikę i od razu 3 lekarzy (w tym jeden chirurg). Ich diagnoza była taka sama: oka nie ma, wypłynęło w wyniku kociego kataru, bo często pęka rogówka. To co było w oczodole to było obce ciałko, białe i czymś co przypominało źrenicę. Ale oka nie było. Za to ciągle sączyła się ropa i ta limfa podkrwawiona. Groziło to przeniknięciem pałeczek ropy do bliskiego mózgu, a tam to już koniec.... No więc operacja usunięcia oka. Fryga jest zatem jednooczką. Drugie oko w wyniku kataru ma uszkodzenia dna oka na 70% powierzchni dna oka. Fryga bardzo źle widzi, muszę uważać, z której strony przybliżam rękę do Frygi, bo reaguje lękiem, gdy "coś" się nagle pojawia w jej ograniczonym polu widzenia. To historia i teraz parę zdjęć archiwalnych i obecnego pysia Frygi (ona na ogół podnosi głowę do góry, gdy chce coś złapać w pole widzenia tego jedynego oka). Tyle gadania. I zdjęcia.
U pani weterynarz
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/V4jRbZfbs3X6AuvoUX.jpg
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/z0Vbnh6fcZefWQu5SX.jpg
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/j7Ky4zdYuhAYXEMGiX.jpg
To już u mnie na balkonie
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/khICizKmB0txoCG6AX.jpg
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/PYnW5xKrHVYcmqBEYX.jpg
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/f8GJ15KolzJBhqVW3X.jpg
I po operacji, widać szwy na oku (eee... nie widać, ale co tam, bardzo jest wyluzowana)
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/moTj3QDEHu01dUltuX.jpg
No i spojrzenie Frygi, gdy łapie obraz uszkodzonym w 70% dnem oka
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ih/if/coof/1TSNfkV1cLT2E96xvB.jpg

Temat powstał, bo Kkjp podaje antybiotyki matce i małemu kotkowi z kocim katarem. Było już lepiej z maluchem, kiedy oko zrobiło się bardziej czerwone i jakby wypukłe. Ale może to być wynikiem podrażnienia oka np. przez krzaki czy choćby pazurem. Chciałam więc pokazać, jak wygląda oko, które wygląda na oko, a już go nie ma, a sączy się ropa i limfa. Oj, nie chciałam straszyć, raczej uspokoić. Maluszek nie da się złapać po dobroci. Ale może nie jest tak źle, nawet u Frygi drugie oko dało się uratować. Czyli zdjęcia poglądowe...

--
Wiesia + 5 ma
Edytor zaawansowany
  • 12.07.17, 22:50
    Wiesiu bardzo dziękuję. Gdybyś mogła wrzucić zdjęcia malucha byłabym Ci wdzięczna. Niech dziewczyny zobaczą i ocenią oko malucha.

    --
    www.afn.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.