Dodaj do ulubionych

Pilne - koty drapia sie w uszy.

10.08.17, 10:33
Jutro rano musimy wyjechac a moje koty zaczely drapac sie w okolicy uszu. Na ile mi pozwolily zajrzalam ale nic nie widze.
Co moglabym kupic w aptece dla nich na szybko?
Nie ma szans abym w najblizszych dniach dala rade pojsc z nimi do weta.

Ps. Wychodzil jeden do ogrodka i sieduail grzecznie na schodach.
Mozliwe, ze pobuszowal w trawie.
Kontaktu z innymi kotami nie mialy - chyba, ze przez ten ogrodek.

Co to moze byc?
Edytor zaawansowany
  • 10.08.17, 16:57
    Może sobie zielskiem podrażniły może warto poprykładać lód?
  • 10.08.17, 22:52
    Bylam jednak u weterynarza.
    Obejrzal i nic nie znalazl.
    Przypuszczamy, ze to moze stres, uczulenie?
    Kazala obserwowac jeszcze tydzien i jak uszy beda brudne, mam smarowac grzbiet kota specyfikiem z mini tubki.

  • 11.08.17, 08:39
    Przypuszczam, że weterynarz przypuszcza świerzbowca. To wredny pasożyt zalegający wnętrze kocich uszek i je brudzi odchodami.
    Wytrącam się do rozmowy, ponieważ smarować wówczas należy nie grzbiet, tylko czubek kociej główki w linii pomiędzy uszkami. A to po to, żeby kocię nie mogło sięgnąć łapką i zlizać maść.
    Głaski dla kotków smile
  • 12.08.17, 03:16
    dzieki , mam nadzieje, ze to nie bedzie swierzbowiec sad
    Przyszlo mi jeszcze do glowy, ze ostatnio intensywnie uzywalam olejku lawendowego w mieszkaniu.
    No, mam nadzieje, ze to jednak olejek - wolalabym aby byl.
  • 11.08.17, 00:44
    U nas drapie sie Kicia.Yoda i Prosiak, nic w futrze nie ma, te osobniki akurat uwielbaja czesanie, wiec jakby cos zamieszkalo to by sie wyczesalo. Dlaczego, pojecia nie mam, stawiam na suchosc mimo teoretycznej pory deszczowej.
  • 13.08.17, 20:33
    Kotka moich rodziców (znajda) przyszła do nas z okropnym świerzbowcem. Pierwsze leczenie polegało na smarowaniu maścią i czyszczeniu uszu, ale nastąpił nawrót choroby dość szybko. Potem wet zdecydował o podaniu na kark kropli (z tego, co pamiętam był to stronghold) oraz o ponownym czyszczeniu uszu. Dawkę strongholdu podałam ponownie po miesiącu (choć nie było już objawów) i od tego czasu (7 lat) świerzbowiec nie wrócił. Z tym, że jest to kot niewychodzący.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.