Dodaj do ulubionych

Pimpesz ma FIV

24.08.19, 19:53
Niestety sprawdził się czarny scenariusz. Pimpuś jest w kiepskim stanie, w pyszczku masakra, wysoka temperatura, odwodnienie, sierść nie lepsza niż w momencie jak do nas przyszedł. Dostał convenię, steryd, zylexis, kroplówkę. Krew poszła do laboratorium. Zobaczymy czy "ruszy" po lekach, bo nie je. Jutro kolejna wizyta, kroplówka. Co dalej się okaże. Niestety nie musi być tak jak z Guciem, że po ustabilizowaniu Gucio żył w niezłej formie jeszcze sześć lat... Ale zrobimy wszystko co się da.



--
http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
Edytor zaawansowany
  • mysiulek08 25.08.19, 03:42
    Przykro..

    Gucio jednak lepsze zycie przez swoje zycie a Pimpesz nie wiadomo co przechodzil, wiec i zaawansowanie choroby moze byc duzo wieksze

    Przytulam Barbo, zrobisz dla Pimpa to co bedzie mozliwe

    --
    Podłość ludzka nie zna granic! drastyczne!
  • barba50 25.08.19, 11:14
    Po lekach i kroplówce Pimpeszek dużo lepszy. Wczoraj zjadł niezłą porcję surowego indyka, pojadę dzisiaj kupić kolejną porcję, bo świnka to-nie-to. Chociaż i dziś śniadanie pojedzone. Koto bardziej aktywne, żywsze. Wiem, że to niewiele znaczy, FIV nie zniknie, ale każda dobra chwila cieszy.
    Po południu będą wyniki badań, pojedziemy na kroplówkę. Będziemy się turlać jako i z Guciem bywało wink

    https://dl.dropboxusercontent.com/s/nysodqod1tlgt6q/2019-08-25%2010.57.25ab.jpg?dl=0

    https://dl.dropboxusercontent.com/s/ceymgjf0mof5tjj/2019-08-25%2010.58.44ab.jpg?dl=0
    --
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • wadera3 25.08.19, 11:17
    Miejmy nadzieję, że Pimpek da sobie pomóc i uczciwie zareaguje na leki smile


    --
    www.facebook.com/przetworybabcijoasi/
  • basia_2804 30.08.19, 13:25
    trzymam kciuki za skuteczne leczenie, wiem że zapewnisz mu szystko co trzeba, czytałam że koty z FIV nie powinny wychodzić, ale jak zatrzymasz tego znajdka w domu? Długich chwil razem życzę ...jak się teraz Pimp czuje?

    --
    Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło.
    Mark Twain
  • barba50 30.08.19, 22:06
    basia_2804 napisała:

    trzymam kciuki za skuteczne leczenie, wiem że zapewnisz mu wszystko co trzeba, czytałam że koty z FIV nie powinny wychodzić, ale jak zatrzymasz tego znajdka w domu? Długich chwil razem życzę ...jak się teraz Pimp czuje?

    Teoretycznie wychodzić nie powinien kot z wirusem FIV, ale wbrew powszechnemu mniemaniu wirus wcale nie przenosi się łatwo. Musi wystąpić splot zdarzeń, bo do zarażenia potrzebna jest krew i ślina. Nie wystarczy sama krew lub sama ślina. Więc jeśli nie będzie ostrej walki nie powinno dojść do zarażenia. Gucio żył 6 lat w stadzie kiedy już wiadomo było, że ma FIV i nie zaraził się żaden kot. Pimpeszek nie jest agresywny, owszem zdarzają się jakieś kocie awanturki, ale bardziej jest to takie straszenie niż bijatyka. Poza tym rzadko wychodzi, jeśli już to raczej na krótko.
    A czuje się w tej chwili zupełnie dobrze. Właściwie tuż po podaniu leków w ub. sobotę zaczął jeść i zachowywać się jak zdrowy kot. Aż trudno uwierzyć, aż boje się cieszyć, bo wiem, że wyrok cały czas nad nami wisi. No, ale jest dobrze. Nie martwmy się więc na zapas https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/b025.gif





    --
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • basia_2804 30.08.19, 23:37
    farciarz z Pimpesza, no farciarz .. w wieku przedemerytalnym taką miejscówkę znaleźć .. smile Takie wieści cieszą, wiem wyrok wisi ..., ale każdy dzień razem, potem tygodnie, potem miesiące, potem lata razem - tego Wam życzę smile

    --
    Gdyby tak człowieka skrzyżować z kotem, człowiekowi wyszłoby to na dobre, ale kotu by z pewnością zaszkodziło.
    Mark Twain
  • wiesia.and.company 03.09.19, 15:40
    Basia_2804: pięknie napisałaś. I wprawdzie Pimpesz ma już zdiagnozowaną śmiertelną chorobę, ale trafił wspaniale. Wiadomo, że są huśtawki, ale póki się daje, to się kota wyciąga za uszy (gdy jeszcze się nie wycofał absolutnie i definitywnie). A ja, dzięki Basi i doświadczeniu z Guciem, nie boję się tej choroby wśród kotów. Oglądam na Facebooku niektóre kociambry do adopcji z takim właśnie wyrokiem i nie byłoby to dla mnie żadną zaporą, by w stosownym momencie zdecydować się na kota dorosłego, starszego i z takim "społecznym stygmatem".

    --
    Wiesia + 5
  • kkjp 26.08.19, 05:52
    Oj przykra wiadomość. Dobrze, że ma Ciebie..

    --
    www.afn.pl
  • zaba_300 27.08.19, 20:02
    Trzymajcie się.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka