Dodaj do ulubionych

Co Was rozczula najbardziej?

20.06.05, 09:12
Nawt, kiedy Bubuś narozrabia niemiłosiernie (ostatnio:zdemolowanie paprotki),
to nie mogę się na niego gniewać, gdy zrobi wytrzeszcz i milutko "zafruczy".
On po porostu nie mruczy, tylko wydaje z siebie taki dźwięk podobny
do"ffffrrrruuuu".Powala mnie to. Poza tym, mimo podrapanych barków, nie mogę
się na niego złościć, gdy wskakuje mi na plecy, gdy tylko się pochylę
(obieranie ziemniaków odbywa się z kotem-papugą, który ciekawsko przygląda
się obierkom). No i wschód słońca, który aktywuje Bubulę, musi wtedy usiąść
mi na twarzy (jak z piosenki Kultu)...Pozdrawiam!Piszcie!
Edytor zaawansowany
  • beali 20.06.05, 10:11
    Wieczorem Adelka śpi na którymś łóżku,total wylajtowanie,
    całe łóżko jej i głęboki sen,podchodzę w celu np.przygotowania
    pościeli dla nas,Adelka nie otwierając oczu,przewraca się
    na plecki i leżąc czterema kołami do góry zaczyna mruki,
    nastawia się do piszczotwinkBiorę małą na ręce i takiego istnego trupka
    przenoszę na fotel.Jej ufność powala mnie,wycałuję całą,łącznie
    z mięciutkim brzucholkiem.Ja ścielę,a mała już siedzi obok
    łóżka,łebek jej leci,czeka aż skończę,po czym wskakuje i z całą
    siłą uwala się na boku,tak jakby to zrobił straszliwie zmęczony człowiek-
    buch i mała leży, teraz zaczyna ziorać,czy ja też włażę do łóżka.
    Włażę,a smrodek w mig się przysuwa i przytula do mnie.Potem ja się
    odsuwam,żeby spokojnie zasnąć,a Adelinka goni mnie,dla niej ważne jest,aby
    cielsko panci było blisko,by trzymać łapą choć piżamę.Kocham to!!!smile))
  • deadeasy 20.06.05, 10:38
    Jak sie Sage w koncu umosci i usiadzie obok mnie to zawsze chociaz koncem lapki
    musi mnie dotykac. Albo jak ktores kocie zasnie i lapka zaslania oczy jakby je
    swiatlo razilo i przeszkadzalo w snie. Albo jak ktores podejdzie i wali we
    mnie lebkiem - tak na powitanie. Albo jak Sage widzi mnie uradowany i sie
    kreci w kolko u moich nog, ja to nazywam - tanczac "la-ba-da". Jak Cebulka
    gleboko spi tak niemilosiernie powykrecany, ze gdybym ja tak sprobowala to by
    mnie kurcz zlapal i bym tak zostala. Albo jak Sage przychodzi jak otwieram
    lodowke zeby wyjac insuline; sam przylatuje i siada na podlodze i czeka
    spokojnie jak mu zrobie zastrzyk.
    smile
  • annskr 20.06.05, 13:16
    Jak Lalunia mojej mamy biegnie z miaukiem przywitać się i wywala się pod nogi
    do pogłaskania, jak oba (Lala i Gavroche) czekają na nią przy furtcie i
    odprowadzają do domu, jak 6kg kotuia Gavrocha śpi z miną niewinnego koteczka. A
    moje - kiedy Szarotka (trochę niezdara - niedowidzi) wali mnie łebkiem w nos,
    jak Pusiunia bardzo wyraźnie pokazuje, czego chce - teraz po sterylce w
    kołnierzu siada przede mną na biurku i nóżka do góry - chcę się umyć, zdejmij
    ten kołnierz smile)
  • anmanika 20.06.05, 13:56
    Mimcińska uwielbia wychodzić na parapet zęwnetrzny, skubana wie, że jej nie
    wolno więc jak tylko to widzę ryczę:"nie wolno!". Na to ona musi oczywiście
    odpyszczyć coś w stylu:"mrau, miau ja wiem i parę argumentów na tak " ale
    wchodzi posłusznie na parapet wewnętrzny.
  • mirmunn 20.06.05, 14:21
    Maksio jest ogólnie rozczulającysmile) Uwielbiam jego powitania: wyskakuje na pufę
    koło drzwi lub stoi na środku przedpokoju i wita mnie słodkim " miaoooooo??"
    czyli jak ci minął dzień?, przekrzywiając główkę. A następnie biegnie
    truchcikiem , kładzie się boczkiem na dywanie i wygina, żeby go glaskać. Robi
    też śliczne powitalne czółka. Rano patrzy, kiedy otworzę oczy i też wskakuje na
    łóżko i robi czółka. Kiedy leżę sobie na wznak - często specjalnie -
    przychodzi, pyta" miaoooooo? - czy mogę? i kładzie mi się na piersi, na boczku,
    obejmuje mnie łapką i ślicznie mruczy, wtulając główkę w szyję. Poza tym -
    stara się być blisko i tak jak już pisaliście, dotyka łapką. Poza tym, kiedy
    chce być głaskany, a ja jestem zajęta, podchodzi, piszczy cichutko: piiiiii i
    czeka spokojnie, za go pogłaskam. A jak go wołam - zawsze natychmiast
    przychodzi i patrzy mi ślicznie w oczy, mówiąć "miaooooo - jetem". Długo by
    pisać.....
  • tosia_4 20.06.05, 18:23
    Jak lezę na łóżku, a Merlin przychodzi i liże mnie języczkiem po policzku i
    szyi, potem patrzy głęboko w oczy i bodzie czółkiem, zamierając na chwilę w
    bezruchu z człókiem przy moim...
    --
    pinezka
    Pomóżmy Małgosi
  • yupii1 20.06.05, 20:35
    gdy mój mały "potworek" korzystając z chwili mojej nieuwagi powyciąga wszystkie
    świeżo uprane ręczniki i pościel z szuflad (skubany nauczył sie otwierać) zrobi
    z nich totalny miks na podłodze, uwali się swoim 4 kg cielskiem w środku
    czterema łapkami do góry i paaaaaatrzy niewinie, choć wie że jest w tym momencie
    złym koteczkiemwink))
  • kasikk 21.06.05, 00:33
    mnie rozczula Manieczka - jakkolwiek sie ją zawoła, odzywa się, że już biegnie
    i przybiega
    łapka na oczach, żeby nie raziło światło też jest słodka
    ale z całego kota w ogóle najbardziej rozczulają mnie kocie łapki
    Tutu ma tak słodkie... białe futerko i czarne poduszeczki, jakby ktoś stempelek
    mu zrobił, no cudo po prostu
    --
    "And it harm none, do what ye will"
  • beali 22.06.05, 14:44
    Rozczuliła mnie dziś baardzo moja Majusia.
    Mała ma rujkę i mnie wybrała sobie za obiekt zalotów/lol/.
    Wypięta maleńka dupinka,maślane oczka wpatrzone we mnie z nadzieją,że
    ulżę jej miłosnym cierpieniom,tulenie się i ocieranie o mniewink
    Powinnam chyba być zażenowna tym faktem,ale zamiast tego
    mała mnie po prostu rozczulawink

    beali
  • angieblue26 22.06.05, 15:01
    Kotka mojej siostry wlasnie przechodzi swoja pierwsza ruje, niestety nie mozna
    jej na razie wysterilizowac, ze wzgledow zdrowotnych. Podobno najstarszy z
    trojki kocur Leon bez litosci oklada ja lapa po wypietym kuperku smile)

    --
    Zurek na slodko
  • angieblue26 22.06.05, 14:48
    Najbardziej do tej pory rozczulilo mnie, kiedy moj niedotykalski na poczatku i
    lekliwy kociak po dwoch dniach wspial sie na lozko, polozyl kolo mnie i dlugo,
    dlugo patrzyl mi gleboko w oczy, mruczac przy tym niemilosiernie smile)) Maz
    stwierdzil, ze jeszcze chwila, a zrobi sie zazdrosny smile))

    --
    Zurek na slodko
  • moboj 22.06.05, 19:44
    to, ze wydziera się na mnie, kiedy wracam do domu po zbyt długiej (jego
    zdaniem) nieobecności. rozczula mnie, kiedy w nocy przychodzi się przytulić do
    mnie albo do psasmile no i to jak wskakuje na biurko, stuka swoją główką w moje
    czoło i to jest znak, ze chce spac u mnie na kolanachsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka