pochodze z wroclawia, mieszkam w wawie, a koty zawsze przywoze z wakacji. a wiec:
Kocik jest z Belchatowa. znalazlam go pod blokiem u tesciow, kiedy dzieci
znecaly sie nad nim bijac go gumowa linka. byl w ciezkim stanie, ale po tygodniu
w szpitalu pod kroplowka doszedl do siebie i teraz jest zdrowym bezjajecznym
tlusciochem.
Szprotka to maly lobuz, ktorego znalazlym w zeszlym roku nad jeziorem. Cos mi
miauczalo przez dwa dni i po dlugich poszukiwaniach znalazlam kociaka
zaplatanego w zywoplot. wyciagnelam i zostala.
--
Agnieszka i Martusia (30.06.2005)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.