Mam kotkę Stokrotkę lat 7,rok temu odeszła (mimo operacji,tygodniowej walki
-kropluwki ,zastrzyki) Mikusia-dziś miałaby 8 lat-co to był za kot.
Wiosną miałam kociego oseska znalezionego w piwnicy,był chory na koci katar
i mimo super opieki i intesywnego leczenia nie przeżył.Teraz siostrzeniec
znalazł malusie kociątka -jedna jest moja-ma pewną nietolerancję,reszta czeka
na takich ludzi jak na tym forum.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.