Dodaj do ulubionych

martwica skóry po zastrzyku :-(

16.12.05, 09:19
moja Dyzia w piątek miała zastrzyk na świeżb i w tym miejscu dostała martwicy
skóry. Na karku ma łysy placek i skóra żle wygląda. Najpierw myślałam ze
sobie gdzies włosy wyrwała łażąc pod meblami choc do konca nie wierzyłam ze
to to. Dopiero pózniej skojarzylismy zastrzyk. Moja kolezanka wet
potwierdziła ze to moze byc po zastrzyku, kazała smarowac mascią. macie
jakies doswiadcznie jak to długo sie goi? i czy futerko wraca do normy? juz
nie miałam sumienia kolezanki telefonicznie dręczyć pytaniami. W tym tygodniu
i tak ją ciągle maltretuję bo po kuracji zapisanej kiciom przez inna wet same
kłopoty moje biedne kicie mają.
--
Były sobie kotki trzy...
tiny.pl/xwz9
Edytor zaawansowany
  • 16.12.05, 12:22
    Nie jestem weterynarzem, ale z doświadczenia wiem, że martwica to poważna
    sprawa. Miałam kiedyś pod opieką starą kotkę, która musiała być zoperowana
    (nowotwór). Po operacji skóra nie chciała się dobrze goić i w miejscu szycia
    wystąpiła martwica. Szew był długi (kilkanaście centymetrów). Lekarze podjęli
    decyzję o ponownej operacji w celu usunięcia martwych tkanek (uważali, że jest
    to konieczne). Być może decyzję o wycięciu martwicy podejmuje się w zależności
    od wielkości zmiany. Zadaj może to pytanie na forum Weterynaria
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=525
    Tylko podaj, jak duży jest obszar martwicy. Możesz też napisać na VetSerwis.
    Odpowiedzi przychodzą bardzo szybko i są bezpłatne.
  • 18.12.05, 23:58
    Przeżyłam to samo! Moja kotka miała to samo po zastrzyku anty.Ledwo się nie
    przejechała. Długo lekarz zapisywał jakies masci i inne cuda, a ta rana - bo
    łysinka szybko jakby oblazła ze skóry i zaczęła bardzo brzydko wyglądać- była
    coraz większa. W końcu wet. zdecydowała się na wycięcie martwicy i po uśpieniu
    okazało się, że martwica objęła już pod skórą większą częśc grzbietu! Na
    szczęście goiło sie dobrze i nie wdała się żadna infekcja, ale przez dłuższy
    czas nie wolno było koty ruszać, ograniczać jej możliwośc skakania, bo skóra na
    nowo musiała się jakby przykleić.Idź jak najszybciej do dobrego wet. najlepiej
    specjalisty od chorób skórnych, bo to naprawdę jest poważna sprawa.
  • 19.12.05, 09:41
    moja kolezanka wet mówi ze tak moze być że koty tak mają i że mam się nie
    martwić będzie ok. Na razie zachowuję sie to miejsce tak jak mówiła i nie
    powiększa się. Kurcze trochę się mimo wszystko martwię.No nic poradzę się chyba
    jeszcze innego wet.
    --
    Były sobie kotki trzy...
    tiny.pl/xwz9
  • 19.12.05, 21:10
    Spokojnie, miałam kilkakrotnie podobną historię. Faktycznie, zdarza się. Jeśli
    nie powiększa się - to najlepiej tę martwą skórę po prostu usunąć. Bardzo
    dobrze goi takie rany maść "Ranger". Ale łyse miejsce na skórze jednak
    pozostanie.

    A propos - dlaczego na karku? Zastrzyki wygodniej jest robić pod łuźną skórę na
    boku przed tylną łapą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.