• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

WECI POLECANI:) Dodaj do ulubionych

  • 27.12.05, 15:18
    to bedzie watek w ktorym bedziemy umieszczac info o wetach ktorych polecamy lub nie, bardzo prosze
    by kazdy post opatrzony byl miastem z jakiego wet pochodzi... latwo bedzie przegladacsmile prosze
    o nie zmienianie tematowsmile w kazdym poscie do danego weta wpiszcie komentarze np. z nazwiskami lekarzy itp.
    --
    admin-madziasz
    myszka, duży i ishi (trzy ogonki)
    gg 2953059 (zapraszamwink)
    Zaawansowany formularz
    • 27.12.05, 20:54
      Poznań

      polecani:
      Piotr Dąbrowski

      niepolecani - czy aby nikt nie nakapuje na mnie?
      --
      I'm not okay ...

      Twój zwierzak odszedł? Napisz o tym tutaj
      • 27.12.05, 21:59
        Polecam dr Piotra Młynarskiego, lecznica na ul. Wolności.
        • 19.09.06, 08:35
          Podpisuje sie obiema rekami i lapkami moich potworow. Ja polecam pania
          Malgosie, zone pana Piotra rownie dobra, a gdybym wiedziala ze pan Piotr na
          100% nie czyta to nawet lepsza :]
    • 27.12.05, 22:35
      Ul. KEN 105
      dr. Adam Pietroń

      i jego lecznica na ulicy Nałęczowskiej 60
      tel 022 858 23 32
      naprawdę super lekarz i prowadzi moje kotki smile
      pozdrawiam
      Magda

      ----
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
    • 28.12.05, 08:48
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10264&w=16970354&a=16990680
      pozwolę sobie wrzucić link do zarchiwizowanego wątku z zeszłego roku, gdzie jest trochę namiarów
      --
      silva rerum
    • 28.12.05, 09:02
      • 28.12.05, 09:59
        Lecznica dla zwierząt
        ul. Modlińska 65

        Lecznica jest całodobowa, w tej chwili została rozbudowana, więc powinnam
        napisać że jest to klinika. Przystępne ceny. Właścicielką jest Katarzyna Sochoń.
        Trafiałam na róznych lekarzy tam, ale o żadnym złego słowa powedzieć nie mogę.
        Fachowa opieka.
        Polecam

        --
        "Zaczęłabym wierzyć w Boga, ale odstrasza mnie ogromna ilość pośredników"

        śpiewający ptaszek
        • 28.12.05, 10:13
          Jakby ktoś szukał okulisty dla swojego zwierzaka, to podaje link do strony kliniki:
          www.garncarz.pl/
          Co prawda nie miałam z nim do czynienia, ale słyszałam i czytałam, że jest
          świetnym specjalistą.
          Pzdr
          --
          "Zaczęłabym wierzyć w Boga, ale odstrasza mnie ogromna ilość pośredników"

          śpiewający ptaszek
          • 28.12.05, 12:05
            ja miałam i mogę potwierdzić - super wet, a okulista to specjalizacja
            można w ogóle przychodzić do niego i prowadzić swojego pupila smile)
            --
            "And it harm none, do what ye will"
          • 18.01.06, 14:58
            Ja mialam z nim do czynienia. rzeczywiscie - swietny lekarz, prowadze
            tam swojego jednookiego smile koteczka i polecam. Dr Garncarz
            specjalizacje robil (z tego co pamietam) zdaje sie na Harvardzie lub
            Oxfordzie (na scianie wisi dyplom ukonczenia studiow).
            Polecam!!!
            • 18.04.06, 00:29
              Witam,
              a my mielismy problem z Garncarzami. Harvard Harvardem, a kot zszedł, więc mi
              nie imponuje. Ponieważ okulistów raptem w Warszawie jest trzech, więc i tak
              wyboru nie ma. Jednak w naszym rankingu tej trójki numer jeden to dr. Nawojek,
              zrobił USG oka kota w piątkow noc i opóźnił swój wyjazd na konferencję. Trzeci
              pan na Gagarina przyjmował, sympatyczny i godny polecenia. Jednak Garncarze nie,
              straszny przerób, z naciskiem na rozpłodowe zwierzaki rasowe.

              Pozdrawiam, Mii

              --
              www.albireo.pl
              www.czary.pl
              • 11.06.06, 14:58
                Pierwsze słyszę. Choć pewnie jak kazdemu mogła mu się zdarzyć wpadka. Mojej
                kotce uratował oko, o którym inni specjaliści mówili, ze trzeba je spisać na
                straty. Poza tym jestem pod wrażeniem jego stosunku do zwierząt.
                --
                czarownicazla.blox.pl

                Kółko graniaste
              • 20.09.06, 00:39
                Od długiego czasu jeżdze ze swoimi zwierzakami do pana doktora Garncarza.Z
                mojego doświadczenia wynika,że specjalista bardzo dobry a do tego szalenie
                przyzwoity człowiek.Jeżdze do niego co jakiś czas, oprócz swoich zwierzat /
                sześć kotów i trzy psy z czego jedna ślepa suka/ bywam domem zastępczym dla
                bezdomnych kotów,wyszukujemyim domy i oddajemy do adopcji.Jak wiadomo koci
                kater jest choroba powszechną wśród piwniczaków i wszystkich innych bezdomnych
                kotów. Nie zdarzyło mi sie ,żeby pan doktór wystawiła rachunek za bezdomne
                zwierzę.Płacimy tylko za lekarstwa.Każdy kto pomaga zwierzetom wie ile to
                znaczy.Nie zdarzyło mi sie żeby bezdomny dachowiec czy piwniczniak był
                traktowany gorzej.Teraz leczę u pana doktora koteczkę która zostala u mnie bo
                nie nadawała sie do adopcji ze względu na obniżoną odporność i powiększone
                węzły chłonne.Ma właśnie jakiś okres spadku tej i tak niskiej odporności-
                najpierw wrzód w mięśniach łapki,potem na grz biecie a teraz za gałką
                oczna.Jesteśmy w trakcie leczenia.Rozpoznanie idealne,leki tak dobrane ,ze
                poprawa następuje bardzo szybko.
                Ja moge tylko polecać pana doktora Garncarza same dobre doświadczenia.
                --
                odległośc dla miłości jest tym czym wiatr dla ognia-gasi mały a roznieca wielki
      • 03.01.06, 22:21
        mam niestety o nich nienajlepszą opinię sad(((
        3 lata temu albo nie mieli tak wyposażonego gabinetu, albo nie korzystali z
        możliwości. Fakt - przyszłam do nich z chorą kotką w złym stanie (pogorszenie
        nastapiło bardzo szybko).
        Diagnoza była - że to ropomacicze, kotka poszła pod skalpel. Po operacji okazało
        się, że diagnoza była błędna a skierowanie kotki do operacji w tym stanie
        spowodowało, że biedulka nie wybudziła się z narkozy sad(((
        Najgorsze było to, że asekurowali się zwalając winę na mnie, bo się przyznałam,
        że dałam jej 1/4 malutkiej tabletki aspiryny - powiedzieli, że zabiłam kotkę sad(((
        Teraz już wiem, ze taka dawka nie mogła spowodować zejścia a wpędzili mnie w
        niezłe poczucie winy. Tak tą kotkę kochałam ja, mój mąż i moja córka - wprost
        nie mogliśmy uwierzyć że ją straciliśmy tak nagle i nieoczekiwanie. I jeszcze to
        poczucie winy sad(((.
        Teraz leczę zwierzaki na Środuli w lecznicy Abacus - przyjmuje tam specjalista
        ds chorób psów i kotów. Średnio wyglądają wizyty, raz jestem bardziej zadowolona
        raz mniej... Ale stosunek do zwierząt mają dobry, spokojnie obchodzą się z
        pacjentem, tak czule.
        Operowali mojego psa (dysplazja), kastrowali go, sterylizowali jedną z obecnych
        kotek, oprócz tego raz wyleczyli mi kotkę z zapalenia jelit gdy była mała.
        Więcej na szczęście doświadczeń nie mam z weterynarzami, poza rutynowymi
        szczepieniami.
        Znam jeszcze lecznicę na pogoni Sebastiana Molickiego. Pracuje tam dr Jarek
        (imię - nazwiska nie znam), który operował przy ropomaciczu moją drugą kotkę.
        Wszytko odbyło się podręcznikowo, nie mam zastrzeżeń.
        --
        Moje zimowe futro
        • 04.01.06, 10:30
          Monika, bardzo mnie zmartwiłaś sad. Z moich doświadczeń z nimi, oraz
          doświadczeń wszystkich moich znajomych i rodziny(zwłaszcza teściów-oni mają
          bardzo chorowitego psa, dlatego, że znalezionego jako zagłodzonego ostatniego z
          miotu), oni(weci) są niemal święci. Idealne podejście do pacjenta i człowieka
          dobry sprzęt, innowacyjne metody leczenia, bardzo niskie ceny, wręcz rezygnacja
          z opłat w razie niepowodzenia, albo długiego leczenia. A tu coś takiego.
          Pozostaje mi mieć nadzieję, że to był jednorazowy błąd(przecież każdemu się
          może zdażyć), pech, fatum, nie wiem jak nazwać, a przecież to dla Ciebie
          tragedia i niczego to nie zmieni, przykro mi bardzo z powodu Twojej koci.
          I boję się teraz, bo nawet nie brałam pod uwagę, innych wetów w razie problemów
          z Rudolfem, i przede wszystkim jego kastracją. A że jest rudy to problemy sĄ
          prawdopodobne, i liczyłam, że jeśli ktoś zrobi to śpiewająco to tylko oni.
          Spotykałam w poczekalni u nich ludzi z odległych stron Polski, bo mają opinię
          ratujących beznadziejne przypadki, wiecznie ktoś przychodzi z dowodami
          wdzięczności, za niemal cuda których udaje im się dokonać.


          --
          "Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe
          jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku."
          prof. Fred Hoyle
          • 04.01.06, 10:45
            być może jest tak jak piszesz, ze to była wpadka, sądzę że każdy wet taką ma.
            Znam też parę osób, które chwali sobie tych weterynarzy - zresztą mam wielu
            znajomych psiarzy - których znam ze spacerów, i co psiarz to inny weterynarz
            polecany smile łącznie z negatywną opinią koleżanki o moim weterynarzu ze Środuli,
            bo jej podobno źle leczył i uśmiercił koszatniczkę. Nie znam faktów, moje
            zwierzaki dobrze leczy więc przyjęłam do wiadomości i tyle.

            Dobrze, że Ci z pawilonówdoposażyli gabinet.

            Acha - w nagłych wypadkach i gdy coś bardziej skomplikowanego potrzebuję -
            jeżdżę do Dąbrowy Górniczej do Molickich i jak rtg to polecam u nich.
            Na środuli jest rtg ale zdjęcie stawów psa mi spaprali na mój gust - pies był
            nieprawidłowo ułozony.

            • 16.01.06, 20:42
              Cholewcia, widzisz, a ja Molickich znam osobiście i uważam za największych
              partaczy, zwłasza jeśli chodzi o koty, uśmiercili ciężarną kotkę moich Dziadków,
              kotom Znajomych na kontrolnych wizytach przy okazji szczepień całkiem zdrowym i
              dobrze czującym się kotom wmawiali coraz to dziwniejsze choroby(koci AIDS,
              k.białaczka i takie tam)przepisując drogie leki i zbędne zabiegi, kociska się
              namęczyły przez 10 lat życia jak nie wiem. W końcu po sygnałach, że inni też
              tak z nimi mają, po zejściu na stole operacyjnym drugiego tychże znajomych
              kota, Ci poprosili o sekcję u wojewódzkiego inspektora weterynarii(bardzo słono
              płatna niestandardowa usługa)i okazało się, że kot nie mógł mieć przypisywanych
              mu chorób.
              Mojej kotce w ostatnim stadium nowotworu zalecili zabiegi laserem-absolutne
              przeciwskazane tak u zwierząt jak i ludzi, dobrze, że mam pojęcie o ludzkiej
              medycynie, bo pewnie zdesperowana bym się zdecydowała w tym wypadku b.szkodliwe
              zabiegi sad.
              Kidyś za to pracowała u nich bardzo miła panienka, młoda lekarka z długaśnym
              blond warkoczem(nie znam nazwiska) miała cudowne podejście do zwierzaków i była
              b.delikatna, ale niestety już nie pracuje.


              --
              "Prawdopodobieństwo przypadkowego powstania pierwszej komórki jest równie małe
              jak narodziny Boeinga 747 wskutek tornada wirującego na złomowisku."
              prof. Fred Hoyle
              • 02.02.06, 23:57
                Jeśli chodzi o Sosnowiec, niezmiennie polecam Kozielskich na ulicy Struga. Pod
                wględem trafności diagnozy i skuteczności leczenia są bez zarzutów.
              • 17.02.06, 18:11
                do Dąbrowy jeśli jeżdżę to tylko z psem. Na psach sie znają, kota do nich
                zawiozłam raz i starczy."ale on jest taki malutki to gdzie ja mam mu tą igłę
                wbić?" No dałbym kroplówkę tylko nie wiem jak..." to cytat z młodego
                weterynarza pozostawionego na noc na ostrym dyżurze kiedy przywiozłyśmy mu kota
                z zapaścią. Kto był u molickich w Dabrowie ten kojarzy tego z aparatem na
                zębach. Do psów jest swietny , ale do kotów w ogóle się nie nadaje.
        • 17.02.06, 18:03
          Znam jeszcze lecznicę na pogoni Sebastiana Molickiego. Pracuje tam dr Jarek
          > (imię - nazwiska nie znam), który operował przy ropomaciczu moją drugą kotkę.
          > Wszytko odbyło się podręcznikowo, nie mam zastrzeżeń.

          tam właśnie leczę moją trójcę. Jedyny lekarz do którego nie mam żadnych
          zastrzeżeń bo tak samo przykłada się do znajdy jak i do rasowca big_grin
          dr Jarosław Dziak
          polecam.
    • 28.12.05, 15:05
      Mikołów - pani Mirosława Lewicka! Złota rączka własnie do kotów. Uratowała mi
      kotkę, którą załatwił inny wet.A było już bardziej niż krucho!
      • 12.01.06, 15:29
        Podpisuje się obiema rękami. Pani dr M. Lewicka jest super!!! Nie dość, że
        opiekuje się moim kotem, to jeszcze uleczyła na odległość kocura u mnie w
        pracy. Że o znajomych nie wspomnę. Szczerze polecam! (gabinet naprzeciw
        policji, boczna ulica od Rybnickiej).
    • 29.12.05, 11:56
      polecam gorąco p.dr Cetnarowicz - zreszta wogole Klinika jest bardzo bardzo oksmile
      stronka kliniki www.bialobrzeska.waw.pl/

      --
      admin-madziasz
      myszka, duży i ishi (trzy ogonki)
      gg 2953059 (zapraszamwink)
    • 29.12.05, 19:02
      jako lekarz ogólny pan Turos - świetnie prowadzi Gigę od kąd przyszła do nas.
      pan Plasota przeprowadził sterylizację Gigi. wszystko poszło ok, a po wszystkim
      prawie nie ma śladu.

      --
      Prezent wigilijny szuka mamusi/mamusia smile
      cinsio.w.interia.pl
      • 29.12.05, 19:18
        Dr. Plasota nie pracuje już na Gagarina z A.Pietroniem otworzyli własny gabinet
        na Nałęczowskiej, namiary podałam w poprzednim poście.
        pozdrawiam

        ---
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270
      • 28.10.06, 13:29
        dzingiel napisał:

        > jako lekarz ogólny pan Turos - świetnie prowadzi Gigę od kąd przyszła do nas.
        > pan Plasota przeprowadził sterylizację Gigi. wszystko poszło ok, a po
        wszystkim
        >
        > prawie nie ma śladu.

        z calym szacunkiem ale nie zawsze to ze nie ma śladu znaczy ze jest ok - mam na
        mysli slad szwu

        Dr. Turos jest ok.
    • 29.12.05, 19:30
      zanim skompletujecie cala liste, to ja polecam juz gotowa liste, sama z niej
      znalazlam weta, ktory uratowal moje 3 koty od smierci!!!

      w kocim ABC
      forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
      pozycja 20 a
      • 30.12.05, 00:03
        Dr Maciej Wojtczak, ul. Kościuszki 2 tel. 0-22 7569915
        Prowadzi od samego początku wszystkie moje koty, co prawda - na szczęście nie
        chorowały, więc nie było potrzeby specjalistycznego leczenia, ale przy okazji
        wizyt widzi się różne przypadki i podejście obu weterynarzy do kotów /jest
        jeszcze jeden, bo lecznica czynna 7 dni w tygodniu/. Sterylizował wszystkie
        moje koty. Bez żadnych zastrzeżeń. Polecam.
        • 30.12.05, 12:34
          A w Multiwecie i dr Marek Turos, i dr Marek Smolak, i dr Olga Gójska, super
          konsultant prof. Roman Lechowski, żałuję, że dr Adam Pietroń nie jest pod tym
          adresem, bo to świetny lekarz, no i dr Plasota chirurg...
          • 30.12.05, 21:29
            Już pisałąm wceśniej,gdie teraz przyjmuje dr. Adam smile

            pozdrawiam
            m.
            Ul. KEN 105
            dr. Adam Pietroń

            i jego lecznica na ulicy Nałęczowskiej 60
            tel 022 858 23 32
            naprawdę super lekarz i prowadzi moje kotki smile
            pozdrawiam
            Magda

            ----
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=631&w=33654270


    • 02.01.06, 20:01
      M.W.Adamscy, ul. Barytowa 19 - świetni specjaliści od kotów, sami je posiadają.
      Przytulny gabinet wyposażony we wszystkie potrzebne urządzenia diagnostyczne,
      sympatyczne, fachowe i profesjonalne podejście do zwierząt. Wszechstronni - od
      obcinania pazurków do najpoważniejszych zabiegów chirurgicznych. Są naprawdę
      dobrzy.
      Artur Orłowski, lecznica "Pies i kot", ul. Warszawska (Oś. Uroczysko) - mistrz
      świata w sterylizacji kotek. Jedyny w Kielcach, który wykonuje tzw. bezpłatne
      zabiegi na bezpańskich biedulach, czyli za śmieszne pieniądze z puli miasta,
      ale robi to tak samo dobrze, jak za normalną stawkę. Warunki w gabinecie nieco
      surowe, ale chirurg świetny.
      --
      Bez względu na to, gdzie człowiek patrzy, zawsze coś widzi.
      • 02.01.06, 20:38
        to ja polecam pana doktora ktorego polecil mi ktos z tego forum:pan dr dariusz
        stefańczyk.przychodnia "pod papugami" na ulicy kopcińskiego 9 ma swietne
        podejscie do zwierzatsmile
        --
        "elo elo nieświadomi się śmieją ,z dnia na dzień ich szanse maleją ,z dnia na
        dzień ja powracam na rejon z nadzieją ,że moda nie ogłupi wszystkich"
        • 03.01.06, 13:46
          Polecam,bardzo gorąco i szczerze:
          MULTI-WET w Warszawie przy ul.Gagarina.
          --
          -"Nie ma takiego miasta Londyn!Jest Lądek.Lądek Zdrój..."
          -"Ale to Londyn.Miasto w Anglii."
          -"To co mi pan wcześniej nie mówił?Muszę poszukać!"
    • 03.01.06, 22:56
      Bardzo, bardzo polecam wetów poznańskich z ulicy Międzyborskiej! Gabinet nazywa
      się KOBRA. Oboje sympatyczni, pomocni i kompetentni - a co ważne nie zdzierają
      kasy.
    • 04.01.06, 21:11
      Dr Dariusz Góra, jego córka i ich współpracownicy smile - przyjmują na
      ul.M.Dąbrowskiej i w klinice "Labrador" na pl.Inwalidów.
      Polecam z czystym sumieniem, leczyli moją Mariolkę (tylko oni podali właściwą
      diagnozę), sterylizowali i leczyli Whiskey (dopiero po ich kuracji nie było
      nawrotów infekcji dróg moczowych), teraz wybieram się do nich z Bambuchą. Ale t
      dopiero wtedy, kiedy będzie ciepło i kiedy kupię sobie zbroję, żeby mnie ta
      cholera nie podrapała wink
      Mają świetne podejście do zwierzaków.
      --
      iron like a lion in zion
      powietrze pachnie jak malinowa mamba
      Kotostory
      • 06.01.06, 15:10
        Widzę, że z Łodzi nikogo nie ma sad
        Ale ja mogę polecić klinikę weterynaryjną "ALF" w Łodzi na ulicy Lewej. I
        szczególnie właściciela pana Maćka. Uratował mi kota jak sie zatruł mięsem z
        trutką sad
        --
        z drugiej ręki
    • 08.01.06, 00:20
      ....Dr Rafał Bernacki.Świetny fachowiec,facet z ogromnym sercem dla zwierząt i
      dla...ludzi.Polecam serdecznie,przyjmuje w schronisku dla zwierząt na Osowej
      Górze i w swoim gabinecie prywatnym.Jakby co-służę dokładnymi
      namiarami.Pozdrawiam kocio,Maja
    • 18.01.06, 10:50
      Polecam dr Ewę Morawską, przyjmuje w 2 gabinetach jw
      Od 2 lat opiekuję się kotką mojego brata. Mamy do niej pełne zaufanie a to
      dlatego,że znamy ją dobrze -jest lekarzem "rodzinnym" moich 2 suczek od 8 lat.
      Moją opinię o pani doktor znajdziecie tutaj:
      leksykot.top.hell.pl/koty/zdrowie/wetlista/txt/warszawa-doktor_ewa.shtml
      Dołączam się także z pozytywną opinią o dr Jacku Garncarzu-okuliście z Warszawy.

      • 31.01.06, 12:34
        Nie polecam bo jeszcze nie mam.
        Mieszkam na Bielanach. Czy ktoś zna weterynarzy na Reymonta?
        Wybieram się tam z moim kocurkiem na szczepienie.
        Polecacie?
        • 02.02.06, 02:06
          witam wszystkich.
          dr. Czwrwiecki jest jednym z najlepszych lekarzy w warszawie. my z moja trzoda
          (2 koty i sunia) leczymy sie juz od wielu lat-takze z poprzednimi zwierzakami.
          czlowiek ma serce, wyleczyl setki zwierzakow i naprawde warto. rekomendacja
          jest to , ze nie boje sie pojsc do niego z problemami zwierzakowymi i
          calkowicie-z rozsadkiem- mu ufam, jeszcze nigdy isie nie zawiodlam.

          pozdrawiam.ania

          acha-przyjmuje na pradze- plac hallera chyba 5- telefon fdo kliniczki-022 618
          51 51

          WARTO!
          --
          "Rozłup belkę, a będę w niej,
          unieś głaz, a znajdziesz mnie."
          J.Ch.
    • 17.02.06, 21:17
      Wrocław - doktor Kanzawa i jego lekarze.
      Miło, niedrogo, z uczuciem dla zwierzaka.
      • 19.02.06, 20:24
        Ul. Ujejskiego - państwo Szalusiowie.
        Miałam styczność tylko z panią doktor. Pierwsze wrażenie może nie rzuca na
        kolana - pani jest bardzo spokojna, lekko zdystansowana. Ale naprawdę zajmuje
        się kotkami kompetentnie i jeśli ktoś panikuje (np. ja) to potrafi wprowadzić
        spokój, co bardzo się przydaje w sytuacjach kryzysowych.
        Informacja ważna dla ludzi pracujących w nietypowych godzinach - lecznica czynna
        do 19tej oraz rano w soboty i niedziele.
    • 21.02.06, 15:10
      Mała osiedlowa przychodnia - super atmosferasmile Od poczatku życia z kotem tam
      chodzimysmile
      --
      Sceny z życia kota Biszkopta
      Zapraszam do Cafeart
      Moja Galeryjka
    • 21.02.06, 16:45
      p Monika Kubiak, józefowska 40b
      • 22.03.06, 21:23
        lekarz Paweł Mularczyk-trafne diagnozy,szybkie leczenie i niedrogi.
    • 26.02.06, 14:49
      Ekovet ul. Metalowców 29b, wszystkie informacje na stronie: www.ekovet.pl
      Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że jest to bardzo przyjazna klinika.
      Weci znają się na rzeczy, są mili i dla właścicieli i dla zwierząt, nie jest
      też drogo. A w lecznicy jest czysto, przyjemnie i mają tam sklep zoologiczny.
    • 28.02.06, 00:07
      Gorzów Wlkp., ul Jagiełły, w podwórku obok "turka". Trochę zakręcony ale
      sympatyczny gość, komunikatywny. Fachowo przeprowadzone zabiegi. Trochę drogi
      ale czego się nie robi dla kocika i suni..?
    • 28.02.06, 14:45
      "Pod Papugami"
      ul. Kopcińskiego 9
      tel. 0-22 448 13 70
      lekarz weterynarii Dariusz Stefańczyk

      Bardzo gorąco polecam - lekarz z wielkim sercem do zwierząt. Jest "domowym"
      moich kotów.
      Ma świetne podejście do swoich pacjentów; dokładny, patrzy na całokształt, a
      nie wyrwaną z kontekstu dolegliwość (np. robi wywiad dotyczący nawyków, diety
      itp, co często może mieć na nią wpływ)... i ma dobre ceny - nie jest drogi.

      --
      www.miau.pl
    • 24.03.06, 16:43
      tu znalazłam link do wszystkich miast i znajdujacych sie tam klinik i
      weterynarzy.
      www.vetopedia.pl/miasto12.html#12
      • 28.03.06, 13:33
        ul. Sanocka 3
        --
        pozdrawiam
        • 29.03.06, 20:06
          na Sanockiej głównie dr Orzeł i , hmm, Komenda chyba (ale glowy sobie uciac nie
          dam czy dobrze pamietam nazwisko).
          oprocz tego w Krakowie przy Błoniach jest jakis dobry wet (nie przypomne sobie
          nazwiska za nic niestety, ale chyba na Kkkk...) i swietna wetka na ul. Orlich
          Szlaków (chyba?-mam "swietna pamiec"). wetka nazywa sie dr Kułyk, lecznica jest
          wlasnoscia Klicha bodajze, jest to prawie za krakowem od strony Białego Prądnika
          - ale latwo dojechac jezdza autobusy strefowe, mila lecznica, fajna atmosfera, i
          fajna babka smile
          ale jakby cos powaznego to i tak Orzeł chyba najlepszy...
          pozdrawiam
          aga
          --
          <a
          href="http://foto.onet.pl/albumy/album.html?id=36381&k=10&q=joasia%20i%20koty&nxt=0">dwulatka
          na ściance wspinaczkowej</a>

          Kota-Bezłapkai Burek za TM
    • 30.03.06, 23:47
      piotrkowska 114 - dr golacki
      --
      kot is made with 100% cotton or
      cotton/poly blends and are completely machine washable and dryable (by googlism)
    • 04.04.06, 17:21
    • 18.04.06, 00:42
      Na Grójeckiej róg Dickensa w pawilonach polecam dr Jurkę, wykłada na SGGW,
      specjalizacja ginekologia.
      Wyratował moją kotkę z ropomacicza i zapalenia pęcharza jednocześnie,
      konsultował przy guzie mózgu. Polecam przy problemach poważniejszych. Ostatnio
      mi u kocura z panią kardiolog zdiagnozowali depresję, czym przesadzili trochę.
      Plusem doktora jest fakt, że konsultuje u innych specjalistów, jest dostępny
      praktycznie cała dobę na komórkę w poważnych sprawach, leczy rzetelnie i nie
      sciemnia. Ma asystentki, młode dziewczyny, sympatyczne. Z asystentkami lepiej
      jednak uważac, ostatnio rtg płuc kota robiły dwa razy, bo zapomniały, że trzeba
      nieboraka rozciągnąć wink ale daliśmy sobie radę.

      Pozdrawiam, Mii


      --
      www.albireo.pl
      www.czary.pl
    • 18.04.06, 00:51
      Witam,
      Elwet przy Niepodległości polecam, klinika całodobowa. Ważne jest, że mają na
      mijscu ekg i inną diagnostykę plus salę operacyjną czynną cała dobę. Można
      płacić kartą.
      Szczególnie polecam dr Kouru Dembele. Światowej klasy specjalista w
      dermatologii. Trafiliśmy do niego z polecenia klientki ze Szwecji. Ma dziwne
      metody diagnostyki, o czym uprzedzam. Bada przez wymemłanie zwierzaka. Dobrze,
      że byłam o tym uprzedzona, bo bym nie wytrzymała. Wymemłał naszą kotkę i podał
      diagnozę, która została potem potwierdzona przez kilka serii USG. Jest
      gentelmanem, świetnym lekarzem i mam do niego olbrzymi szacunek. Broniłam go,
      kiedy Gazeta opisywała Afrykańczyków w Polsce.
      Polecam go wszystkim, którzy mają problemy z diagnozą u zwierzaka.

      Pozdrawiam, Mii



      --
      www.albireo.pl
      www.czary.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.