Dodaj do ulubionych

"tłusta bródka" u kotów - jak to wyleczyć ???

22.02.06, 15:27
Witam, zwracam się z gorącą prośba o poradę.
Otóż nasza kotka (2-letnia persiczka, wysterylizowana)od jakiegoś czasu ma
dziwną przypadłość dermatologiczną tzn. naokoło pyszczka, blisko warg ma coś
w rodzaju czarnego łupieżu. Byłam z nią u weta. Ten określił to schorzenie
jako "tłusta bródka" i zalecił w zmienioną skórę wcierać gazikiem Hexiderm
przez 5-7 dni. Minęło 8 dni kuracji i widzę, że poprawa jest minimalna.
Jakie, w tej sytuacji, są dalsze zalecenia? Pamiętam, że lekarz mówił, że w
przypadku, gdyby nie było poprawy, trzeba będzie pomyśleć o kuracji
hormonalnej ale nie jest tego zwolennikiem. Szczerze mówiąc, ja również
wolałabym uniknąć tego. Czy są więc jakieś inne metody leczenia tego
schorzenia? Jak inaczej, bardziej naukowo, nazywa się je (nigdzie nie mogę
znaleźć informacji pod hasłem "tłusta bródka"). I jeszcze jedno ważne dla
mnie pytanie, czy ta skórna dolegliwość może przenieść się na domowników?
Wkrótce pojawi sie u nas w domku noworodek i tu mam największe obawy.
Będę wdzięczną za porady. Z góry wielkie dzięki. Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • babka71 22.02.06, 15:58
    zmień weta...nie znam się na 100% ale takie objawy miał kiedyś S.p. Borys
    zaatakowany przez takie świństwo..., (takie same czarne kropki , łupież pod
    pyszczkiem)..
    Twoja persiczka wychodzi na dwór??..
    to się da wyleczyć , szukaj innego weta i nie wypuszczaj kota z domu jeśli jest
    wychodzący!!
    pozdrawiam
  • wiesia.and.company 22.02.06, 16:36
    Moja pani weterynarz (to było jeszcze przed Multiwetem) radziła przemywać
    środkami przeciwtrądzikowymi łagodnymi. Może i Twojej to dobrze zrobi? Bo
    właściwie ten trądzik jest nawrotowy. Latami go nie ma i masz... buch nagle
    jest. Ale w jednym miejscu nie jest specjalnym utrapieniem.
    Pozdrawiam. Wiesia
  • mierzejka 22.02.06, 22:42
    moja kocica ma to samo, dokładnie opis się zgadza. Ale mój wet leczył tym samym
    hexidereme, rezultat zerowy. potem namaszczaliśmy kotce brodę wit E w kroplach,
    tez nie pomogło. zalecono dolewanie troszkę oliwy z oliwek do posiłku, jako
    uzupełnenie diety w kwasy tłuszczowe, co miało poprawić przemiany tłuszczowe w
    organizmie. A kotka nadal ma czarny łupiez... Mój wet mowi, że to schorzenie
    raczej estetyczne, nie świadczy o pasożytach ani nic takiego, po prostu
    wydziela się łój (?), i moze to też byc spowodowane stresem. Na razie czekamy,
    az kotka przestanei sie stresowac, nie bierze zadncyh leków na to, i chyba
    trzeba ja taką zaakcceptować... Ludzie tez miewaja trądzik, i trzeba to przezyć
    jakoś. Na ludzi to raczej nie przejdzie, bo to problem kociej przemiany
    materii, i nic wspolnego z ludzmi nie ma.
  • mirmunn 23.02.06, 19:29
    Maksio też to miał przez kilka tygodni (2 lub 3 ) nie pamiętam. Najpierw
    myślałam, ze do od ziemi w doniczkach - kociej czasem ją wącha i dotyka łapką.
    Potem doznałam forumowego oświecenia .Czytałam wtedy coś na naszym forum o
    trądziku i przemyłam bródkę raz czy dwa żelem do cery tłustej, bez rezultatów.
    Zarzuciłam przemywanie, po prostu zapomniałam. Po jakimś czasie patrzę - ani
    śladu, bródka czyściutka. Wot zagadka. Do tej pory nie ma nawrotu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.