Dodaj do ulubionych

Czym przemywać kotu uszka?

28.09.07, 23:00
Witamsmile dziekuję za przyjęcie w poczet kociarzysmile
mam 2,5 miesiaczną koteczke main cuna...wydaje mi się należałoby jej
przemyć uczka...czy poczekać do wizyty u weterynarza? smile
czy kotka mozna jakoś ułożyć (wychować) czy przyjmować ze stoickim
spokojem jej wariactwa i szaleństwa? smile
--
Miłość to dwie dusze w jednym ciele,przyjaźń to jedna dusza w dwóch
ciałach
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: Czym przemywać kotu uszka? 28.09.07, 23:53
      sprzedali Tobie 2,5 miesięcznego main coona??? hmmmmmmmmmmm to tak
      na marginesie......................

      Kotkom uszy czyści się na sucho. Jeśli jest jakaś wydzielina: vet.
      Tym bardziej jeśli masz main coona. Jaki ma kolor? z jakiej hodowli
      kupiłaś? Pytam bo cos niecoś na ten temat wiem...

      --
      W górach jest wszystko co kocham !!!
      • monnia3 Re: Czym przemywać kotu uszka? 29.09.07, 12:15
        weekenda napisała:

        > sprzedali Tobie 2,5 miesięcznego main coona??? hmmmmmmmmmmm to tak
        > na marginesie......................
        >
        > Kotkom uszy czyści się na sucho. Jeśli jest jakaś wydzielina: vet.
        > Tym bardziej jeśli masz main coona. Jaki ma kolor? z jakiej
        hodowli
        > kupiłaś? Pytam bo cos niecoś na ten temat wiem...
        >

        Była za mała do oddania do nowego domku? juz sie u mnie zadomowiła i
        jak dotąd jest wszystko oksmile
        z uszu nie ma wydzieliny ale widze ze czasem sie tam drapie i ze nie
        sa różowiutkiesmile
        nie wiem czy dobrze sie orientuje ale jesli chodzi o kolor to jest
        chyba szylkretką (jesli to dobra nazwa koloru ?wink
        bee wdzieczna za wszystkie poradysmile)))
        --
        Miłość to dwie dusze w jednym ciele,przyjaźń to jedna dusza w dwóch
        ciałach
      • monnia3 Re: specem od miałkunów 29.09.07, 01:22
        To niedobrze ze taka malutka poszla od mamy?sad juz sie zadomowila po
        dwoch dniachsmile
        ja mam kotke bez rodowodusmile kupilam od Karoliny Wajdy z jej
        posiadlosi w Głuchachsmile
        --
        Miłość to dwie dusze w jednym ciele,przyjaźń to jedna dusza w dwóch
        ciałach
        • biljana Re: specem od miałkunów 29.09.07, 12:35
          monnia3 napisała:

          > To niedobrze ze taka malutka poszla od mamy?sad

          kocięta powinny być z mamą przez min. 12 tygodni. to wazne, dla ich pozniejszego
          rozwoju. mama uczy ich kocich zachowan m. in.

          > ja mam kotke bez rodowodusmile kupilam od Karoliny Wajdy z jej posiadlosi w
          Głuchachsmile

          uncertain
          ile za kotkę zaplacilas, jesli mogę spytać?
          dostałas ksiazeczke zdrowia koci? Kicia była zaszczepiona i odrobaczona?



          --
          Gucio i Maja
          Forum Kabaty-Moczydło
          • monnia3 Re: specem od miałkunów 29.09.07, 15:39
            biljana napisała:

            >>
            > kocięta powinny być z mamą przez min. 12 tygodni. to wazne, dla
            ich pozniejszeg
            > o
            > rozwoju. mama uczy ich kocich zachowan m. in.
            >

            Mam nadzieję że P. Karolina wie co robi w koncu ma kilka ładnych lat
            swoja hodowlęsmile


            > ile za kotkę zaplacilas, jesli mogę spytać?
            > dostałas ksiazeczke zdrowia koci? Kicia była zaszczepiona i
            odrobaczona?
            >
            >
            >
            Nie mamy ksiązeczki zdrowia...kotka jest odrobaczona ale jeszcze nie
            szczepiona - z tego co mówiła P.Karolina to mozna ją zaszczepić ok.
            3 mies. czyli za 2 tyg.smile

            --
            Miłość to dwie dusze w jednym ciele,przyjaźń to jedna dusza w dwóch
            ciałach
            • annb odpadlam, serio, odpadlam 30.09.07, 18:57
              a tyle jest w necie zeby nie kupowac w pseudohodowlach
              a ludzie wciaz daja sie nabierac
              nie no
              rece opadaja
              nie ma ksiazeczki?
              nie ma szczepien?????
              zadnych????
              pani karolin ajuz pare lat prowadzi?
              zna sie?

              zna sie na robieniu kasy i nabieraniu naiwnych

              --
              Uratuj Polske! Schowaj babci dowód w dniu wyborów!
      • mist3 Re: Czym przemywać kotu uszka? 29.09.07, 18:21
        No właśnie - kupowanie kota bez rodowodu.... To, że sprzedawała Karolina Wajda
        (wstyd, wstyd, wstyd) to naprawdę nie jest gwarancją, że wszystko jest ok.
        Tu o psach ' rasowych bez rodowodu', ale wstaw za 'pies' słowo 'kot' i będzie to
        samo
        arka.strefa.pl/rasa.html
        www.urban.poznan.pl/zanim_kupisz/5.html
        To na przyszłość, bo teraz kot już jest.
        Co do szczepień:
        www.vetserwis.pl/szczepienia_kot.html
        Jak widać kot przynajmniej już raz powinien być zaszczepiony i na pewno powinien
        mieć książeczkę zdrowia.
        Co do mycia uszu - lepiej najpierw idź do weterynarza i sprawdź czy to co jest w
        uszach to brud (koty ze stresu mogą nie myć uszu - a stresem jest dla niego
        przedwczesne odłączenie od mamy, zmiana środowiska, no i mogą to być warunki w
        tej 'hodowli'), a może to być zmiana chorobowa - jak umyjesz uszy to możesz
        utrudnić postawienie diagnozy. Poza tym wet powinien ci pokazać jak to
        prawidłowo robić, żebyś nie zrobiła kotu krzywdy.
        A o kocim ABC poczytaj też tutaj:
        forum.miau.pl/viewtopic.php?t=27018
        off topic - naprawdę dziwię się, że tak słynna osoba, mieniąca się miłośniczką
        zwierząt robi takie rzeczy. Przykre to bardzo sad
        • monnia3 Re: Czym przemywać kotu uszka? 29.09.07, 23:49
          Chyba nie zrozumieliscie mniesad nie kupiłam kota dla rasy tylko
          dlatego ze bardzo chciałam mieć kotka bo je uwielbiam...nie jest dla
          mnie istotne czy ma rodowód czy nie...
          a co do P. K. Wajdy to sprzedaje te kocieta dlatego iż nie kastruje
          kotków a ma 5 kotek i kocurka i musi cos z tymi maleństwami zrobić a
          kwota jaka za nie bierze jest symboliczna. Zwiarzaki maja tam pełną
          swobode i bardzo dobre warunki.
          Prosiłam o poradę ad. uszu i dziekuje smile
          W poniedziałe wybieram sie z koteczką do weter. i ciekawa jestem co
          powie na jej tematsmile
          Pozdrawiamsmile))
          --
          Miłość to dwie dusze w jednym ciele,przyjaźń to jedna dusza w dwóch
          ciałach
          • pixie65 Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 14:30
            monnia3 napisała:

            > Chyba nie zrozumieliscie mniesad nie kupiłam kota dla rasy tylko
            > dlatego ze bardzo chciałam mieć kotka bo je uwielbiam...nie jest dla
            > mnie istotne czy ma rodowód czy nie...
            > a co do P. K. Wajdy to sprzedaje te kocieta dlatego iż nie kastruje
            > kotków a ma 5 kotek i kocurka i musi cos z tymi maleństwami zrobić a
            > kwota jaka za nie bierze jest symboliczna. Zwiarzaki maja tam pełną
            > swobode i bardzo dobre warunki.
            > Prosiłam o poradę ad. uszu i dziekuje smile
            > W poniedziałe wybieram sie z koteczką do weter. i ciekawa jestem co
            > powie na jej tematsmile
            > Pozdrawiamsmile))

            Nie no....
            Szkoda słów.
            5 kotek i kocurek...
            I MUSI COŚ z tymi kociętami robić....

            Rozmnażaczka #^%$&*YT^^&^**$*
            • annb to moze zrzutke na kastarcje pani 30.09.07, 19:00
              karoliny stada co?

              nop rece opadaja
              co to znaczy nie kupowalam kota dla rasy tlko dlatego ze chcialam
              miec kotka?
              a malo to na miau sibko, mainko, perso podobnych?
              za darmo!!

              nie chce mi sie wierzyc ze ktos o takim nazwisku uprawia ten niecny
              proceder
              bo pseudohodowle to najgorsza rzecz jaką mozna zrobic kotu


              --
              Uratuj Polske! Schowaj babci dowód w dniu wyborów!
    • biljana Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 15:19
      Miałam się nie wdawać juz w dyskusje o pseudohodowlach, bo sobie to obiecalam
      juz jakis czas temu, ale w tym przypadku muszę zrobić wyjątek, gdyż przypadek
      pani Wajdy jest wyjatkowo bulwersujacy.

      Prowadzi ona swoj proceder juz od kilku lat, czytalam na ten temat i na miau
      (niestety nie moge znalezc watku w tej chwili) i na innych forach zwierzecych.
      Ta pani robi tym wiecej szkody, że wspiera się swoim zasłuzonym przez ojca
      nazwiskiem i wzbudza tym samym zaufanie potencjalnych nabywcow, wrecz nawet dume
      z posiadania kota z "hodowli" pani Wajdy.
      Podsumowując;
      to nie jest żadna hodowla, p. Wajda jest najzwyklejsza rozmnazaczka, ktora
      sprzedaje kocie kundelki jako rasowe. Koty bez rodowodu, nierasowe oddaje sie za
      darmo, jesli zdazy sie tak, ze sie urodza. jest tyle kocich bied, a ta pani
      jescze produkuje kolejne koty, ale ona wie co robi ;P ma swoja "hodowle" od
      kilku lat :p Hodowle? kota z hodowli dostajesz po 12 tygodniach. Kot ma
      ksiazeczke zdrowia, jest zaszczpeiony, odrobaczony. Hodowca nie rozmnaza jak
      leci - w imie kociej wolnosci (nie ma to jak przykladac ludzkie idee i moralnosc
      do zwierzat), hodowca dba o osiagniecie celu hodowlanego, dazy do uzyskania jak
      najdoskonalszych osobnikow, nie pozwala na chów wsobny.
      kot rasowy to kot rodowodowy. Nie istnieja koty rasowe bez rodowodu, tak jak nie
      istnieje lekarz bez dyplomu, czy adwokat bez aplikacji.
      Ech... Monnia3, zapytaj prawdziwych hodowców norwegow, syberyjczykow i innych
      kocich ras, co sadza o takich "hodowcach" jak p. Wajda.
      I jeszcze ta "symboliczna oplata" no comments. Kocia wolnosc kocia wolnosci, ale
      zarobic zawsze mozna, co nie?

      --
      Gucio i Maja
      Forum Kabaty-Moczydło
      • mist3 Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 18:08
        dokładnie biljana...
        Pani Wajda jako osoba wykształcona i światowa MUSI wiedzieć, że robi kotom krzywdę.
        Zarabia na swoim nazwisku (nawet jeśli pobiera symboliczną opłatę) i kosztem kotów.
        Czy ja napisałam o wyższości kotów z rodowodem nad tymi bez rodowodu? Nie
        napisałam, bo nie mogłam - sama mam kotkę dachowca.
        Ale Ty nie kupiłaś maine coona, ty kupiłaś kota w typie maine coona.
        Kupiłaś kota bez książeczki zdrowia, bez odrobaczenia i bez szczepień za to
        (pewnie) z chorobą uszu, a może (odpukać) i z innymi chorobami, które wyjdą za
        jakiś czas.
        To że ona swoim nazwiskiem propaguje bezmyślne rozmnażanie kotów (bo na sterylkę
        na pewno ją stać) nie znaczy, że my z powodu jej nazwiska nie mamy prawa tego
        potępić.
        Naprawdę przejrzyj te linki, które ci podesłałam. To Cię nic nie kosztuje, a
        może przy kupnie następnego zwierzęcia (albo gdy taki zamiar będą mieli twoi
        znajomi) zastanowisz się, do czego przykładasz swoją rękę.
        BTW - na forum gazetowym, miau i innych można znaleźć mnóstwo kotów w typie
        danej rasy, które ludzie oddają ZA DARMO, często już wykastrowane, zaszczepione,
        odrobaczone.
        • monnia3 Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 18:52
          Dziekuję za wszelkie ,,dobre rady,,... wszystko przeczytałam
          popsułyście mi całą radośc z posiadania mojej kochanej koteczkisad
          szkoda ze nie skupiłyscie się na tym co było istotą mojego wątku a
          nie na P. Karolinie.
          Pozdrawiam...

          --
          Miłość to dwie dusze w jednym ciele,przyjaźń to jedna dusza w dwóch
          ciałach
          • biljana Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 19:04
            monia, to nie tak. nikt nie ma zamiaru na ciebie naskakiwac, ani sprawiac zebys
            miala dola i przestala kochac swoja kotke.
            Skupiulysmy sie na p. Wajdzie- jak powiedzialas- bo to jest przerazajace, co ta
            kobierta robi. Nie mam do Ciebie pretensji, na pewno kochasz koty i chcialas jak
            najlepiej. zostan na forum, poczytaj tu watki oraz te linki, ktore dziewczyny ci
            podaly. Nie kazdy od poczatku jest kocio - uswiadomiony. rzecz w tym, zeby sie
            uczyc, nie zamykac na wiedze. to wyjdzie z pozytkiem dla ciebie i twego kota.
            kicia z pewnoscia jest przesliczna, przekochana i bedzie super przyjacielem.
            tylko mam nadzieje, ze nie bedziesz miec problemow z jej zdrowiem.
            a co do odpowiedzi na "istote twego watku" to nie czysc uszek na wlasna reke,
            tylko idz do weta - bo kocia moze miesc zwyczajnie świerzbowca.
            I nie odchodz z forum, serio.
            --
            Gucio i Maja
            Forum Kabaty-Moczydło
            • mist3 Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 19:12
              ja też się dopiszę, bo wypowiadałam się 2 razy smile
              zresztą w pierwszej wypowiedzi napisałam ci to co radzi teraz biljana - żebyś
              nie czyściła uszu na własną rękę, bo:
              1. jeśli kot jest chory to wyczyszczenie przez ciebie uszu może utrudnić
              diagnozę wetowi (bo że trzeba się udać do weta, jako że kot nie ma książeczki
              zdrowia, więc trzeba go przebadać, to już wiesz)
              2. nie umiesz tego robić i możesz uszkodzić kotu słuch, narażając go na ból i
              stres - wet ci pokaże co robić.

              Ja też nie naskakuję na ciebie - nigdzie nie odniosłam się do twojej osoby.
              'Naskakuję' jeśli można to tak ująć na p. Wajdę - za co, pisałam i ja i inne
              dziewczyny, więc nie będę się powtarzać.
              Linki do stron, na których mowa o dobrych hodowlach i kupowaniu kotów podesłałam
              dlatego, że warto żebyś wiedziała, co powinnaś otrzymać wraz z kotem - a czego
              nie dostałaś - jako rzecz do refleksji i może do zapamiętania na przyszłość.

              Nie wątpię w to, że kochasz kota (sam fakt, że pytasz na forum o rozne rzeczy o
              tym świadczy) i że jest dla ciebie najcudowniejszy na świecie. Ale mam też prawo
              wypowiedzieć swoje zdanie w bulwersującej mnie (i nie tylko mnie) kwestii - może
              kiedyś zrozumiesz dlaczego.
              To jest forum, a na forum można mówić wszystko - tutaj wyznaczamy sobie jeszcze
              granice - bo jesteśmy wszystkie łagodne i dobrze wychowane wink))))) ale np. na
              forum zwierzęta możesz być ostrzej potraktowana z byle powodu - i na to musisz
              być przygotowana.
          • annb skupiam sie 30.09.07, 19:08
            bierz swoją kote pod pache i jazda do weta
            niech ją oglądnie na dziesiątą strone
            bo moze ma swierzba
            moze i cos innego
            niech ustali plan szczepien
            czy rodzice kociąt posiadają aktualne testy na obecność wirusowego
            niedoboru immunologicznego kotów - FIV? oraz zakaźnej białaczki
            kotów FeLV?
            czy sa zgodne w typie?
            jakie maja osiagniecia wystawowe?


            qrcze jak mi odbilo na rasowego to siedzialam na miau i innych
            stronach i czytalam
            no jeden dzien mi wystarczyl aby zrozumiec ze rasowy =rodowodowy




            --
            Uratuj Polske! Schowaj babci dowód w dniu wyborów!
          • katikot Re: Czym przemywać kotu uszka? 30.09.07, 22:16
            Dokładnie tak jak napisały dziewczyny, to nie miał być atak na Ciebie - po prostu warto, żebyś wiedziała, że kot z pseudohodowli może mieć problemy zdrowotne i żebyś w razie chęci posiadania drugiego kociaka nie popełniła tego samego błędu.
            --
            Every morn and every night
            some are born to sweet delight
            some are born to endless night.
            • kirke18 Re: Czym przemywać kotu uszka? 01.10.07, 09:47
              Ja jestem przykładem bardzo bolesnego uświadomienia sobie, że
              kupowanie kota bez rodowodu (jeśli się chce mieć rasowego kota) jest
              błędem. Kupiłam kotkę w typie syberyjczyka od p. Kingi z Kutna.
              KOtka była śliczn i wyglądała na zdrową ( jak wszystkie koty, które
              zobaczyłam u niej), miała nawet książeczkę zdrowia (ale szczepień
              już nie). Nie wzbudziło niepokoju to, że kazała mi kompać małą w
              nizoralu, i że miała pobierany wyskrobiny do badanie (niewielka
              łysinka na brzuszku). W ciągu dwóch tygodni okazało się, że ma
              potężną grzybicę uszu (!). była leczona kilka miesięcy, a my także
              mieliśmy grzybicę. Kiedy kotka miała rok i 4 miesiące zachorwała i
              wciągu dwóch tygoni umarła mi w okropnych męczarniach, miała
              żółtaczkę i objawy neurologiczne, masakra.Lekarz powiedział, że to
              mół być jakiś wirus (koronawirus)albo FIP. Nie chciałam sekcji.
              Teraz- kiedy wiem o pseudohodowcach tyle, aby nigdy im nie zaufać,
              kupiłam kotkę rasową- rodowód,umowa, szczepienia, książeczka zdrowia
              itp. Jesteśmy razem od kwietnia i cieszę się z posiadania zdrowego
              kota. Przed nami sterylka. Mam nadzieję też , że uda nam się dokocić
              jakąś kocią biedą, ale do tego muszę przekonać mojego męża. Więc na
              Twoje pytanie o czyszczenie uszu - natychmiast idź do weta, niech
              pobierze materiał do badań. Może to nie jest świerzb, może to nie
              grzybica (oby!)... wiem, wiem- nie wszystkie koty nie rasowe muszą
              skończyć tak, jak moja biedna Katiuszka. Potępiam panią Karolinę
              Wajdę, to nazwisko nie jest żadną gwarancją... a szkoda. Z pewnością
              ją stać na ponoszenie kosztów prawdziwej hodowli (rodowodowej) jeśli
              już koniecznie musi mieć stado kotów, które się rozmnażają.
              --
              <www.katia2.pupile.com>
              • nastja Re: Czym przemywać kotu uszka? 02.10.07, 13:25
                kirke, pamiętam twoją historię i historię katiuszki - pamiętam jak
                leżała pod kroplówką i jak wszyscy odetchnęli z ulgą jak napisałaś
                że z nią lepiej i pamiętam żal i smutek kiedy odeszła za TM...
                pamiętam i mam żal do takich ludzi jak pani Karolina że "produkują"
                takie biedne kociaki
                monia, weź kota do weta i opowiedz o nim wszystko. jeśli to dobry
                wet - powie ci, jak to jest z kotami półrasowymi - na co mogą
                chorować, jak wygląda sprawa odporności na różne wirusy, grzyby i
                inne. musisz dbać o kicię. jeśli kociczka była wolno chodząca czyli
                biegala po ogrodzie - to na 90% świerzbowiec, prawie wszystkie go
                łapią. ale to na szczęście niegroźne i łatwo wyleczyć.
                • kirke18 Re: nastja 02.10.07, 13:34
                  miło mi, że pamiętasz Katię, dziękuję, zawsze będę ją kochać i
                  tęsknić za nią, była wyjątkowym kotem, taką księżniczką w kocim
                  futerku... nie udało się sad
                  --
                  <www.katia2.pupile.com>
              • alice_wakefield Re: Czym przemywać kotu uszka? 02.10.07, 18:11
                To jak Kirke, to i ja się wypowiem... Mój Gutek pochodzi z tej samej
                pseudohodowli, z której Katja (głupoty własnej już nawet komentować nie będę,
                fakt, ze kota wzięliśmy właśnie stamtąd wynikał z mojej niewiedzy, której
                żałować miałam nie raz). Kociak po kilku dniach u nas zaczął mieć, podobnie jak
                Twoja kicia, problemy z uszami. Ze świerzbem walczyliśmy dłuuugo, a z grzybicą u
                kota, a potem u naszych dzieci duuużo dłużej . Sytuacja była tak beznadziejna,
                że dla naszego niespełna dwuletniego wówczas syna leki musieliśmy z Niemiec
                sprowadzać, bo nie reagował na nic. Potem przeżyliśmy horror, kiedy Gustaw
                zachorował. Objawy miał podobne jak Katiuszka, a zaczęło się od paraliżu...
                Okazało się, że ma wadę kręgosłupa, wet sugerował, że kot może pochodzić z
                hodowli wsobnej. Gucia udało się, na szczęcie, uratować, ale było bardzo źle.
                Dziewczyny nie chcą Ci odbierać radości z posiadania kociaka. Próbują tylko
                powiedzieć że działalność prowadzona przez P. Karolinę jest bulwersująca i nie w
                porządku. Właśnie dlatego, że zdarzają się takie historie jak Kirke, moja i
                naszych kotów.
                Podobnie jak Kirke doradzam natychmiastową wizytę u weterynarza i dokładne
                zbadanie kici. Nie warto się unosić, po prostu pomyśl o tym, co dziewczyny
                wcześniej napisały. Dodam jeszcze na koniec, że ja wyciągnęłam wnioski z tej
                smutnej lekcji, nasz drugi kocur, który pojawił się u nas później, to rodowodowy
                syberyjczyk, uosobienie łagodności i zdrowia (!). Tak więc mam w domu teraz dwa
                koty: rasowego Szparaga i Gustawa, który jest tylko w typie syberyjczyka.
                Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę

                --
                ::Ania i koty dwa::

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka