Dodaj do ulubionych

Kota ukochana mi zachorowała

29.11.08, 16:19
Moja starsza Kota, ma 6 lat
Od kilku dni jakas dziwna mi sie wydawala, przestala ze mna spac w
lozku, schudla (zawsze byla bardzo chuda ale teraz to juz masakra),
futro jej sie nastroszyla.
Poszlam z nia dzisiaj do weta a on stwierdzil, ze ma powiekszone i
bolesne nerki.
Dostala dzisiaj zastrzyki, w pon ma miec badanie krwi (dzisiaj nie
byla na czczo) i moczu a w srode usg
A ja oczywiscie jestem tym przerazona i nie wiem co to wszystko moze
oznaczac....
Nie wiem tez czy bedziemy mogli pojechac w takiej sytuacji na
swieta - Koty mialy jechac z nami.

Co to moze oznaczac?
--
to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
Edytor zaawansowany
  • wladziac 29.11.08, 17:11
    musisz poczekać na wyniki badań,mam nadzieję że nic grożnego,nawet
    przy lekkim zapaleniu kot reaguje tym że jest osowiały i odczuwa
    ból,trzymam kciuki bardzo mocno za zdrowie kicieńki!i za Ciebie i
    Twój niepokój,pozdrawiam
  • nioma 29.11.08, 17:28
    ale dlaczego chudnie?
    ona wazy 2,5 kg !
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • wladziac 29.11.08, 17:44
    piszesz że zawsze była chuda a przy chorobie pewnie też nie ma
    apetytu to chudnie,ja też mam takiego chudzielca a jada tyle co
    ptaszek przysłowiowy i nic ją nie jest w stanie zmusić do jedzenia
    więcej niż sama chce,boki zapadnięte jakby była głodzona,jest wzięta
    z podwórka po pewnym okresie czasu i jak była kotką zewnętrzną to
    więcej jadła,mam cały czas nadzieję że Twoja kocinka ma tylko lekkie
    niedomaganie i wet ją postawi na nogi i wyjedziecie jeszcze dużo
    czasu jest na leczenie,będzie dobrze,przesyłam pozytywne myśli
  • nioma 29.11.08, 17:58
    dziekuje Ci kochana za dobre slowo
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • wladziac 29.11.08, 18:43
    doskonale Cię rozumię,Twój niepokój i niepewność bo ja też każdą
    kocią chorobę przeżywam gorzej niż ludzką,kociak nic nie powie gdzie
    go boli a i diagnoza weta nie zawsze jest właściwa bo jemu też
    trudno od razu wiedzieć co dręczy kociaka,będą wyniki badań to
    zawsze przybliży obraz choroby i pomoże szybciej wrócić koteczce do
    zdrowia,pewnie dostała zastrzyk przeciwbólowy i przeciwzapalny i jak
    się czuje teraz?
  • foxie777 29.11.08, 19:29
    Nioma,kocia jest mloda a Ty zareagowalas bardzo szybko.Na pewno
    wszystko bedzie ok.
    Testy wykaza co jest .Oczywiscie rozumiem Twoj niepokoj ,ale miejmy
    nadzieje ze jest to sprawa do szybkiego wyleczenia.
    pozdr
  • nioma 29.11.08, 19:48
    lezy sobie przy kaloryferze i sie grzeje
    nic nie je
    przed chwila zrobila mini siku
    nie udalo mi sie zlapac do naczynka sad(
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • kena1 29.11.08, 20:57
    Nioma, podobno można kupić specjalne granulki, które wrzuca się do wyparzonej
    kuwety zamiast żwirku i z nich można spokojnie zebrać mocz do badania.
    Trzymam kciuki za zdrowie kici, na pewno będzie dobrze smile Ale rozumiem Twój
    strach, ja też jestem panikarą jeśli chodzi o zdrowie zwierzaków.
  • siliana1 29.11.08, 21:15
    siku musi byc poranne, takie z wieczora na niewiele sie zda. mocz
    moze pobrac tez wet przez powloki brzuszne, to kota nie boli.

    przed badaniami naprawde trudno gdybacsad
  • siliana1 29.11.08, 21:17
    a ile wazyla wczesniej? bo 2,5 kg to strasznie malo, ale moze jest
    malym kotkiem? moje waza 4,5-5,5 kg, ale to chlopaki.

    a jak z jej apetytem? schudla, bo malo jadla?
  • yoma 29.11.08, 21:33
    Trzymaj się, szybko zareagowałaś, będzie dobrze.
    --
    - Prawdopodobnie połknąłem resztki zjełczałego kota - poskarżył się Bimsley.
  • nioma 29.11.08, 22:43
    normalnie wazyla ok 3kg, moze ciut wiecej
    to taka kotka anorektyczka, od urodzenia bardzo szczupla i do tego
    nie lubiaca jedzenia
    przezywam ja anorektyczka.
    teraz siedzi u mnie na kolanach, nie mruczy ale widac, ze chce miec
    kontakt
    jesli jutro nie uda mi sie zebrac siuku to powolam sie na wasza rade
    o pobraniu moczu przez powloki brzuszne
    na razie Kota zachowuje sie prawie tak jak zawsze, ale w ogole nie
    widze zeby cokolwiek jadla.
    Trzymajcie kochane kciuki
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • yoma 29.11.08, 22:55
    Trzymamy smile
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • siliana1 30.11.08, 00:05
    poranny mocz (czyli po 6 godz niesiusiania) jest najlepszy. ja
    zamykam na noc kuwete. rano ladnie pobieram, ale wiem, ze nie
    kazdemu kotu sie da. u weta kot nic nie czuje. dodam, ze mocz trzeba
    w miare szybko zawiesc. ja jak pobieram ok. 6 rano, a zawoze ok. 9,
    to te 3 godz trzymam w lodowce. mocz z niedzieli zbadany w
    poniedzialek - ja bym sobie darowala, bo to naprawde wyjda
    zafalszowane wyniki.

    kup w pobliskiej lecznicy karme dla rekonwalescentow - jest b.
    kaloryczna i wystarczy jak kot ja zje w malej ilosci. do tego jest
    b. smaczna, zeby chorowitka zachecic, sa roznych firm. jeszcze jest
    karma instant - proszek do rozrobienia z woda - wtedy latwo sie
    karmi, robi sie taka konsystencje, jak jest najwygodniej tobie.
    staraj sie ja dokarmiac. namawiac, jak nie chce sama, to smaruj jej
    lapke lub do pyszczka, zeby brak jedzenia nie oslabial jej jeszcze
    bardziej.
  • wladziac 30.11.08, 14:37
    jak dzisiaj się czuje koteczka?zjadła coś?
  • nioma 30.11.08, 17:40
    zjadla
    ale moze dwie lyzki od zupy suchego
    maczanie palca nic nie da, bo ona nigdy nie jadla nic poza suchym
    (nie lubi)
    Czy w przypadku podejrzenia choroby nerek mozna dac gotowana rybe?
    To jej przysmak.

    Prosze, napiszcie wiecej o pobieraniu moczu przez powloki brzuszne.
    Jutro idziemy na badanie krwi.

    Co jeszcze mnie martwi: normalnie, jak siedziala na swoim ulubionym
    miejscu przy kaloryferze, to spala. Teraz caly czas ma otwarte oczy.
    Czu to cos znaczy?
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • paulina.galli 30.11.08, 17:55
    nioma - trzymam kciuki! (az scierplam czytajac post - bo mam caly czas traume sad)
    ps. pamietaj zeby konieczko kotka cos zjadla - nawet malutko, nawet zmuszona uncertain
    najlepiej pare razy dziennie chociaz po odrobince
    u nas - co prawda niejedzenie nie bylo przyczyna a skutkiem choroby ale 3 dniowa
    glodowka zaowocowala zapaleniem i stłuszczeniem watroby (co oczywiscie sytuacji
    nie porawilo)
    no ale jak piszesz ze ona juz cos ciut je - to jestem dobrej mysli
    pozdrawiam i mocno trzymam kciuki!
    --
    http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg
  • wladziac 30.11.08, 18:46
    dobrze że chociarz tyle zjadła ale teraz ważne jest przy suchym
    jedzeniu ile wypiła,dla dobrego funkcjonowania nerek niezbędne jest
    dużo pić,rybkę to chyba nie,na resztę pytań nie umię
    odpowiedzieć,ale przygotuj sobie wyparzoną starą chochelkę na rano
    może jednak się uda pobrać mocz długa rączka umożliwia manewrowanie
    chochelką pod tyłeczkiem kotka i na ogół się udaje coś
    złapać,wytrzymajcie biedulki obydwie do jutra pewnie też dostanie
    zastrzyk i poprawi jej się samopoczucie no i wypytasz weta o
    wszystko napewno warto powiedzieć mu o zachowaniach kotki
    odbiegających od normalnego zachowania bo to zawsze coś
    mówi,pozdrawiam i trzymam kciuki bardzo mocno!
  • nioma 30.11.08, 18:53
    troszke pije
    lubi pic z kranu w lazience wiec za kazdym razem z nami chodzi do
    lazienki z nami i cos tam pije, nie jest to takie normalne picie, a
    bardziej, ze woda skapuje z noska do buzi ale zawsze jest to picie.
    i dzisiaj zrobila siusiu na dywanik w lazience a nie do kuwety.
    to cos znaczy?
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • paulina.galli 30.11.08, 19:33
    Nie wiem co to konkretnie znaczy u Twojej kotki, ale koty które maja jakies
    problemy urologiczne - czesto załatwiaja sie w "nietypowych" miejscach - zwykle
    na miekkich szmatkach, recznikach, poscieli etc..
    Prawodopodobnie siusianie sprawia jakis ból lub dyskomfort i kot "unika" kuwety
    bo kojarzy mu sie to z w/w.
    --
    http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg
  • siliana1 30.11.08, 19:41
    wet dezynfekuje bok kota spirytusem (jak przy pobraniu krwi). moj
    wet nie goli wlosow. strzykawka i igla pobiera naprawde niewielka
    ilosc moczu. ja trzymam kota. kot ani razu nie poczul (nie
    zareagowal) na uklucie. co najwyzej ma focha za trzymanie w
    nieruchomej pozycji. trwa to krocej, niz pobranie krwi. na koniec
    ponowna dezynfekcja.

    musisz zadbac, zeby kot nie mial strasznie wypelnionego pecherza, bo
    jeszcze w drodze sie zsiusia. sprobouj wieczorem wsadzic go do
    kuwety. noca zamknij, uwzgledniajac o ktorej pojedziesz do weta. my
    wtedy organizujemy to tak, ze szybko wstajemy i wychodzimy, zeby
    kota nie meczyc.

    powodzenia i pisz jak jutro, bo bardzo sie martwie.
  • siliana1 30.11.08, 19:42
    ja bym dala jej przysmak, najwazniejsze, zeby zjadla, bo takie
    niejedzenie bardzo ja oslabiasad mimo, ze nie lubia, to z ta mokra
    bym sprobowala. moj kot sam nie chcial jesc, ale jak posmarowalam mu
    lapke, to poczucie czystosci bylo wazniejsze i kot wylizylam ja,
    zjadajac wszystko ladnie.
  • siliana1 01.12.08, 08:54
    pobranie krwi i moczu sie udalo?
  • nioma 01.12.08, 09:36
    ja musialam isc dzisiaj do pracy
    do weterynarza idzie mój połówek
    Jak tylko oddzwoni i powie co i jak to dam znac.

    W nocy - wreszcie - troche spala ze mna w łóżku !!!! Rano zrobila
    male siusiu do kuwety ale nie zdazylam złapać. Chyba wyczula co sie
    swieci i wyczekala moment jak mialam odwrocona uwage.
    Od wczoraj oczywiscie nie jadla zeby byc na czczo ale pije. Z kranu
    i rano z miseczki.
    I jeszcze wczoraj wiezorem zrobila w koncu swoj rytual: wyciagnela
    przednie lapki, wbila pazury w wykladzine i zaczela szarpac. Moze to
    dobry znak?
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • paulina.galli 01.12.08, 09:53
    Na pewno smile

    --
    http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg
  • wladziac 01.12.08, 10:16
    z pewnością to dobry znak,najważniejsze że koteczka pije!pozdrawiam
    i oczekuję na wieści,dobre wieści
  • kromisia 01.12.08, 10:28
    tak, to zapewne dobry znaksmile
    Ja tez czekam na wiesci i trzymam kciuki za kiciunie smile
  • nioma 01.12.08, 11:07
    Kota wrocila z połówkiem o weta: krew pobrana, moczu nie bylow
    pecherzu wiec sie nie udalo nic zebrac. Bede polowala jutro rano
    ponownie.
    Wyniki badania krwi beda dzisiaj o 16ej. Dostala tez antybiotyk.
    Po powrocie do domu zjadla swoje chrupki.
    Dzisiaj obserwacje Koty moga byc niewiarygodne bo beda robotnicy w
    lazience wiec moze byc lekko zestresowana. Jak tylko dostane wyniki
    to dam wam znac i mam nadzieje, ze bede wiedziec cos wiecej.
    W srode jeszcze USG no i te sisuki trzeba jakos upolowac.
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • siliana1 01.12.08, 12:18
    wlasnie sie zastanawialam, czemu pozwoliliscie kotu sie rano wysikac
    sad idealem jest jak krew i mocz jest pobierana tego samego dnia,
    wtedy lekarz ma pelny obraz. a szczegolnie przy chorobie
    nerek/pecherza. mam nadzieje, ze jutro wam sie uda pobrac. czy dzis
    nerki byly nadal bolesne i powiekszone?

    do usg kot musi byc min. 6 godz na czczo, wczesniej mozna podawac
    espumisan, zeby na pewno bylo wszystko widac.

    jak twoj kotek ma na imie? mysle o nim.
  • nioma 01.12.08, 12:27
    z wysikaniem było tak, ze caly czas od wstania rano pilnowalam
    Kotę, siedzialysmy razem w lazience. Zorientowalam sie, że nie mam
    ponczoch i na moment wyszlam a jak wracalam to Kota wlasnie
    zakopywala sikuw kuwecie.

    Kota ma na imię Veron, jak ja wzielismy to byl chłopiec, po pół roku
    okazalo sie, że jest dziewczynką. Imię juz zostalo.
    Jak dzisiaj bede po wyniki krwi to od razu ustale godzine badania
    USG - dziekuje, ze mi powiedzialas, ze Kot ma byc na czczo - tego
    nei wiedzialam.
    Nie wiem czy dzisiaj wet stwierdzil boelsnosc nerek, nie zapytałam
    połówka z tego wszystkiego.

    Bardzo wam wszystkim dziekuje za wsparcie i dobre slowa. Kochane
    jestescie.
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • siliana1 01.12.08, 12:33
    moze jutro sie uda z siuskami, kotki przebiegle sasmile

    do usg kot moze pic tylko wode, nic innego, nic jesc! dlatego
    najlepiej miec wizyte rano, ale wiadomo, ze roznie to bywa. ty
    jestes moze z wwy? w wwie najlepszym specjalista jest dr. marcinski.
    mozesz zrobic usg tylko ukl.moczowego, ale ja goraco polecam od razu
    cala jame brzuszna - to badanie robi sie rzadko, a jak juz sie jest,
    to warto wszystko obejrzec, niewiele dluzej trwa, a roznica w cenie
    jest niewielka. koty nam mowia (np. poprzez odmowe jedzenia) nigdy w
    I stadium choroby, stad te badania tyle nam mowia...
  • nioma 01.12.08, 12:46
    jestem z wawy
    chodze z Kotami do weta przy Wołoskiej
    Bede dzisiaj umawiac sie na usg to postaram sie na rano i zapytam o
    mozliwosc zrobienia calej jamy brzusznej
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • ashton 01.12.08, 12:47
    To i my z Iśką kciuki tudzież pazurki trzymamy za zdrowie koty smile
    --
    http://www.gify.org/bazagif/koty/gatto038.gif
  • anmanika 01.12.08, 14:49
    3mam kciuki za kotę.
    Podaje link do p. weterynarz co się nerkami zajmuje:
    nerkiwet.pl/
    nie żeby od razu był potrzebny ale może komuś się przyda.
    --
    Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez
    wejście.
  • nioma 01.12.08, 15:11
    wlasnei dzwonilam do weta, sa wyniki, to mocznica
    matko swieta, co teraz?
    wet kazal dzisiaj przyjsc na kroplowke i tak codziennie
    czy to znaczy, ze jest bardzo zle ?
    czy Kota ma jakies szanse?
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • nioma 01.12.08, 15:35
    dzieki za link
    tez go znalzalam i przeczytalam...

    cholera jasna, zwalila mnie z nog ta wiadomosc
    Veron jest moja najukochansza dziewczynka i nie wyobrazam sobie,
    zeby mogla odejsc, tak wczesnie. W przyszlym miesiacu konczy dopiero
    6 lat

    dobra, nie bede sie nakrecac na zapas.
    w koncu cala masa kotow zyje z ta choroba i sobie radzi, prawda?
    musze jeszcze na spokojnie dzisiaj porozmawiac z lekarzem, bo na
    razie to tylko telefoniczniemi przekazal wiadomosc.

    pewnie tez trzeba bedzie odwolac nasz wyjazd na swieta, wprawdzie
    Veron uwielbia podroze i jazde samochodem ale nie wiem czy w takiej
    sytuacji mozemy jechac do mojej mamy?

    podpowiedzcie mi dziewczyny co robic, jak pomoc i jak ta chorobe
    zwalczyc

    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • biljana 01.12.08, 15:48
    nioma, mocznica to nie wyrok. Najważniejsze teraz to odpowiednio szybki,
    konsekwentne i długofalowe leczenie. Czyli pewnie kroplówki na początek, żeby
    sprawę uregulować, leki, no i dieta (niskobiałkowa + pewnie specjalna karma
    weterynaryjna). A poza tym co jest ważne przy chorobach układu moczowego - jak
    najmniej stresu, spokój. Z wyjazdem to ja bym się zastanowiła.

    --
    Gucio i Maja
    Lobby rządzi, Lobby radzi, Lobby nigdy cię nie zdradzi smile
  • nioma 01.12.08, 15:54
    to mam klopot - nie chodzio to, ze wyjazd jest wazniejszy od Kota,
    ja generalnie nielubei swiat, ale mielismy jechac do mojej mamay
    ktorej nie widzialam ponad pol roku. Wyjazd zaplanowany od miesiecy,
    moja mam juz w ferworze walki wszystko przygotowuje, syn odwolal
    swieta ze swoim ojcem, prezenty kupione... Cholernie duzo osob w ten
    wyjazd jest zaangazowanych, finsnow takze bez liku... Nie wiem, jakw
    szyscy inni do tego podejda. Moja mama to sie pewnie zalamie, bo nie
    ma szans zebysmy sie zobaczyly przed wrzesniem przyszlego roku...

    Jesli chodzi o charakter mojej Koty to ona raczej jest bezstresowa.
    Wszystko ja interesuje, lubi jak ktos nowy przychodzi do domu, lubi
    jezdzic w nowe miejsca, uwielbia patrzenie przez szybe w
    samochodzie, chodzenie po dworzu (na rekach, jest w szelkach i na
    smyczy), siedzi u mnie na reku i oglada wszystko.
    Wydaje mi sie, ze raczej latwo nam bedzie wyeliminowac sytuacje
    stresowe a raczej nie doprowadzac do nich, bo do tej pory to chyba
    jedynym stresem jaki Kota przezyla, bylo pojawienie sie nowej kotki
    w domu.

    Leki - czy to sa zastrzyki codziennie czy krople, tabletki?

    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • nioma 01.12.08, 15:59
    przepraszam za te wszystkie literowki
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • biljana 01.12.08, 16:02
    nioma napisała:

    > to mam klopot - nie chodzio to, ze wyjazd jest wazniejszy od Kota,
    > ja generalnie nielubei swiat, ale mielismy jechac do mojej mamay

    nioma, może do świąt wszystko się jeszcze unormuje? Ja piszę tylko z własnego
    doświadczenia. Z moim kotem przez pierwszy miesiąc chodziliśmy na kroplówki 1-2
    razy dziennie. A potem dwa razy w tygodniu. Potem raz w tygodniu, raz na 3
    tygodnie i później wcale. Po pół roku.
    Jeśli kot jest bezstresowy a dostaniesz leki, które będziesz mogła dawać sama,
    to ocenisz, czy możecie jechać.


    >>
    > Jesli chodzi o charakter mojej Koty to ona raczej jest bezstresowa.
    > Wszystko ja interesuje, lubi jak ktos nowy przychodzi do domu, lubi
    > jezdzic w nowe miejsca, uwielbia patrzenie przez szybe w
    > samochodzie, chodzenie po dworzu (na rekach, jest w szelkach i na
    > smyczy), siedzi u mnie na reku i oglada wszystko.

    no, to jeśli nie trzeba będzie dawać kroplówek, to możecie jechać. Jak lekarz
    pozwoli. Kroplówki można też robić samemu w domu, jeśli kot się da. Mój się nie
    dawał smile

    > Wydaje mi sie, ze raczej latwo nam bedzie wyeliminowac sytuacje
    > stresowe a raczej nie doprowadzac do nich, bo do tej pory to chyba
    > jedynym stresem jaki Kota przezyla, bylo pojawienie sie nowej kotki
    > w domu.

    więc trzeba się pogodzić z faktem, że nie będziesz już domkiem tymczasowym.
    Mój kot się pochorował jak się dokociłam. Od tej pory żadnych nowych kotów,
    spokój i codzienne rytuały. Jak są rytuały, on się czuje bezpiecznie. Ale choć
    minęło już ponad 1,5 roku od jego choroby, ja codziennie z niepokojem patrze w
    kuwete, czy są siki czy niesmile
    >
    > Leki - czy to sa zastrzyki codziennie czy krople, tabletki?
    >

    To lekarz oceni. My dostawaliśmy nospę w zastrzykach rozkurczowo, antybiotyk też
    w zastrzykach a potem taki lek moczopędny homeopatyczny - Cantharis, co dwa dni
    (sama robiłam zastrzyki).

    --
    Gucio i Maja
    Lobby rządzi, Lobby radzi, Lobby nigdy cię nie zdradzi smile
  • wladziac 01.12.08, 17:44
    ojej jak mi przykro,biedna koteczka,dieta będzie niezbędna po
    wszystkich zabiegach które doprowadzą koteczkę do porządku,tylko
    dobry lekarz z praktyką i mam nadzieję będzie dobrze,trzymajcie się
  • siliana1 01.12.08, 18:12
    niestety to bardzo powazna chorobasad przeczytaj link od ashton
    dokladnie + na forum miau. od twojego zachowania i determinacji
    bedzie zalezalo zycie kota. ograniczenie stresu jest niezwykle
    istotne dla kota, do tego stopnia, ze zaleca sie nauke podania
    kroplowki kotu samemu, zeby ograniczyc jezdzenie do weta...

    "- zapewnianie kotu spokoju, nie można narażać go na stres i trzeba
    robić wszystko żeby go unikać. Wizyty z chorym kotem u lekarza są
    jak najbardziej potrzebne, ale nie powinny być zbyt częste jeśli nie
    są konieczne - mowa o sytuacji gdy stan zwierzęcia jest już
    ustabilizowany. Dlatego właśnie tak ważne jest by właściciel nauczył
    się sam (oczywiście pod okiem lekarza) wykonywać przy chorym kocie
    takie zabiegi jak kroplówki czy podawanie zastrzyków. To naprawdę
    nie jest trudne jeśli zwierzę jest podczas nich spokojne. Gorzej
    sprawa wygląda w przypadku kota który bardzo się tego boi i
    właściciel sobie z zabiegiem nie radzi- wtedy trzeba wybrać mniejsze
    zło. Umiejętność taka jest bardzo ważna bo w sytuacji gdy kotu
    trzeba będzie przez długi czas podawać płyny podskórnie czy
    dożylnie - może i kotu i właścicielowi zaoszczędzić wiele. Czasem
    zachodzi sytuacja gdy kot już do końca życia będzie wymagał
    podawania kroplówek co kilka dni - np. co dwa. Dostając je - może
    żyć jeszcze bardzo długo, ale to jest nie do wykonania jeśli do
    podania każdej trzeba będzie wzywać lekarza lub kota do niego wozić.
    Dlatego tak ważne jest nabycie tej umiejętności jeszcze zawczasu."
  • anmanika 01.12.08, 19:00
    Ja nie, a zaluje, bo nasza sunia byla chora na nerki i odeszla w wieku 4 lat.
    Slyszalam tylko, ze zna sie na tym co robi. Gdy Beciaq zachorowal, przeczytalam
    wszystko co sie dalo o nerkach i wiem, ze w Stanach prowadzi jeden czlowiek
    zaawansowane badania na ten temat. No ale jezeli ta p. wet robi przeszczepy
    nerek kotom, to znaczy, ze jest dobra.
    --
    Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył. Uciekł przez
    wejście.
  • nioma 01.12.08, 22:15
    jestesmy po pierwszej kroplowce, Veron zniosla to zupelnie znosnie i
    dzielnie.
    Wyniki badania krwi sa nieciekawe:
    kreatynina4,0
    mocznik 185

    wet powiedzial, ze za trzy dni zrobimy ponowne badanie krwi
    (codziennie beda kroplowki) i wtedy zobaczymy czy jest poprawa.
    Minimalnie zjadla chrupki, pije regularnie, siusiu tez zrobila.
    Troszke sie nawet dzisiaj pomiziala na kolankach a teraz siedzi na
    swoim miejscu na fotelu przy kaloryferze.
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • siliana1 01.12.08, 22:33
    te kroplowki dodaja jej energii, dozywiaja ja, sa bezcenne dla jej
    zdrowia! dzielny kociaczek.
  • paulina.galli 01.12.08, 23:03
    nioma - poczytaj tu!
    CZESC IV punkt 8!- czyli watki o mocznicy na miau.pl

    trzymam kciuki!!!
    --
    http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg
  • nioma 02.12.08, 08:33
    Dzisiaj cala noc przespala ze mna w łóżku! Jak za dawnych dobrych
    czasow!!!
    Rano wypila wode z kranu a potem zrobila calkiem konkretne siusiu do
    kuwety.
    Dzisiaj po poludniu idziemy na kolejna kroplowke.
    Bedzie dobrze.
    Musi byc.
    Innej opcji nie biore pod uwage.
    Dziekuje wam za wszystki porady i za link Paulino.
    Czytam uwaznie.
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • paulina.galli 02.12.08, 08:47
    nioma - mysle ze bedzie dobrze smile
    --
    http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg
  • biljana 02.12.08, 09:48
    nioma napisała:


    > Dzisiaj po poludniu idziemy na kolejna kroplowke.
    > Bedzie dobrze.

    Pewnie, ze bedzie dobrze! Walczycie dzielnie. Nioma, piluj weta żeby podgrzewał
    kroplowki przed podaniem. Podawane nie na zimno sa dla kota mniejszym szokiem,
    nie takie neprzyjemne i kot mniej sie wkurzasmile


    --
    Gucio i Maja
    Lobby rządzi, Lobby radzi, Lobby nigdy cię nie zdradzi smile
  • wladziac 02.12.08, 10:06
    kroplówki ratują życie,a na usg faktycznie trzeba kotkę przegłodzić
    tak jak u ludzi,cieszę się czytając o poprawie stanu zdrowia
    koteczki i dalej trzymam kciuki i myślę o Was!
  • nioma 02.12.08, 11:01
    poprosze o jeszcze jedna podpowiedz:
    usg mamy jutro o 20.30
    czy Kotka moze jesc do ok. 14ej? To wystarczy? Nie chcialabym jej
    pozbawiac jedzenia od samego rana, a niestety na wczesniejsza
    godzine nie udalo nam sie umowic wizyty.
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • nioma 02.12.08, 11:19
    To w takim razie poprosze syna, jak wroci ze szkoly to zabierze
    jedzenie.
    A rano sobie dziewczynka pochrupie.
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • wladziac 02.12.08, 11:21
    wystarczy,trzymaj się Dziewczynko!
  • kromisia 02.12.08, 14:04
    oh, ciesze sie, ze jest poprawa smile
    Bedzie dobrze.
    Gorace pozdrowienia i glaski dla Dziewczynki wink
  • nioma 02.12.08, 14:41
    bardzo, bardzo wam dziekuje
    jak wroce dzisiaj z kroplowki to napisze wam co slychac.

    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • siliana1 02.12.08, 20:58
    no tak - 6 godz na czczo! pic czysta wode moze caly czas.
  • nioma 02.12.08, 21:32
    bylysmy dzisiaj na kroplowce
    lekarz sam powiedzial o podgrzaniu kroplowki zanim jej poda
    wszystko zniosla bardzo dzielnie, pierwsza rzecza jaka zrobila po
    powrocie do domu bylo zjedzenie chrupek z miski
    teraz spi.
    na sobote umowilismy sie na kolejne badanie krwi a jutro wieczorem
    idziemy na usg
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • yoma 02.12.08, 21:53
    Będzie zdrowa smile

    Jak czytam o tych zimnych kroplówkach, to mi się coś robi. Wyobraźcie sobie taki
    obrazek:

    kot bezwładny, ani ręką, ani nogą, ja spanikowana, podłącza się kotu kroplówkę,
    kot leży, nagle zaczyna dygotać jak w febrze, trzęsie się coraz bardziej, cały
    stół już chodzi, ja alarm. Pani wet beztrosko: A, to nic takiego, po prostu
    kroplówka prosto z lodówki...

    Grrrr! &%&^%$^&!!@!#$@$!!
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • paulina.galli 02.12.08, 22:05
    Dobry wet ZAWSZE podgrzeje kroplowke (i nikt mu o tym nie musi przypominac)
    Zimna to niech sobie ten szanowni pan wet sam wsadzi W wiadome miejsce ]sad
    (przepraszam, ale jestem dzis strasznie wkurzona pewna sytuacja kocio-ludzka i
    nerwy mnie trzepia)

    Kciuki za kocice - niesutajace!smile


    --
    http://images47.fotosik.pl/34/904109de9de07392.jpg
  • siliana1 02.12.08, 22:38
    to mnie utwierdza w przekonaniu, ze moj wet jest dobry.
  • yoma 03.12.08, 14:54
    Z tego samego założenia wtedy wyszłam smile
    --
    - Prawdopodobnie połknąłem resztki zjełczałego kota - poskarżył się
    Bimsley.
  • siliana1 02.12.08, 22:37
    kroplowka bardzo poprawia kotu samopoczucie. a siuskow juz lekarz
    nie kazal lapac?
  • nioma 03.12.08, 08:43
    powiedzial, ze jak sie da zlapac to ok, ale zeby kota za bardzo nie
    stresowac
    dzisiaj mamy usg, to powinno wiecej powiedziec o stanie zdrowia
    Spala dzisiaj ze mna w lozku cala noc!!!! Rano zrobila kupke i
    poskubala troche chrupek
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • ashton 03.12.08, 09:03
    Znaczy się jest lepiej - cieszę się bardzo smile
    --
    http://www.gify.org/bazagif/koty/gatto038.gif
  • nioma 04.12.08, 08:55
    bylysmy wczoraj na USG
    strasznie ciezko to Kocina zniosla, efektem tego jest poszarpana
    dłoń. Moja. Ale to sprawa marginalna.
    Badanie wykazalo nieprawidlowa budowe nerek (nie wiadomo czy to wada
    wrodzona czy zmiana spowodowana choroba) i czesciowe zwłoknienie.
    Lekarz uwaza, ze jest szansa na poprawe sytuacji, tzn. zachamowanie
    zmian i poprawe stanu zdrowia.
    Veron dostala wczoraj kolejna kroplowke i zastrzyki.
    Wyglada lepiej: siersc jest juz ladniejsza, nie nastroszona, a boki
    nie sa az tak zapadniete jak jeszcze kilka dni temu. Rozmawia z
    nami, mizia sie i zachowuje jak kiedys!!!!!!!!
    Dostala specjalna karme weterynaryjna (chyba jej smakuje bo je) oraz
    tabletki (codziennie po pół) na rozszerzenie naczyn, zeby lepiej
    plynela krew.
    Dzisiaj i jutro znow kroplowki a w sobote kolejne badanie krwi ktore
    bedzie bardzo, bardzo wazne bo pokaze czy ta cholerna kreatynina i
    mocznik spadly.
    Ale mysle, ze bedzie dobrze.
    Nie przypuszczalam tylko ze wet jest tak kosztowny, juz wydalismy
    400zł a konca nie widac...
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • wladziac 04.12.08, 10:22
    mam dużą nadzieję że kocia z tego wyjdzie bo już widać poprawę za co
    dalej trzymam kciuki,jak chodzi o koszty to szkoda mówić zdzierają
    ile się da,trzymajcie się zdrowo
  • siliana1 04.12.08, 10:38
    nioma, zacznijcie myslec o nauczeniu sie samemu podlaczenia
    kroplowki. zaoszczedzicie czas, pieniadze i stres kota. kroplowki
    prawdopodobnie beda towarzyszyc kotu przez reszte jego zycia przy
    mocznicy. najpierw to robcie u weta, pod jego okiem, az poczujecie
    sie pewnie robiac to. to o tyle jest latwiejsze, ze to kota nie
    boli. tak samo, jak robienie zastrzykow, ktorych tez mozna sie
    nauczyc.
  • kromisia 04.12.08, 11:18
    Wazne, ze juz wiecie co jej dolega. Teraz tylko leczyc pozostaje i
    miziac bez konca.
    Nie znam sie na tej chorobie, i nie chcialabym nigdy miec okazji do
    zapoznania sie z nia...mam nadzieje, ze kicia szybko wyzdrowieje.
    Trzymamy kciuki z ogonami.

    A weci, no tak, niezle sobie licza niestety. Pamietam, jak
    robilismy 2 razy USG Cessnie i za kazdym razem bylo to 130 czy
    150€. No niestety, ale wazne, ze jest w ogole mozliwosc
    przeswietlania kota i cala ta reszta.
    Pozdr.
  • nioma 04.12.08, 11:22
    moja mama mieszka w Niemczech i marzyla o tym, zeby miec kota ale
    nie zdecydowala sie ze wzgledu na koszty ewentualnego leczenia, tam
    sa takie ceny, ze szok.

    wet wczoraj powiedzial nam o mozliwosci podawania kroplowek samemu.
    zapytalam o to czy mozliwe bedzie zebysmy wyjechali z kotami na
    swieta, powiedzial, ze moemy wziac kroplowki ze soba i Kotce podawac.
    Ale decyzje ostateczna o tym czy jedziemy czy nie podejmiemy po
    wynikach badania krwi w sobote.

    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • yoma 04.12.08, 20:30
    Super, że kocie lepiej smile
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • joasia50 05.12.08, 17:12
    Skąd jesteś? może doradzę dobrego weterynarza?

    Joasia
  • siliana1 05.12.08, 20:39
    daj znac, jak tylko bedziesz cos wiedziala!
  • siliana1 06.12.08, 19:18
    myslalam, ze juz bedzie cos wiadomo o tej porze?
  • wladziac 06.12.08, 19:29
    też zaglądam i nic i się martwię
  • nioma 06.12.08, 19:53
    wlasnie odebralam wyniki, dobrze jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    mocznik spadl do 53,3 a kreatynina na 2,11 !!!!!!!!!!!!!!!!!
    kamien z serca! bardzo wam dziekuje za wsparcie dziewczyny!!! ale
    ulga!!!!
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • wladziac 06.12.08, 20:15
    co za ulga,życzę dalszego powodzenia w leczeniu,piękny prezent od
    Mikołaja
  • siliana1 06.12.08, 20:23
    cudnie! tylko napisz, co to oznacza? co powiedzial lekarz? o ile ja
    sie orientuje, mocznica jest nieuleczalna, moze to byla inna choroba?
  • nioma 06.12.08, 21:08
    choroba jest nieuleczalna poniewaz nerki nie maja zdolnosci
    regeneracji, ale:
    - wyniki sie poprawily, co oznacza, ze organizm oczyscil sie z
    toskyn, ze Kota reaguje na leczenie i ze ma szanse, na dalsze zycie
    we wzglednym zdrowiu pod warunkiem, ze:
    - bedzie pod stala obserwacja
    - bedzie przyjmowac leki
    - jesc specjalna karme weterynaryjna
    - regularnie bedziemy badac krew
    - od czasu do czasu (jak czesto to okresla sie indywidualnie)
    przyjmowac kroplowki

    Rozmawialam z kolezanka, jej kot od czasu stwierdzenia u niego
    mocznicy zyje 4 lata, jest pod stala kontrola, przyjmuje leki i na
    sie zupelnie dobrze. jest to dla mnie bardzo pocieszajace a wyniki
    badania mojej Koty nastrajaja mnie bardzo optymistycznie i wierze,
    ze bedzie coraz lepiej!!!
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • yoma 06.12.08, 22:30
    Na pewno smile

    Ostatnio odkryto, że mózg się regeneruje, więc co dopiero nerki... smile
    --
    - Prawdopodobnie połknąłem resztki zjełczałego kota - poskarżył się Bimsley.
  • siliana1 06.12.08, 23:18
    czyli same dobre wiescismile

    nioma, a te niewyksztalcone nereczki z usg? co wet powiedzial? to
    niewyksztalcenie moze byc powodem mocznicy?
  • nioma 07.12.08, 17:24
    ta zmiana w budowie nerek moze byc spowodowana mocznica albo moze
    byc genetyczna, czyli ze Kota tak ma od zawsze
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • wladziac 07.12.08, 17:34
    a jak ukochana Koteczka dzisiaj się czuje?
  • nioma 08.12.08, 12:05
    noooo, moja Ty jasnowidzko!!!
    Kota generalnie ma sie dobrze, zachowuje sie normalnie: gada z nami,
    spi w lozku, pije z kranu, mizia sie, futro juz wyglada ladnie: nie
    jest sterczace i tluste, boczki tez sie powolutko wypelniaja,
    Jutro jeszcze idziemy na kroplowke i badanie i chyba jutro ustalimy
    jak czesto bedziemy te kroplowki powtarzac.
    No i na dzien dzisiejszy jedziemy na swieta.
    Zrobimy tylko miedzyladowanie na nocleg, zeby Kota az tak dlugo nie
    jechala jednym ciagiem. Jak nie jest w 100% zdrowa to lepiej dmuchac
    na zimne
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/
  • foxie777 09.12.08, 05:43
    Nioma, ja tez sie podpisuje pod zyczeniami zdrowia dla koci.
    Czasami sama sie dziwie ze mozna je tak kochac.
    pozdr
  • nioma 09.12.08, 12:19
    bo to sierście ukochane są.
    ja tam zreszta nie robie roznicy miedzy ludzmi a zwierzetami, a
    jesli juz, to z przewaga dla zwierzat
    --
    to mój fotoblog o koniach otma.fotolog.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka