Dodaj do ulubionych

Sytuacja polityczno-ekonomiczna Libii

26.03.06, 20:11
Przyjrzałem się bliżej aktualnej sytuacji ekonomiczno-politycznej Libii i, z
punktu widzenia zwykłego obserwatora, przedstawia się nieźle.

Libia żyje z eksportu ropy naftowej i gazu i jest to jej jedyne źródło
dochodu narodowego. A dochód ten rośnie systematycznie z roku na rok i to w
tempie dotychczas niespotykanym. Libijski eksport ropy za rok 2005 wyniósł
28,3 miliarda US Dolarów. Realne założenia na rok 2006 określają uzyskanie
sprzedaży w eksporcie na poziomie 31,2 miliarda US Dolarów. Jeżeli porównać
te wielkości z wielkością eksportu za rok 1998, który wyniósł „tylko” 5,9
miliarda US$, to wzrost w okresie 7 i 8 lat jest 6-o krotny. Niewątpliwie ten
wzrost to wynik zarówno systematycznej zwyżki cen ropy na rynkach światowych,
ale również efekt zniesienia amerykańskich i ONZ-owskich sankcji. A jak się
okazało w praktyce, były one dotkliwe.

Odblokowanie libijskich depozytów i przyrost dochodów ze sprzedaży ropy
pozwoliły również na odbudowanie w szybkim tempie własnych rezerw dewizowych
(obecnie wynoszą ponad 31 miliardów US$) jak również trzeci rok z rzędu
utrzymywać dodatni bilans wymiany handlowej na poziomie 15-17 miliardów US$.
Taka sytuacja, siłą rzeczy, ma przeniesienie na rynek wewnętrzny. Przyrost
dochodu narodowego brutto jest notowany za ostatnie dwa lata odpowiednio na
poziomie 6,7 i 6,5 procent. Założenia roku 2006 odnoszą się do realnego
poziomu 6,7%, przy inflacji ostatnio notowanej w wysokości 3,1%.

Są wyraźne sygnały, że Libia zamierza przeprowadzić wkrótce szybkie i
skuteczne reformy ekonomiczne, zliberalizować nieżyciowe przepisy regulujące
gospodarkę wewnętrzną i stopniowo odchodzić od centralnego zarządzania. O
prywatyzacji libijskiego przemysłu naftowego i pozostałych sektorów
wypowiedział się pozytywnie pułkownik Khadafi. Wskazał również na konieczność
uzyskania członkowstwa w Światowej Organizacji Handlu (WTO), do czego
zobligował ministra handlu i gospodarki. Konsekwencją takiego postępowania, a
jednocześnie przyjęcia zaleceń IMF, było ujednolicenie skomplikowanego
dotychczas systemu wymiany libijskiej waluty oraz jej zdewaluowanie.
Dewaluacja miała zwiększyć konkurencyjność libijskich przedsiębiorstw i
przyciągnąć zagranicznych inwestorów. Istnieje rządowa priorytetowa lista 361
zakładów i przedsiębiorstw przeznaczonych do prywatyzacji. Jak na razie,
prywatyzacja postępuje jednak bardzo powoli. Zagraniczni inwestorzy są ciągle
ostrożni. W niewielkim stopniu sytuację zmieniło zniesienie w lipcu 2005 ceł
w przywozie dla ponad 3500 produktów i artykułów. Wprowadzono jednak w
listopadzie tego samego roku nowe 4% cła na maszyny i urządzenia importowane
dla przemysłu wydobywczego ropy.

Libia czyni starania uniezależnienia się od ropy – jedynego źródła swoich
wpływów. Plany rządowe zakładają znaczne zwiększenie nakładów inwestycyjnych
w rolnictwie, rybołówstwie, wydobyciu i produkcji materiałów budowlanych oraz
eksploracji gazu naturalnego, przy czym szybki i efektywny rozwój rolnictwa
ma pod każdym względem rządowe preferencje. Istnieją oczekiwania, że wraz z
zakończeniem budowy 5-ej fazy Great Man Made River (Ten etap budowy ma
zatwierdzony budżet w kwocie blisko 30 miliardów US$) mająca doprowadzić wodę
z podziemnych zbiorników Sahary na wybrzeże, Libia uniezależni się
ostatecznie od obecnego 94% importu żywności.

Warto również zwrócić uwagę, że Libia od lat posiada znaczącą pozycję
polityczną we współpracy idącej po linii Europa (obecnie Zjednoczona Europa) –
Afryka. A już jest zdecydowanym liderem t.zw. Grupy Państw Maghrebu
(Algieria, Libia, Maroko, Mauretania i Tunezja) we współpracy z europejskimi
krajami regionu Morza Śródziemnego. Od roku 2001 te państwa czynią starania
trwałego przekształcenia się w Unię Maghrebu, która docelowo zamierza
zintegrować się z Unią Europejską. Oczywiście, jest to melodia bardzo, bardzo
dalekiej jeszcze przyszłości. Ale takie dalekosiężne cele polityczne wydają
się jak najbardziej prawidłowe i optymalne w sytuacji geopolitycznej tych
państw. Idąc tylko tą drogą współpracy mogą tylko zyskać politycznie i
ekonomicznie, i to bardzo dużo. Od 2002 roku, Grupa Maghrebu współpracuje w
sprawach zorganizowania pełnego ruchu bezwizowego swoich mieszkańców,
ujednolicenia zasad wzajemnej wymiany handlowej, wprowadzenia wspólnych taryf
celnych, ujednoliconego systemu bankowego oraz planowania i realizacji
priorytetowych inwestycji, głównie w energetyce, transporcie kolejowym,
przemyśle chemicznym i wydobywczym.

Nie tak dawno na tym forum, jeden z kandydatów na expata zastanawiał się czy
jechać na pół roku do Libii w okolice Benghazi do prowadzenia nadzoru nad
budową kanalizacji. Jeżeli ten polski kontrakt w jakimś stopniu jest efektem
wizyty premiera Marka Belki w Libii, jego uścisku dłoni z pułkownikiem Kadafi
i wypicie herbaty w jego namiocie na pustyni, to wizyta nie była na próżno.
Czy coś jeszcze się dzieje w sprawach polskiego eksportu do Libii? Nic nie
słychać. Obecny premier i ministrowie jego rządu mają zdecydowanie inne
priorytety i kierunki działań. A sądząc po licznych ostatnio otwartych
protestach i demonstracjach naszych rodaków pracujących w Anglii, to Polscy
indywidualni expaci są traktowani tylko jako dojne krowy.

PS. Tak sobie przypomniałem, że jednym z większych polskich kontraktów był
t.zw. „kontrakt 100 inżynierów” prowadzony przez Budimex w latach bodajże
1982-84. Polscy inżynierowie nadzorowali Francuzów i Południowych
Koreańczyków przy budowie kompleksowej sieci kanalizacyjnej i kilku
przepompowni ścieków dla całego Bagdadu.
Oj działo się kiedyś działo, oj działo....

San Donato Milanese: 26-03-2006



Edytor zaawansowany
  • 27.03.06, 17:19
    pam_pa_ram_pam napisał:

    > Szkoda, że kolejne polskie rządy nie potrafiły utrzymać przyczółków utworzonych
    >
    > przez PRL... obawiam się, że obecnie ich odtworzenie będzie bardzo trudne,
    > jeśli nie niemożliwe.

    Ech, a mnie kompletnie rozwaliło stwierdzenie profesora Daneckiego, że stosunki
    Polski z Bliskim Wschodem rozwinęły się po 1989 r.
    www.arabia.pl/content/view/282512/2/
    Jeśli takich mamy znawców tematu wśród czołowych arabistów, to czemu się dziwić?

    Pozdrawiam
    HJ, weteranka expatka libijska
  • 27.03.06, 19:35
    W czasach PRL-u różni "naukowcy" też pisali różne "prawdy objawione", byle
    dostać stypendium. Ostatnio można przeczytać jakieś prace doktoranta
    kaczyńskiego wychwalające Lenina...

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • 28.03.06, 00:19
    No właśnie, po angielsku to się nazywa lip service.
  • 31.03.06, 22:34
    Witam
    no to ja się zastanawiam nad wyjazdem na pół roku do Libii, no i mam chyba
    dobrą wiadomość, moja firma dostała 2 podpisane kontrakty, coś się zaczyna
    dziać:)
    --
    "Dobry" Duszek
  • 01.04.06, 09:36
    Cieszymy się razem z Tobą.

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • 04.04.06, 00:08
    Troche zastanawia stwierdzenie: "firma dostala 2 podpisane kontrakty". Rozumie,
    ze sami nie negocjowaliscie, tylko jestescie podwykonawca dla innego polskiego
    EPC lub EPIC Main Contractor'a. Ale masz racje. Wazne, ze cos sie dzieje.
    Liczymy na regularne wiesci z Cyrenejki. Ze swej strony, zawsze sluzymy dobra
    rada i wsparciem. Wszystkiego najlepszego.
  • 09.08.07, 20:58
    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4377849.html

    "Syn libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego, Sejf al-Islam,
    przyznał w wywiadzie dla telewizji Al- Dżazira, że bułgarskie
    pielęgniarki i palestyński lekarz, oskarżeni o zarażenie HIV ponad
    400 libijskich dzieci, byli torturowani w czasie pobytu w libijskim
    areszcie - podała telewizja na swojej stronie internetowej.

    Syn libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego, Sejf al-Islam,
    przyznał w wywiadzie dla telewizji Al- Dżazira, że bułgarskie
    pielęgniarki i palestyński lekarz, oskarżeni o zarażenie HIV ponad
    400 libijskich dzieci, byli torturowani w czasie pobytu w libijskim
    areszcie - podała telewizja na swojej stronie internetowej."

    Cóż, zapewne na Forum "Kraje Arabskie" pojawi się jakieś wyjaśnienie
    tego stwierdzenia... z którego wyniknie, że Arabowie są cacy, a nasz
    świat ich nie rozumie.


    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • 10.08.07, 19:37
    chaladia napisał:

    > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4377849.htmla
    >
    >
    >
    > Cóż, zapewne na Forum "Kraje Arabskie" pojawi się jakieś
    wyjaśnienie
    > tego stwierdzenia... z którego wyniknie, że Arabowie są cacy, a
    nasz
    > świat ich nie rozumie.


    Do tego nie nalezy zapominac o sztandarowej nietolerancji i
    rasizmowi jakimi sa oni wszedzie poddawani.Jakos "dziwnie" na tamtym
    forum nie wspomina sie nawet pol slowa o Darfurze chociazby,ale to
    akurat nic dziwnego.


  • 10.08.07, 22:23
    Widzisz, Darfur to niezupełnie przypadek "Arabski", jako że ze
    świecą tam szukać Araba. Sami Czarni po jednej i po drugiej stronie.
    A rżną się nie z powodu religii, tylko dlatego, że zrobiło się ich
    za dużo, jak na możliwości wyżywienia się w tej pustynniejącej w
    zatrważającym tempie krainie.

    Religia ma tam tylko taki udział, że muzułmanie mają broń, a
    animiści i chrześcijanie - nie. Ale, gdyby sytuacja się odwróciła,
    rzezie nadal by były, tylko kto inny byłny stroną rżnącą...

    --
    Salaamu Wa-alleikum

    Chaladia Bolandi
  • 11.08.07, 05:20
    Polnoc jest raczej arabska,a ze kolor skory bardziej przypomina
    czarny niz sniady to inna rzecz.Spotykalem arabow pochodzenia
    Yemenskiego i w wiekszosci wypadkow tez byli prawie
    czarnoskorzy,czesto z rysami typowo muurzynskimi.Nie zmienia to
    faktu iz gdyby te mordy odbywaly sie w druga strone,jak napisales
    jazgot bylby wielki.Ciekawostka jest rowniez to pustynnienie
    polnocnej afryki.Dziwnym zbiegiem okolicznosci zbiega sie w czasie z
    opanowaniem tych terenow przez arabow pod wodza religii pokoju ktora
    zwykla doprowadzac wszystkie podbite przez nia kraje do degradacji
    kulturowej,intelektualnej.Byc moze jest to zwiazane z lawinowym
    przyrostem naturalnym ponad wszelki rozsadek,moze poprzez nieudolne
    metody gospodarowania podobne do kolchozowego,zmiany klimatyczne,lub
    poprostu wszystkiego po troche.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.