Dodaj do ulubionych

wloskie wychowanie czy jego brak!!!

18.03.14, 19:41
Jakie sa wloskie dzieci? Czy to prawda ze sa bardzo niegrzeczne oraz niewychowane, jak czytalam raz w perwnym artykule. Czy to prawda, ze dzieci tam zwracaja sie do doroslych per ty i nie maja szacunku do starszych. slyszalam takze, ze sa bardziej traktowane na rowni z doroslymi.

Czy istnieje roznica miedzy poludniem a polnoca wloch? czy istnieja roznice klasowe w kontekscie wychowania, bo jak wiem sa one we wloszech bardziej widoczne niz w europie srodkowej.
Edytor zaawansowany
  • dorrit 20.03.14, 17:18
    Najlepiej nie generalizowac, bo wloskich dzieci jest tyle, ile wloskich dzieci... moje np. sa bardzo dobrze wychowane! Czesc klasy moich dzieci - tez, a czesc - nie, czyli normalnie...

    Zwracaja sie przez dlugi czas do doroslych po imieniu: na "ty", gdy sa male (przedszkole), po imieniu plus "pan, pani" - czyli w trzeciej osobie - gdy sa wieksze (szk. podst.). Do doroslych przyjaciol rodziny moga dalej zwracac sie na "ty".

    Roznice miedzy polnoca i poludniem sa i dotycza wszelkich aspektow zycia tutaj.
    --
    Alors viens mettre de la couleur dans mon univers...
  • sowca 03.06.14, 22:37
    Trudno jest generalizować... na przyklad dzieci polskie są raczej grzeczne czy nie?

    Mnie się wydaje, że ogólnie są raczej grzeczne. na pewno są kochane i otoczone miłością, dużo się je przytula, całuje, głaszcze: na Sycylii uderzyło mnie to, że miłość okazuje się dzieciom w sposób bardzo wylewny.

    Co do mówienia na "ty", we Włoszech jest inaczej niż w Polsce, tam forma "ty" nie jest niegrzeczna i niekiedy formy grzecznościowej "Pan, Pani" prawie w ogóle się nie używa, szczególnie na południu. To, że dziecko zwraca się do dorosłego na ty, np. dodając tylko 'ciociu' na początku (na zasadzie: ciociu, czy widziałaś moją zabawkę?) nie jest oznaką braku wychowania.
    --
    studia-parla-ama.blog.pl/ - piszę o włoskim, Włochach i Włoszech.
  • cuciolo 06.06.14, 21:27
    Przepraszam co znaczy niewychowane? Moja córka do nauczycielki mówiła: Maestra Agnese, Tu..... to wskazuje raczej na bezpośredniość. Bo odnosiła się z szacunkiem, baaaaaaaaaa wszystkie dzieci tak się zwracały w klasie.
    Do przyjaciół ojca nie mówiła Pan, Pani, ale po imieniu ewentualnie Zio, Zia
    Dzieci włoskie wcale nie są bardziej niegrzeczne od polskich. Panuje bezpośredniość i często poufałość ale są granice i rodzina je wyznacza. Córka do trenera mówiła po imieniu (facet koło 30-stki) nie z braku szacunku, ale z faktu że mieszkając w miasteczku ludzie się w większości znają.
    Ja teraz mieszkam w Polsce i przyznaję się że bardzo brakuje mi tej bezpośredniości i mimo wszystko nastawienia pozytywnego włoskiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka