Dodaj do ulubionych

ślub z włochem

23.08.05, 18:01
Czy ktoś móglby mi wytłumaczyć jakie problemy formalne będzie miala Polka,
która na ślubie w Polsce przyjmie wloskie nazwisko męża?
Chodzi mi o problemy formalne z jakimi może sie spotkać we Włoszech.
Bardzo proszę o pomoc!
Edytor zaawansowany
  • linn_linn 23.08.05, 18:11
    Byl juz taki watek. Poczytaj... Jesli bedziesz mieszkac we Wloszech, bedziesz
    musiala i tak uzywac nazwiska panienskiego / sprawy urzedowe, podatki itp. /.
    Ja mam podwojne, ale teraz pozostalabym przy panienskim.
  • luna_19 23.08.05, 18:44
    dzięki, rzeczywiście poczytałam trochę... koszmarna sprawa, trudno mi to
    zrozumieć bo jestem tradycjonalistka i nawet nie wyobrażałam sobie, że po
    slubie bede nosiła nadal swoje nazwisko, tym bardziej,że nie nalezy do
    najpiękniejszych...
    ślub we wrześniu, dokumenty w Polsce juz podpisane, że będę nosiła nazwisko
    męża, a teraz taki dylemat...
    nie wiem co robić... czy jest sens to wszystko odkręcać?
  • linn_linn 23.08.05, 19:03
    Ja bralam slub we Wloszech. Tu sprawa jest jasna: nic sie nie zmienia, a i tak
    mzoesz uzywac nazwiska swojego, podwojnego albo tylko nazwiska meza. Kiedy
    wyrabialam nowe dokumenty w Polsce, powiedziano mi, ze moge zostac przy
    panienskim lub przyjac podwojne. Czyzby sie cos zmienilo?
    W kazdym razie jesli bedziesz mieszkac we Wloszech / a wykluczyc tego nie
    mozna /, w wielu sytuacjach bedziesz musiala uzywac nazwiska panienskiego.
  • luna_19 23.08.05, 19:14
    chyba nic się nie zmieniło, urzednicy jak byli tak sa nadal niedoinformowani.
    mnie urzedniczka USC zapytała w obecnosci przyszłego męża i tłumacza jakie chce
    nazwisko po ślubie, więc oboje stwierdziliśmy, że nazwisko męża. Nie bylo nawet
    mowy o podwójnym nazwisku.
  • linn_linn 23.08.05, 19:44
    Sama mam watpliwosci. Byc moze jest to mozliwe, jesli prawo polskie ta stanowi.
    Nie zmienia to faktu, ze moim zdaniem, lepiej jest pozostac prz nazwisku
    panienskim. Porzadek w dokumentach / nawet stare odpowiadaja nazwisku /, nie
    musisz sie tlumaczyc przy byle okazji dlaczego jest roznica, zeznanie podatkowe
    zgodne z dokumentami... Wierz mi, ze na dluzsza mete takie drobiazgi staja sie
    uciazliwe. Dzisiaj zrobilabym wlasnie tak.
  • luna_19 23.08.05, 21:43
    bardzo dziekuje ci za pomoc, mam teraz nad czym myslec, chociaz czasu nie
    zostalo juz wiele. bardzo mi pomoglas! buziam! pa!
  • viki2lav 24.08.05, 08:15
    ja sie zgodze ze urzednicy sa czasem niedoinformowani, ale takie rzeczy to
    przeciez nie zadna nowosc, mozliwe ze wsrod znajomych nie masz nikogo o
    podwojnym nazwisku i nie dalo ci to do myslenia?

    --
    Co za czasy!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30072
  • dorrit 24.08.05, 09:05
    Moze zapoznaj sie z polska ustawa o aktach stanu cywilnego?
    Sama mowisz, ze urzedniczka zapytala (jak nakazuje procedura), przy jakim
    nazwisku chcesz pozostac - nie narzucala Ci wyboru jedynie nazwiska meza.

    Radze zostac przy nazwisku panienskim, zwlaszcza jesli bedziecie mieszkac we
    Wloszech lub nie wiadomo, gdzie bedziecie mieszkac. Nie bedziesz tracic czasu i
    energii na wymiane mozliwych do wymiany dokumentow i wyjasnianie, podpierane
    urzedowymi zaswiadczeniami tam, gdzie ich wymiana nie bedzie mozliwa.
    Teoretycznie nazwisko wybiera sie w momencie zawierania malzenstwa. Wiadomo, ze
    pracownik USC pyta o to wczesniej, bo wczesniej przygotowuje dokumenty, a w
    czasie slubu odczytuje tylko, ze kobieta pozostaje przy nazwisku tym i tym, maz
    takim i takim, dzieci beda nosic nazwisko to i to... po czym
    podpisujecie "gotowca". Niemniej jednak formalnie masz czas na wybor nazwiska
    do slubu bowiem akt malzenstwa zostaje przez Was i swiadkow podpisany i wpisany
    do rejestru aktow stanu cywilnego w chwile po zawarciu malzenstwa, a nie kilka
    tygodni przed. Po prostu dasz troche wiecej pracy ktoremus z urzednikow, ale
    tym sie nie powinnas przejmowac.
    Przez cale lata moze to byc przydatne. Np. musisz we Wloszech uzyc do czegos
    (np. do ew. pracy) swojego polskiego dyplomu z nazwiskiem panienskim - jesli
    nosisz nazwisko meza, to musisz przedstawic pisemny dowod, ze oba nazwiska nosi
    jedna i ta sama osoba. I tak dalej w kolko przy kazdej urzedowej okazji.
    --
    Non aderisco all'opinione di nessun uomo: ne ho alcune per conto mio.
  • linn_linn 24.08.05, 09:19
    Z czasem nawet zwykle tlumaczenie kolejnemu urednikowi czy osobie proszacej od
    dokument zaczyna byc denerwujace. W sytuacjach mniej formalnych mozna podac i
    tak jedna z 3 wersji: ja podaje nazwisko meza, gdyz Wlochom jest je latwiej
    zapisac. W imieniu obcinaja mi pierwsza litere, ale to i tak lepiej, gdybym
    nazywala sie np. Malgorzata... Kiedy podaje nazwisko panienskie, mam zawsze
    dowod osobisty pod reka.
  • luna_19 24.08.05, 09:34
    dziękuję! zadzwonię do urzędu i zapytam co i jak, najwyżej dzień przed ślubem
    pójdę do urzędu z tłumaczem i podpiszemy te oświadczenia jeszcze raz.
    Nie interesowała mnie sprawa nazwiska, bo myslalam że zostaniemy w Polsce.
    życie różnie się toczy...
    Nie mam dyplomu, bo jeszcze studiuję. Ale macie rację, te zmiany dokumentów,
    tłumaczenie za każdym razem urzędnikowi co i jak może być męczące.
    Dziękuję za pomoc! Jestem wam bardzo wdzięczna!
  • linn_linn 24.08.05, 09:54
    Rozwod tez nikogo przed slubem nie interesuje / co oczywiscie Tobie sie nie
    przydarzy :) /, a potem to juz tylko urzedy, wymiany itp. Nie zmieniajac
    nazwiska mozna wychodzic za maz wiele razy i na dokumentach sie zaszczedzi /
    wyda na adwokata, ale to juz inna sprawa /... A tak jak sie zastanowic: po co
    zmieniac cos co jest nasze, stanowi wazna czesc naszej osoby...
  • luna_19 24.08.05, 10:10
    wiesz dla Polek przywiązanych do tradycji zmiana nazwiska to tak jak symbol
    całkowitego oddania. chociaz mojemu przyszłemu mężowi nie zależy na tym bym
    miała jego nazwisko. jego mama ma nazwisko panieńskie, więc dla niego to
    calkiem normalna sytuacja.
    czy masz doświadczenia związane z rozwodem? jesli to zbyt osobiste pytanie, to
    nie uważajmy tak jakby go nie było.
  • linn_linn 24.08.05, 10:30
    Na szczescie nie mam, ale znam kilka osob, ktore z urzedow nie wychodza...
    A co do calkowitego oddania, nie wiem, jak w Polsce... We Wloszech prawo
    stanowi, ze prawa i obowiazki malzonkow sa rowne. A jak sie przejrzy statystyki
    rozwodowe / polskie i nie tylko /, to cale to oddanie mozna wlozyc miedzy
    bajki...
  • luna_19 24.08.05, 11:19
    ja chyba utknęłam we wcześniejszych epokach...
  • makda 24.08.05, 11:22
    Luna, nie przejmuj sie. :-)
    Jesli poczytalas inne watki, to sama widzialas, ze to zalezy od przypadku.
    Ja mam podwojne nazwisko i zyje. Specjalnych problemow z biurokracja nie mialam
    (wieksze mialam z papierami do slubu). Nikt nie powiedzial, ze cale zycie bede/
    bedziemy mieszkac we Wloszech, wiec ani mi sie sni wybierac nazwisko pod dyktat
    tutejszej biurokracji.
    Co wiecej, chcielibysmy, zeby nasze dziecko nie urodzilo sie we Wloszech, bo
    chcemy mu dac i jemu podwojne nazwisko, a we Wloszech nie mozna (i to jest
    dopiero wczesniejsza epoka ;-)
  • linn_linn 24.08.05, 11:30
    Mozna, Makda, od niedawna mozna... Tez mam podwojne i zyje, ale i tak w wielu
    sytuacjach musze uzywac tylko panienskiego. Zwykle jesli podajesz podwojne, na
    drugi czlon machaja reka... Liczy sie pierwszy... Konia z rzedem temu, ktory w
    takich warunkach uniknie balaganu w dokumentach, zaswiadczeniach itp.
  • makda 24.08.05, 11:34
    Linn, jestes pewna? Juz kiedys o tym pisalas, pamietam, wtedy poszukalam w
    necie i okazuje sie, ze to niestety tylko projekty zmiany KC...
  • luna_19 24.08.05, 11:51
    dziewczyny ślub za 2 tygodnie! Chcę mieć "miesiac miodowy" a nie walke z
    biurokracją! Ale z tego co piszecie to dopiero początek moich zmagań. Też
    mialam problemy z zalatwieniem dokumentów do ślubu, ale w calej tej radosnej
    euforii takie sprawy nie są żadnym problemem. Ale czy tak bedzie zawsze?
  • linn_linn 24.08.05, 14:38
    Luna, spokojnie, z wloska biurokracja to moze dopiero bedziesz miala problemy.
    Miejmy nadzieje, ze nie.
    Moim zdaniem, powtarzam moim:
    1. najlepsza wersja: zostac przy nazwisku panienskim / np. nawet na stare
    dokumenty mozna podrozowac /, wszystko kompatybilne ze wszystkim, swiety spokoj
    2. wersja do przyjecia: nazwisko podwojne / ja mam, ale i tak uzywam wszystkich
    wersji /
    - gdybym miala z kazdym urzednikiem dyskutowac, zeby mi wpisal podwojne
    nazwisko...
    3. wersja najgorsza nazwisko meza, szczegolnie jesli bedzie sie mieszkac we
    Wloszech / a nikt tego wykluczyc nie moze /: tu kobieta jest rozpoznawana przez
    biurokracje po nazwisku rodowym
    Ciekawostka: rozwodka noszaca nazwisko polskiego ex-meza wychodzac we Wloszech
    za Wlocha bedzie miala nadal nazwisko ex-meza / jako dowod oddania mezowi: z
    innej bajki, ale zawsze mezowi /
    Jest czas, zeby podjac decyzje, wiec dobrze sie zastanowic. Mnie i tak wszystko
    jedno...
  • sinceramente 24.08.05, 18:01
    luna_19 nie musisz się przejmować tym, że w USC złożyliście z mężem
    oświadczenie, że przyjmujesz jego nazwisko. Miałam niedawno w rodzinie
    przypadek, kiedy to państwo młodzi w wyniku nacisków rodziców (którzy dopiero w
    trakcie cywilnego dowiedzieli się, że pan młody przyjmuje nazwisko żony)
    zmuszeni byli "odkręcać" całą imprezę. Z tego co pamiętam, w urzędzie
    powiedzieli, że mają bodajże tydzień (od dnia zawarcia ślubu) na wprowadzenie
    zmian... No i pan młody pozostał przy swoim nazwisku.
    --
    Gorsza jest słabość ducha niż ciała
  • linn_linn 24.08.05, 14:41
    Dzieci Alessandry Mussolini nosza jej nazwisko juz od dawna. Nie chodzi zreszta
    o zmiany w kodeksie: okazalo sie, ze Sad Konstytucyjny orzekl legalnosc takiego
    rozwiazania. Dokladnie: nie ma takiego prawa, ktore zabranialoby takiego
    rozwiazania.
  • makda 24.08.05, 15:03
    ..przypadek Alessandry Mussolini jest specyficzny i ona sama wielokrotnie
    opowiadala, jaka batalie musiala stoczyc, zeby nadac to nazwisko dzieciom.
    Udalo sie jej, bo ktorys tam z kolei sad uznal, ze w przypadku nazwisk
    historycznych i arystokratycznych mozna nadac dziecku nazwisko matki.

    Linn: A o ktore orzeczenie chodzi? Bo ostatnie, jakie znalazlam, bylo z 1996
    roku i chodzilo o inny przypadek.
    Sorry, ze draze, ale mnie to b. interesuje..

  • linn_linn 24.08.05, 19:40
    Chodzilo na pewno o orzeczenie z ostatnich lat jesli nie roku. Byc moze nawet
    2005. A Mussolini po prostu sie chciala i byc moze przetarla droge innym...
    Musisz poszukac. Jest tez forum, na ktorym zadaja pytania pracownicy urzedow
    stanu cywilnego, ale musialabym je znalezc...
  • viki2lav 24.08.05, 11:52
    o Linn, ja mam to samo i strasznie mnie to zlosci nastepnym razem (HYHY)zostane
    przy swoim:-)))
    u mnie w pracy nikomu na mysl nie przyjdzie zeby dodac to drugie nazwisko na
    jakimkolwiek dokumencie
    Codice fiscale na szczescie sie nie zmienia bo to by dopiero bylo!
    --
    Co za czasy!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30072
  • makda 24.08.05, 12:06
    Zachodze w glowe, jakie wy straszne problemy musicie miec.
    Bo ja na serio nie mam. TO, ze na CF jest nazwisko panienskie i ze mam w pracy
    mejla tylko z nazwiskiem panienskim (ale to moja decyzja, mam skrocone imie: do
    Magda i nazwisko panienskie, bo krotkie i latwe do wymowienia (latwiejsze niz
    to wloskie) przez obcokrajowcow - pracuje glownie z ludzmi z zagranicy, nie-
    Wlochami).
    Balaganu w papierach nie mam, ale ja moze mam malo papierow?
  • linn_linn 24.08.05, 14:47
    Problemy moga byc, kiedy bedziesz miala tylko nazwisko meza. We Wloszech ono
    nie ma znaczenia, a Ty tak masz w dokumentach. Policz 3 minuty na kazdego
    urzednika, ktoremu to tlumaczysz i zycie plynie... Poza tym nikt nie wie, jakie
    problemy bedzie mial... Np. sprawy spadkowe...
    Majac nazwisko panienskie i tak mozna uzywac wszystkich trzech wersji.
  • makda 24.08.05, 15:05
    Acha. To rozumiem.
  • viki2lav 24.08.05, 16:20
    ok, czas na ploty.
    to kiedy ten slub i gdzie, zaczniemy odliczac i ryz trzeba zamowic
    :-)))))))))))))
    --
    Co za czasy!
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30072
  • luna_19 24.08.05, 18:42
    ślub 10 września!!!!!!!!!!!!!!!!!
    w moim przypadku gdybym chciała podwójne nazwisko to łącznie z miomi dwoma
    imionami wychodzi 30 literek! chyba jednak lepiej zostawić panieńskie! Mimo iz
    nie jest najpiękniejsze, zawsze to coś mojego!
  • linn_linn 24.08.05, 19:41
    No wlasnie... jeszcze pozostaje problem podwojnych imion... Czesto w
    komputerach po prstu sie nie miescimy...
  • bartys3 24.08.05, 19:45
    taa... i wychodzi np. Annairena...;)
  • testardo 24.08.05, 16:52
    nie zmienia sie codice fiscale? czyli masz te pierwsze literki od nazwiska
    panienskiego?
  • testardo 24.08.05, 16:50
    To nie rozumiem, czy nie mozna nosic ze soba zawsze tego dokumentu (czy to akt
    malzenstwa?) poswiadczajacego ze anna kowalska o teraz anna rossi? I gdzie sie
    nie idzie to do tych wymaganych dokumentow ten dolaczac i po sprawie. A moze to
    sie tylko takie proste wydaje? Mi jeszcze do slubu troche brakuje,ale warto
    wiedziec, moje polskie nazwisko mimo ze ladne to bardzo dlugie jest i mi sie
    troszke znudzilo,a wloskie takie piekne :) Po slubie chcialabym tylko jedno
    nosic, wlasnie to wloskie, jakos mi sie wierzyc nie chce,ze az tak to pozniej
    komplikuje zycie.
  • testardo 24.08.05, 16:54
    Aha, skoro temat juz poruszony to chcialoby sie komus napisac krok po kroku co
    trzeba zalatwiac, ajkie papiery i skad, ile czasu sobie na to zarezerwowac w
    przypadku slubow wlosko-polskich zarowno we wloszech jak i w polsce? Zaoszczedze
    sobie czasu a i nie bede musiala za rok czy dwa watku ponownie poruszac ;)
  • makda 24.08.05, 17:22
    Testardo: no offence, ale juz bylo pare razy. Jest tego troche, wiec za bardzo
    mi sie nie chce jeszcze raz pisac.
    A codice fiscale sie nie zmienia nigdy, bo jst na nim wylacznie COGNOME DI
    NASCITA
  • testardo 25.08.05, 01:13
    jasne,ze bez obrazy, leniuch jestem i gdzie sie da szukam drogi na skroty, forum
    cale przeczytalam,ale dawno temu, zatem mogl mi ten watek uleciec z glowy, jako
    wowczas dla mnie nie interesujacy (alez sie sprawy szybko tocza :)), ale z tego
    co pamietam to bylo poruszane w kontekscie problemow jakie ludzie napotykali,a
    nie krok po kroku, no ale, hehe jak trzeba bedzie to dam sobie rade, a najwyzej
    o wsparcie spytam, w koncu nie w takich sytuacjach sobie radzilam:) teraz na
    karku mam kolejny wyjazd, niestety nie na cieple poludnie,lecz na zimna polnoc,
    wiec nie angazuje sie zbytnio. pozdrowka dla tych co mnie znaja osobiscie i
    tych co to swiadkowac mi chcieli a teraz sie nie odzywaja :) jestes tu jeszcze ??
  • linn_linn 24.08.05, 19:44
    Temat procedur byl juz wiele razy omawiany na tym forum... Zajrzyj do starszych
    watkow... Najlepiej jednak zwrocic sie do urzedow stanu cywilnego: niektorzy
    maja tu juz dlugie staze malzenskie ;)
  • funghettino 24.08.05, 17:07
    z noszeniem 'swistka' to pewnie skonczyloby sie tak ze z nim czy bez niego i
    tak trzebaby bylo wszystko tlumaczyc urzednikowi...choc musze powiedziec ze w
    ramach (ewentualnego i przyszlego) slubu wziecie nazwiska wloskiego jest
    kuszace. po pierwsze ladniejsze a po drugie znika problem literowania za kazdym
    razem wszystkim mojego nazwiska, ale...chyba jak juz sie zdecydujemy na slub
    pozostane jednak przy panienskim, i tak w sytuacjach nie-administracyjnych
    mozna przeciez uzyc nazwiska meza, prawda? a omija sie wiele problemow
    urzedniczych...
    --
    I've got a right to be wrong
  • linn_linn 24.08.05, 19:48
    Ja uzywam 3 wersji: podwojnego wlasciwie tylko w Polsce plus w "carta di
    soggiorno" plus korespondencja z Polska / to ostatnie to chyba z
    przywyczajenia /. W codziennych sprawach nazwisko meza / szczegolnie przez
    telefon /. Nazwisko panienskie wlasciwie tylko w dokumentach typu podatki, INPS
    ecc. A zeby bylo smieszniej podwojne tez mozna uzyc w 2 formach Kowalska-
    Bianchi albo Kowalska in Bianchi. 4 wersje.
  • bartys3 24.08.05, 19:20
    najlatwiej przeprowadzic w Polsce... a oto prawdziwa historia:

    moj znajomy Wloch ozenil sie z Polka... po kilkunastu latach ona doszla do
    wniosku ze chce rozwodu... ale zeby nie bylo tak prosto..to slub brali w
    Indiach...byl rejestrowany zarowno w Polsce jak i w Italii..i jak sie
    okazalo.. wystarczylo udowodnic ze jakis czas mieszkali w Polsce..i rozwod
    dostali na jednej rozprawie...sic!tylko ona sie stawila do sadu.. on w tym
    czasie siedzial na Santo Domingo wyslal faks ze sie zgadza na rozwod ..i bylo
    po wszystkim..
  • luna_19 24.08.05, 19:32
    to tak jak wysłanie smsem 3 razy :"rozwodzę się z tobą";jak widać wszyscy
    korzystają ze zdobyczy techniki.
  • bartys3 24.08.05, 19:37
    we Wloszech jest 3 lata separacji najpierw..a nuz sie rozmyslisz..
  • luna_19 24.08.05, 19:42
    póki co to nawet nie moge zaczac odliczac, bo jeszcze nie jestem mezatka.
  • bartys3 24.08.05, 19:44
    nie mialam na mysli Ciebie...to bylo in generale... :)
  • luna_19 24.08.05, 19:46
    wiem! trzeba zachowac choc odrobine optymizmu!
  • bartys3 24.08.05, 18:46
    linn_linn napisała:

    > Z czasem nawet zwykle tlumaczenie kolejnemu urednikowi czy osobie proszacej
    od
    > dokument zaczyna byc denerwujace.

    jak beda chcieli sie przyczepic to i tak to zrobia..;) znam przypadek Polki
    ktora wyszla za Wlocha ..zostala przy swoim nazwisku i nadal pytaja ja o
    permesso..

    i to juz po wstapieniu naszym do wielkiej rodziny ;)

    wyobraz sobie ile ona traci czasu ;)
  • luna_19 24.08.05, 18:51
    masz rację, teraz to mam dylemat! Ale dzięki za różne opinie, o to mi chodziło.
  • linn_linn 24.08.05, 19:51
    A to juz jest odrebny rozdzial... Ja mam problem jeszcze inny: dlaczego po
    wielu latach nie mam obywatelstwa wloskiego. Wszyscy chca miec od razu, a ja
    nie... Niektorym wyglada to nawet podejrzanie... Nie pasuje do powszechnej
    opinii, ze wychodzi sie za Wlocha dla obywatelstwa.
  • luna_19 24.08.05, 19:55
    a ile lat jesteś mężatką?
  • bartys3 24.08.05, 19:58
    ale przeciez i tak w momencie zawarcia malzenstwa dostajesz je automatycznie..
  • linn_linn 24.08.05, 21:16
    Tak wszyscy mysla... Dlaczego mialoby byc automatyczne? Prosisz o nie po kilku
    miesiacach / 3 albo 6 / i czekasz okolo 2 lat na przyznanie.
    Staz 14 lat, jak na malzenstwo mieszane dlugi... W obecnych czasach po prostu
    dlugi.
  • luna_19 25.08.05, 07:21
    a czy od momentu wystąpienia z wnioskiem do przyznania obywatelstwa, trzeba
    mieszkać we Włoszech?
  • linn_linn 25.08.05, 08:34
    Dokladne warunki sa w linku ilPassaporto.it:
    3 miesiace legalnego pobytu we Wloszech lub 3 lata od slubu, jesli mieszka sie
    w Polsce
  • bartys3 25.08.05, 10:05
    nie wiem ..moze dlatego ze byloby prosciej..

    ale oni maja jeszcze wieksza biurokracje niz my..wiec trudno sie dziwic..ze
    jest jak jest...
  • linn_linn 24.08.05, 21:48
    O naszym wstapieniu do wielkiej rodziny nie wszysycy wiedza. Taka np. agencja
    ANSA nie wie:
    local.tiscali.it/puglia/news.php?id=2005-08-19_1044228
    / slowo "extracomunitari" jak widac nadal nam przyczepiaja /.
    Inna sprawa, ze dokumenty na pobyt trzeba miec...
  • aka10 25.08.05, 19:51
    A tak swoja droga,to czy jest jakikolwiek kraj,ktory daje obywatelstwo
    automatycznie?Ja nie slyszalam.Pozdrawiam.
    --
    Powered by Aka.Creative Marketing S.A.
  • linn_linn 25.08.05, 20:25
    Nie sadze. M.in. dletego, ze w niektorych wypadkach mogloby to pozbawic
    obywateli niektorych panstw powrotu do swojego kraju. Prawodawstwa sa rozne:
    jedne kraje uznaja 2 obywatelstwa, inne nie. Nie wpominajac juz o tym, ze mozna
    sobie nie zyczyc takich zmian.
  • bartys3 25.08.05, 10:07
    linn_linn napisała:

    > O naszym wstapieniu do wielkiej rodziny nie wszysycy wiedza. Taka np. agencja
    > ANSA nie wie:
    > local.tiscali.it/puglia/news.php?id=2005-08-19_1044228
    > / slowo "extracomunitari" jak widac nadal nam przyczepiaja /.
    > Inna sprawa, ze dokumenty na pobyt trzeba miec...


    biedactwa ..tak mi ich zal...na jakim oni swiecie zyja...;
  • funghettino 26.08.05, 14:46
    e tam, to normalne jest. u mnie na uniwersytecie pan ADWOKAT tez nie
    wiedzial...zreszta wielu urzednikow nie jest pewnych nawet w kwesturze sie
    zdarzaja tacy...tylko usiasc i plakac
    --
    I've got a right to be wrong
  • luna_19 28.08.05, 12:38
    Mój narzeczony wczoraj pytał o sprawę nazwiska i obywatelstwa w swoim urzędzie.
    odpowiedź urzędniczki:
    -z wnioskiem o nadanie mi obywatelstwa mogę wystąpić po 3miesiacach legalnego
    pobytu we Włoszech (co już poruszałyscie na forum)
    -obywatelstwa nie otrzymam od razu, tylko po 3 latach
    -jezeli na slubie w polsce zmienie nazwisko na jego to do momenu uzyskania
    obywatelstwa wloskiego, w moich wloskich dokumentach bedzie widnialo jego
    nazwisko
    -po uzyskaniu obywatelstwa musze zmienic wszystkie wloskie dokumenty na nowe, w
    ktorych bedzie widnialo moje nazwisko panienskie.
  • makda 28.08.05, 13:04
    - z wnioskiem o nadanie obywatelstwa mozesz wystapic po 6, a nie 3 miesiacach,
    od daty slubu- pod warunkiem, ze jestes zamledowana we WLoszech (chyba, ze sie
    przepisy zmienily)
    - na decyzje o nadaniu obywatelstwa czekasz do 2 lat (nie 3)
    - co do nazwiska po nadaniu obywatelstwa, to nie wiem, acz nie sadze. We
    Wloszech nie ma obowiazku pozostawania przy nazwisku panienskim po slubie-
    wiekszosc pozostaje, ale obowiazku nie ma. Przynajmniej tak mi cus swita w
    glowie- poprawcie mnie, jesli sie myle..
  • linn_linn 28.08.05, 13:16
    Powinno sie czekac do 2 lat, ale znam osobe, ktora czekala dluzej.
    Biorac slub we Wloszech nazwiska w dokumentach sie nie zmienia: nie ma w ogle
    czegos takiego. Mozna natomiast uzywac:
    - nazwiska panienskiego / co robi zdecydowania wiekszosc Wloszek /
    - nazwiska typu Bianchi in Rossi
    - nazwiska Bianchi Rossi
    - nazwiska Bianchi coniugata Rossi / w dowodzie osbistym jest tak, ale
    coniugata Rossi nie wystepuje jako czesc nazwiska, a w oddzielnej rubryce /
    - widzialam w nekrologach Rossi nata Bianchi
    Innych wersji chyba juz nie ma.
    Nie sadze, aby aktem obywatelstwa mozna bylo komus zmienic nazwisko.
    Kiedy bralam slub w Polsce, byly do wyboru 2 wersje: panienskie lub podwojne.
    Jak jest teraz, trudno mi powiedziec.
    Ja radze samo panienskie, z wielu powodow. Nic sie nie zmienia i spokoj w
    kazdej sytuacji, a uzywac i tak mozna jakiego sie chce.
  • makda 28.08.05, 13:36
    Ok, sprawdzilam:
    We Wloszech nie ma jednak mozliwosci przyjecia po slubie nazwiska meza.
    Co do obywatelstwa i czekania:
    TEORETYCZNIE Ministerstwo Spraw Wewnetrznych ma "730 dni" (czyli 2 lata) na
    wydanie decyzji. Najczesciej trzeba jednak napisac odwolanie, inzcej nie wyjma
    twojej teczki z dna szuflady ;-)
  • luna_19 28.08.05, 15:01
    ale to dotyczy slubu w Polsce, a urzedniczce chodzilo chyba o to ze poki nie
    bede miala obywatelstwa wloskiego, w dokumentach bede miala nazwisko meza. bede
    w koncu obywatelka Polski, a polskie prawo mi na to pozwala.
  • linn_linn 28.08.05, 15:51
    Nie chodzi o obywatelstwo, ale o to gdzie bedziesz mieszkala. A nigdy nie mozna
    wykluczyc, ze na jakims etapie zycia w Wloszech... Tu sprawa nazwiska meza
    bedzie ciagla przeszkoda... Nie wiem, jak wybrniesz z tego formalnie, ale i tak
    w wielu sytuacjach bedziesz MUSIALA podawac nazwisko panienskie. Czy chcesz czy
    nie... Podawac znaczy, ze np. w zeznaniu podatkowym bedzie takie a nie inne.
    Nie da sie uniknac roznych nazwisk. Oczywiscie mozna przez cale zycie tlumaczyc
    kazdemu urzednikowi, co i jak, ale z czasem ma sie tego dosc. Ja sama mam dowod
    osobisty na nazwisko panienskie, paszport i "carta di soggiorno" na podwojne.
    Mozna z tym zyc, ale dzisiaj nazwiska bym nie zmieniala i kazdemu to radze.
    A co do rozwodow, jasne, ze nikt nie bierze tego pod uwage. Fakty sa jednak
    takie, ze na 4 malzenstwa wloskie 1 sie rozpada / 2001 rok chyba /. Wskaznik
    dot. malzenstw mieszanych jest jeszcze wyzszy / praktycznie 1 na 3 /. W
    przypadku malzenstw z muzulmanami rozpada sie 4 na 5. Jest to zjawisko czestsze
    niz mozemy przypuszczac. Kiedy przyjechalam do Wloch 15 lat temu osoba w
    separacji to bylo zjawisko typu pies z trzecia noga. W tym roku separuje sie
    kilkoro z moich znajomych. Zreszta jak pozycjecie we Wloszech, zobaczycie.
    Mozna chowac glowe w piasek, ale...
  • luna_19 28.08.05, 16:06
    no wlasnie.....
    my tez nie planowalismy, ze zaraz po slubie zamieszkamy we Wloszech. Mam
    nadzieje, ze nie na dlugo...
    linn_linn, co ja bym bez ciebie zrobila?
    dzieki
  • linn_linn 28.08.05, 16:35
    Dalabys sobie rade tak, jaka ja bez internetu... Teraz to naprawde wszytsko
    jest latwiejsze... A dlaczego nie na dlugo?
  • luna_19 28.08.05, 16:52
    Wiesz, mieszkanie na tej samej ulicy co mamma troche mnie przeraza... zartuje,
    chociaz nie wiem jak to bedzie.
    oboje planowalismy wyprowadzic sie do innego kraju, poki co nic nie wypalilo,
    wiec przeprowadzamy sie do Wloch.
    Co do internetu to masz racje, sama czytam wiele watkow na tym forum, ale moze
    lepiej nie wiedziec co mnie tam czeka...
  • linn_linn 28.08.05, 18:34
    A to rozumiem... Tyle, ze to klasyk... Byly kiedy robione badania i podobno
    wiekszosc Wochow nie przeprowadza sie dalej od domu rodzinnego niz na 1 km.
  • anna.99 24.01.06, 15:05
    Czesc Linn, przeczytalam wlasnie stare posty dotyczace zmiany nazwiska i
    obywatelstwa. Szczerze mowiac co czlowiek czy urzednik to inna wersja.
    Ja slub wzielam we Wloszech i rejestrujac go w Polsce przyjelam wersje
    podwojnego nazwiska. Zmienilam polski paszport a we wloskim Ufficio Anagrafe
    dokonalam tzw variazione anagrafica i nazwisko podwojne mam na wszystkich
    dokumentach wloskich, ktore do tej pory wyprodukowalam: carta d'identit?,
    patente di guida, permesso di soggiorno, libretto sanitario. Przynioslo to
    pewna ulge bo Wlosi
    widzac wymawialny drugi wloski czlon nazwiska od razu zwracaja sie do mnie po
    nazwisku meza, nazwisko polskie mam wyjatkowo klopotliwe. Otrzymalam wlasnie
    obywatelstwo wloskie (po 3 latach i kilku dniach od zlozenia podania)
    i zastanawiam sie nad przyjeciem tylko nazwiska meza, wszystko sprowadza sie do
    zlozenia podania do Urzedu Spraw Obywatelskich i po uzyskaniu pozytywnej
    decyzji do kolejnej variazione anagrafica i wymiany wszystkich dokumentow:
    carta d'identit?, patente di guida etc.
  • linn_linn 24.01.06, 15:13
    Mieszkasz we Wloszech? Nazwiska panienskiego i tak musisz uzywac, wiec po co
    dodatkowe zmiany / takze dokumentow /. Zostan przy podwojnym, a nazwisko i tak
    mozesz podac to, ktore chcesz.
  • anna.99 24.01.06, 21:19
    Tak mieszkam we Wloszech. Sprawe jeszcze przemysle. Mam wyjatkowo trudne
    nazwisko duzo sz i cz. Gdziekolwiek sie udaje moje nazwisko staje sie sprawa
    pierwszoplanowa.
    Ostatnio nawet na sali operacyjnej anestezjolog przed wpuszczeniem mi w zyle
    srodka nasennego koniecznie chcial wiedziec jak to sie wymawia.
    Zastanawiam sie niby gdzie mialabym uzywac panienskiego nazwiska
    gdybym przyjela nazwisko meza. Poprzez wymiane dokumentow, ktorych uzywa sie na
    co dzien ten problem chyba zniknie.
    Nie zawsze jest tak, ze mozna podac nazwisko ktore sie chce.
    W szpitalu trzeba podac tak jak jest w dowodzie osobistym.
    Kiedy robilam badania w prywatnym centrum medycznym i podalam tylko nazwisko
    meza na fakturze zle wydrykowano mi codice fiscale poniewaz ukladal go
    automatycznie komputer na podstawie nazwiska i innych danych.
    A codice fiscale na fakturze ktore chce sie odliczyc od podatkow powinien byc
    poprawny itd itp ale pewnie takich glupich histori sama przezylas na peczki!
  • linn_linn 25.01.06, 09:18
    No wlasnie, chodzi glownie o codice fiscale, podatki itp. Dla fiskusa Twoja
    osoba musi byc jednoznaczna. Tego nie da sie ominac. Musi byc zgodnosc nazwiska
    i innych danych z codice fiscale. Moje nazwisko nie jest trudne, ale z czasem
    fakt, ze tam gdzie innym wystarcza rzucic Bianchi o Rossi, Ty musisz odbyc 5
    minutowa dyskusje, staje sie uciazliwy. Nawet jesli zrobisz spelling nazwiska,
    musisz sprawdzic: ja wylapuje co najmnije 1-2 bledy w nazwisku sredniej
    dlugosci. Ja zwykle podchodze do tego pragmatycznie: zamiast podawac nzwisko,
    wyciagam dowod osobisty do skopiowania / czasem wpisuje je sama /. W sytuacjach
    mniej formalnych podaje nazwisko meza i mam spokoj.
  • anna.99 25.01.06, 10:28
    Ja znam Polki, ktore po przyjeciu nazwiska meza zmienily rowniez codice
    fiscale. Praktycznie problem rozwiazuje dokument z Ambasady Polskiej
    ktory wyjasnia, ze Anna Pszczolka to ta sama osoba co Anna Pszczolka Rossi
    i jej prawidlowe dane wg prawa polskiego to Anna Pszczolka Rossi w wyniku
    mozliwosci wyboru nazwiska po zawarciu zwiazku malzenskiego.
    Ja tym dokumentem zalatwilam varazione anagrafica.
    Na codice fiscale mam Pszczolka-Rossi.
    Zaluje, ze nie przyjelam nazwiska meza zaraz po slubie ale w ostatniej chwili
    uslyszalam - mica sei mia sorella! Aktualnie nie jest w stanie przeliterowac z
    pamieci mojego nazwiska. P.S Pszczolka oczywiscie jest wymyslona.
  • linn_linn 25.01.06, 10:45
    Tyle, ze nikt nie bierze pod uwage ewentualnego rozwodu. Slusznie, gdyz nie
    wychodziloby sie za maz. Nie, gdyz zdarza sie to czesto, a w malzenstwach
    mieszanych jeszcze czesciej.
  • julie_bella2001 26.01.06, 00:34
    Dla mnie jakims dziwactwem jest pozbywanie sie nazwiska polskiego tylko
    dlatego ze jak pisal ktos wyzej chyba anna.99 "jest tak duzo sz i cz" w
    nazwisku ze tak ciezko jest komus wymowic...I co z tego? To juz problem tego
    kogos...Ja swojeho nazwiska sie nie pozbede dla czyjejs wygody.sorry. A poza
    tym ja tak do konca nigdy nie bede "Anna Rossi" Pochodze z innego kraju i nie
    widze powodu dla ktorego mialabym sie jakos od tego odcinac...Ale to moje
    zdanie oczywiscie :-) Pozdrawiam
  • linn_linn 26.01.06, 08:55
    Takze moje, o czym pislam wiele razy. Uwazam, ze w obecnych czasch kobieta
    powinna zachowac swoje i tylko swoje nazwisko. Ja mam podwojne, ale teraz nie
    zmienialabym nic. Nie tylko z powodow biurokratycznych...
  • anna.99 26.01.06, 13:53
    Bella Julie czy mieszkasz na stale we Wloszech?

    P.S Moje nazwisko jest nie tylko trudno wymawialne
    ono jest zwyczajnie niewymawialne,
    nikt we Wloszech nie jest w stanie go wymowic.
    (Moj maz z pamieci go nie napisze, nosi ze soba moja wizytowke)
    W konsekwencji jest przez wszystkich omijane,
    przed slubem zwracano sie do mnie Signorina Anna
    (nawet w sytuacjach bardziej oficjalnych) natomiast
    obecnie w wszyscy zwracaja sie do mnie po nazwisku meza.
    Po prostu funkconuje nazwiskiem meza chociaz do nazwiska rodowego bylam
    bardzo przywiazana i w Polsce zawsze chciala przyjac opcje podwojnego.
  • maialina1 26.01.06, 09:49
    Ja mam francuskie nazwisko i nie spotkalam sie z zadnymi problemami (poza
    wymowa, kazdorazowo trzeba literowac, ehheeh). Jedyne co to musisz oczywiscie
    zarejestrowac zwiazek w POLSKIM urzedzie stanu cywilnego (bedziesz do tego
    potrzebowala ORYGINAL aktu slubu wraz z jego przysieglym tlumaczeniem oraz
    OSOBISCIE musisz sie tam stawic, zadnych rodzicow ani nic w tym stylu nie da
    sie wyslac, nawet za poswiadczeniem notariusza ze maja prawo cie reprezentowac,
    nie ma zadnej opcji, musisz przyjechac osobiscie. Do zalatwiania nowych
    dokumentow tez musisz byc osobiscie.) i wyrobic nowe dokumenty (wyrobia ci je
    na podstawie tego dokumentu potwierdzajacego ze wyszlas za maz, z tymze na jego
    wydanie czeka sie okolo miesiac, wiec jesli mieszkasz we wloszech to sobie
    pojezdzisz troche).
  • pulzara 26.01.06, 10:31
    Wydaje mi sie, ze niekoniecznie trzeba sie stawic osobiscie w usc, by
    zarejestrowac malzenstwo w Polsce

    'Rejestracji malzenstwa mozna dokonac bezposrednio w Urzedzie Stanu Cywilnego w
    Polsce: osobiscie, za posrednictwem najblizszej rodziny, albo innej osoby
    upowaznionej. Jezeli rejestracji ma dokonac czlonek najblizszej rodziny, na
    podstawie Ustawy z dnia 29.09.1986 r. Prawo o aktach stanu cywilnego art. 83 –
    Dz.U. z 2004 r nr 161 poz 1688 nie musi on posiadac pelnomocnictwa wnioskodawcy'

    Zrodlo: www.milanokg.it/article.php?ArticleID=27&SubdeptID=33&lang=1
    --
    Es muss nicht immer Kaviar sein
  • maialina1 26.01.06, 21:53
    Przeszlam przez to niedawno, więc mam świeże doświadczenia.
    Gdybym miala wcześniej ten paragraf co tu wkleilas, to nie bój się, na pewno by
    rodzice postawili na swoim. Niestety, nie wiedzieli (albo może prawo się
    zmienilo) i ja musialam przyjechać SPECJALNIE po to, na jeden dzień :| Totalna
    strata kasy.
  • maialina1 26.01.06, 09:51
    sorry, nie doczytalam, ty masz "w druga strone", ze wychodzisz za maz tu, a
    potem jedziesz do Wloch :) Wszystko tak samo, tylko zalatwiasz we Wloszech. No
    a dokumenty wymienisz w Polsce (jesli masz polskie obywatelstwo - bo wloskie
    dostajesz po dwoch latach, o ile sobie zyczysz), bez zadnego tlumaczenia, bo
    akt slubu bedziesz miec polski.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.