Dodaj do ulubionych

Polska kuchnia

16.05.06, 11:33
... no właśnie... czy polska kuchnia może zachwycić Włochów? Bardzo proszę
napiszcie jakie macie opinie na ten temat... Co takiego polskiego Im smakuje?
Czego nie mogą przełknąc? Wiem... że gusta kulinarne nie zależą wyłącznie od
nacji... ale może wasze obserwacje w tej materii... pomogą mi dokoać wyboru...
Muszę przygotować kolację z polskim jedzonkiem... Nie muszę chyba dodawać, że
chciałabym zrobić wrażenie...
z góry dziękuję
Edytor zaawansowany
  • maialina1 16.05.06, 11:55
    Oj moze moze!
    U mnie juz niejeden obcokrajowiec smakowal polskiej kuchni (moj maz zreszta
    jest french, hehehe). Reakcja zazwyczaj jest taka:
    grzyby - zapach kusi, strach odpycha, ale jak jeden posmakuja to juz sie nie
    moga oderwac
    mak - = narkotyk, przezornie jedza go bardzo malo, a jak zobacza ze innym sie
    nic nie dzieje to dokladaja
    rosol - probuja wyciagnac z niego kluski i jesli na stole lezy widelec to nie
    wahaja sie go uzyc
    barszcz - "zupa z burakow?? przeciez z tego sie nie da zrobic zupy". Barszcz
    jest jednym z tych dan ktore albo sie uwielbia, albo sie go nie znosi. U mnie
    bylo zawsze pol na pol (albo sie nim opychaja do bolu, albo grzecznie i
    dyskretnie odstawiaja na bok w gescie protestu) :)
    pierogi - "oooh, ravioli, li conoscete anche voi?" (ooo, "ravioli", wiec wy tez
    je znacie?)
    bigos - wszyscy jedza i wszyscy lubia
    :)
  • mathylde1 17.05.06, 08:01
    ... no dobrze... polski bigos - to chyba już klasyka, a ja chciałabym zaskoczyć
    moich gości, czymś, o czymś jeszcze nie słyszeli a raczej czego jeszcze nie
    jedli... Wiem, że Włosi, Francuzi przyzwyczajeni są do wyrafinowanej kuchni, ale
    nasza, polska wcale nie jest najgorsza!!!
    Brakuje mi trochę szczegułów, np.: czy we Włoszech są popularne gołąbki (kapusta
    faszerowana), albo placki ziemniaczane? itp.
    pozdrawiam
  • linn_linn 17.05.06, 08:04
    Golabki znaja, placki ziemniaczane powinny im smakowac.
  • maialina1 17.05.06, 08:38
    U mnie placko ziemniaczane jakos sie ie sprawdzaja.
    Za to jesli chcesz ich zaskoczyc, to mozesz podac im kilka typow przygotowanych
    po polsku mies. Wlosi jedza przewaznie mieso (jakiekolwiek) smazone na oleju,
    lub ewentualnie - rzadkosc - pieczony kurczak.
    Moim gosciom zawsze bardzo smakowaly takie rzeczy jak:
    - pieczona ceielecinka w sosie wlasnym,
    - zrazy wolowe,
    - bitki wolowe,
    - miesko kurczacze z rosolu w sosie koperkowym z ryzem,
    - pieczony schab ze sliwka
    - pieczen wieprzowa w sosie grzybowym (jesli jest sezon to w sosie z kurek)
    - kotlety mielone z czosnkiem
    - pulpeciki w sosie "laurowym"

    Wlosi ktorzy u mnie jadali nie mogli sie nadziwic ze na tyle sposobow mozna
    przyrzadzac mieso.
  • linn_linn 17.05.06, 08:39
    Dziwne: Wlosi lubia wszelkiego rodzaju "frittelle", a identycznych nie znaja.
  • magda1306 19.05.06, 16:49
    golabki ok, placki ziemniaczane zjedza, ale nie przepadaja szczegolnie...
    --
    Pozdrawiam serdecznie!
  • magda1306 19.05.06, 16:47
    mak - jak moj maz zjadl w PL taki cieply jeszcze kawalek makowca co mu tesciowa
    narobila - to jak dostal wysypki i alergii tak do tej pory na widok maku
    ucieka, hahahaha
    rosol - bardzo smakuje
    barszcz - ucieka na jego widok, nie chce sprobowac
    pierogi - baaaaaaaaaaaardzo lubi
    bigos - patrz mak i barszcz
    SLODYCZE - maz i cala rodzina moga jesc TONAMI
    --
    Pozdrawiam serdecznie!
  • anna.99 17.05.06, 13:10

    moj maz (wloch) uwielbia:

    polskie surowki: z kapusty bialej, czerwonej, marchewki
    pierogi z miesem
    zrazy zawijane podane z kasza i buraczkami

    UWAGA: nigdy nie namowilam go nawet na posmakowanie barszczu
    co wiecej zaden z wlochow, ktorych znam nie jest w stanie nawet patrzec na barszcz

  • magda1306 19.05.06, 16:54
    zgadzam sie z anna.99

    na barszcz nawet nie chca spojrzec, a co dopiero sprobowac.
    No wlasnie - ale za to moj maz uwielbia zwykla salate zielona z ogorkiem lub/i
    pomidorem lub/i rzodkiewka + smietana i przyprawy. Zajadal sie tym w PL jak nie
    wiem co. Szkoda tylko, ze tu nie ma takiej smietanki jak w PL... :(
    --
    Pozdrawiam serdecznie!
  • marghe_72 17.05.06, 13:21
    moi nie dali rady tknąć:
    bigosu
    barszczu
    tatara (a niby carpaccio mają :)
    marchewki z jabłkiem w postaci surówki do obiadu
    kompotu do obiadu

    ale to młode i głupie było

    zakochali sie natomiasta w zapiekankach :) takich z budki, he

    zazwyczaj bardzo smakuje żurek
    zrazy wołowe
    bitki
    pierogi (ale raczej nie na słodko)..
    no i nasze ciasta
    --
    "stoję na stanowisku, że nouvelle cuisine jest po prostu głupia" N. Ephron
  • tylko-my 17.05.06, 14:17
    Moj "prywatny Wloch" za to uwielbia: bigos, barszcz (az sie uszy trzesa),
    marchewke - rowniez w postaci surowki z jablkiem, kompot nie tylko pija ale
    wrecz zdarza sie, ze sam gotuje;-))))
    I - ciekawostka - rowniez uwielbia zapiekanki z budki!!! ;-))))
  • magda1306 19.05.06, 16:56
    No u mnie tez kompot nie przechodzi... nie wiem dlaczego. Takie to przeciez
    pozywne i bez konserwantow :)

    U mnie natomiast maz zakochal sie w kanapkach OSCARA w (W-wie). Wypomina mi
    codziennie, ze dopiero co bylismy w PL i nawet nie pojechalismy do W-wy......
    na kanapki od Oscara, ahahhaha :)
    --
    Pozdrawiam serdecznie!
  • andrea_w_polsce 17.05.06, 13:45
    Ja nie się licze, bo proces mojej 'polonizacji' jest raczej zaawansowany i
    uwielbiam barszcz...
    ale kiedy są gości z Włoch i gotuje teściowa albo jedziemy do polskiej
    restauracji widze, że normalnie żurek śląski ma duży sukces (ten prawdziwy, z
    jajkiem i w chlebie) i no ociewiście pierogi; poza tym prawie wszystkie rodzaje
    pieczonego mięsa przypadają do gustu. Polska ryba raczej nie bardzo. Należniki
    też są miłe widziany, a na deser sernik albo coś czokoladowego.
    Na wiasi mówiąc, mediolańczycy często są zdumieni z uprzejmości kelnerek w
    restauracjach (szczególnie faceci, kiedy kelnerka jest młodą blondynką z
    długimi nogami..!)

    pa
    A.
  • maialina1 17.05.06, 14:17
    hehehe, Andrea, ten zwrot to jest "nawiasem mowiac" :) bo "nawias" to
    parentesi, wiec "tra parentesi"
    :)
  • andrea_w_polsce 18.05.06, 13:00
    > hehehe, Andrea, ten zwrot to jest "nawiasem mowiac" :) bo "nawias" to
    > parentesi, wiec "tra parentesi"
    > :)
    Są niektórzy błędy, którzy najpewniej będę popełnić do końca życia... oto jeden
    z tych!
    Ale conajmniej wiem, że to znaczy tra parentesi.
    Wiesz jak jest: po egzaminie człowiek już nie ma ochoty się nauczyć, a blędy
    zostają...

    pa
    A.
  • maialina1 18.05.06, 14:00
    eee, i tak niezly jestes!
    :)
    Pozdrawiam!
  • pp17 17.05.06, 15:54
    Andrea, zapraszam na rybę na Kaszuby.Nie było Włocha,który słysząc o "linie w
    śmietanie" który by nie zareagował:la panna e il pesce,ma 6 matto ?
    Ale po skosztowaniu, przy kolejnych wizytach lin jest punktem obowiązkowym
    podróży :))))))))

    pzdr

    Piotr
    --
    proz.com/mykudoz/77921
  • andrea_w_polsce 18.05.06, 12:54
    Załatwione, powiedź mi tylko kiedy i gdzie..!
    Tym bardziej, że mało znam Kaszuby - za daleko z Gliwic.
    (A przecież myślałem, że ty mieszkasz w Rzymie)

    pa
    A.
  • pp17 18.05.06, 13:50
    Jak będziesz się wybierał w okolice 3-miasta daj znać i to zorganizujemy

    pzdr

    Piotr
    --
    proz.com/mykudoz/77921
  • magda1306 19.05.06, 16:59
    U mnie tez NALESNIKI sa uwielbiane no i oczywiscie wszystkie ciasta jak leci o
    PACZKACH nie wspomne :)
    --
    Pozdrawiam serdecznie!
  • cuciolo 18.05.06, 23:31
    Moj maz raz stworzyl danie polsko wloskie przywiozl z wloch jeszcze gdy bylam
    panienka ravioli z szynka chyba barilli . Moja mama przygotowala barszcz. On
    chlup barszcz na talerz do tego ravioli posypal parmezanem ktory przywiozl i
    zjadl ze smakiem
    Przy pierwszej wizycie jak bylismy w Poznaniu zakochal sie w boczku ze
    sliwkami, wszelkiego typu wedlinach, wegorzu wedzonym (uwaga to moze byc to!!
    we wloszech anquilla piekielnie droga) natomiast raz wzial do ust a potem
    odstawil zupe piomidorowa. Skwitowal to jednym zdaniem: Patatina perche hai
    messo l'acqua dentro sugo?
  • maialina1 19.05.06, 08:23
    cuciolo napisała:

    zupe piomidorowa. Skwitowal to jednym zdaniem: Patatina perche hai
    > messo l'acqua dentro sugo?


    Aaaaahahaahahahhaah! :):):)
    dobre! :)
  • linn_linn 19.05.06, 08:54
    Faktycznie: ja od lat robie risotto pomidorowe. Te same skladniki / prawie.
    gdyz dodaje ser /, a konsystencja inna.
  • maialina1 19.05.06, 10:20
    Dajesz tez por, seler i marchewke?
    Bo w pomidorowce sa.
  • linn_linn 19.05.06, 11:30
    Jesli robie z mojego przecieru pomidorowo-warzywnego, tak. Bez selera, gdyz
    tego w moich stronach nie ma.
  • cuciolo 19.05.06, 23:33
    A moze to kwestia ryzu? wszak wlosi maja kilka rodzajow ryzu i heja oddzielnie
    do risotto oddzielnie do salatek
  • viki2lav 20.05.06, 00:03
    to wina pomidorowki:-)))
    moj nie lubi tylko ogorkow (zupe ogorkowa niewiedziec czemu wtrabi:-) )
    i buraczkow. Przepada za kaszanka, i flaczkami tescia!
    --
    Życie na poczekaniu./Przedstawienie bez próby./Ciało bez przymiarki./Głowa bez
    namysłu. Nie znam roli którą gram.Wiem tylko,że jest moja, niewymienna.(W.Sz)
  • mathylde1 19.05.06, 16:23
    No a kasza gryczana... grano saraceno jest polpularne?
    albo tak egzotyczny twór jakim jest kaszanka?
    a może zupa ogórkowa?
    Szukam smaku, który może się Włochom wydać obcy, nieznany... czy to jest
    możliwe?
  • maialina1 19.05.06, 21:25
    Ogorkowa moze sie spradzic.
    Generalnie obcokrajowcy lubia kiszone ogory :)

    Jeszcze mi sie przypomnialo: moj maz uwielbia ZUR! Taki domowy, z jajkiem i
    kielbaska.
  • socka2 20.05.06, 09:08
    moj jeszcze wtedy niemaz na widok barszczu uciekal, a teraz prosi mnie,zebym mu
    gotowala albo jako surowke robila :)
    uwielbia ogorki malosolne i kiszone, maslo, bulki i chleb, slodycze, lody
    soprano
    pozostali Wlosi byli zachwyceni surowkami, ciemnym chlebem, smakowala im zupa
    pomidorowa, pierozki drozdzowe z kapusta i grzybami (raz nadzialam mozarella,
    pomidorami i szynka i pytali, gdzie takie dobre kupilam :)
    kompotow nie lubia, kapusniaku tez nie
    --
    Paula i Franio - moje najukochańsze słoneczka
  • citronella1 30.05.06, 16:48
    Moj maz generalnie nie jest wybredny, ale bigos, pomidorowa, ogorki kiszone,
    kapusta kiszona, koktajl z mleka kwasnego, ziemniaki codziennie do obiadu i
    brak chleba, podawanie drugiego dania na jednym talerzu, no i ten KOMPOT I
    HERBATA ( w mojej rodzinie wloskiej harbate pije sie tylko podczas wysokiej
    goraczki, jako lekarstwo) nie byl w stanie zaakceptowac. Zapiekanki go
    zaciekawily, no i do dzisiaj zostal ich fanem, nie wspominam o gofrach z bita
    smietana:)
    Generalnie wszyscy przepadaja za slodyczami, miesem, wodka i piwem.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka